Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

witajcie,
mam problem z psami goniącymi za samochodami. Mieszkam na uboczu, blisko lasu i na tej leśnej (ale publicznej) drodze samochód przejechał psa dosłownie na moich oczach. Jechał powoli, mógł zahamować, ale nie zrobił tego. Zignorował plączącego się pod kołami psa, mimo iż dawałam rozpaczliwe znaki, żeby się zatrzymał. :angryy:
Psiak został ciężko ranny (złamana noga). Kierowca twierdzi, że to on jest poszkodowany. Poradźcie! :placz:

Posted

Ma racje i moze wystapic o odszkodowanie za szkody.
Skoro psy sa nieodwolywalne, to dluga linka i praca z nimi nad problemem.
Tylko szkoda, ze znow za bezmyslnosc wlasciciela zaplacil pies.

Posted

karjo2 napisał(a):
Ma racje i moze wystapic o odszkodowanie za szkody.
Skoro psy sa nieodwolywalne, to dluga linka i praca z nimi nad problemem.
Tylko szkoda, ze znow za bezmyslnosc wlasciciela zaplacil pies.

To prawda, ale równocześnie kierowca jest zobowiązany do udzielenia pomocy poszkodowanemu zwierzakowi. Jeśli zwierzę nie przeżyło a potrącenie było umyślne może byc zakwalifikowane jako zabicie lub usiłowanie zabicia zwierzęcia czyli jako przestępstwo.

Posted

Karmi napisał(a):
To prawda, ale równocześnie kierowca jest zobowiązany do udzielenia pomocy poszkodowanemu zwierzakowi. Jeśli zwierzę nie przeżyło a potrącenie było umyślne może byc zakwalifikowane jako zabicie lub usiłowanie zabicia zwierzęcia czyli jako przestępstwo.

Nierealne, lesna droga, psy luzem goniace za samochodem, brak kontroli wlasciciela. Watpie tez, by kierowca celowo gonil miedzy krzakami psy, by je przejechac, raczej jadac wolno, dawal czas na ich odwolanie, pewnie tez nie mial ochoty uszkodzic samochodu.
Skoro wlasciciel byl na miejscu, kierowca moze, nie musi sie zatrzymac, by pomoc.

Posted

karjo2 napisał(a):
Nierealne, lesna droga, psy luzem goniace za samochodem, brak kontroli wlasciciela. Watpie tez, by kierowca celowo gonil miedzy krzakami psy, by je przejechac, raczej jadac wolno, dawal czas na ich odwolanie, pewnie tez nie mial ochoty uszkodzic samochodu.
Skoro wlasciciel byl na miejscu, kierowca moze, nie musi sie zatrzymac, by pomoc.

To czy właściciel był na miejscu nie ma nic do rzeczy. Art 25 u.o.z jest jednoznaczny nakazuje udzielenie stosownej pomocy. Nie uzależnia tego od nieobecności czy też obecności właściciela.

  • 4 months later...
Posted

Już ja bym tego kierowce poszkodował po czymś takim, że jeździłby, ale chyba już tylko na wózku dwukołowym. Kawał ch...! Serio. Gdybym jeszcze usłyszał od niego, że to on jest poszkodowany, to... Sory, ale jak słyszę o takich co mają gdzieś psa i przejmują się swoim piep... autkiem, to nie moge się opanować! K....!!! Ja też jestem kierowcą i mam po prostu zakodowaną taką czujkę, że jak widzę kątem oka psa na chodniku , to automatycznie wciskam hamulec ! Odruch bezwarunkowy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...