Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 301
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ankieta ponoc byla wyslana, ale co dalej?

wkleje za zgoda Yv1958 odp. z PW dot. zachowania husky do innych zwierzat:

Alez skad! Rasel, tak ma na imie nasz kochany husky-malamut /bo to jest mieszanka/, kocha koty!
Z tymi psami, to jest tak: te zwierzaki, ktore sa w domu husky traktuja jak czlonkow rodziny, natomiast faktem jest, ze to obce juz nie. Kiedy urodzily sie malusie koteczki Rasel od razu uznal je za "swoje":smile:. Kiedy przychodzi do nas w odwiedziny, to chce sie bawic z moimi dwoma kotami, ale one sie go bardzo boja.Nie ma w tym psie zadnej agresji!
To szalenie kochane, lagodne psy. W Bieszczadach jest malzenstwo, ktore ma husky i uzywa do zaprzegow.Przyjezdzaja z nimi na polnoc Norwegii. To jest malzenstwo biologow, ktore swietnie znaj psychike tych psow. Jakby co, moge zapytac o ich telefon. To strasznie fajni ludzie.

probowalam 2 razy podeslac link do watku i nie udalo mi sie, moze ktos podeslac, bo obiecalam, plissss

Posted

Czuje sie zaproszona przez beataczl.

Przeczytalam watek.

W calej tej sprawie brakuje jak do tej pory jednej najwazniejszej rzeczy: WIZYTY PRZEDADODPCYJNEJ! TU ZGADZAM SIE Z ESFLY, ze husky JEST RASA SZCZEGOLNA.!
Nie zgadzam sie jednak z Esfly, ze jest rasa dla "masochistow"!
Az tak zle nie jest:-)
Ten pies wymaga osoby zrownowazonej, raczej stanowczej, konsekwentnej i takiej, ktora jest w stanie zapewnic psu bardzo duzo ruchu, bardzo!! Samo przebywanie psa na podworku, to za malo! Jednak to tysiac razy lepsze, niz przebywanie w schronie!
Te psy sa stworzone do wysilku! Wiecie, ze one moga pokonac dziennie trase 150 km?
Lubia ucieczki, pomimo przebywania w cudownych domach. Swietnie sie podkopuja!!.
Zle znosza zycie w malych mieszkaniach, poniewaz bardzo mecza sie w wyzszych temperaturach.Przeciez one na Polnocy Norwegii spia na sniegu! KOCHAJA TO!
Malzenstwo biologow, ktorzy maja ogromne doswiadczenie z tymi psami /maja psie zaprzegi/, moze pomoc osobie, ktora chce adoptowac takiego psa w uswiadomieniu, jakie on ma potrzeby, wymagania.
Moge pisac tylko o znanym mi Raselu, ktorego mamy w rodzinie. Blant przebywa juz tak dlugo w schronisku, ze mogly dojsc jakies wypaczenia osobowosci, z ktorymi tez przyszly wlasciciel musi sie liczyc.
Zapytam, czy moi znajomi nie wzieli by go do siebie, ale absolutnie nic nie moge obiecac.
Wiem tylko, ze sa bardzo kochani, zyczliwi i odpowiedza na kazde pytanie. Maja ogromne doswiadczenie.
Opiekuja sie chorymi, dzikimi zwierzetami w Bieszczadach.

Mam taka propozycje dla Pani, ktora chce psa adoptowac,/jezeli w ogole jeszcze chce/, zeby napisala do mnie na priv.
Moge do tej Pani zadzwonic, porozmawiac, podac telefon do znajomych, ktorzy powiedza na pewno, jak wprowadzic psa do domu, w ktorym sa juz inne zwierzatka.

Tak na marginesie, to zle sie stalo, ze ta rasa psow "przywedrowala" do Polski.
One powinny zyc tu, gdzie jest chlodny klimat i surowe zimy. Ludzie biora je do domu, jak "zwykle psy", bo maja takie ladne niebieskie oczy, bo takie sliczne, jak malutkie, a niestety nie zdaja sobie sprawy, jakie to wyzwanie, taki pies, jak husky, czy malamut.
Smutne to bardzo.
Strasznie mi zal Blanta.
Bede pytac.

Mam nadzieje, ze nikogo nie urazilam.

Posted

Yv1958 napisał(a):
Czuje sie zaproszona przez beataczl.

Przeczytalam watek.

W calej tej sprawie brakuje jak do tej pory jednej najwazniejszej rzeczy: WIZYTY PRZEDADODPCYJNEJ! TU ZGADZAM SIE Z ESFLY, ze husky JEST RASA SZCZEGOLNA.!
Nie zgadzam sie jednak z Esfly, ze jest rasa dla "masochistow"!
Az tak zle nie jest:-)
Ten pies wymaga osoby zrownowazonej, raczej stanowczej, konsekwentnej i takiej, ktora jest w stanie zapewnic psu bardzo duzo ruchu, bardzo!! Samo przebywanie psa na podworku, to za malo! Jednak to tysiac razy lepsze, niz przebywanie w schronie!
Te psy sa stworzone do wysilku! Wiecie, ze one moga pokonac dziennie trase 150 km?
Lubia ucieczki, pomimo przebywania w cudownych domach. Swietnie sie podkopuja!!.
Zle znosza zycie w malych mieszkaniach, poniewaz bardzo mecza sie w wyzszych temperaturach.Przeciez one na Polnocy Norwegii spia na sniegu! KOCHAJA TO!
Malzenstwo biologow, ktorzy maja ogromne doswiadczenie z tymi psami /maja psie zaprzegi/, moze pomoc osobie, ktora chce adoptowac takiego psa w uswiadomieniu, jakie on ma potrzeby, wymagania.
Moge pisac tylko o znanym mi Raselu, ktorego mamy w rodzinie. Blant przebywa juz tak dlugo w schronisku, ze mogly dojsc jakies wypaczenia osobowosci, z ktorymi tez przyszly wlasciciel musi sie liczyc.
Zapytam, czy moi znajomi nie wzieli by go do siebie, ale absolutnie nic nie moge obiecac.
Wiem tylko, ze sa bardzo kochani, zyczliwi i odpowiedza na kazde pytanie. Maja ogromne doswiadczenie.
Opiekuja sie chorymi, dzikimi zwierzetami w Bieszczadach.

Mam taka propozycje dla Pani, ktora chce psa adoptowac,/jezeli w ogole jeszcze chce/, zeby napisala do mnie na priv.
Moge do tej Pani zadzwonic, porozmawiac, podac telefon do znajomych, ktorzy powiedza na pewno, jak wprowadzic psa do domu, w ktorym sa juz inne zwierzatka.

Tak na marginesie, to zle sie stalo, ze ta rasa psow "przywedrowala" do Polski.
One powinny zyc tu, gdzie jest chlodny klimat i surowe zimy. Ludzie biora je do domu, jak "zwykle psy", bo maja takie ladne niebieskie oczy, bo takie sliczne, jak malutkie, a niestety nie zdaja sobie sprawy, jakie to wyzwanie, taki pies, jak husky, czy malamut.
Smutne to bardzo.
Strasznie mi zal Blanta.
Bede pytac.

Mam nadzieje, ze nikogo nie urazilam.


Rozumiem, że masz szpica, że piszesz że małe mieszkanie dla husky to katorga? Mój co prawda mieszka ze mną w domku, ale znam mnóstwo właścicieli husky, którzy mieszkają w blokach i nie ma różnicy. Te psy znoszą temperatury tak jak inne o grubszym futrze. Ten pies nie tyle potrzebuje ogrodu, co właściciela, który go wybiega i zmęczy, porządnie zmęczy.

Z tymi 150km też przesadziłaś zdecydowanie.

Co do stwierdzenia, że to rasa dla masochistów - to był żart. Przeczytałam to kiedyś w jakiejś książce i powtarzam jak chcę się pośmiać.

Posted

Yv1958 napisał(a):
No i po co te zlosliwosci? Nie, nie mam szpica....


To był nie pierwszy i zapewne, nie ostatni post Esfly napisany w jej stylu (czyli albo niegrzeczny, albo złośliwy... :shake:) Więc się nie przejmuj ;)

Posted

http://tylko-husky.bloog.pl/?ticaid=6ac38 Ciekawostka:

"Chyba wszyscy słyszeli historie jak to zimą 1925 roku w Nome wybuchła epidemia dyfterytu, a ludziom była niezbędna surowica. Waruni klimatyczne - temperatura poniżej - 50 stopni C, burza śnieżna (blizzard), wiatr wiejący z V=100 km/h, mimo to 27 stycznia ruszyło z Nenana do Nome 20 maszerów (m.in Leonard Seppala, Pete Olesn, Gunnar Kasson) prowadzących 160 psów. 2 lutego psy pociągowe, po przebiegnięciu 1100 kilometrów w ciągu pięciu i pól dnia dowiozły szczepionkę dla chorych. Jako pierwszy do celu dotarł zaprzęg Kassona. Dla upamiętnienia tego zdarzenia oraz odwagi i wytrzymałości psów,w szczególności lidera zaprzęgu Kassona - Balto, w nowojorskim Central Parku postawiono pomnik psa Balto a na nim tabliczkę z dedykacją - "Dedykowane nieposkromionemu duchowi psów pociągowych, które zimą 1925 roku przebiegły sześćset mil przez śnieg, zdradliwą wodę, arktyczną zamieć, aby dowieźć szczepionkę z Nenana do dotkniętego epidemią Nome. Wytrzymałości, Wierności, Inteligencji "

Posted

agnieszka32 napisał(a):
To był nie pierwszy i zapewne, nie ostatni post Esfly napisany w jej stylu (czyli albo niegrzeczny, albo złośliwy... :shake:) Więc się nie przejmuj ;)


Dziekuje Agnieszko, tak na prawde, to jestem typem, ktory bardzo sie przejmuje.

Posted

Yv1958 napisał(a):
Dziekuje Agnieszko, tak na prawde, to jestem typem, ktory bardzo sie przejmuje.


Zupełnie niepotrzebnie ;) Na takie złośliwości trzeba się po prostu uodpornić, albo... odpowiedzieć równie złośliwie :diabloti:, jednak nie każdy chce, czy potrafi takim być...

Posted

Nie chciałam dopiec Tobie Yv1958 a po prostu mam dość komentarzy w stylu "husky się męczy w bloku" bo to tylko gadanie ludzi, którzy nie znają rasy. To tak jakby pisać, że każdy bullowaty to zabójca, żaden jamnik nie znosi dzieci itd.

Posted

[quote name='Estrella']że schronisko go komuś wydało?[/QUOTE]
tak został adoptowany nie wadomo kto a szkoda bo chciałam by koko go zaadoptowała :(
no chyba ze to koko pojechała po niego ale wątpię

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...