Agata69 Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Jutro ok. 9 rano wyruszam z synem po Kumpla. Proszę go przygotować do drogi, czyli zgromadzić wszystkie jego rzeczy - cokolwiek Ania zostawiła. Zadzwonię jak będę dojeżdżała. Dzwoniłam i smsowałam, niestety bez odpowiedzi stąd tutaj ta informacja. Quote
agata51 Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Eh, życie, życieńko... Człowiekowi można to zrobić - on zrozumie, ale psu - NIGDY!!! Quote
Monika z Katowic Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Boże! :( A ja już rozdałam deklarację Kumpla innym pieskom! :(:( Nie zostawię Kumpla bez pieniędzy - ale od kwietnia mogę dawać tylko 50 zł deklaracji stałej. To absolutny szczyt moich możliwości finansowych!!!!! Fatalna nieodpowiedzialność, Glizducha! Nie wiem, czy dokładnie zdajesz sobie sprawę, ile złego narobiłaś dla Kumpla!!! Najpierw trzeba było dokładnie w domu rozpytać - zwłaszcza, jak macie konflikty i waśnie rodzinne! :angryy: Teraz przyszłość Kumpla jest niepewna! :-( :( Widziałam już kilka wątków psów, które wróciły z adopcji... Zostały bez kasy. :( Mam nadzieję, że kochani darczyńcy KUMPLA nie zostawią GO bez pomocy! Quote
kaa Posted March 31, 2010 Author Posted March 31, 2010 :-(:-(:-( tak jakbym coś czuła ,te wracające psy z nimi jest największy problem ,najpierw Maks teraz Kumpel , można się załamać :placz::placz: Quote
obraczus87 Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Ehhhhhh.... coś na temat zwrotów itd wiem doskonale :-( Niestety, ale prawda jest taka, że ludzie adoptując od Nas psy mysla, że kupuja rzecz, którą w ciągu dwóch tygodni można bez żadnego problemu zwrócić :( PORAŻKA! WSTYD i Brak odpowiedzialności!!! KUMPELKU :loveu::loveu::loveu: Znajdziemy Ci wspaniały domek - ten jeden jedyny :) ogon do góry! Quote
Ania+Milva i Ulver Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Agacie córeczka sie rozchorowała..wszystko pod górę. Jeszcze nie wiem jak to dogramy:( Nie spałam pół nocy, serce mi peka bo widziałam Kumpelka jaki był szczęsliwy, jak radosny z towarzystwa tej małej suni...od 3 dni nie wiem gdzie ręce włozyc tyle mam pracy a tu jeszcze to..juz niewyrabiam...jestem jednocześnie zła i rozgoryczona. Quote
kaa Posted March 31, 2010 Author Posted March 31, 2010 Ania+Milva i Ulver napisał(a):Agacie córeczka sie rozchorowała..wszystko pod górę. Jeszcze nie wiem jak to dogramy:( Nie spałam pół nocy, serce mi peka bo widziałam Kumpelka jaki był szczęsliwy, jak radosny z towarzystwa tej małej suni...od 3 dni nie wiem gdzie ręce włozyc tyle mam pracy a tu jeszcze to..juz niewyrabiam...jestem jednocześnie zła i rozgoryczona. Aniu doskonale Cię rozumiem, nie przejmuj się tak proszę, wiem co czujesz, zrobiłaś Tyle dobrego dla Kumpla , to dzięki Tobie i Twojej pracy z nim Kumpel może mieszkać z suczką. I to już wiemy . Kumpel na Twój widok też napewno będzie się cieszył jak wariat, tyle z Tobą był , a do nowych ludzi jeszcze nie zdążył się na szczęście przyzwyczaić,przez jeden dzień . Znajdzie jeszcze ten swój jeden jedyny wymarzony domek . Że też to wszystko musi się dziać przed samymi świętami , jak każdy ma urwanie głowy. :( Quote
Livka Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Moja deklaracja dla Kumpla jest oczywiście aktualna - w tej chwili wszystko wygląda beznadziejnie , ale jeszcze będzie dobrze ... musi być gdzieś ten wymarzony domek, jestem pewna ;) Quote
kaa Posted March 31, 2010 Author Posted March 31, 2010 Właśnie z tego wszystkiego zapomniałam zapytać o najważniejsze, dziękuję Livko że mi przypomniałaś , czy inne deklaracje Kumpla są aktualne? Quote
Ania+Milva i Ulver Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Kumpel ma dobre zaplecze finansowe, nawet jak wpłaty się trochę zmniejszą, to damy radę. Za godzine wyruszam i spotkamy się z Agatą w pół drogi. Potem napisze pare słów . Quote
lika1771 Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 oj ludzie ludzie kiedy wy zdacie sobie sprawe ze to zywa istota a nie pluszowy piesek.Nie ma wytłumaczenia jezeli chce sie wziasc psa to sie trzeba dobrze zastanowic,wiesz pisze grzecznie ale chyba sie domyslasz jakie słowa mi sie cisna na usta::agrue::x Quote
jusstyna85 Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Niestety nie wejdzie sie w myślenie ludzi, mogą zapewniać o wielkiej miłości do psów,a w rzeczywistości traktują je jak zabawki...Ludzie nabrali wszystkich :( szkoda tylko,że nie pomyśleli o Kumpelku Quote
NiJaSe Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 o matko ...... co sie dzieje z tymi ludzmi /?? :/ Quote
Pianka Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Dobrze chociaz, ze to powrót do hotelu a nie schroniska. Marne pocieszenie, ale zawsze jakieś. Nie rozumiem jak mozna było nie porozmawiac z rodziną o psie. Co niektórzy ludzie sa totalnie beznadziejni. Quote
malibo57 Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Moja deklaracja dla Kumpla tez pozostaje w mocy. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Kumpel juz u mnie... Dziadek płakał, Kasia płakała...gdybyśmy wiedzieli choc odrobine wczesniej to co wiemy teraz, o mozna błóo by oszczedzic sobie i psu tych wydarzeń...stało sie niestety inaczej. Gdyby Kasia mieszkała tylko z dziadkiem, to Kumpel miałby raj na ziemi, jej rodzice jak dla mnie sa ludzmi , którym nie mozna powierzyć nic, nie mozna zaufac. Dostałam zwrot za paliwo i karme która została zakupiona dla Kumpla. Quote
Livka Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Ten krótki epizod z życia Kumpla należy usunąć i zapomnieć ... szukamy mu nowego domu ! Quote
Agata69 Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Kasia musi uporzadkować swoje życie, uniezależnić. Wtedy napewno będzie dobrym opiekunem dla psich rozbitków. Szkoda że nas oszukała, trudno. Kumpel miał wycieczke krajoznawczą. A mój syn zauroczył sie Kumplem. Pies jest superowy, fajny , łagodny, przyjazny. Jestem pewna , że dom znajdzie. Będę o nim mysleć, moze cos sie napatoczy. Przy okazji spotkałam się z Anią. Dwie popieprzone baby, zamiast malować jajka , wożą psa w te i we wte. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Wstawie jeszcze te fotki na dowód ,ze Kumpel nie jest psem zjadającym inne:)Suczki bardzo lubi-podrywa, pręży się i zachęca do zabawy:) Quote
obraczus87 Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Te zdjęcia pokazuja, że Kumpelek jak chce, to może sie dogadać :) Quote
magenka1 Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Moją deklaracje już przeznaczyłam na Mandarynkę ale Kumpla nie zostawię trudno jakoś poradzić będę musiała a sprawy nie skomentuję Quote
Pianka Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Śliczny Kumpelek. Ale w sumie on w schronisku tez suczki lubiał. Raz z nim szłam na spacer to brałam też luzem "moją" Sare i się do niej przymilał. odnowie mu cafeanimal Quote
Monika z Katowic Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Tak się dzisiaj źle czuję od rana, mając świadomość, że Kumplowi się nie udało z adopcją! :( :( :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.