Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zdjęcia nie oddają tego, w jakim stanie są suki.
Mają grzyba, przełysienia (wiem, nie widać)
Dodatkowo są szczenne i zniszczone psychicznie.

Suki zostały oddane przez młode małżeństwo - koreańczyka i jego żonę ,polkę.

Nie potrafią załapać kontaktu z człowiekiem, myślą, że może on być jedynie zły.Mi samej nie udało się wyciągnąć ich z kojca - jedna uciekała jak oparzona, druga próbowała mnie zjeść.Na szczęście udało się to pielęgniarzowi.Wzięłam jedną dziewczynkę na smycz - zero kontaktu, zero chęci przebywania z człowiekiem.
Myślę, że warto im pomóc, poszukać czegoś ,tymczasu chociaż..
przystosować do życia.
I przywrócić w to życie wiarę.
Po wyszczenieniu ślepe mioty zostaną uśpione.
Dziewczyny przebywają w kojcach "B".Są średniej wielkości.

Za zdjęcia serdecznie dziękuję FIDZE.











BANNERKI(brzydkie, ale przecież nie o to chodzi):

Posted

Ta większa suńka jeszcze kilka tyg temu nie pozwalała do kojca podejść. Teraz wkładałam ręce przez kraty i smyrałam ją, podobało jej się. To sunia to wyprowadzenia na "ludzi".
Ta mniejsza jedynie obserwuje z budy, boi się jednak wyjść. Bez DT te psiny nie mają szansy...
Zdjęcia rzeczywiście nie oddają tego jak one wyglądają naprawdę.
są, mówiąc wprost - brzydkie.

Posted

Aga ja będę upierdliwa :diabloti:- ale czasami ludzie z ogloszenia idą prosto do schroniska - bez wcześniejszego dzwonienia - więc dlatego wazne są nr schroniskowe - poza tym jak ogłaszać psiaki - jak nie wiem nawet w jakim są sunie wieku. :roll:

Posted

moze sama historia narazie wystarczy zeby ludzi zainteresowac :oops:
no to w ogloszeniach mozna dopisac, ze sa w kojcach "B"
ps.
poki co i tak nie oddadza ich, trzeba poczekac na wyszczenienie i uspienie miotow.
Ale to juz chyba na dniach...








Posted

Wiecie, że podczas swojej pierwszej wizyty w tutejszym schonie wyjechałam do Kingi z "o, kozy też tu macie" i wskazałam na tę dużą sunię stojącą na budzie? I nagle ta koza zaczęła szczekać :lol:

Posted

:crazyeye::crazyeye:
Sunia z pierwszej foty identyczna jak moja tymczasowiczka- wygląda jak jej matka. Gdyby nie fakt,że te psiny są z zupełnie innej części Polski,to byłbym przekonana,że to rodzina.

Posted

Sunki są przekochane :loveu:
Już się uspokoiły - szczekają, by zwrócić uwagę. Wkładałam im łapy przez kraty, nadstawiały tyłki do smyrania ;)
Pan Wiktor wyciągał je z kojca więc to wykorzystałam i wymeczyłam. TO BARDZO SYMPATYCZNE STWORZONKA. Delikatne i mądre, można robić ogłoszenia opisujac w samych pozytywach :loveu:

  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...