żabusia Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Prosze pomoc: http://www.dogomania.pl/forum/f1161/pilnie-potrzebna-kasa-na-sterylke-aborcyja-147654/#post13058823 Quote
obraczus87 Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Zajrzyjcie: http://www.dogomania.pl/forum/f16/kundelkowa-skarbonka-147660/ Quote
gagulec Posted September 29, 2009 Author Posted September 29, 2009 Wczoraj sprawdziłam jak piesa reaguje na koty. Przyprowadziłam ją do mnie. Była spokojna, zaciekawiona, zainteresowana. Żadnych objawów agresji. Myślę, że może spokojnie iść do domu z kotem, chyba że ów kot jest agresywny w stosunku do psów. Odzew nadal zerowy. Nie wiem jak pies zachowuje się poza kenelem w domu. Z relacji sąsiadki wynika, że w nocy pies luzem robi w domu demolkę. A ogródek przekopuje -widziałam... Sądzę że dlatego, że jest niewybiegany i rozpiera ją energia. A poza tym ona jest praktycznie cały czas sama. A pies to stadne zwierzę jakby nie patrzeć... od czwartku wracam do pracy zatem sajonara dłuższemu spacerowi :-( Quote
Pegaza Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 gagulec napisał(a):Wczoraj sprawdziłam jak piesa reaguje na koty. Przyprowadziłam ją do mnie. Była spokojna, zaciekawiona, zainteresowana. Żadnych objawów agresji. Myślę, że może spokojnie iść do domu z kotem, chyba że ów kot jest agresywny w stosunku do psów. Odzew nadal zerowy. Nie wiem jak pies zachowuje się poza kenelem w domu. Z relacji sąsiadki wynika, że w nocy pies luzem robi w domu demolkę. A ogródek przekopuje -widziałam... Sądzę że dlatego, że jest niewybiegany i rozpiera ją energia. A poza tym ona jest praktycznie cały czas sama. A pies to stadne zwierzę jakby nie patrzeć... od czwartku wracam do pracy zatem sajonara dłuższemu spacerowi :-( A moze rozmową rozmową i jeszcze raz rozmową wplynac na nia zeby poswiecila jej wiecej czasu:roll: wieczorny spacer polaczony z bieganiem..moze sasiadka tez skorzysta na tym kg zrzuci:evil_lol: i pies bedzie wybiegany i demolki robic nie bedzie.. Quote
obraczus87 Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Nie znam Dzidzi. Ale uwazam, że nie ma co się dziwic, ze jak psa wypuszczaja z klatki to zaczyna abiac - chce pokazac swoja zlosc. Ciekawe czy oni by nie protestowali, gdyby sobie chociaz jeden dzien posiedzieli w klatce?/Moze trzeba sprobowac?? :diabloti: A jak sasiadka reaguje na to, ze to Ty wychodziłas z psem?? Quote
gagulec Posted September 30, 2009 Author Posted September 30, 2009 Wiesz co, D. nie pokazuje złości - ona się cieszy. A poza tym ma mnóstwo energii i potrzebuje stymulacji. Nie można jej ot tak zostawić niewybieganej i niewybawionej. Ech, rozmowy nic nie dają. Pies niszczy = pies do kenela. Na wieczorne bieganie nie ma czasu i nie ma z kim dziecka zostawić... a co sąsiadka na to, że wyprowadzam psa - nooo zadowolona bardzo. Chyba czuje się zwolniona z dłuższych spacerów porannych i wieczornych :roll: Quote
elinka Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 To po co oni w ogóle brali sobie tego psa? Przecież ewidentnie widać, że sunia jest dla nich "piątym kołem u wozu". :shake: Quote
gagulec Posted September 30, 2009 Author Posted September 30, 2009 Wzięli szczeniaka, bo w razie nieznalezienia domków cały miot miał trafić do schroniska. Piesa miała być psem mieszkającym w ogrodzie. Okazało się jednak, że kopie dziury, demoluje roślinki, a (uwiązana na krótkiej smyczy) szczeka. A w domu gryzie różne rzeczy. Więc kenel :roll: Quote
elinka Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 No tak, łykając tabletki leczymy skutki, a nie przyczynę choroby. Dla niektórych taka tabletka to wygodne rozwiązanie. Sunia ostatecznie wylądowała w kanelu. Quote
obraczus87 Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 Ja juz nie wiem jak moge pomóc... :( Quote
gagulec Posted September 30, 2009 Author Posted September 30, 2009 Obraczus87 i tak pomagasz więcej niż bardzo! Dzięki Tobie są ogłoszenia. Dzięki Marice są ogłoszenia. Martwię się tylko że nie ma odzewu... myślałam szczerze mówiąc że łatwiej wyadoptować psa niż kota Quote
elinka Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 Ależ obraczus87, mi nie chodzi o Ciebie tylko o właścicieli Dzidzi. ;) Mój brat też miał kiedyś kopiącego psa w ogrodzie. Zrobił mu budę z niewielkim ogrodzeniem. Kiedy ktoś przebywał w ogrodzie pies był wypuszczany aby sobie pobiegał nie robiąc spustoszeń. Ale codziennie był wyprowadzany na dalsze spacery. Gagulec, może podsuń im ten pomysł z budą i ogrodzeniem? Nie będą musieli trzymać psa w domu, a biedulka nie będzie męczyć się w kanelu. A co mówią o oddaniu psa? Quote
gagulec Posted September 30, 2009 Author Posted September 30, 2009 Ona ma w ogrodzie budę. Niestety nie da się wydzielić wybiegu :( poza tym - szczeka. Nie, ja nie mam siły już gadać. Wszystkie moje argumenty są zbijane: nie mam czasu, nie mam mocy przerobowych, mam małe dziecko, w schronisku byłoby psu gorzej... Dlatego przybyłam tutaj. Co o oddaniu? Najpierw chaiła oddać, potem się rozmyśliła bo dziecko chce żeby piesek został, ale zrobić coś dla pieska to już nie grrrr... Ja zamierzać postawić ją przed faktem dokonanym: mam dom dla psa. Zobaczymy co będzie jak się spacerki skończą... dzisiaj ostatni Quote
elinka Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 Spacerki się skończą, ale stopniowo poznając sprawę wątpię aby zmobilizowało to jakoś znacząco właścicieli Dzidzi do poprawienia psu losu. Dzidzia na tym jeszcze bardziej ucierpi. :-( Jednak może warto spróbować, może to sprowokuje u nich jakieś decyzje? No i nie wiadomo czy oni Dzidzię oddadzą, gdy już znajdziesz jej dom? Musisz ich stopniowo do tego przekonywać. Quote
obraczus87 Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 elina ja wiem, że to nie było o mnie :evil_lol: tylko ja juz więcej pomóc nie mogę, dlatego jest mi przykro :/ Quote
gagulec Posted September 30, 2009 Author Posted September 30, 2009 elinka, problem w tym, że właściciele nie widzą potrzeby poprawiania losu psa. Przcież na głowę nie kapie, miska jest, nie biją :roll: myślę, że jak pies znajdzie dom to się ucieszą że zdjęto z nich odpowiedzialność dzisiaj byłam na szczegolnie długim spacerze, bo musiałam o bankomat zahaczyć, z na naszej wsi to kawał drogi jest. I z przerażeniem stwierdziłam, że piesa bardzo niepewnie czuje się na ulicy. Widać, że jest nieprzyzwyczajona do samochodów i tego co na ulicy w mieście się dzieje. I chociaż nie zaczepia rowerzystów - to jadących na skuterach - owszem :D Quote
obraczus87 Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 [quote name='gagulec']elinka, problem w tym, że właściciele nie widzą potrzeby poprawiania losu psa. Przcież na głowę nie kapie, miska jest, nie biją :roll: myślę, że jak pies znajdzie dom to się ucieszą że zdjęto z nich odpowiedzialność dzisiaj byłam na szczegolnie długim spacerze, bo musiałam o bankomat zahaczyć, z na naszej wsi to kawał drogi jest. I z przerażeniem stwierdziłam, że piesa bardzo niepewnie czuje się na ulicy. Widać, że jest nieprzyzwyczajona do samochodów i tego co na ulicy w mieście się dzieje. I chociaż nie zaczepia rowerzystów - to jadących na skuterach - owszem :D hahaha :) co za agentka z tej Dzidzi. Własnie, problem leży po stronie włascicieli. nie chca się przyjac do wiadomości, że psu jej źle pomimo tego, że ma miskę...ze nie kapie na glowe.. Quote
gagulec Posted September 30, 2009 Author Posted September 30, 2009 bo niektórzy uważają, że to wystarczy jak z dziećmi za przeproszeniem: jedni sadzają przed tv a drudzy tarzają się wspólnie po dywanie... Quote
Marinka Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 Masz rację. Moja sunia mimo tego, że ma już prawie 5 lat domaga się zabawy jakby była szczeniakiem. Rano wstaję o 5 idziemy na minimum 1/2 godzinny spacerek...tak, aby się wylatała...bo do 16 czasami 17 (tak jak dziś do 18) siedzi sama w domu :placz:)...nigdy niczego nie zniszczyła Quote
elinka Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 gagulec napisał(a):I z przerażeniem stwierdziłam, że piesa bardzo niepewnie czuje się na ulicy. Widać, że jest nieprzyzwyczajona do samochodów i tego co na ulicy w mieście się dzieje. I chociaż nie zaczepia rowerzystów - to jadących na skuterach - owszem :D Spokojnie, piesia stopniowo do wszystkiego się przyzwyczai, najważniejsze aby znalazła domek. Mój poprzedni pies, chociaż miejski, też zawsze na wsi gonił rowery, samochody i inne wehikuły. Quote
gagulec Posted September 30, 2009 Author Posted September 30, 2009 ja wiem że się przyzwyczai, musi tylko trafić do odpowiedniego domu, który poświęci jej czas i uwagę... w sumie to ja nie miałam pojęcia do końca kwietnia br że piesa w tym kenelu; wyszło zupełnie przypadkiem jak zaoferowałam się do wyprowadzania suczki na spacer kilka dni po sterylce... :crazyeye: takie oczy miałam... powiedziałam sąsiadce do słuchu, ta pokiwała głową i jak w końcu latem zdobyła się na zostawienie piesy na noc luzem to piesa w drobny mak załatwiła plastykową miskę i coś jeszcze cytuję: "nie wiem co" :roll: Quote
pidzej Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 Jeju... a jak ma się zachowywać skoro cały dzień spędza w klatce. Pewnie większość psów na wolność zareagowałabyh tak samo... jaka to dzielnica? może ktoś z dogo mieszka w pobliżu i moglby wyjsc z suczką, chociaż pewnie obce osoby dla wlascicielki to byloby juz za wiele...? Quote
Marinka Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Odnowiony po raz kolejny cafeanimal.pl: Dzidzia- kto da Jej prawdziwy domek??? - psy - oddam zwierzaka do adopcji - Ogłoszenia - Zwierzaki na CafeAnimal.pl Quote
gagulec Posted October 4, 2009 Author Posted October 4, 2009 Marinka, dziękuję raz po raz kolejny! Wczoraj widziałam D. w domu w kagańcu. Dzisiaj w ogrodzie też w kagańcu. Mam nadzieję, że to znak, że nie siedzi już w kenelu i namordnik ma służyć niegryznieniu. Mam nadzieję, że nie znaczy to, że piesa siedzi w kenelu w kagańcu żeby nie szczekała... zapytam, bo inaczej się nie dowiem :roll: Namordnik jest materiałowy i umozliwia zanurzenie języka w wodzie... ale kurczak - przecież nie rozwiązuje problemu :roll: Quote
obraczus87 Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 gagulec zapytaj sie koniecznie. Bo jeśli ona siedzi w kagancu w kenelu to :angryy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.