Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 512
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ewentualnie moge odpisac temu czlowiekowi 'Panie ,no wie Pan..ja przepraszam ze tak nagadalam w ogloszeniu, ze ten Szarik taki biedny i ze domu pisna potrzebuje ale jednak zdecydowalam sie dac go komus do mieszkania,ale niech sie Pan nie martwi na allegro jest tyyle psow do adopcji ze na pewno cos se Pan wybierze'.Myslicie ze mu sie spodoba?:diabloti:

Posted

Nie wcale nie o to chodzi. Szarik musi trafic do domu gdzie ludzie zaakceptuja go takim jaki jest. Trzeba sie dowiedziec od pana czy on jest chetny wziac psa o takiej dyspozycji jaka ma Szarik.
Szarik zdecydowanie potrzebuje domu, ale takiego, ktory bedzie na zawsze.
Powiedzialas prawde, chodzi tylko o to, czy ludzie go chca, czy to jest taki pies ktorego oni szukaja, albo czy to sa tacy ludzie, ktorzy nawet jak pies nie spelni calkowicie ich oczekiwan, mimo to go zatrzymaja.
Napewno jest potrzebna wizyta przedadaptacyjna kogos kto jest w poblizu potencjanego domu i juz tego typu rzeczy albo robil, moze jest jaki zestaw pytan dostepny z ktorego mozna skorzystac.

Posted

Kasiu, przepraszam że się wtrącam, ale ja też uważam, że do gospodarstwa szkoda tego piesia.. On już dużo przeszedł, pomimo, że taki młody.. On potrzebuje człowieka-towarzysza, który będzie z nim chodził na spacery, rzucał piłeczkę i gałęzie.. A ludzie na gospodarstwie na takie "pierdoły" nie mają czasu.. Zresztą nie tylko na gospodarstwie.. Moja przyjaciółka ma ONKA rasowego z tatuażem , za którgo nieźle zapłaciła, mieszka na peryferiach W-wa, ma bardzo duży dom z ogrodem i co myślisz, że zajmuje się psem??Jak chce wyjść to otwiera drzwi i piesio sam idzie na ogród.. On już jest tak spragniony człowieka, że wita każdego kto przychodzi, każdemu kładzie łepek na kolanach i do kazdegi się wdzięczy, nawet nie trzeba go specjalnie zachęcać.. A warunki niby świetne, wielki dom, wielki ogród, ciepła i jedzonka nie brakuje.. Dobrze, że chociaż mają jeszcze kotkę za którą może poganiac, bo umarłby z nudów.. A na wcześniejszych wątkach dziewczyny pisały o nauczycielu z Częstochowy, któremu odszedł jego ONEK.. Może ty by warto "pomacać". Ja wiem ,że znaleźć dobry domek to jest jak przysłowiową igłe w stogu siana, ale przecież jak wyjedziesz, to nie chciałabyś już się martwić o SZarika, prawda... A wiejskie domki są specyficzne i chyba lepiej dmuchać na zimne.. Podnosze Szarunia, to taki fajny piesio.. domku gdzie jesteś, zgłoś się pliss.....

Posted

Chce moja wypowiedz sprostowac w swietle wypowiedzi Basi. Nie wiemy czy ten domek na wsi jest odpowiedni czy nie. Mnie glownie chodzi o to, zeby sie wiecej dowiedziec, wypytac czy ten pan chcialby takiego psa jak Szarik, czyli takiego ktory nie lubi deszczu itp, uwielbia ludzkie towarzystwo itp. Ja nie znam Szarika, Kasiu mialas go u siebie przez jakis czas to wiesz o wiele wiecej jaki jest. Druga rzecz to czy jak Szarik nie bedzie taki jak ludzie szukaja czy go beda kochac mimo wszystko - to w sumie jest tez bardzo wazne.
Ludzie dziela sie na takich co im pies ma do czegos sluzyc a jak nie to wiadomo co :shake::shake: i na takich jak wiekszosc tu na dogomani, co maja psy, ktore sa rozne i wcale nie takie najlatwiesze :):) a mimo to sa kochane.

Posted

no dobra,w takim razie zdaje sie na Was bo macie większe doswiadczenie,ja jestem na dogo od niedawna ,najlepiej wysle tego Pana do Warki aby mu Jamor doradzil odpowiedniego psa,no chyba ze mu odpisze'Panie, no wie Pan Szarik mieszkal ze mna troche w tej Warszawie,na imprezy juz zacząl chodzic,do tetru,gdzie ja go będe teraz na jakąs wioche wiozła,o czym on będzie z krowami gadał?:diabloti:'
Nie, ale tak powaznie to uwazam ze ten domek trzeba dla jakiegos piesa wykorzystac,facet jest naprawde konkretny,u rodzicow byly zawsze Onki od szczeniakow i nie sa to jacys prymitywni ludzie,no ale najwiecej bedzie wiadomo jak sie wizyte przeprowadzi

Posted

Kasiu domek moze jest dobry, ja nie wiem, ktos musi pojechac i z panem pogadac. Powiedziec mu co i jak, zobaczyc na reakcje i potem trzeba zdecydowac.
Ja siedze w Kanadzie i moge tylko dobrze radzic :):)
Opieram sie na milosci do psow i dlugoletniemu doswiadczeniu w pracy z ludzmi, jako pracownik socjalny a teraz wspowlasciciel prywatnej firmy, stale musimy klientom pomoc wybrac to co oni chca, zeby byli zadowoleni :eviltong::eviltong::eviltong:

Posted

Szarotka faktycznie mialam go u siebie przez jakis czas tylko kurcze cięzko mi powiedziec na 100% gdzie Szarik najlepiej by pasowal.Przez pierwsze kilka dni bardzo sie napracowalam wraz z ciasteczkami aby oswoic Szarika ze schodami i z windą bo zapierał sie jak osiol i nie sposob bylo go ruszyc.Jak chodzilismy na spacery to najszczęsliwzy byl w parku bo jak przechodzilismy przez ulice i gdzies przejezdzala karetka na sygnale albo ktos zatrzaskiwal glosno drzwi to Szarik sie kulił z przerazenia i widac bylo ze odglosy miasta byly mu obce.
W domu jak z nim bylam to często marudzil sobie pod nosem,nie wiem czy to z tęsknoty za pierwszym wlascicielem(ktoremu podejrzewam ze uciekl)czy dlatego ze byl w mieszkaniu.Jak wychodzilam na kilka godzin to bardzo tego nie lubil,zawsze jak wracalam to wszystkie plaszcze,kurtki,byly na ziemi,domofon zostal roztrzaskany ale Szarik robil taką mine ze ciezko mi bylo opanowac smiech(przykleja sie do podlogi i ma mine niewiniątka,nie sposob sie na niego gniewac)Mi osobiscie sie wydaje ze on wczesniej mieszkal gdzies na wsi,z dostepem do ogrodu ale przebywal w domu bo jest nauczony czystosci

Posted

Szarik jest pieskiem po przejsciach. Domek trzeba sprawdzic, bo szkoda, by bylo stracic taka mozliwosc, a nuz ludzie chca pieska mimo, ze nie lubi deszczu.
Duze psy ogolnie lepiej maja na duzym terenie.
Czy ktos bedzie odwiedzal domek ??

Posted

Jak sie Pan zdeklaruje to trzeba kogos poszukac, jezeli nie Szarik, to moze jakis inny piesek skorzysta, jezeli domek dobry.

Pan podobno tez dzwonil do Jamora. Moze Jamor wie cos wiecej.

Posted

Dzwonil do Jamora bo zadawal mi tyle pytan ze w koncu go tam odeslalam,dla mnie to dobry znak ze ktos duzo pyta,on tez ma swoje obawy bo jego rodzice zawsze mieli onki od szczeniakow i z tego co wiem to ma byc ich pierwszy pies 'po przejsciach' dlatego tyle wypytywal o Szarika bo mu od razu powiedzialam ze trzeba sie bardzo porządnie zastanowic bo nie chce by psina wędrowal z domu do domu

Posted

marlenka napisał(a):
Kasiu wyślij mi kilka ładnych zdjeć szarika , być moze będzie fajny domek. Cały czas ktoś w domu jest nie byłby sam , bez dzieci , tylko ze to wrocław . Wyślij zdjęcia na kasiafrej@wp.pl to prześlę dalej może sie uda


Marlenka, pisz, pisz, pisz...... Nie chce zapeszac!:roll:

Posted

Spokojnie prześlę tej Pani zdjęcia , ona już wie że Szarik nie może zostawać sam w domu bo zjadł drzwi , ja przedzam o tym , i powiedziałam jej że być może to z czasem może się zmienić , że on z tęsknoty może tak robić ale lepiej żeby na początku sam nie zostawał , i tak by było . No zobaczymy ja miałam wczoraj sporo telefonów o Sarę , ale szczerze to może ze 3 się nadawały domki do sprawdzenia . Reszta to ludzie ze wsi co chcieli psa bo jeden im uciekł , albo na łańcuch .

Posted

Juz Ci odpisuje:
Szarik jest nauczony czystosci w domu,czeka az sie go zabierze na spacer, w weekendy nawet spal z nami do 10ej i wstawal dopiero jak go obudzilismy:p
Absolutnie nie szczekal w domu,jedynie czasami sobie mruczy do siebie pod nosem,nie potrafie powiedziec dlaczego,czy dlatego ze za kims tesknil czy z inego powodu?Moze bylo to spowodowane nową sytuacją dla niego bo tak jak pisalam chyba pierwszy raz w zyciu widzial winde,klatke schodową,telewizor,telefon itp
Jak go wzielam do siebie to na początku caly czas spal,tak jakby z miesiąc nie spal,wcale mu sie nie spieszylo aby wychodzic na spacerki,potem sie troche rozkręcil,lezal sobie grzecznie na poslanku a jak go zawolalam to przychodzil na pieszczoty i bawil sie jak szczeniak.W parku na ogrodzonym terenie chodzil przy mnie bez smyczy i wcale nie mial zamiaru uciekac,bawil sie z piesami potem wracal.Bez problemu mozna go zostawiac samego na ok 4 godz,wtedy albo sobie spi albo posciąga plaszcze i kurtki aby zamanifestowac swoje niezadowolenie:cool3:Oprocz domofonu i plaszcza u mnie nic nie zniszczyl,zadnych mebli,butow nic..Mozliwe ze w przyszlosci jak sie przyzwyknie do nowego miejsca bedzie go mozna zostawiac na dluzej ale tego nie potrafie powiedziec.Musze wyjsc teraz na godzine,dopisze Ci reszte po powrocie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...