Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 512
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jamor napisał(a):
zadna tajemnica gdzie jest szarik. liczyłem na lepsze słonce, ale cóż. jesień zimowa. zaraz wrzuce jakies zdjecia. jak bedzie ładniej zorbie lepsze.
PS. załuje ze nie byłem obecny podczas dojechania szrika do nas, podobno piekna dziewczyna go przywiozła :-)


och jej!jak sie ciesze:loveu:chcialam sie pochwalic gdzie przebywa Szarik ale nie wiedzialam czy mozna:lol:Jamor wielkie dzięki za przyjecie Szarika!

Posted

dobrze że Jamor przyjął Szarika!:lol:
Katie wpłaty idą na Twoje konto jakby co, Szarotka prześle swoją deklarację na adres tej dziewczyny nie konto-ponieważ jest taniej.
Tamci ludzie Szarika zwrócili-to przepowiedziała Oktawia, lepiej adopcje powierzyc osobie z doświadczeniem ponieważ tak to potem skutkuje.

zatem podkreślam ponownie: potrzebne nadal stałe deklaracje na Szarika!

modyfikuję w takim razie aktualności na pierwszym poście jego wątku

Posted

katie05 napisał(a):


Jedynym problemem moze byc to ze Szarik ma prawdopodobnie chorobe sierocą(mozliwe ze to trauma związana z uwiązaniem na łancuchu do stodoły) i trzeba bedzie mu szukac domku ktory ma doswiadczenie z takimi pieskami.Ja bylam teraz na urlopie wiec zostawialam go samego maksymalnie na 4 godziny,w tym czasie zdązyl zjesc tylko domofon i płaszcz ale nie potrafie powiedziec co jest w stanie zrobic jak sie go zostawia na dłuzej.

to nie jest choroba sieroca tylko lęk separacyjny.
w ostrzejszym stadium może dochodzic do autodestrukcji-samookaleczania, np. odgryzanie sobie ogona, wygryzanie dziur w swoim ciele. Pies wymaga doświadczonej osoby i na pewno nie powinien zostawac sama w domu. Jest to możliwe i takie domy również istnieją, takie trzeba brac pod uwagę.

Posted

Napisala ponka1
"Tamci ludzie Szarika zwrócili-to przepowiedziała Oktawia, lepiej adopcje powierzyc osobie z doświadczeniem ponieważ tak to potem skutkuje."

Normalnie jest dość trudno wyprowadzić mnie z równowagi bo należe raczej do osób pozytywnie nastawionych do świata ale jak mam do czynienia z upierdliwymi babami to czasem trace cierpliwosc.


Oktawia;przemilczałam fakt ,ze jak przyjechałam 100 km po Szarika przywitałaś mnie z kwasną miną bo nie przywiozłam bombonierki dla 'państwa Szarika'...(no comment),przełknęlam tez to,ze po tym jak juz wykupiłam Szarika byłaś niezadowolona ze nie mam szelek dla psa w samochodzie(sorry,na drugi raz powiem znajomemu, który mi użyczyl samochodu aby zamontował w rządowej Lanci szelki dla bezdomnych psów bo jakiejś pani ze wsi koło Płocka sie to nie podoba).W kolejnosci były twoje dociekliwe pytania o wyposazenie gabinetu weterynarza(wystarczy zadzwonic i sie dowiedziec) i inne uwagi,których nie chce mi sie juz cytowac.To naprawde milutko ze załozylas watek biednemu pieskowi ale skoro się tego podjęłas to może bys przynajmniej zrobiła mu ogloszenia i przeprowadzała rozmowy skoro masz dar 'przewidywania'. Do tej pory byłam jedyną osoba która pojechała po Szarika,wykupiła go,zabrała do weta,zrobiła mu ogłoszenia,przeprowadziła wizyte przedadopcyjna,odebrała z nieudanej adopcji i przewiozła do hoteliku,którego koszty w większosci pokrywam.Zamiast gadac i prawic mądrosci masz pole do popisu,zrób Szarikowi ogłoszenia i zajmij sie jego adopcją,mi jest to bardzo na reke,bede nadal zajmowac sie juz tylko finansami hoteliku.Temat uwazam za zamkniety bo nie chce zasmiecac wątku psiaka..
[FONT=&quot]
[/FONT]

Posted

Wiele psow ktore zostaja w domu same i to w roznym wieku i wcale nie psy z odzysku, z nudow gryza rozne przedmioty.
Moja psica jak zostanie sama to jeszcze od czasu do czasu pogryzie papier toaletowy, tak lubi i robila to czesciej jak byla mlodsza.
Pies jest teraz w dobrym miejscu i to jest wazne.
Trzeba by mu znalezc ludzi, ktorzy rozumieja, ze psy tak jak dzieci nie sa perfekt :multi::multi::multi:

Posted

Szkoda, że domkowi zabrakło cierpliwości :(
W pierwszych dniach po adopcji zostawiana sama w ogrodzie (gdzie ma swoją piękną cieplutką budkę) sunia moich teściów przekopała im ze stresu cały ogród, wyrwała róże, magnolię i wiele innych drzewek :-o Teraz już czuje się bezpiecznie, wie , że to jej domek i że nie wolno kopać dołków :) Dziewczyna jest przekochana i biega sobie po ogromnym pięknym ogrodzie :) Wymagało to czasu, cierpliwości i miłości :) I paru nowych drzewek ;)

Mam nadzieję, że i Szarik znajdzie taki domek, który, tak jak Katie, nie przekreśli go z powodu jakiejś straty... Czym jest płaszczyk w porównaniu do takiego wspaniałego psa? :loveu:

Posted

pomniki tylko zostały i skanseny. Miliony złotówek ida na woję w afganistanie, wszystko z kasy podatników, po to aby komuś sie podlizac i słuzby cywilne ktore obsługuja mogły sie nachapac do syta , a przy tym niektorzy organizujący przetargi.Gina zołnierze w imie czego ? afganistan nigdy nie został pokonany, rosjanie juz w dupe dostali.
Sprzet pojechał i tam sie zatarł, tu zostały same lekkie pojazdy


Posted

Szarunio w czolgu:lol:Trzeba mu tylko znalezc czterech pancernych:razz:

Marnotrawstwo pieniedzy na Afganistan czy idiotyczne regulacje prawne dotyczace bezdomnych zwierzat(albo ich brak)-lista jest dluuuga,ten kraj jeszcze dlugo nie bedzie normalny,trzeba chyba poczekac na nastepne pokolenie az zajmie stolki starych dziadkow albo tych co nie potrafia nic robic i wepchali sie na kierownicze stanowiska aby decydowac o losach kraju.Poki co pozostaje nam chyba tylko czekac na lepsze jutro albo pielgrzymka do Lourdes prosic o zlitowanie nad naszym pieknym krajem;)

Posted

Ogolnie wojna jest dosyc "ciekawym" pomyslem z punktu widzenia ekonomii i napewno nie sluzy narodowi :shake::shake::shake: i to zadnemu. Ci co je wymyslaja nie maja na celu dobra zadnego narodu...............

Posted

Katie, tu nie ma Oktawii tylko Ponka.:roll:
Z tego do wiem Oktawia pytała się o szelki samochodowe dla Szarika ponieważ nie miał zabezpieczenia podczas jazdy samochodem (to jest dziwne że dziwisz się temu, ponieważ pies może reagowac różnie w trakcie jazdy samochodem, nie znamy go, nie ma obok pasażera który by go przytrzymał gdyby zaczął wymiotwac czy auto by zachamaowało nagle wówczas pies), sugerowała bombonierkę dla tych ludzi i sama wcześniej smakołyki zanosiła. Nie tylko Ponka w jej imieniu wątek zakładała, ona tam chodziła i negocjowała odebranie Szarika a nie są to osoby owiani złą sławą na tej wsi co było podkreślane na tym wątku i to są fakty które ona się dowiedziała. Nie była to jednorazowa wizyta u tych sąsiadów.Dziewczyna mieszka sama, chodziła tam nie raz, gdy towarzystwo się obok domu zbierało na mocniejsze trunki.
Z tego co wiem pytania zadawała słuszne odnośnie kliniki w której miałby byc wykonany zabieg, ponieważ między innymi wyposażenie świadczy o poziomie jej usług oraz od dobrego chirurga który jest polecany i uznany(nie ma w tym nic dziwnego). Są kliniki które należy omijac szerokim łukiem, powinnaś miec tego świadomośc by nie narażac psa na ew. kompikacje. W każdym mieście są kliniki gorsze i dobre nie tylko w Warszawie!
Sugerowała Ci z tego co wiem, że przekaże Ci namiary na osobę która może zrobic wizytę przedadopcyjną dla Szarika oraz gdyby zaszła potrzeba kontakt do osoby która ew. może go zawieźc na zabieg i z powrotem gdyby klinika była oddalona od domu tymczasowego.
Zaś co do stałych deklaracji poprosiłam na wątku Tuptusia:loveu: (ponieważ szczęściarz ma swoją sponsorkę) by te osoby które złozyły stałe deklaracje Tuptusiowe przekazały je na rzecz Szarika.

Posted

Ponka:razz: zwracam sie do Oktawi bo wiem ze ma dostęp do neta skoro pisałyśmy do siebie maile,a to ze jest zbanowana na forum chyba nie broni jej czytać wiadomości na owym forum??
Wszystko jest pisane "w imieniu Oktawi","na prośbe Oktawi", piszesz co 'przepowiedziala' Oktawia więc zwracam sie bezposrednio do niej.(W razie czego jej przekazesz)
Odnośnie szelek to absolutnie sie nie dziwie ze psy jezdzą w szelkach ,jedynie tutaj kontekst uwag Oktawi byl nieco specyficzny,samochod nie byl mój,pozyczony tylko po to aby wyrwać Szarika z tego miejsca i to od prawie obcej osoby, ktora nie przepada za psami i nie miala pojęcia co będe nim transportowac..Jesli Oktawia posiada samochod z szelkami to trzeba bylo nim Szarika przewiezc do Warszawy,nie widze problemu..(Faktycznie pies zwymiotowal i to ja potem szorowalam przez godzine siedzenia).
Odnosnie bombonierki,dla mnie jest to przegięcie aby osobom ktore znęcają sie nad psami kupowac bombonierki..Sam fakt wykupienia psiaka za 100zl uwazalam za cyrk ale skoro bylo zaznaczone ze Oktawia mieszka sama na tej wsi i moze jej coś grozic to nie polemizowałam.
Oktawia pytania zadawała słuszne odnośnie kliniki"
Problem w tym ze ja nie jestem osobą kompetentną aby na takie pytania odpowiadac,nie posiadam psa i nie mam pojecia jakie wyposazenie jest w konkretnych klinikach.Podałam Oktawi nazwe kliniki wystraczylo zadzwonic i sie dowiedziec,chyba ze TP tez ją zbanowala.

„Sugerowała Ci z tego co wiem, że przekaże Ci namiary na osobę która może zrobic wizytę przedadopcyjną dla Szarika"
Przykro mi Ponka ale to ja pytałam Oktawie czy ma kogos do przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej i ew transportu psiaka do lecznicy.Odpowiedzi sie nie doczekalam wiec uznalam ze zostaje z problemem sama..
Twoja wypowiedz "Tamci ludzie Szarika zwrócili-to przepowiedziala Oktawia" byla dla mnie trudna do zaakceptowania bo nie rozumiem jakim cudem Oktawia niby przepowiedziala ze 'tamci ludzie go zwrócą' skoro nawet nie miala pojecia ze pies zostal adoptowany?nie ma tez pojecia jaki temperament ma Szarik bo nigdy z nim nie mieszkala i nawet nie poznala jego nowej rodziny wiec nie rozumiem tych uwag.Gdyby Szarik nadal był u nich to Oktawia nadal by siedziała i czekala az wroci z adopcji?
Koncze bo tujakis esej mi wyszedl,ponawiam propozycje aby Oktawia(albo Ty sama)zajela sie ogloszeniami i adopcja Szarika i z niecierpliwoscią czekam na odzew.

Posted

jamor napisał(a):
pomniki tylko zostały i skanseny. Miliony złotówek ida na woję w afganistanie, wszystko z kasy podatników, po to aby komuś sie podlizac i słuzby cywilne ktore obsługuja mogły sie nachapac do syta , a przy tym niektorzy organizujący przetargi.Gina zołnierze w imie czego ? afganistan nigdy nie został pokonany, rosjanie juz w dupe dostali.
Sprzet pojechał i tam sie zatarł, tu zostały same lekkie pojazdy





Musza Amerykanie jeszcze w doope dostac i pieniedzy troche stracic zeby sie wycofac ....,,nie inaczej bylo w Wietnamie...... wyroslo teraz bardzo mocne lobby wojskowe i producentow broni ......ale to silne panstwo i bogaty kraj. I to jest ich pomysl na zycie.........ale dlaczego tam sa Polacy i jaki maja w tym interes to jest zagadka nie do rozwiazania..........:cool3:

Mi sie zdaje , ze w sprzyjajacych okolicznosciach przyrody bylby to doskonaly pojazd obronno zaczepny ........w Afganistanie maja klapki na nogach , bez zadnych helmow, wala w Amerykanow tylko turban sobie lewa reka poprawia i sru ! ....

Posted

katie05 napisał(a):
Kasia 77 doszła Twoja wpłata,dopisałam do poprzedniego postu z deklaracjami.Dziękujemy w imieniu kochanego Szarika:loveu:


Moze wpisuj na pierwsza strone, bo inaczej nie wiadomo jaki jest stan :razz::razz::razz:

Posted

katie05 napisał(a):
Wpisywanie pozostawiam Ponce bo inaczej bym ją pozbawiła jedynego konkretnego zajęcia,ja jestem tylko 'tą złą od czarnej roboty':razz:


Dziewczyny kocham Was obie :):)

Posted

Oglądam sobie album Szarika i naprawde bardzo sie ciesze ze psina jest pod dobrą i profesjonalną opieką,tak fajnie jest patrzec na jego usmiechnięty pysio,mam nadzieje ze teraz będzie juz tylko lepiej..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...