Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tylko husky i bernardyn się troche różnią, zachowaniem, wielkością... To mieszkanie ma tylko 50 m ! Dla benka to nie zamało ?! Mnie się to nie podoba... :shake:

  • Replies 301
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

teraz zajrzałam na ten drugi wątek. Faktycznie husky i bernardyn to bardzo różniące się rasy. Choćby samym zapotrzebowaniem. Benki są bardziej wymagające i zdecydowanie lepszy byłby dla takiego psa dom z ogrodem. Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić bernardyna w mieszkaniu. No zdarzają się takie przypadki i psy są szczęśliwe, ale tamta pani sprawia wrażenie początkującej i nie wiadomo czy poradzi sobie z takim dużym psem

Posted

ale ta pani woli jednak Blanta:
"Jestem pewna,ze chce Blanta,dzieciaki juz tez na niego czekają,ze zwierzakami jakoś se poradzę wcześniej tez mieliśmy psiaka i jakoś cała trójka się dogadywała :)"
i co mamy jej dać Blanta ??

Posted

podobno łatwiej jest wprowadzić psa do domu w którym już jest kot niż odwrotnie. Sama już nie wiem. Ale jednak Blant nie miał szczęścia,a tu nadarza się taka szansa na dom

Posted

Daga & Maks napisał(a):
podobno łatwiej jest wprowadzić psa do domu w którym już jest kot niż odwrotnie. Sama już nie wiem. Ale jednak Blant nie miał szczęścia,a tu nadarza się taka szansa na dom

na dodatek jeszcze sie proszą o niego :) inni by powiedzieli a to sobie wezmę innego i szczeniaka

Posted

W sumie gdyby mogli to by poszli do schronu i i tak Blanta wzięli... Sądzę że trzeba spróbować, byłam za tym domkiem od początku. Trzeba znaleźć kogoś kto przeprowadzi wizytę przedadopcyjną ;)

Posted

Z tym kotem, to naprawdę poważna sprawa. Nie wolno nam tego zlekceważyć i mieć tylko nadzieję, że pies się dogada z drugim sierściuchem :-(
Pewnie część z Was śledzi wątek Basterka - mieszańca Husky/BOS - on gania koty i to na poważnie, gdyby takiego dorwał, to już po nim :shake:

Kamila, ona jest pewna, że się dogadają, a jeśli nie, to co wtedy ?

Posted

A Ty rozmawiasz z nią mailowo, tak ? Nie lepiej zadzwonić ? Tak się szybciej dogadacie.
Nie może na pytanie co zrobi Pani jeśli pies nie dogada się z kotem odpowiadać dogadają się. Przecież to niepoważne :shake:

Posted

może to głupie.... ale nie lubię rozmawiać przez telefon :roll::oops:
a po za tym play ma do dupy zasięg (nie polecam) i jestem na niego skazana jeszcze prze rok :shake::angryy: wole mailowa

Posted

kamilqax95x napisał(a):
\No własnie pytam sie jej ale ona mówi ze się dogadaja


Kochana a powiedz mi czy wyslana byla nakieta przedadopcyjna do tej Pani??
Dzisiaj juz nie mam sily sie zaglebiac bardziej w temat ale jutro dokladnie poczytam.
Mysle ze rozmowa telefoniczna jest podstawa- latwiej wyczuc z kim sie rozmawia, kto ma jakie pojecie o wychowaniu, jakie podejscie do tematu.
Jak cos to moge zadzwonic, zaden problem.
Czy wizyta przedadopcyjna juz byla?
Czy pytalas Pania jakie metody modyfikacji zachowania bedzie stosowac w sytuacji gdyby sie nie dogadaly? W jaki sposob zamieza je poznac ze soba? ( to jest bardzo wazne!- mowie to ja- totalnie zafascynowana i swirnieta na punkcie relacji psio-kocich ciotka ( w domu 2 psy-4 koty..latwo nie bylo na poczatku)

Posted

Jestem zgodnie z prośbą.
Odrazu mam kilka uwag:
1. Czy wiadomo kto z TOZu szczecińskiego zajmuje się husky? Jeśli nie to trzeba to ustalić i z tą osobą kontaktować zainteresowany domek.
2. Pies i kot pod jednym dachem to oczywiście wykonalne ale bardzo ryzykowne (dla kota najczęściej). Co może się skończyć w najlepszym wypadku prośbą o zabranie psa z powrotem, w najgorszym wyrzucenie go za drzwi.
3. WIZYTA PRZEDADOPCYJNA to jest to czego nam przede wszystkim trzeba. Łomża jest bardzo daleko. Ci Państwo nie widzieli Blanta, nic o nim nie wiedzą i tak bardzo sie na niego uparli. Ja wiem, ze może być miłość od pierwszego wejrzenia, ale bywają też inne przypadki. Nikt z nas tak naprawdę nie wiem jaki jest Blant. Jeden czy dwa spacery nic nie dają. Jego reakcja na dzieci i koty może być niestety mało pozytywnie zaskakujaca. Trzeba to dobrze przemyśleć. Myślę, ze ktoś doświadczony w rozmowach przedadopcyjnych powinien o tym wszystkim dobitnie powiedzieć.

Co do udostępnienia numeru konta na zbieranie funduszy na transport to nie pomogę. Mam tylko pytanie. Czy Państwo nie pokryją kosztów transportu psiaka? Ja wiem ze my często płacimy za przyszłych właścicieli ale zawsze gorzej kojarzą mi się domki, które nie są w stanie zapłacić nawet za paliwo...

Posted

koniecznie wizyta przedadaptacyjna musi byc, na jakims watku bylo o kobiecie co mieszkala na ostatnim pietrze w bloku i miala kupe duzych psow - ciekawe po co? na malym mieszkanku....poza tym ta osoba co mieszkala w tym miescie ( z dogo)sie niebardzo wyrazala o tym miejscu tzn. calym bloku i jego mieszkancach... i nie widziala zeby z tymi psiakami wychodzono na spacery, czy cos w tym stylu... nie pamietam jaki to watek i miejscowosci, ale kobieta tez sie upierala na duzego psa....

Posted

Dostałam taka wiadomość:
Witaj.Widziałam,że poszukujesz kogoś z Łomży do wizyty przedadopcyjnej.Przypomniałam sobie,że z Łomży jest Ola, na dogo- feluska997.Na swoim wątku podawała nawet numer telefonu ale nie wiem, czy aktualny : 507693158.Nie wiem, czy nadal zagląda na dogo, ale możesz spróbować zadzwonić albo wysłać maila.Pozdrawiam i trzymam kciuki za Blanta.Zachary

Numer do tej kobiety to 517238788 a mail kaskadanielska@interia.pl

Ja już wyjeżdżam wracam 30-31 lipca

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...