Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja jak widze, jak się "gang" ogonami bawi :roll: ... zawału dostaję :-? ... od czasu kiedy Kuleczka wyciagneła Rubinkowi więzadło i zrobił sie problem :(

A i tak najfajniej moi "obracają" Rubinka :lol:
Bida leży do góry kołami , Sosiek mu siedzi na klatce i targa za szyję, a Fenix z Kuleczka rozciagaja za tylne łapy ( każdy ma swoją) :lol:
A rudy jaki happy ... takie zainteresowanie jego osobą :lol: 8)

Posted

ETM napisał(a):
No popatrz, a myslalem ze tylko moja sucz jest taka wredna w tych zabawach. :lol:


:lol: Wiesz, jak Bozia wzrostu nie dała, to trzeba się przecież jakoś dowartościowywać :wink:

ETM napisał(a):
Zwyczajowe sciaganie psa z kazdego podwyzszenia na glebe chwytem za ogon tez bylo? :evilbat:


Akurat nie u Soni, ale u Jagny, to dość powszechny chwyt. :lol:
Dziadek Bursztyn ląduje wtedy zwykle czterema kołami do góry i udaje kangura- głupio wygląda, ale gwarantuje uwolnienie się od napastnika :wink:
No i on Jagnę wogóle mniej maltretuje- choć jest bardzo zabawowy, ma w sobie mniej sadyzmu (choć w kaszę dmuchać sobie nie da, a i w łeb jej czasem przywali, jak się z szeregu wychyli) :wink:

Chociaż.... Też swoje potrafi.
Zwyczajowa pora zabawy u moich psów, to wtedy, kiedy "publiczność" (czyt. ja) wróci do domu, usadowi się wygodnie na sofie i próbuje wypoczywać (względnie usłyszeć cokolwiek z "Wiadomości").
Zapomnij, że pogłaśnianie telewizora cokolwiek pomoże :-?
Siedzę, trzymam stół, od czasu do czasu poprawiając dywan i stawiając przewrócone na półce płyty.
To pora, którą z powodzeniem mogę nazwać "Sajgon" :lol:

Posted

Zapomnij, że pogłaśnianie telewizora cokolwiek pomoże

Wcale nie poglaszam. Od dawna jesem zaopatrzony w sluchawki.
BTW. U mnie na tradycyjnej domowej drodze poscigowej, na luku, stoi wersaleczka. Czasami sie ktores nie wyrobi na luku. I biada wtedy tam lezacemu. Wizualny efekt hamowania pazurami na moich zebrach dlugo sie utrzymywal .:evilbat:

Posted

ETM napisał(a):
Wcale nie poglaszam. Od dawna jesem zaopatrzony w sluchawki.
BTW. U mnie na tradycyjnej domowej drodze poscigowej, na luku, stoi wersaleczka. Czasami sie ktores nie wyrobi na luku. I biada wtedy tam lezacemu. Wizualny efekt hamowania pazurami na moich zebrach dlugo sie utrzymywal .:evilbat:


:lol: No tak!
Od razu przypomina mi się piosenka Golec Uorkiestra o halniaczku :D
Znacie? To jakby piosenka o Huskaczku :wink:

  • 4 weeks later...
Posted

Hahaha...się uśmiałam czytając perypetie waszych zwierzaków :D
Mój psiak niestety nie ma w domu towarzystwa w postaci innych psów, ale jak juz to ma do dyspozycji dwa...koty ;) Kocica go nie toleruje i wystarczy by Szaman znalazł się w zasięgu jej wzroku, a ona już biegnie za nim, jak conajmniej mały rottwailerek :D choć jest od niego kilka razy mniejsza.. Ale Szaman sam ją zaczepia, jest to coś między wyciem a szczekaniem, acz zawsze działa tak samo skutkując widokiem małego (wielkościowo ;) ) kota goniącego haszczaka. jednakże scenariusz jest zawsze ten sam, po chwili role się odmieniają i pies goni kota ;) ten drugi przewaznie chroni się wskakując na telewizor. Drugi kot bywa tylko ofiarą gonitw ;)
Kilka razy zdarzyło się że kocica zagoniła Szamana w kozi róg i tam okładała go pazurkami. Tudzież on wbiegł za łóżko, ona usiadła na łóżku cierliwie na niego czekając..a gdy tylko próbował stamtąd głowę - ta go - PAC - więc potem juz tylko tam leżał wciśnięty w kąt warcząc z niezadowolenia ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...