some Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 jutro coś napiszę więcej bo niestety już na dziś sił mi nie wystarczy... do koko 251: znalezienia stałego domu dla chociażby jednego psiaka ze schronu to niesamowity sukces i nieopisana radość - i ogromne brawa i podziękowanie dla adoptujących. ale... jako ludzie dorośli i odpowiedzialni obawiamy się tego co najgorsze- zwrotu psa jak zabawki. a tak niestety nie jest. powrót do schronu to istna trauma dla tego zwierzęcia a my nie możemy pozwolić na to, by takie sytuacje się zdarzały. jeśli podejmujemy się oddać go do adopcji to "zbadanie gruntu" ( w szczególności przy psach rasowych, które posiadają określone cechy charakteru) jest podstawą. także prosimy uszanuj to, ze chcemy zapewnić pieskom stały dom a nie dom na jeden tydzień. i badanie reakcji psów na inne osobniki i obawy jeśli okaze sie inaczej niż wszyscy bysmy tego chcieli są jak najbardziej uzasadnione. pies to nie ZABAWKA którą można brać i zwracać jeśli się nie sprawdzi. i nikt nie ma do Ciebie żadnych pretensji. jesteśmy szczęśliwe i wdzięczne- uwierz mi. i takich osób jak Ty nam najbardziej brakuje. ale odpowiedzialności przy tym też niestety nie może zabraknać. chodzi tylko o dobro tych istot, które są tak od nas zależne... Quote
koko251 Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 Witam ,w sumie macie troche racji nie miałam doczynienia z hasky ale to nie znaczy ,ze nigdy nie miałam psa,czytalam posty ,ze nawet nie przyjade do szczecina zeby poznac blanta uwierzcie ze bardzo bym chciała jezeli mi sie uda bede na poczatku sierpnia i mam pytanie ile pieniazków trzeba na transport? Quote
blacky. Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 Esfly napisał(a):Ktoś napisał babce, że jeśli sama przyjedzie do Sz-na to wtedy będzie mogła go adoptować? Esfly, jeśli się nie mylę, to chyba źle zrozumiałaś mój post. Albo nie chodzi Ci o mój. Ja napisałam w tym temacie że jakby ktoś sobie poszedł do schronu sam z siebie mając w domu kota i świnkę morską to nikt by nie sprawdzał tego... po prostu ktoś sobie by poszedł i adoptował. Ale my na szczęście na dogo mamy wizyty przed i po adopcyjne ;) I nie tylko Quote
blacky. Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 koko251 napisał(a):ile pieniazków trzeba na transport? Witam koko251. Któraś cioteczka pisała że ok. 400 zł. Ale to też zależy od samochodu... Quote
Esfly Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 Blacky - nie nawiązywałam do żadnego z postów. Koko - nie zniechęcam, ale ostrzegam. Husky to nie jest zwykły pies. Mając psa musisz myśleć jak pies, mając husky - zaczynasz myśleć jak wilk. Tak mówi się wśród ludzi, którzy uwielbiają tą rasę. Zaczynając od innego zapachu, takiego niekoniecznie psiego a kończąc na tym, że są cwańsze niż inne psy i cholernie, wręcz kocio niezależne. Gdzieś wyczytałam, że husky to pies dla masochistów i ziarno prawdy w tym jest niestety. To, że nikt nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności za Sky jeśli zapoluje na Twoje zwierzaki nie jest w Ciebie wymierzone i w jakąś "nieodpowiedzialność" a raczej w to, że w Szczecinie jeśli pies wyjdzie na TOZ ze schroniska (czyli bezpłatnie) to nie ma już do niego powrotu. A nie stać nas na hotelowanie, domy tymczasowe też są zapchane. Quote
koko251 Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 to moze poradzicie mi co mam zrobic zeby był wilk syty i owca cała:p Quote
Esfly Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 Na początek wypełnić ankietę, którą dostaniesz od babeczek od husky ;) Quote
bbgm Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 W sobotę jedziemy z kuną do Łomży na wizytę.Myślę,że wiele wątpliwości się wyjaśni i zapanuje tu lepsza atmosfera;) Quote
Daga&Maks Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 to będziemy czekać niecierpliwie co z tego wyniknie Quote
bbgm Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Niestety wystąpił problem -mam bardzo chorego rottka,którego w sobotę rano muszę zawiezć do lecznicy na kolejne zastrzyki a ta jest czynna od 10:-(.Zajadę jutro do lecznicy i zapytam czy dostanę lekarstwa,które ma dostać pies do domu.Nie pomyślałam o tym wcześniej:oops: Quote
Estrella Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Nie przejmuj się, zdrowie naszych podopiecznych jest najważniejsze. Koko na pewno zrozumie jeśli trzeba będzie przełożyć wizytę. Quote
blacky. Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Popieram cioteczkę wyżej - zdrowie pupili najważniejsze... Idę podbić bazarek książkowy :) Quote
koko251 Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 Hej wysłałam ankiete,opowiedzcie mi o Blancie Quote
kamilqax95x Posted July 30, 2010 Author Posted July 30, 2010 Cześć ciotki :) widzę ze sporo namieszałam Blant jest tajemniczy i skryty. Jak sie do kogoś przywiąże to jest pieszczochem i najlepszym przyjacielem, ale do tego trzeba mu poświecić czasu (wiem to ze swoich "relacji" z nim ) często się zastanawiam czy go ktos nie skrzywdził przed schroniskiem bo samo to ze tam trafił to już koszmar ale strasznie trudno jest mu zaufać Quote
kamilqax95x Posted July 30, 2010 Author Posted July 30, 2010 koko251 napisał(a):jak trafił do schroniska? jako bezpański pies prawie 2 lata temu nic o jego wcześniejszych losach nie wiadomo może nie zauważyłam ale co zrobisz jak Blant nie dogada się z z twoimi pupilami ?? bo nie możesz przewidzieć co zrobi Blant ja może w przyszłym tygodniu pojadę do niego porobię zdjęcia ale nie jestem pewna na 100 % czy coś mi nie wypadnie ... Quote
koko251 Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 cały czas o ty mysle,na 100% chcę adoptowac Blanta,zbieram pieniadze na transport przynajmniej połowe chce dozucic,na pewno blant nie bedzie zostawal sam w domu ze zwierzakami,duzo przebywam na podwórku wiec bedzie cały czas ze mna,moj kotek chodzi własnymi sciezkami w domu tylko zje i sie zdrzemnie i se idzie swinka ma klatke wiec moze jej nie dorwie Quote
beataczl Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 moze ta swinka moglaby byc w pokoju, gdzie Blant nie mialby dostepu, zamkniete drzwi na przyklad i tam by nie wchodzil wcale, nie uczyc go tam zagladac. Taka swinka nawet jak zobaczy nagle psa , ktory jeszcze np. drapie w klatke, czy szczeka to moze zawalu dostac, jak bedzie do niej Blant zagladac,....:-( rozdzielic swinke i Blanta definitywnie, ja bym nie ryzykowala...:shake: Quote
blacky. Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 Popieram beataczl rozdzielić Blanta ze świnką, z kotem izolować i poznawać codziennie po trochu... Dużo nie poradze bo nie wprowadzałam nigdy psa do domu gdzie był kot... Quote
some Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 ale nie będzie to dla Pani po pewnym czasie zbyt męczące? jesteśmy tylko ludzi i każdemu może zdarzyć się o czymś zapomnieć Quote
koko251 Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 nie nie bedzie meczace miałam kiedys owczarka to dopiero była "bestyjka"w zaden sposób nie szlo nad nim zapanowac on miał swje zasady ja swoje ale sie dogadalismy :)i był u mnie od szczeniaka Quote
kamilqax95x Posted July 30, 2010 Author Posted July 30, 2010 mój pies znienawidził koty podczas spaceru kiedy robił spokojnie kupkę a kot go znienacka zaatakował i podrapał w zadek .... jak wystrzelił.... jak on wystrzelił to musiałam go gonić i wołać by się zatrzymał.... po tym wydarzeniu zauważyłam 2 miesięczna kotkę dzikuskę na podwórku i jak można ją było tak zostawić na pastwę samochodów psów i zwyrodnialców oraz sadystów z mojego podwórka lub widzieć ją jak obgryza pod śmietnikiem kość na której nie ma odrobiny mięsa :( a ze był marzec zimno i miałam kurtkę to polowałam na nią dobre 3 dni i w końcu udało się oczywiście bez zgody rodziców ... mój pies mało jej nie zjadł ale po kilku miesiącach nie wchodzili sobie w drogę.... potem Kicia (oryginalne imię :D) miała pierwszą ruje więc nie odstępowali siebie na krok zboczeńce:evil_lol: ale moja mama ich też ie odstępowała bo jak to pies tak może :eviltong: potem w wakacje zaczęłam przychodzić do taty do schroniska i na następne wakacje podrzucili ludzie kotkę szylkredkę i oczywiście taki pieszczoch też nie mógł być w schronisku w tym stresie więc też bez zgody ją przyniosłam .... Kicia ją atakowała a Timek tak jak było z Kicią chciał ją zjeść ale też się przyzwyczaili po paru miesiącach .... na początku (tak było w przypadku dwóch kotów) były w 1 pokoju miały tam miski, kuwetę, zabawki itd. ale były pod moją kontrolą też wypuszczane by się oswoiły ... i teraz jest wszystko elegancko cacy :p ale żem się rozpisała :lol: Quote
blacky. Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 Kamila, zmień tytuł że zbieramy na transport na trasie Szczecin-Łomża-Szczecin Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.