Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mi instruktor od PT opowiadał, jak to podczas sprawdzania zębów hasky odgryzł sędzinie pierś :evilbat:, a na wystawach zauważyłam, że sędziowie co niektórym rasom sami zębów nie sprawdzają, ale tylko z daleka – zresztą nie dziwię się im bo jak widać różnie bywa

Moje Lapidło to do cacowania po jajkach bardzo chętny, ale od małego łapaliśmy by się przyzwyczaił

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No ale to jeszcze- powiedźmy- zrozumiem u haszczaków, ale labki? :o
A Fox zawsze jak ktoś go dotyka, to się cieszy jak głupi, więc nie ma problemu. :D

Posted

Yorkies napisał(a):
No to ja mam nadzieję że w sobotę spotkam kogoś z dogomanii... ja tak jak pisałam jade ze swoim yorkiem 8) no i będzie ze mną koleżanka <BTW tesh z dogo Magdalena1> nas bedzie łatwo poznać bo 2 dziewczyny jedna z maleńką sunią a druga z rosłym psiurem 8) :wink:

Z pewnością będziecie rzucały się w oczy. Yorków będzie zaledwie ok. 130, więc tłumu raczej nie będzie. :D Dwie dziewuchy z dwoma pieskami na pewno będą się wyróżniały. :wink:
Yorkies, jeśli chcesz, aby dogomaniacy Cię znaleźli, postaraj się o jakiś element rozpoznawczy, bo inaczej może nie być łatwo.

Toller-Fox napisał(a):
No ale to jeszcze- powiedźmy- zrozumiem u haszczaków, ale labki?

Nie widzę powodów, dla których haszczak miałby być agresywny wobec ludzi bardziej niż labek :o , to nie jest zachowanie pożądane u tej rasy.

lapis napisał(a):
Mi instruktor od PT opowiadał, jak to podczas sprawdzania zębów hasky odgryzł sędzinie pierś , a na wystawach zauważyłam, że sędziowie co niektórym rasom sami zębów nie sprawdzają, ale tylko z daleka – zresztą nie dziwię się im bo jak widać różnie bywa

Sędziowie są częściowo winny takich sytuacji. Zdarza się (wcale nierzadko :( ), że psy zachowują się agresywnie wobec jurorów na ringach i... Ano i nic. Rzadko są za to wyrzucane, rzadko obniża się im oceny i tym sposobem agresory zdobywają uprawnienia hodowlane.
Psy bardzo agresywne nie powinny być rozmnażane. Zresztą tak samo, jak psy lękliwe. Takie jest moje zdanie. Niestety, psychika, charakter są niemal całkowicie lekceważone przy wcielaniu psów/suk do hodowli. Nawet u ras przechodzących testy psychiczne, nawet u ras dużych i potencjalnie bardziej niebezpiecznych.
Pies wykazujący oznaki agresji powinien być zdyskwalifikowany. Niestety zdarzają się sytuacje, że psy nie są usuwane z ringu nawet po ugryzieniu sędziego. Takie historie były też przytaczane na dogomanii.

Posted

Ale nie wszędzie tak jest. W niemczech z takimi psami rzadko się ludzie pokazują, bo tam nie ma zmiłj, agresywny-dowidzenia. A ja w zeszły roku na wystawie ( nie powiem jakiej :wink: ) widziałam pana z jagdterrierem, który atakował wszystko dookoła ( z panem włącznie) a sędzia zadowolony oceniał psa, mimo, że ten nie dał sobie pokazać zębów ani jąderek - to był pies. Przed ringiem zdążył zachaczyć parę psów i mimo upomnień innych wystawców dalej siał zamęt.

Posted

Mokka napisała:


Yorkies napisał:
No to ja mam nadzieję że w sobotę spotkam kogoś z dogomanii... ja tak jak pisałam jade ze swoim yorkiem no i będzie ze mną koleżanka <BTW tesh z dogo Magdalena1> nas bedzie łatwo poznać bo 2 dziewczyny jedna z maleńką sunią a druga z rosłym psiurem



Z pewnością będziecie rzucały się w oczy. Yorków będzie zaledwie ok. 130, więc tłumu raczej nie będzie. Dwie dziewuchy z dwoma pieskami na pewno będą się wyróżniały.
Yorkies, jeśli chcesz, aby dogomaniacy Cię znaleźli, postaraj się o jakiś element rozpoznawczy, bo inaczej może nie być łatwo.



Tak mi się jakoś napisało bo jestem przyzwyczajona do ilosci yorków na wystawach i nie zdaje sobie z tego sprawy że wyróżnaić się będzie cały ogrom yorków a nie my z takimi dwoma maleństwami.... 8) :lol: no ale ja mam plakietkę dogomaniacką z nickiem <BTW w końcu pomysł narodził się na naszym yorkowym forum 8) > wiec nie będzie tak źle... :wink: 8) W każdym bądź razie zapraszam w sobotę na ring nr 10 :) sędziowanie trochę potrwa bo te całe 127 yorków bedzie oceniane przez jednego biednego słoweńca na jednym ringu... :evilbat: więc chyba kazdy zdąży zajsc choć na chwilę :wink: 8)


pozdrawiam :fadein:

Posted

Mokka napisał(a):
Sędziowie są częściowo winny takich sytuacji. Zdarza się (wcale nierzadko :( ), że psy zachowują się agresywnie wobec jurorów na ringach i... Ano i nic. Rzadko są za to wyrzucane, rzadko obniża się im oceny i tym sposobem agresory zdobywają uprawnienia hodowlane.
Psy bardzo agresywne nie powinny być rozmnażane. Zresztą tak samo, jak psy lękliwe. Takie jest moje zdanie. Niestety, psychika, charakter są niemal całkowicie lekceważone przy wcielaniu psów/suk do hodowli. Nawet u ras przechodzących testy psychiczne, nawet u ras dużych i potencjalnie bardziej niebezpiecznych.
Pies wykazujący oznaki agresji powinien być zdyskwalifikowany. Niestety zdarzają się sytuacje, że psy nie są usuwane z ringu nawet po ugryzieniu sędziego. Takie historie były też przytaczane na dogomanii.


PARSONRK napisał(a):
Ale nie wszędzie tak jest. W niemczech z takimi psami rzadko się ludzie pokazują, bo tam nie ma zmiłj, agresywny-dowidzenia. A ja w zeszły roku na wystawie ( nie powiem jakiej :wink: ) widziałam pana z jagdterrierem, który atakował wszystko dookoła ( z panem włącznie) a sędzia zadowolony oceniał psa, mimo, że ten nie dał sobie pokazać zębów ani jąderek - to był pies. Przed ringiem zdążył zachaczyć parę psów i mimo upomnień innych wystawców dalej siał zamęt.


Zdecydowanie zgadzam się z Wami, też byłam świadkiem kilku akcji na ringach (i nie tylko) i zszokowana obserwowałam sędziego który nie reagował :evilbat: :evilbat: :evilbat:

Posted

Niestety tak jest...
Ja coprawda nigdy nie widziałam agresywnych retrieverów, ale widziałam goldki i laby które panicznie cofały sie przed sędziom...
Mam nadzieje że mój mi takiego kawału nie odwali :D

Posted

Z tymi haszczakami chodziło mi o to, że one prędzej mogą być nieufne do obcych, niż labki. Taki labek który warczy, rzuca sie i ogólnie zachowuje jak wściekły, to już gruba przesada. Żaden pies nie powinien sie tak zachowywać na ringu, ale retrievery to już szczyt wszystkiego!
Nie rozumiem, dlaczego sędzia nie dyskwalifikuje takich psów - w końcu to świadczy o poważnych zaburzeniach psiaka, a w najlepszym razie o kompletnym nieprzygotowaniu do wystaw.

Posted

Toller pamietam jak jeszcze chodzilam na Juvenie i treserka opowiadala o agresywnych labkach, o bardzo agresywnych labkach i w stosunku do ludzi, i do psow. z reszta nie trzeba daleko szukac. wystarczy na wystawy pojezdzic. w ustroniu graniczylismy z ringiem labradorow i co chwila slychac bylo szczekanie i warczenie...

Posted

Każdego psa można wypaczyć... Mój poprzedni golden tak gryzł, że do dzisiaj mam blizny na rękach - prawie straciłem palec i oko...Ale to już inna historia, pies zmarnowany przez poprzednich dwóch właścicieli... :(

Posted

Pszym ma racje... Wsyztsko wina złej socjalizacji i złęgo obchodzenia sie z psem...
Myśle że wady rodziców maja tutaj mniejsze znaczenie...
Poprostu ostatnio retrievery trafiają do ludzi którzy się kompletnie na tym nie znają.
Niestety.

Posted

Gazuś napisał(a):
Pszym ma racje... Wsyztsko wina złej socjalizacji i złęgo obchodzenia sie z psem...
Myśle że wady rodziców maja tutaj mniejsze znaczenie...
Poprostu ostatnio retrievery trafiają do ludzi którzy się kompletnie na tym nie znają.
Niestety.


Rozmnożonych goldenów przez amatorów jest tak dużo, że można je już spotkać w schroniskach...Smutne.

Posted

Tendencje do agresji psy też dziedziczą. Dopuszczanie do hodowli psów agresywnych jest błędem i sędziego i hodowcy, którzy często w sposób przemyślany przedkładają eksterrier psa nad jego psychikę. 15 lat temu owczarki niemieckie to były wspaniałe psy, teraz są rozchwiane emocjonalnie, rozchisteryzowane, nie odróżniają realnego zagrożenia od wyimaginowanego. Coraz więcej labków jest lękliwych a co za tym idzie agresywnych.
W ubiegłym roku w Szamotułach bulterrier na ringu gryzł swoją opiekunkę i nikt nie zareagował. Sędzia nie zdyskwalifikował psa a wystawiający tylko patrzyli. Bardzo przykre jest patrzenie na psy, które z założenia i wzorcowo mają być przyjazne ludziom i innym zwierzętom, a są agresywne. Powinno się szczególnie eksponować howodle w których kładzie się nacis na psychike zwierząt. Ale to są raczej czcze życzenia. :evil:

Posted

Święta racja. Oczywiście, że psa z doskonała psychiką, też można zepsuć, ale jak jest on po agresywnych albo lękliwych rodzicach, i równocześnie niewłaściwie zsocjalizowany, to wyrasta nie pies, a morderca...
To zawsze boli, ale szczególnie u tych ras, które z założenia mają być przyjazne i łagodne. A z kolei te bardziej niezależne, tym bardziej powinny być dobrze zsocjalizowane, żeby nie zamieniły sie w maszynki do zabijania.
Pamiętam, jak na Błoniach szła pani z goldenem. Kocham retrievery, sama mam psa z tej grupy, ale niestety niezrównoważonych psów jest coraz więcej. Ten pies zwinął mojemu piłkę. Nie ruszyło mnie to, w końcu mój to znany kradziej, ale czekam aż pani odbierze. A pani nic. Podchodzę do niej - golden ciamka piłeczkę Foxa ze smakiem- i proszę grzecznie, żeby odebrałą ją zanim zeżre do końca. A kobieta mi na to, że nie, może potem, jak już mu sie znudzi (sic!), bo może ugryźć. Pytam czy to jej pies, a ona na to że jej. Po długich a ciężkich cierpieniach odebrałam - SAMA- rzucając obok goldka żarełko, a potem wysyłając Foxa. Fox to twardziel, :D nie odbiera jak pies trzyma w pysku, ale jak wypadnie,to jego i nie pozwoli już wziąć. Odzyskałam skonsumowaną w połowie piłeczkę, a pani stała cały czas obok, i jeszcze z zachwytem do mnie, jak mi sie to udało. Dobre, nie?

Posted

Gazuś napisał(a):
No racja...
Dlatego trzeba kupować pieski z jak najlepszych hodowli...

PS. MACIE JUZ POTWIERDZENIA??


ja nie mam :o a jutro w nocy juz jade do Sopotu :lol:

Posted

Mam pytanie do tych co juz dostali potwierdzenia. Czy do wstepu na wystawę znów jest wymagane jakieś kretyńskie świadectwo zdrowia? Czy wystarczy książeczka ze szczepieniami?

Posted

A ja jeszcze nie mam potwierdzenia.... hm... hm hm hm...
Mam znajomego z pięknym czarnym labkiem, rodowodowym, moja sunia się z nim bawiła, biegała z patykiem i w końcu rzucił się na nią, bo nie mógł jej patyka odebrać. Mało mi oczy na wierzch nie wyszły ze zdziwienia.

Posted

...kiedys bawila sie sunia Fila Brasileiro z Amstafem i podlecial labek-samiec i rzucil sie na Amstafa :o
ten nie czekal dlugo i wycial mu ranke pod gardelkiem. jaka byla afera. wlascicielka labka zaczela opowiadac niestworzone hostorie o Amstafie mordercy, ktory nawiasem mowiac juz nie przychodzi w to miejsce na spacery, bo by go ludzie zywcem zjedli. ciekawe tylko, ze wlasciciele Fili (ktorzy nie sa znajomymi Pani od Amstafa wiec nie maja powodow zeby klamac) twierdza, jako naoczni swiadkowie, ze to szalony lab zaatakowal i bynajmniej nie bylo to warkniecie, ale normalny atak z zebiskami

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...