blacky. Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Tylko husky i bernardyn się troche różnią, zachowaniem, wielkością... To mieszkanie ma tylko 50 m ! Dla benka to nie zamało ?! Mnie się to nie podoba... :shake: Quote
Daga&Maks Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 teraz zajrzałam na ten drugi wątek. Faktycznie husky i bernardyn to bardzo różniące się rasy. Choćby samym zapotrzebowaniem. Benki są bardziej wymagające i zdecydowanie lepszy byłby dla takiego psa dom z ogrodem. Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić bernardyna w mieszkaniu. No zdarzają się takie przypadki i psy są szczęśliwe, ale tamta pani sprawia wrażenie początkującej i nie wiadomo czy poradzi sobie z takim dużym psem Quote
kamilqax95x Posted July 20, 2010 Author Posted July 20, 2010 ale ta pani woli jednak Blanta: "Jestem pewna,ze chce Blanta,dzieciaki juz tez na niego czekają,ze zwierzakami jakoś se poradzę wcześniej tez mieliśmy psiaka i jakoś cała trójka się dogadywała :)" i co mamy jej dać Blanta ?? Quote
kamilqax95x Posted July 20, 2010 Author Posted July 20, 2010 Ona się na niego uparła w pozytywnym tego słowa znaczeniu :) Wyśle że po wizycie wszystko sie okaże ... Quote
Daga&Maks Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 podobno łatwiej jest wprowadzić psa do domu w którym już jest kot niż odwrotnie. Sama już nie wiem. Ale jednak Blant nie miał szczęścia,a tu nadarza się taka szansa na dom Quote
kamilqax95x Posted July 20, 2010 Author Posted July 20, 2010 Daga & Maks napisał(a):podobno łatwiej jest wprowadzić psa do domu w którym już jest kot niż odwrotnie. Sama już nie wiem. Ale jednak Blant nie miał szczęścia,a tu nadarza się taka szansa na dom na dodatek jeszcze sie proszą o niego :) inni by powiedzieli a to sobie wezmę innego i szczeniaka Quote
blacky. Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 W sumie gdyby mogli to by poszli do schronu i i tak Blanta wzięli... Sądzę że trzeba spróbować, byłam za tym domkiem od początku. Trzeba znaleźć kogoś kto przeprowadzi wizytę przedadopcyjną ;) Quote
Estrella Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Z tym kotem, to naprawdę poważna sprawa. Nie wolno nam tego zlekceważyć i mieć tylko nadzieję, że pies się dogada z drugim sierściuchem :-( Pewnie część z Was śledzi wątek Basterka - mieszańca Husky/BOS - on gania koty i to na poważnie, gdyby takiego dorwał, to już po nim :shake: Kamila, ona jest pewna, że się dogadają, a jeśli nie, to co wtedy ? Quote
kamilqax95x Posted July 20, 2010 Author Posted July 20, 2010 \No własnie pytam sie jej ale ona mówi ze się dogadaja Quote
Estrella Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 A Ty rozmawiasz z nią mailowo, tak ? Nie lepiej zadzwonić ? Tak się szybciej dogadacie. Nie może na pytanie co zrobi Pani jeśli pies nie dogada się z kotem odpowiadać dogadają się. Przecież to niepoważne :shake: Quote
kamilqax95x Posted July 20, 2010 Author Posted July 20, 2010 może to głupie.... ale nie lubię rozmawiać przez telefon :roll::oops: a po za tym play ma do dupy zasięg (nie polecam) i jestem na niego skazana jeszcze prze rok :shake::angryy: wole mailowa Quote
furciaczek Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 kamilqax95x napisał(a):\No własnie pytam sie jej ale ona mówi ze się dogadaja Kochana a powiedz mi czy wyslana byla nakieta przedadopcyjna do tej Pani?? Dzisiaj juz nie mam sily sie zaglebiac bardziej w temat ale jutro dokladnie poczytam. Mysle ze rozmowa telefoniczna jest podstawa- latwiej wyczuc z kim sie rozmawia, kto ma jakie pojecie o wychowaniu, jakie podejscie do tematu. Jak cos to moge zadzwonic, zaden problem. Czy wizyta przedadopcyjna juz byla? Czy pytalas Pania jakie metody modyfikacji zachowania bedzie stosowac w sytuacji gdyby sie nie dogadaly? W jaki sposob zamieza je poznac ze soba? ( to jest bardzo wazne!- mowie to ja- totalnie zafascynowana i swirnieta na punkcie relacji psio-kocich ciotka ( w domu 2 psy-4 koty..latwo nie bylo na poczatku) Quote
Estrella Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Wizyty przedadopcyjnej jeszcze nie było. Trwają poszukiwania ciotki z Łomży ;) Quote
furciaczek Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Hmmm mam tam chyba kogos, jutro sprawdze bo dzisiaj juz kiepsko kojaze ;) Quote
Estrella Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 No właśnie cioteczka, idź odpocznij po tej podróży :) Quote
furciaczek Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Estrella napisał(a):No właśnie cioteczka, idź odpocznij po tej podróży :) taaa szkoda ze to dogo tak wciaga hihi Quote
Estrella Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 to Ty posiedź jeszcze, a ja zaaaraz idę spać.. :) Ale i tak już niedługo... powrócę :diabloti: Quote
LAZY Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 Jestem zgodnie z prośbą. Odrazu mam kilka uwag: 1. Czy wiadomo kto z TOZu szczecińskiego zajmuje się husky? Jeśli nie to trzeba to ustalić i z tą osobą kontaktować zainteresowany domek. 2. Pies i kot pod jednym dachem to oczywiście wykonalne ale bardzo ryzykowne (dla kota najczęściej). Co może się skończyć w najlepszym wypadku prośbą o zabranie psa z powrotem, w najgorszym wyrzucenie go za drzwi. 3. WIZYTA PRZEDADOPCYJNA to jest to czego nam przede wszystkim trzeba. Łomża jest bardzo daleko. Ci Państwo nie widzieli Blanta, nic o nim nie wiedzą i tak bardzo sie na niego uparli. Ja wiem, ze może być miłość od pierwszego wejrzenia, ale bywają też inne przypadki. Nikt z nas tak naprawdę nie wiem jaki jest Blant. Jeden czy dwa spacery nic nie dają. Jego reakcja na dzieci i koty może być niestety mało pozytywnie zaskakujaca. Trzeba to dobrze przemyśleć. Myślę, ze ktoś doświadczony w rozmowach przedadopcyjnych powinien o tym wszystkim dobitnie powiedzieć. Co do udostępnienia numeru konta na zbieranie funduszy na transport to nie pomogę. Mam tylko pytanie. Czy Państwo nie pokryją kosztów transportu psiaka? Ja wiem ze my często płacimy za przyszłych właścicieli ale zawsze gorzej kojarzą mi się domki, które nie są w stanie zapłacić nawet za paliwo... Quote
beataczl Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 koniecznie wizyta przedadaptacyjna musi byc, na jakims watku bylo o kobiecie co mieszkala na ostatnim pietrze w bloku i miala kupe duzych psow - ciekawe po co? na malym mieszkanku....poza tym ta osoba co mieszkala w tym miescie ( z dogo)sie niebardzo wyrazala o tym miejscu tzn. calym bloku i jego mieszkancach... i nie widziala zeby z tymi psiakami wychodzono na spacery, czy cos w tym stylu... nie pamietam jaki to watek i miejscowosci, ale kobieta tez sie upierala na duzego psa.... Quote
kamilqax95x Posted July 21, 2010 Author Posted July 21, 2010 Dostałam taka wiadomość: Witaj.Widziałam,że poszukujesz kogoś z Łomży do wizyty przedadopcyjnej.Przypomniałam sobie,że z Łomży jest Ola, na dogo- feluska997.Na swoim wątku podawała nawet numer telefonu ale nie wiem, czy aktualny : 507693158.Nie wiem, czy nadal zagląda na dogo, ale możesz spróbować zadzwonić albo wysłać maila.Pozdrawiam i trzymam kciuki za Blanta.Zachary Numer do tej kobiety to 517238788 a mail kaskadanielska@interia.pl Ja już wyjeżdżam wracam 30-31 lipca Quote
bbgm Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 Mogę sprawdzić ten domek razem z Kuną-haszczakową ciocią. Quote
Estrella Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 Byłoby super! Ktoś dostał numer/maila od Kamili do tej Pani chętnej na adopcję ? Quote
some Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 a to nie sa te namiary powyzej? kasia danielska? Quote
Estrella Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 To są namiary na ciotkę z Łomży, która mogłaby zrobić wizytę przedadopcyjną Pani, która chce adoptować Blanta. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.