madzia20sosnowiec Posted May 23, 2005 Posted May 23, 2005 Gaję wzięłam wczoraj ze schroniska. Jest piękną sunią Owczarka Francuskiego Briard i ma ok. 5 lat. Gdy właściciele ją oddali, była troche wychudzona,wystają jej kości... Od wczoraj niewiele zjadła...Martwie się trochę, bo nie chce doprowadzić jej do skrajnej anoreksji a nie jestem w stanie kupować jej cały czas kiełbase (bo tylko tyle zjadła od wczoraj ). Kupiona jest sucha karma z wołowiną, przysmaki wołowe, moja mama ugotowała dla niej wczooraj zupke z ziemniakami, makaronem, mieskiem i fasolką... I nic... Poradzcie... Quote
Agnes Posted May 23, 2005 Posted May 23, 2005 a jakie suche jej kupilas? Moze to cos gorszego i dlatego pies nie chce jesc? ;) sa takie madre psiaki heh ;) zupka z ziemniakami i fasolka to nie najlepszy wybor :-? ugotuj psu mieso z ryzem i warzywami i zobacz czy zje...Przeczytaj przede wszystkim archiwum tutaj i zobacz co pies jesc moze czego nie - nie wolno dawac ziemniakow, chyba ze w bardzo malych ilosciach...co do fasolki tez przekonana nie jestem. Quote
coztego Posted May 23, 2005 Posted May 23, 2005 Ja też proponowałabym przejrzeć ten dział, i poczytać co psy jedzą. Gotowane mięso (kurczak lub wołowina) z ryżem i warzywami to zwykle przysmak. Niektóre nie lubią ryżu, wolą makaron, jako, że Gaja do grubasów nie należy to można jej dawać makaron, jest trochę bardziej kaloryczny. Ważne, żeby mięsa było dużo, co najmniej 1/3 posiłku. Wszystko w temperaturze pokojowej i przy tych upałach- karmcie w chłodniejszych porach dnia. Najlepiej dwa razy dziennie. Quote
Ariadna Posted May 23, 2005 Posted May 23, 2005 [quote name='madzia18sosnowiec']Gaję wzięłam wczoraj ze schroniska. Jest piękną sunią Owczarka Francuskiego Briard i ma ok. 5 lat. Gdy właściciele ją oddali, była troche wychudzona,wystają jej kości... Od wczoraj niewiele zjadła...Martwie się trochę, bo nie chce doprowadzić jej do skrajnej anoreksji a nie jestem w stanie kupować jej cały czas kiełbase (bo tylko tyle zjadła od wczoraj ). Kupiona jest sucha karma z wołowiną, przysmaki wołowe, moja mama ugotowała dla niej wczooraj zupke z ziemniakami, makaronem, mieskiem i fasolką... I nic... Poradzcie... To ze akurat nie je zbyt wiele moze byc przyczyna roznych zjawisk, nie koniecznie wina musi lezec po stronie jedzonka ktore jej kupilas( jak mozna wywnioskowac po wczesniejszych postach)...jakby to jakie rarytasy w schronisku podawali :wink: Piszesz ze wzielas ja wczoraj...jak myslisz jak zachowuje sie ktos ( w tym przypadku pies) ktory nie dosc ze byl w taki miejscu...to teraz z niewiadomych przyczyn je zminil, wziela ja do siebie pani ( czyli ty), ktora z pewnosia nic jej nie chce zrobic itd, chce okazac uczucie, milosc itd...to oczywiscie wszystko zaprocentuje, ale trzeba dac troszke czasu pieskowi na przyzwyczajenie sie do tych nowych "lepszych" warunkow zywota, do ciebie, do tego ze ma dom, wlasne poslanie´, a kazdy go przychodzi chce ja glaskac itd. Pieski w schroniskach nie jedza wiele, byc moze i ona otrzymywala skromny posilek dziennie, mysle ze bylo to jedzonko gotowane. Mysle, ze je w obecnej chwili tyle ile sama chce( skurczenie zoladka?) W schronisku nie miala zapewnionych spacerow, nie mogla sobie pozwolic na psie "rozprostowanie gnatkow" nie mowiac o calkowitym wybieganiu sie, stad tez zmniejszona ilosc pokarmu. Nie od dzis wiadomo ze pies ktory nie ma zapewnionych dlugich spacerow innymi slowy wybiegu, nie potrzebuje ( i czesto nie je) duzych ilosci pokarmu, ktorych nie bylby w stanie spalic. Mysle tez ze zmiana warunkow ( bo przeciez nie wiem jak dlugo byla w schronisku) wplynela troszke na jej zachowanie i potrzeba ( kolejny raz chyba powtarzam :wink: ) wiecej czasu na zaklimatyzowanie sie . Moze jest ospala, moze siedzi sobie spokojnie cichutko, nie wiedzac na co konkretnie sobie moze pozwolic. Na wszystko potrzebny jest czas. Warto byloby przejsc sie do weterynarza, ktory przebadalby psisko ,wykluczyl choroby, robactwo itd. A tak poza tym to mysle ze wszystko bedzie dobrze , bardzo milo przeczytac ze kolejny psiak i to 5 letni znalazl swoj nowy kochany dom. pozdrawiam :) Quote
coztego Posted May 23, 2005 Posted May 23, 2005 Ariadna napisał(a):Warto byloby przejsc sie do weterynarza, ktory przebadalby psisko ,wykluczyl choroby, robactwo itd. Otóż to, Ariadna słusznie pisze. Koniecznie pojedźcie z nią do weterynarza, swojego, zaufanego i zróbcie podstawowe badania. Gajka w schronisku była króciutko, ale przecież wiemy, ze wcześniej nie miała należytej opieki. Warto sprawdzić czy jest w pełni zdowa, nawet jeśli nie wykazuje żadnych objawów chorobowych. Quote
madzia20sosnowiec Posted May 23, 2005 Author Posted May 23, 2005 przyszłam się pochwalić, bo własnie Gaja jadła :D o dziwo był to...zwykły chleb z masłem :) moja mama akurat jadła i jej dała...wprawdzie 2,5 kromki na takiego psa to za mało, ale lepsze to niż nic :):):) Quote
Agnes Posted May 23, 2005 Posted May 23, 2005 no taaak ale pies musi jesc cos bardziej wartosciowego :-? dobre i to, ale na takim chlebie dlugo byc nie moze...tak jak pisza dziewczyny - wet nie zaszkodzi, badania rowniez :) Quote
coztego Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 madzia, spróbuj ją trochę porozpieszczać na sam początek, na pewno trochę się czuje zagubiona... Kup udko z kurczaka, ugotuj jej i daj (samo mięsko, bez kości, kości drobiowe są zabronione!), pokrój na mniejsze kawałki, podlej troszeczkę rosołku (oczywiście wszystko bez żadnych przypraw) i zobaczymy czy zje... 8) A na następny dzień dodaj do tego trochę marchewki utartej na miazgę, a na następny dodaj trochę ryżu... Nie wiadomo co ona jadła w swoim poprzednim domu, nie wiemy jakie ma nawyki żywieniowe, powoli musisz ją nauczyć jeść to co psy jeść powinny. Quote
madzia20sosnowiec Posted May 24, 2005 Author Posted May 24, 2005 i kolejny dzień przynosi nam nowe niespodzianki...moja kochana psinka zjadła właśnie przed chwilką 4 kromki z maslem i 2 bułki z pasztetem... :lol: i żeby tego było mało, to chciała jeszcze, ale nie wiem, czy po tylu dniach niejedzenia (lub jedzenia małych ilości) może nagle dostać wielką dawke żarcia ( aha i zjadła troche płatków kukurydzianych, krupniczku ze skrzydełkiem kurczaka i troche kaszy z sosem i kotletem mielonym :lol: :lol: :lol: ) co o tym sądziecie? Quote
Gosia_i_Luka Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 To absolutnie nie jest jedzenie, jakie powinien jeść pies. Zastosuj się do rad, które dała Ci coztego - ugotowany kurczak, trochę warzyw, ryżu, ale wszystko stopniowo. Nie karm jej pasztetem, sosami, kotletami - to wszystko jest zazwyczaj bardzo przyprawione - robisz sobie niedźwiedzią robotę, bo suka w pewnym momencie nie będzia chciała jeść nic, co nie ma przypraw! :-? Karm ją jak psa, nie jak dziecko :wink: Quote
coztego Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 madzia18sosnowiec napisał(a): zjadła właśnie przed chwilką 4 kromki z maslem i 2 bułki z pasztetem... :lol: i żeby tego było mało, to chciała jeszcze, ale nie wiem, czy po tylu dniach niejedzenia (lub jedzenia małych ilości) może nagle dostać wielką dawke żarcia ( aha i zjadła troche płatków kukurydzianych, krupniczku ze skrzydełkiem kurczaka i troche kaszy z sosem i kotletem mielonym :lol: :lol: :lol: ) co o tym sądziecie? Sądzę ze przy takiej diecie to nie tylko nie wyprowadzisz sierści na prostą, ale też szybko psa utuczysz, a potem wysiądzie jej wątroba (na początek). :-? Koniecznie zacznij uczyć ją jeść jak pies. Bardzo możliwe, ze dotychczas jadła resztki z ludzkiego stołu i to jej smakuje, ale koniecznie musisz ją tego oduczyć. Przede wszystkim powinna jeść dużo dobrego mięsa (gotowanego specjalnie dla niej, bez żadnych przypraw), a nie chleb i płatki... Quote
Szamanka Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 Ja także uważam, że nie można przesadzić z rozpieszczaniem psa w kwestii jedzenia. Mój choć nie był rozpieszczany - teraz nieźle daje mi w kość wybrzydzając już nawet kurczakiem.. :-? Stosuję więc taktykę przetrzymania. Co innego Twój pies - który jest po przejściach. Ale kotlety i kasza to przesada. Quote
anabelka Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 Gosia&Luka napisał(a):To absolutnie nie jest jedzenie, jakie powinien jeść pies. ........Karm ją jak psa, nie jak dziecko :wink: Święte słowa. Żaden pies nie będzie zdrowy jeśli będzie jadł tylko chleb, kotlety i inne ludzkie jedzenie. Psu nie należy przyprawiać. Pewnie, że jesli od czasu do czasu zje coś ludzkiego, choćby kanapkę to nic mu nie będzie, ale normalnie musi dostawać specjalnie dla niego przygotowywany pokarm. Może być to sucha kram (dobrej jakości), gotowane (np. ryż z mięsem i warzywami, ale bez przypraw - o czym pisały już dziewczyny) lub też możesz karmić ją Barfem. Zadne tam sosy, kotlety, czy zupy. Pozdrowienia. Quote
AM Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 Jeśli psica lubi przyprawiane jedzenie to możesz stosować zioła, które są pozyteczne w żywieniu psów. Kiedyś juz o ziołach było: http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=2444&postdays=0&postorder=asc&highlight=zio%B3a&start=0 Quote
sota36 Posted May 26, 2005 Posted May 26, 2005 Moja Droga - fajnie, ze zaopiekowalas sie briardzica (tez mam mopa 11 miesiecznego) . Psy ze schroniska nie sa zbyt wybredne, stad musisz ja przestawic STOPNIOWO na psie jedzenie - poczytaj, a znajdziesz mnostwo informacji, ze dostaniesz zawrotu glowy. Dobrze tez inni radza - zrob jej podstawowe badania, a zobaczysz w jakiej jest kondycji. A co do ilosci i jakosci jedzenia - briardy ta niejadki!!! to juz zdazyalam zaobserwowac, nie tylko u mojego psiura. A co ciekawe - kiedy moj Mlody dostal gotowane piersci z kurczaka - znajac tylko Eukanube (hodowca ja podawal), to bibul na poczatku nie wiedzial co to jest!! Tak wiec Twoja psina tez bedzie odkrywala swiat smakow, bo nie wiadomo co sie z nia dzialo zanim trafila do Ciebie. Zycze powodzenia, buziaki dla "mopownej" - jesli chcesz to pytaj na priv - mieszkam niedaleko :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.