Nor(a) Posted May 22, 2005 Posted May 22, 2005 Moze ktos pamieta moje i Mateusza posty dotyczace wykrytej ciezkiej dysplazji u naszej Vegi.. Otóż......Vega juz jest po operacji ....potrójnej osteotomii miednicy, ktora odbyla sie wczoraj w W-wie... Czuje sie dobrze, odpoczywa teraz sobie. Operacja udala sie ...az za dobrze :wink: , jak stwierdzila wczoraj pani doktor. Operowal ja taki zespol chirurgow jakiego podobno tam dawno nie bylo :o. Łzy mi stanely prawie w oczach jak uslyszalam wczoraj ze jest to juz w zasadzie w pelni zdrowy pies :lol: , tylko oczywiscie wszystko musi sie ladnie zagoic i zrosnąć. Na razie jest wszystko ok..Nie ma temperatury, dostala wlasnie przed chwilą antybiotyk, jesli nie spi interesuje sie zabawkami, duzo pije, zjadla jogurt podawany jej na palcu do pyszczka. Dwa razy wychodzila juz na dwor za potrzebą. Oczywiscie w pelnej asyscie na wszelki wypadek, choc obolałej lapki uzywa w zasadzie normalnie. :wink: Mam nadzieje ze bedzie wszystko ok i jeszcze tego lata Vega będzie sobie szalec po łąkach. Na razie mamy sie goić i ładnie zrastać :wink: Padamy troszkę ze zmęczenia ..nerwy z 3 tygodni no i z wczoraj szczegolnie - zrobily swoje. Quote
Ariadna Posted May 22, 2005 Posted May 22, 2005 :bigok: no, teraz to musi byc juz tylko lepiej duzo duzo zdrowka :D Quote
coztego Posted May 22, 2005 Posted May 22, 2005 uslyszalam wczoraj ze jest to juz w zasadzie w pelni zdrowy pies uffff :D No to gojcie się ładnie i zarastajcie i piszcie jak Wam leci zdrowe życie! :) Quote
Alicja Posted May 22, 2005 Posted May 22, 2005 Super , teraz tylko niech się zagoi .......i na łączkę ,za patykiem start :wink: Quote
mmbbaj Posted May 22, 2005 Posted May 22, 2005 Nor(a) napisał(a):... Mam nadzieje ze bedzie wszystko ok i jeszcze tego lata Vega będzie sobie szalec po łąkach... Tak będzie! :P Życzę tego z całego serca :iloveyou: Jak miło przeczytać takie dobre nowiny :klacz: Quote
MateuszCCS Posted May 22, 2005 Posted May 22, 2005 ehm :o Minelo 37 godzin odkad dr Degorska zadzwonila mowac, ze pies jest wybudzany... i ... przyznam sie, ze spodziwalismy sie duzo gorszego stanu po operacji. W tej chwili Vega normalnie je, bezproblemowo sika, na dworze trzeba ja trzymac, zeby nie wyrywala sie do biegu, zupelnie dobrze uzywa operowanej lapy :roll: Na zewnatrz okazuje tylko niewielkie oznaki dyskomfortu, nie ma jakis wielkich oznak bolu (a na to bylismy przygotowani) - oczywiscie podajemy srodki przeciwbolowe. Takze ... trzymajcie kciuki za rekonwalescencje ... oby bylo dobrze :roll: Pozdrawiam, Mateusz. P.S. Pieseczek sie juz nuuuuuuuudzi :wink: Poluje na muchy i .... wyzarl dziure w swiezo malowanej scianie :evilbat: Quote
kinia_w Posted May 22, 2005 Posted May 22, 2005 Czyli apetycik też dopisuje. Oby tak dalej (znaczy w sensie rekonwalescencji, a nie zapędów do wykonywania rozbiórki domu :) ) Quote
Nor(a) Posted May 22, 2005 Author Posted May 22, 2005 kinia_w napisał(a):Czyli apetycik też dopisuje. Oby tak dalej (znaczy w sensie rekonwalescencji, a nie zapędów do wykonywania rozbiórki domu :) ) rozbiorkę juz mi zaczela wlasnie uskuteczniac :roll: :D ..pojawil sie początek dziury w scianie, pozniej zagonila mnie na krociotki spacer za potrzebą, na którym to juz chwilami ledwo ją hamowałam , nie mowiac o tym ze wyglądam pewnie jak idiotka :P z wygolonym do połowy psem z temblakiem z recznika pod psim brzuchem, poszytym z 3 stron, z ktorym zasuwam wzdluz ogrodzenia :lol: (swoja drogą to sie ludzie potrafią gapić..ogolonego psa w kolnierzu nie widzieli? :roll: ). Pozniej zjadła michę żarcia, obszczekała muchę siedzącą na ścianie i zaczely sie nerwy z powodu zamknięcia (siedzi na malej, odgrodzonej powierzchni pokoju). A wszystko to po ok. 36h od jakby nie bylo ciezkiej operacji :o ..Mutanta nie psa mam w domu :o Oj..to będzie ciężki miesiąc :P Quote
adda Posted May 23, 2005 Posted May 23, 2005 MateuszCCS napisał(a):Takze ... trzymajcie kciuki za rekonwalescencje ... oby bylo dobrze :roll: Trzymamy kciuki i na pewno będzie dobrze 8) Quote
sota36 Posted May 23, 2005 Posted May 23, 2005 To sie ciesz szczesciarzu!!! Super!!!!!!!!!!!! Kichaj, ze pies podobny z tylu do nagiego grzywacza - Twojemu odrosna klaki, a grzywaczowi - nie!!! Pomizaj mordzie od nas!!! Ale super!!!!!!!!!!! Quote
MateuszCCS Posted May 23, 2005 Posted May 23, 2005 sota36 napisał(a): Kichaj, ze pies podobny z tylu do nagiego grzywacza - Twojemu odrosna klaki, a grzywaczowi - nie!!! Pomizaj mordzie od nas!!! Ale super!!!!!!!!!!! hehe :lol: Grzywaczwe fajne są :lol: Choc naszą wole bardziej w roli setera :lol: Pozdrawiam, M. P.S. Dzieki :wink: Quote
malawaszka Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 Super, że wszystko w porządku - oby tak dalej :kciuki: :D Quote
Wind Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 Mateusz, Nora, Dla psicy zycze wszystkiego naj i szybkiego powrotu do pelnego zdrowka :-) Ciesze sie, ze tak to sie wszystko skonczylo i ze znalezliscie dobra Lecznice :-) Czy mozecie napisac kto operowal psiaka. Zawsze takie info moze sie przydac, tym co w przyszlosci beda w ortopedycznej potrzebie :-) pozdrawiam, Quote
MateuszCCS Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 Wind napisał(a):Mateusz, Nora, Dla psicy zycze wszystkiego naj i szybkiego powrotu do pelnego zdrowka :-) Ciesze sie, ze tak to sie wszystko skonczylo i ze znalezliscie dobra Lecznice :-) Czy mozecie napisac kto operowal psiaka. Zawsze takie info moze sie przydac, tym co w przyszlosci beda w ortopedycznej potrzebie :-) pozdrawiam, Dr Degórska, Dr Sterna. Gdzie ich szukac - wiadomo - warszawskie SGGW. Vega operowana byla w prywatnej klinice na Powstancow - tam po prostu latwiej sie do nich dostac. Pozdrawiamy ;) Quote
Nor(a) Posted May 24, 2005 Author Posted May 24, 2005 Wind napisał(a):Mateusz, Nora, Dla psicy zycze wszystkiego naj i szybkiego powrotu do pelnego zdrowka :-) dzięki bardzo :wink: ..przyda nam się. Nie ukrywam, że ..jest dość ciężko. Mamy jakieś przesilenia (podobno to normalne), pobudki o 4.00 rano, protest (głośny!!) gdy wychodzimy z pokoju choćby na 5 minut, wyjścia za potrzebą to w tej chwili chyba dla niej spory wysiłek, podobnie jedzenie czy picie, trzeba karmić w pozycji leżącej, dodatkowo szwy zaczynają już chyba swędzieć, szycie od strony pachwiny troszkę sie zaogniło. Na szczęście pani dr Degórska jest dla nas pod telefonem i zawsze odpowiada na nasze pytania i wątpliwości. Choć ciężko to wszystko jest raczej w normie. Vegi mi bardzo żal, że tak musi cierpieć :-?, i tak jest bardzo dzielna, "pomaga" mi nawet przy zakładaniu temblaka pod brzuszek unosząc się lekko na przednich łapkach, nie protestuje gdy zakładam kołnierz zdejmowany do jedzenia, daje sobie bez problemu zrobić zastrzyk czy zaaplikować środki przeciwbólowe. Cóż..chyba jakoś przetrzymamy :wink: Stawka jej zdrowia jest tego warta :wink: Quote
MateuszCCS Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 Alicjarydzewska napisał(a):Vegunia jeszcze troszkę :kciuki: :wink: Podobno jeszcze 2-3 dni :( Teraz ma byc wlasnie ten najgorszy moment, a potem ma podobno powolutku wychodzic na prosta :oops: Oby ... :roll: M. Quote
Wind Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 Mocno trzymamy za psice kciuki, a Wam zyczymy wytrwalosci :-) Tyle zrobiliscie dla Vegi, ze teraz MUSI byc tylko lepiej :thumbs: Quote
asher Posted June 11, 2005 Posted June 11, 2005 Co słychac u Vegi? Jak rekonwalescencja? Mam nadzieję, że wszytsko oki? :kciuki: Quote
Nor(a) Posted June 11, 2005 Author Posted June 11, 2005 asher napisał(a):Co słychac u Vegi? Jak rekonwalescencja? Mam nadzieję, że wszytsko oki? :kciuki: ....wlasnie się kręci tu koło mnie i wrzeszczy ze chce na spacer - pobiegać i poszaleć :roll: :D Bidulce brakuje tego i robi sie chwilami nieznośna (m.in zdążyła zeżreć dwa płotki które robiły za kojec). A tak w ogóle rekonwalescencja przebiega rewelacyjne. Jedyny problem to jej nieznośność..czuje sie juz chyba w pelni zdrowa..ale niestety ograniczenie ruchu obowiązuje nadal. Miejsc gdzie byla szyta juz praktycznie nie widac :o (jestem w szoku jak to sie szybko goi..pod siercią nie bedzie sladu :D ). Za tydzien jedziemy do kliniki na kontrole z RTG :D Quote
asher Posted June 11, 2005 Posted June 11, 2005 No to super! :D A Vega w ogóle nie może chodzić? Bo jeśli dozwolone jest troszke ruchu, to bawcie się z nią np. w szukanie różnych rzeczy. Moją Sabinę to wykańcza, jak pożądny bieg przy rowerze :wink: Quote
Nor(a) Posted June 11, 2005 Author Posted June 11, 2005 [quote name='asher']No to super! :D A Vega w ogóle nie może chodzić? Bo jeśli dozwolone jest troszke ruchu, to bawcie się z nią np. w szukanie różnych rzeczy. Moją Sabinę to wykańcza, jak pożądny bieg przy rowerze :wink: w zasadzie za duzo nie powinna chyba :roll: (i tak na za duzo chyba pozwalamy :roll: ) , tym bardziej ze ten pies nie potafi spokojnie chodzic :P ..Juz pominę fakt, ze z dwa razy skoczyla (i zeskoczyla) mi z kanapy :o No ale jeszcze z tydzien i bedzie mozna na jakies spacery chodzic :wink: ..oczywiscie na smyczy.. na razie z zajęć mamy "obrabianie" suszonych gryzaków :) zdjecie sprzed ponad tygodnia..teraz juz wygląda lepiej bo porasta sierscią i...przytyła :evilbat: Quote
asher Posted June 11, 2005 Posted June 11, 2005 Jaki seksowny wygolony tyłeczek :D Zróbcie jej pudlowe pompony :lol: Quote
Nor(a) Posted June 11, 2005 Author Posted June 11, 2005 asher napisał(a):Jaki seksowny wygolony tyłeczek :D no wlasnie..na golasa mi chodzi po domu :evilbat: :D :wink: suczydło jedne Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.