Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To ja podaje swój numer, bo już i tak tu gdzieś podawałam: 503517729, będe wdzięczna jeśli napiszecie jak ktoś się rozmyśli w ostatniej chwili, będzie wiadomo na kogo nie czekać.. ;)

Posted

[quote name='paulaa.']Pogoda jest tragiczna. :-( Myślałam, że zamarzne stojąc 10min na przystanku...:roll:[/QUOTE]
no niee..... ubierzesz sie ceipło i wytrzymasz :eviltong:

ej wgl wie ktos jak teraz ze sniegiem w wawie? taki duzy jest czy byle co?

Posted

[quote name='Ewa&Duffel']E tam tragiczna, nareszcie zima jest :eviltong:
My łaziliśmy dziś po lesie ponad 4 godziny i wręcz nam gorąco było (w sensie ludziom:lol:) ;)[/QUOTE]
dokładnie:P ja czekalam na ten snieg :P ostatnio było straszne błoto, tego nie nawidze ale śnieg jest fajny:D

Posted

U nas największy problem polega na kulkach lodowych na spodzie łap, przez to niecierpie zimy bo każdy dłuższy spacer kończy się piskiem jak nie przez śnieg na trawniku to sól na chodniku. :D Dlatego dotychczasowa 'zima' mi bardzo odpowiadała, my będziemy ale w taką pogode to pewnie tylko na godzinke gdzieś.. ;)

Posted

[quote name='zootechniczka']Ale mam nadzieje że ktoś się jednak jutro wybiera i nie wszystkich wystraszy zima.My będziemy. Najwyżej założę Kostki jakieś ubranko.[/QUOTE]
my bedziemy ^^
[quote name='paulaa.']U nas największy problem polega na kulkach lodowych na spodzie łap, przez to niecierpie zimy bo każdy dłuższy spacer kończy się piskiem jak nie przez śnieg na trawniku to sól na chodniku. :D Dlatego dotychczasowa 'zima' mi bardzo odpowiadała, my będziemy ale w taką pogode to pewnie tylko na godzinke gdzieś.. ;)[/QUOTE]

moja tez miala kulki sniegowe na całych nogach, kupiłam kombinezon i juz jest spokój :D tylko stopy są odkryte ale tam jej na poduszkach wycinam te włosy na krótko.

Posted

Soli to i mój nie znosi ale to chyba każdy pies tak ma.Tyle że nie każdy tak jak mój na znak protestu że go łapki bolą siada tyłkiem na ziemi żeby łapki jak najmniej dotykały lub kładzie się na brzuchu i nie chce ruszyć dalej.

Posted

Mi pogoda nie przeszkadza, najwyżej krócej będę.. ;) bardziej mnie martwi to, że mama po dzisiejszym dniu nie bardzo chce mnie puścić...:(

ale raczej będę, jak dam rade dojechać i się nie zgubię

Posted

[quote name='Aleksandra95']Mi pogoda nie przeszkadza, najwyżej krócej będę.. ;) bardziej mnie martwi to, że mama po dzisiejszym dniu nie bardzo chce mnie puścić...:(

ale raczej będę, jak dam rade dojechać i się nie zgubię[/QUOTE]
A ja chyba nie dam rady po was pojechać, po dzisiejszych rewolucjach Scoobiego w tramwaju, mieliśmy do przejechania 10 przystanków, a ja musiałam wysiadać z tramwaju 3 razy przez niego, jutro w drodze na pm pewnie będzie podobnie. -,-

Posted

[quote name='paulaa.']A ja chyba nie dam rady po was pojechać, po dzisiejszych rewolucjach Scoobiego w tramwaju, mieliśmy do przejechania 10 przystanków, a ja musiałam wysiadać z tramwaju 3 razy przez niego, jutro w drodze na pm pewnie będzie podobnie. -,-[/QUOTE]

no to super...

Posted

[quote name='westie_justa']jeso paulaa to co on takiego robi :o ?[/QUOTE]
Wyrywa się, próbuje sobie ściągnąć obroże, dyszy, udaje, że zaraz zwymiotuje, pierdzi straszliwie ( to z nerwów ?? ). Po prostu wstyd teraz z nim gdzie kolwiek jechać, do tego każdego chce powąchąć, a jak już ktoś zwróci na niego uwage zaczyna szczekać albo warczeć. -,- To tak w skrócie... xd

Posted

[quote name='paulaa.']Wyrywa się, próbuje sobie ściągnąć obroże, dyszy, udaje, że zaraz zwymiotuje, pierdzi straszliwie ( to z nerwów ?? ). Po prostu wstyd teraz z nim gdzie kolwiek jechać, do tego każdego chce powąchąć, a jak już ktoś zwróci na niego uwage zaczyna szczekać albo warczeć. -,- To tak w skrócie... xd[/QUOTE]
W starym czy nowym tramwaju się tak zachowuje? A jak z autobusami? Z Hexą miałam kiedyś podobny problem, do tego pchała swoje 24kg na kolana przy każdym poruszeniu się tramwajowych drzwi, piszczała, wyrywała się i chciała wyskakiwać - była masakra. Z czasem i po ćwiczeniach w nowych tramwajach przeszło (gorzej panikowała w starych), teraz potrafi całą drogę przeleżeć spokojnie. Ale wycieczkę piechotą z ronda Starzyńskiego do Żerania raz miałam, naklęłam się na nią potwornie :mad:

Posted

[quote name='*Monia*']W starym czy nowym tramwaju się tak zachowuje? A jak z autobusami? Z Hexą miałam kiedyś podobny problem, do tego pchała swoje 24kg na kolana przy każdym poruszeniu się tramwajowych drzwi, piszczała, wyrywała się i chciała wyskakiwać - była masakra. Z czasem i po ćwiczeniach w nowych tramwajach przeszło (gorzej panikowała w starych), teraz potrafi całą drogę przeleżeć spokojnie. Ale wycieczkę piechotą z ronda Starzyńskiego do Żerania raz miałam, naklęłam się na nią potwornie :mad:[/QUOTE]
W każdym, bez znaczenia czy stary czy nowy, autobus, tramwaj... w tym problem. :shake: Zaczęło się od pani cyganki śpiewającej w tramwaju, a dorobił go pan z harmonijką, myślałam, że wtedy zawału dostanie, przygwoździło go do ziemii i cały się trząsł... :shake: Od tamtej pory mamy problem. :-(

Posted

[quote name='paulaa.']W każdym, bez znaczenia czy stary czy nowy, autobus, tramwaj... w tym problem. :shake: Zaczęło się od pani cyganki śpiewającej w tramwaju, a dorobił go pan z harmonijką, myślałam, że wtedy zawału dostanie, przygwoździło go do ziemii i cały się trząsł... :shake: Od tamtej pory mamy problem. :-([/QUOTE]
Masz gdzieś pętlę niedaleko? Może zacznij od spokojnego siedzenia w stojącym tramwaju/autobusie, chwal każde dobre zachowani, nie zmuszaj do niczego, wszystko małymi kroczkami. U nas pomogło podjeżdżanie przystanek, wysiadanie, coś miłego (np.spacer, spotkanie kogoś znajomego), jeżdżenie z kimś, jak była panika to psu nie ustępowałam i wysiadać miała spokojnie a nie biegiem. Ale u nas problem był tylko ze starymi tramwajami...

Posted

paulaa. jeśli chcesz możemy poćwiczyć ze Scoobym i Szelmą jazdę tramwajem. Szelmucha jest spokojna w tramwaju, znają się i to może mu pomóc.
Teraz masz ferie, warto to wykorzystać ;-) Najlepiej by było poćwiczyć w dzień, gdy mało ludzi jeździ i będzie najmniej dodatkowych bodźców.

Posted

Dziewczyny szukam kogoś z Bródna, z okolic ul Wybrańskiej.
Mieszka tam bardzo ciepła, miła kobieta, która potrzebuje chwilowej pomocy przy swoim psiaku.
Pani 23 stycznia idzie na 5 dni na zabieg do szpitala.
Prosi o pomoc w znalezieniu kogoś, kto mógłby wyprowadzać na spacery jej sunie.
Niestety nie moze w tym momencie liczyć na rodzinę ani znajomych.
Sunia jest niewielka, kochająca wszystkich i wszystko, niekłopotliwa, łagodna.

Niestety Bródno jest bardzo daleko ode mnie i ja osobiście nie dam rady .
Czy któras z Was (bo widzę, że sporo tu osób z Bródna) miałaby chęć mieć dodatkowego czwronoga na spacerach?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...