Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 301
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kamilqax95x napisał(a):
a kto go zawiezie bo nie doczytałam ...

Nie powiem Ci dokładnie, ale jest osoba chętna która jeździ często na tej trasie. Nie powiem dokładnie po nie pamiętam... skleroza

Posted

Jeśli dobrze zrozumiałam, to koko chce przyjechać po Blanta do Szczecina i weźmie go na siebie. Tylko trzeba zebrać pieniądze na paliwo - część koko sama opłaci.
Ale mogłam źle zrozumieć, jak koko wejdzie na dogo, to potwierdzi moje słowa lub też zaprzeczy.
Ale jeśli nie byłoby transportu, to ja mogę skontaktować się z p.Arkadiuszem, który często jeździ na długich trasach.

Posted

Hej niestety nie mam transportu ale tez szukam,dałam ogłoszenie narazie cisza:(,a czy wiadomo jak Blant zachowuje sie w samochodzie czy juz jezdil samochodem?

Posted

koko251 napisał(a):
Hej niestety nie mam transportu ale tez szukam,dałam ogłoszenie narazie cisza:(,a czy wiadomo jak Blant zachowuje sie w samochodzie czy juz jezdil samochodem?

niewiadoma dlatego bedzie jechał w klatce ( o ile TOZ nam pożyczy ale oni pożyczają :) )

Posted

Zawsze się czepiam, więc przyczepię się i tutaj.
Robicie zbiórkę na transport, bo jak mniemam Koko na transport nie stać.
Nie wiem, czy jest jakikolwiek sens tego, bo co jeśli pies zachoruje? Też bazarek i dopiero potem leczenie?
Pies w dzisiejszych czasach to spory wydatek, szczepienia, witaminy, dobra karma... A choroba psa... Mojego Szafirowatego pochłonęła ok 1000zł. Samo leczenie. Potem specjalistyczna karma i kontrole to kolejna kasa.

Tak - jestem wredna, złośliwa i bombarduję pomysł wysłania psa do domu daleko. Tak już mam, kiedy czuję, że to zły pomysł.
Bo nie chodzi o to, żeby psa na siłę ze schronu wypchać a o to, żeby znaleźć mu dom w którym zostanie do końca i właścicieli, którzy nie tylko w zdrowiu się nim dobrze zaopiekują.

Posted

Esfly napisał(a):
Zawsze się czepiam, więc przyczepię się i tutaj.
Robicie zbiórkę na transport, bo jak mniemam Koko na transport nie stać.
Nie wiem, czy jest jakikolwiek sens tego, bo co jeśli pies zachoruje? Też bazarek i dopiero potem leczenie?
Pies w dzisiejszych czasach to spory wydatek, szczepienia, witaminy, dobra karma... A choroba psa... Mojego Szafirowatego pochłonęła ok 1000zł. Samo leczenie. Potem specjalistyczna karma i kontrole to kolejna kasa.

no ja za moja kotke zapłaciłam za samą operacje 1000 zł (i to po znajomości) + leczenie i karma(ok.700 zł) i musiałam się liczyć z tym że jak kot operacji nie przeżyje (tfuu, tfuu) to i tak będę musiała to zapłacić

Posted

Wiesz co dziewczyno!!! co ty myslisz ze biore psa bo mam taką zachciankę a jak mi sie nie spodoba lub nabroi w domu to go wyrzuce?!Albo (odpukac)zachoruje to nie bede go leczyc? zastanów sie co piszesz ja nie mam 17 lat tylko 29 i wiem co to znaczy odpowiedzialnosc!!!!Najpierw piszecie ze nawet nie dorzuce sie do transportu,jak powiedziałam ze sie dorzuce to tez jest zle bo czezmu nie całosc!Nie wiem o co ci chodzi chciałam adoptowac Blanta ,piesek jest przepiekny i zakochałam sie w nim od pierwszego wejrzenia ,a tu wszyscy są na NIE,ok kłócić sie nie mam zamiaru i czytac nono stop czegos nowego na mój temat i chciałam dodac ,ze tez szukałam transportu i gdybym znalazła sama z Łomży kogoś to za transport sama bym zapłaciła ale tak samo wam jak i mi jest trudno znalezc kogos kto jedzie do szczecina .Przepraszam za kłopot!

Posted

przepraszam ale nie zauważyłam tego co podkreśliłam...
[quote name='Esfly']
Robicie zbiórkę na transport, bo jak mniemam Koko na transport nie stać.


[quote name='koko251']zbieram pieniadze na transport przynajmniejpołowe chce dozucic,

... a Esfly nie zauważyła postu Koko, choć bardzo szanuje Cię Esfly ale to że tak się czepiasz na każdym kroku Koko jest nie na miejscu, choć troszeczkę też Cie rozumiem bo chcesz dla psa ja najlepiej (przynajmniej ja to tak odbieram) ale nie dajesz Koko nawet szansy i widzisz to pesymistycznie ze się nie uda moim zdaniem (po wypowiedziach Koko i na tym jak jej zależy na Blancie) dom bedzie dobry, ale coś mi się zdaje ze już jest stracony:-(

Posted

Z wcześniejszych Twoich postów wynikało, że nie stać Cię na opłacenie transportu, więc z czego opłaciłabyś leczenie psa, które może okazać się bardzo kosztowne ?

Zrozum Esfly, ona martwi się o przyszłość Blanta.

Posted

Po lekturze tego wątku raczej jego części widzę ,że bardzo nie chcecie oddać psa koko. Jak tak będziecie z każdym postępować to adopcje staną obym się myliła. Ja gdyby mnie się tak czepiano to bym zrezygnowała i niech pies idzie do schronu i tyle niech siedzi tam do końca swoich dni bo forum nie ufa ,że kogoś będzie stać na psa.. Sory za sarkazm, ale tak to wygląda z mojego punktu widzenia.

Posted

Ja się adopcją psa miałam zająć, gdyby była przez TOZ, na poczekalni jest mój numer telefonu, to ja byłam ostatnią osobą, z którą Sky był na spacerze. Poza tematem - prawie mnie i koleżankę wtedy ugryzł, bo nie wiedział, jak ma się zachować jak mu chciałyśmy smycz zapiąć.
Tutaj wyrażam tylko opinię, które nie muszą być wzięte pod uwagę przez kierujące adopcją.

Tak - jestem sceptyczna co do adopcji na odległość, kiedy nie zna się rasy. To MIX HUSKY ludzie, pies który nie nadaje się dla każdego. Mam za sobą nieudaną adopcję hasiora ze schronu do ludzi, którzy wydawali mi się idealni, ba - do pierwszej ucieczki psa sprawiali wrażenie cudownych, zakochanych w psie opiekunów, których nie przeraża nawet to, że pies jest agresywny w stosunku do innych psow, a po 3 miesiącach pies wylądował w schronie, porzucony i znów musimy mu szukać nowego miejsca.

Mam haszczaka w domu, to któryś pies z kolei u mnie i gdyby nie to, że mój chłopak ma hasiorzycę od kilku lat i mam cały czas kontakt z ludźmi, którzy znają się na rasie, pewnie ani ja, ani moja rodzina nie podołałalibyśmy wymaganiom, jakie przed nami stawia terrorysta.

Nie wierzę, że Sky dogada się ze świnką morską i kotem. O ile trzymanie świnki w miejscu odosobnionym uważam za realne, tak kota nie.
Obym się myliła.

Ze swojej strony nie zamierzam ani pomagać ani utrudniać adopcji. Róbcie co chcecie. Mam nadzieję, że wyjdzie na wasze i pies wyląduje w dobrym domu i dogada się z rezydentami.

Posted

Czy wy myslicie ,ze ja nie licze sie z tym ,ze sciagniecie Blanta i utrzymanie jego to jest wydatek??????!!!!!Ja rozumiem Esfly ,ze martwi sie o Blanta co będzie dalej ale nie dajac mi szansy również nie daje szansy dla Blanta na dom ,miałam psa i od malenkiego wychowywałam sie z psami i wiem jaki jest koszt leczenia, wiem ,ze zwierzak to obowiazek,mysle codziennie o tym jak Blant miał by jechac w taki upał i martwie sie ale po co to tłumaczyc szczerze mówiac to nie mam juz siły tłumaczyc się naprawdę

Posted

dziewczyny przemyślałam wszystko na spokojnie. mamy wiele obaw itp ale czy naprawde schron ejst lepszym rozwiazaniem dla Blanta aniżeli prawdziwy dom? koko251 naprawdę obawiamy się kota świnki etc. kwestię weta i kosztów pozostawiam bez komentarza. czy masz jakieś pytania jeszcze? kiedy mogłabyś przyjechać do Szczecina zobaczyć Blanta? jakieś pociągi tu do nas od Was kursują? czy w końcu coś zostało ustalone? myślę że liczy się każdy dzień który Blant miałby jeszcze spędzić w schronie..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...