wspolpraca Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 prittstick napisał(a):To sorry, nie wiedziałam. Rottka nie mam, nie bede miec i ta rasa interesuje mnie tak samo jak nagi pies meksykański. Ja sie zajmuje szkoleniem sportowym (oczywiscie tylko moich psów), jesli interesuje sie czyms poza tym związanym z "moja rasą" i owczarkami to jest to pasienie. Wiec myslalam, ze masz na mysli pasienie zwazajac ze wczesniej pisałes o jakichs zakretach. jesli Cie to tak interesuje to zapytaj w dziale rottkow, a nie dziale wychowanie albo wejdz na stosowne forum i znajdz stosowna do tego o co pytasz grupe ludzi. I "naganienie", pilnowanie bydła to troche co inngo niz pasienie takie jak to robia owczarki. Ja np mam berneńczyka i co z tego, że to "pies pasterski" z nazwy i co z tego, ze pomagały przy bydle czy go tam pilnowały. To nie jest pasienie. I nie musisz ze mna rozmawiac, kto Ci każe:evil_lol: Przeciesz pytanie nie bylo skierowane do Ciebie, wyraźnie napisałem "I tu pytanie do forumowiczów czy ktoś z was szkolił psa do naganiania bydła?" Czy miałaś ? Nie!!! Po co odpisujesz? Po co mi jakieś twoje wywody? Po prostu nie jesteś tu żeby wymienić poglądy. Próbujesz wszczynać jakieś awantury. Quote
wspolpraca Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 ***kas napisał(a):tak oczywiście, ile tego bydła masz, co by Twój rotek mógł je zaganiać? A wiesz, że psy były również wykorzystywane do polowania na niedźwiedzie? Będziesz ze swoim psem polować?:evil_lol: A wiesz, że również były nazywane koniem pociągowym dla ubogich? Dlatego między innymi obcinano im ogony? Jakoś nie powoduje to, że mają charakter psów myśliwskich, czy konia pociągowego. :diabloti: A tobie o co chodzi? Nie mogę się tym interesować, bo tobie się to nie podoba? Quote
wspolpraca Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 ***kas napisał(a): Nie rozumiem tylko dlaczego nowe osoby pojawiające się na forum, za punkt honoru stawiają sobie obrażanie i kwestionowanie autorytetów forumowych. Każdy może prawda krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczanie do krytyki panie to nikomu... Mmmm... Tak nie... Nie podoba się. Więc dlatego z punktu mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić żeby tej krytyki nie było. Tylko aplauz i zaakceptowanie. Quote
***kas Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 a ja tylko poproszę o poprawną formę gramatyczną wypowiedzi, bom filolożka i ni bum bum nie rozumiem co się do mnie mówi "po polskiemu" :diabloti: współpraca, odrobina pokory nikomu jeszcze nie zaszkodziła, tym bardziej w stosunku do osób, które NAPRAWDĘ mogą pochwalić się sukcesami w dziedzinie szkolenia psów. Co do przeznaczenia poszczególnych ras. W dzisiejszych czasach, to do czego zostały stworzone nasze pieski, jest w gruncie rzeczy nieosiągalne, dlatego oferujemy im tylko substytut tej pracy, która powinny wykonywać, biegając w agility, szkoląc psa do obiedence, czy wreszcie bawiąc się z psem w IPO. Ot, taka dygresja. ;) a w kwestii "pilnowania" się szczeniaka, radze uważać, bo gdy psisko zacznie dojrzewać, już nie będzie się tak oglądać za pańciem i wtedy nie będzie tak kolorowo:roll: Rotki, to rasa psów o silnej psychice, są bardzo pewne siebie. Jest to i zaleta i wada. W momencie kiedy nie będziesz miał wypracowanej z psem więzi i bezwzględnego wykonywania komend, zacznie sobie urządzać wyprawy na własną łapę. Masz sukę, wiec może być trochę lepiej, aczkolwiek jak każda kobitka, będzie miała swoje humorki:diabloti: Quote
prittstick Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 wspolpraca napisał(a):Przeciesz pytanie nie bylo skierowane do Ciebie, wyraźnie napisałem "I tu pytanie do forumowiczów czy ktoś z was szkolił psa do naganiania bydła?" Czy miałaś ? Nie!!! Po co odpisujesz? Po co mi jakieś twoje wywody? Po prostu nie jesteś tu żeby wymienić poglądy. Próbujesz wszczynać jakieś awantury. Słuchaj, wpsółpraco, wchodzisz tu z jakims kretyńskim filmikiem i robisz awantury. Nie potrafisz przyjąc krytyki od osoby bardziej doswiadczonej od Ciebie (nie, nie ode mnie, mówie o Puli) i jeszcze ją obrażasz. Z resztą nie potrafisz przyjac żadnej krytyki, od kogokolwiek. Jezeli jak piszesz, pytanie skierowałes do forumowiczów, to kim ja, przepraszam jestem? administratorem? mam prawo na nie odpowiedziec. Po co Ci moje wywody? nie wiem, a po co w ogóle pokazywales swoje metody szkoleniowe> chyba po to, żeby ktos je skomentował źle lub dobrze, albo co najgorsze korzystał z nich. A, że napisałes o "naganianiu" co oznacza według słownika PWN naganiać «goniąc, skierować w pewne miejsce» to od razu pomyślałam o psach pasterskich takich jak owczarki, które to w obecnych czasach pasą. Wiec nastepnym razem, jesli nie chcesz usłyszec ode mnie słów krytyki (bo jesli cos mi sie nie podoba to to krytykuje, a nie przyklaskuje z grzeczności) to napisz, kto ma Ci nie odpowiadac, sprawa będzie prostsza. Tyle ode mnie. kończe z Tobą dyskusje, swoje zdanie na temat twoich dziwnych metod wyraziłam i finito. Quote
wspolpraca Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 ***kas napisał(a): Co do przeznaczenia poszczególnych ras. W dzisiejszych czasach, to do czego zostały stworzone nasze pieski, jest w gruncie rzeczy nieosiągalne, dlatego oferujemy im tylko substytut tej pracy, która powinny wykonywać, biegając w agility, szkoląc psa do obiedence, czy wreszcie bawiąc się z psem w IPO. :diabloti: Zgadzam się w 100% ze psy nie pracujące ras użytkowych powinny się realizować w sporcie "zastępczym" ale co to ma do tego ze krytykujesz moje zainteresowanie do zaganiania bydła ? Z całym szacunkiem ale mam wrażenie ze rozmawiam z nastolatkiem. Quote
wspolpraca Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 prittstick napisał(a):Słuchaj, wpsółpraco, wchodzisz tu z jakims kretyńskim filmikiem i robisz awantury. Nie potrafisz przyjąc krytyki od osoby bardziej doswiadczonej od Ciebie (nie, nie ode mnie, mówie o Puli) i jeszcze ją obrażasz. Z resztą nie potrafisz przyjac żadnej krytyki, od kogokolwiek. Jezeli jak piszesz, pytanie skierowałes do forumowiczów, to kim ja, przepraszam jestem? administratorem? mam prawo na nie odpowiedziec. Po co Ci moje wywody? nie wiem, a po co w ogóle pokazywales swoje metody szkoleniowe> chyba po to, żeby ktos je skomentował źle lub dobrze, albo co najgorsze korzystał z nich. A, że napisałes o "naganianiu" co oznacza według słownika PWN naganiać «goniąc, skierować w pewne miejsce» to od razu pomyślałam o psach pasterskich takich jak owczarki, które to w obecnych czasach pasą. Wiec nastepnym razem, jesli nie chcesz usłyszec ode mnie słów krytyki (bo jesli cos mi sie nie podoba to to krytykuje, a nie przyklaskuje z grzeczności) to napisz, kto ma Ci nie odpowiadac, sprawa będzie prostsza. Tyle ode mnie. kończe z Tobą dyskusje, swoje zdanie na temat twoich dziwnych metod wyraziłam i finito. Przepraszam Cie za poprzedni post. Masz racje miało być przeganianie bydła. Przyjmuje krytykę ale poparta jakimś sensownym argumentem. Quote
***kas Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 Kochany, tak się składa, że nastolatką to już dawno nie jestem :roll:. Nie krytykuję Twojego zainteresowania czymkolwiek. Mea culpa, posłużyłam się ironią, wybaczcie mi o narody! Quote
wspolpraca Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 puli napisał(a):Na etapie nauki wyłącznie motywacja pokarmem, komendy wprowadzam gdy pies juz wie co ma robić zeby zapracowac na nagrode. Dopiero gdy pies doskonale zna komende i jest silnie zmotywowany wprowadzam delikatne korekty tak aby poprawic wykonanie ale nie zgasic zwierzaka. Podstawa to duze ilosci nagród i pochwał, po skojarzeniu słowa pochwaly z nagroda i perfekcyjnym opanowaniu komendy wypracowuje nagradzanie pokarmem po coraz dłuższej serii ćwiczen i coraz dyskretniejszymi sygnałami w trakcie. Miałam kiedyś pekińczyka. Klasycznie jak w większości psich szkółek. Takie "cyrkowe" tresowanie, nie wymaga dużego za angażowania przewodnika, tresera. Nie podoba mi się to, chodź przyznam ze tak trenowałem kiedyś. Jedyny forumowicz który od powiedział konkretami. Reszta to z całym szacunkiem posty o wszystkim tylko nie wychowaniu psów. Quote
prittstick Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 jak to cyrkowe? a jak wygląda niecyrkowe w takim razie? nie odbierze tego jako atak, po prostu to mnie troche zdziwiło... Quote
wspolpraca Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 prittstick napisał(a):jak to cyrkowe? a jak wygląda niecyrkowe w takim razie? nie odbierze tego jako atak, po prostu to mnie troche zdziwiło... Cyrkowe piesek ze strachem, z głodu wchodzi po drabinie. Szybko bez problemowo cyrkowo . Quote
puli Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 wspolpraca napisał(a):Klasycznie jak w większości psich szkółek. Takie "cyrkowe" tresowanie, nie wymaga dużego za angażowania przewodnika, tresera. Nie podoba mi się to, chodź przyznam ze tak trenowałem kiedyś. Żaden z moich psów do żadnej szkółki nie chodził wiec nie wiem jak to jest w "wiekszosci" z nich. Natomiast wiem ze w dobrych szkołach unika sie schematycznego traktowania klientow i dobiera sie metody do konkretnego psa a raczej do pary przewodnik-pies. Nie wyobrazam sobie stosowania "jedynie słusznej metody" szkolenia wobec wszystkich psów bez wzgledu na temperament, upodobania, charakter, rase i przeszłość zwierzecia jak równiez mozliwosci przewodnika... Quote
wspolpraca Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 puli napisał(a):Żaden z moich psów do żadnej szkółki nie chodził wiec nie wiem jak to jest w "wiekszosci" z nich. Natomiast wiem ze w dobrych szkołach unika sie schematycznego traktowania klientow i dobiera sie metody do konkretnego psa a raczej do pary przewodnik-pies. Nie wyobrazam sobie stosowania "jedynie słusznej metody" szkolenia wobec wszystkich psów bez wzgledu na temperament, upodobania, charakter, rase i przeszłość zwierzecia jak równiez mozliwosci przewodnika... I nie bardzo rozumiem okreslenie "cyrkowe tresowanie" i "nieduze zaangażowanie przewodnika".... Cyrkowe piesek ze strachem, z głodu wchodzi po drabinie. To tylko porównanie, nie sugeruje nawet ze takie metody, tu ktoś stosuje. To był w ekstremalny przykład. Quote
prittstick Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 [quote name='wspolpraca']Cyrkowe piesek ze strachem, z głodu wchodzi po drabinie. Szybko bez problemowo cyrkowo . hmm.. mysle, ze zadna osoba na tym wątku nie szkoli psa na strach i głód. A dlaczego pomyslałaes, ze tak szkoli psy Puli? bo napisała cos takiego Na etapie nauki wyłącznie motywacja pokarmem, komendy wprowadzam gdy pies juz wie co ma robić zeby zapracowac na nagrode. Dopiero gdy pies doskonale zna komende i jest silnie zmotywowany wprowadzam delikatne korekty tak aby poprawic wykonanie ale nie zgasic zwierzaka. Podstawa to duze ilosci nagród i pochwał, po skojarzeniu słowa pochwaly z nagroda i perfekcyjnym opanowaniu komendy wypracowuje nagradzanie pokarmem po coraz dłuższej serii ćwiczen i coraz dyskretniejszymi sygnałami w trakcie. A Ty odpowiedziałaes na to tak (cytując te wypowied) Klasycznie jak w większości psich szkółek. Takie "cyrkowe" tresowanie, nie wymaga dużego za angażowania przewodnika, tresera. Nie podoba mi się to, chodź przyznam ze tak trenowałem kiedyś. Jedyny forumowicz który od powiedział konkretami. Reszta to z całym szacunkiem posty o wszystkim tylko nie wychowaniu psów. Nie widze w tym poście niczego o szkoleniu, w którym pies wykonuje cos ze strachu i z głodu. raczej jest to szkolenie operte na motywowaniu psa. nagradzaniu za wykonanie poprawnie zadania, którego wczesniej został nauczony poprzez takze nagradzanie prawidłowego zachowania. Quote
Berek Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 Współpraco... mam nieśmiałe pytanie, czy możesz okreslić co dla Ciebie oznacza "duże zaangazowanie przewodnika"? Zwłaszcza gdzie , wobec tego wszystkiego o czym piszesz, widać je (to zaangażowanie) na filmach tu przedstawionych? I na jakiej zasadzie uważasz że jest ono mniejsze u takiej, powiedzmy, Puli...? Albo w "większości szkółek" - o jakim zbiorze szkółek mowimy...? Jakie szkółki masz na myśli - a jakie wyłamują się z tego jakże przykrego schematu - jak to było? strachu i głodu? ;) Jakieś przykłady może? Wtedy będziemy wiedzieli o czym w ogóle rozmawiamy. :lol: P.S. Z tego co wiem psów - ale ONków - do bydła używa nasza forumowa Ayshe. Możesz się do NIej zwrócić w kwestiach pasterskich. Quote
wspolpraca Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 prittstick napisał(a):hmm.. mysle, ze zadna osoba na tym wątku nie szkoli psa na strach i głód. A dlaczego pomyslałaes, ze tak szkoli psy Puli? bo napisała cos takiego A Ty odpowiedziałaes na to tak (cytując te wypowied) Nie widze w tym poście niczego o szkoleniu, w którym pies wykonuje cos ze strachu i z głodu. raczej jest to szkolenie operte na motywowaniu psa. nagradzaniu za wykonanie poprawnie zadania, którego wczesniej został nauczony poprzez takze nagradzanie prawidłowego zachowania. motywacja pokarmem to jakiś stopien "cyrkowej nauki" A może coś z tematu jak nauczyć psa, żeby nie uciekał i zawsze przychodził na zawołanie? Naprawdę tu sie zrobil czat o niczym Quote
puli Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 [quote name='wspolpraca']Cyrkowe piesek ze strachem, z głodu wchodzi po drabinie. To tylko porównanie, nie sugeruje nawet ze takie metody, tu ktoś stosuje. To był w ekstremalny przykład. Skąd takie dziwaczne skojarzenia? Żadnemu drapieznikowi nie spada manna z nieba a zdobycie pożywienia wymaga wysiłku i współpracy z reszta stada. To samo zresztą dotyczy i ludzi. Jezeli zaproponuję dziecku ze dostanie czekolade w zamian za drobną przysługe to bedzie znaczyło ze wykonuje to ze strachem i z głodu? Ja tez nie pracuję za usmiech klienta tylko za środki na utrzymanie. Wykorzystanie naturalnych uwarunkowan i predyspozycji jest logiczniejsze i bardziej zrozumiałe dla psa niz mechaniczne wymuszanie posłuszenstwa. Nagradzanie zabawka psa który nie umie sie bawic albo ma słaby poped łupowy ma taki sam sens jak nagradzanie niejadka żarciem... Mozna utrudniac psu i sobie zycie ale po co? A może coś z tematu jak nauczyć psa, żeby nie uciekał i zawsze przychodził na zawołanie? Naprawdę tu sie zrobil czat o niczym To cały czas jest na temat. Pies robi dokładnie to co mu sie opłaca. Będzie miał motywację to bedzie wracał. Quote
prittstick Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 wspolpraca napisał(a):motywacja pokarmem to jakiś stopien "cyrkowej nauki" Hmm... nie zgodze się. Puli wyjaśniła juz nie będe powielac jej słów. To mam pytanie, skoro uważasz to za stopien cyrkowej nauki (czyli czegos złego) to jak uczysz swojego psa nowych zachowan, jak mu dajesz do zrozumienia ze siad znaczy siad i ze zrobił cos dobrze? Z resztą sama widziałam na Twoim filmiku, ze się z psem bawisz zabawką za wykoanie komendy. To jest dokładnie to samo, tylko zamiast żarcia jest zabawka czyli nagroda. Niektore psy nie lubia sie bawic, więc nagradza się je tylko żarciem. I tez bym chciała poznac odpowiedz na zadane Tobie przez Berek pytanie. Quote
wspolpraca Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 puli napisał(a):Skąd takie dziwaczne skojarzenia? Żadnemu drapieznikowi nie spada manna z nieba a zdobycie pożywienia wymaga wysiłku i współpracy z reszta stada. To samo zresztą dotyczy i ludzi. Jezeli zaproponuję dziecku ze dostanie czekolade w zamian za drobną przysługę to bedzie znaczyło ze wykonuje to ze strachem i z głodu? Ja tez nie pracuję za usmiech klienta tylko za środki na utrzymanie. Wykorzystanie naturalnych uwarunkowan i predyspozycji jest logiczniejsze i bardziej zrozumiałe dla psa niz mechaniczne wymuszanie posłuszenstwa. Nagradzanie zabawka psa który nie umie sie bawic albo ma słaby poped łupowy ma taki sam sens jak nagradzanie niejadka żarciem... Mozna utrudniac psu i sobie zycie ale po co? To cały czas jest na temat. Pies robi dokładnie to co mu sie opłaca. Będzie miał motywację to bedzie wracał. A co jak nie będziesz miała na czekoladkę, czy wyświadczy przysługę? Jak tak to z wielkim niezadowoleniem...zgaduje Quote
prittstick Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 [quote name='wspolpraca']A co jak nie będziesz miała na czekoladkę, czy wyświadczy przysługę? Jak tak to z wielkim niezadowoleniem...zgaduje Widzisz, tylko tu nie chodzi o to, żeby machac psu przed nosem zabawką/jedzeniem, żeby zgodził się szanownie wykonac polecenie. Pies wykonuje polecenie, dostaje nagrodę (zabawa, jedzenie, pochwały), ale nie wie co dostanie, nie powinien widziec nagrody w oczywisty sposób. Dazy się do tego by w dalszych etapach nagradzac zachowanie coraz mniej, by zespoic je z innymi itd. Tu jest zawsze duzy błąd wielu osób, że ucza psa NA nagrody, a potem jak nagrody nie ma/nie widac jej pies nie wykona polecenia. wina tu gdzies lezy po stronie złej motywacji, złego systemu nagradzania, złego podejscia i tak dalej. Trzeba psa umiec nagradzac. Quote
Berek Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 Jak już sobie tak ugwarzamy o rotweilerkach i sztuczkach, to mnie, przyznaję, dośc odpowiada ten typ kontaktu: YouTube - Obediece Tyson van het polderbos Facet robi mnóóóstwo błędów, pies też, widać że para musi sporo popracować, poprawić, ale "to je to" ogólnie rzecz ujmując co żadnemu psu i przewodnikowi by nie zaszkodziło - mieć psa "w ręku" w ten mniej więcej sposób. Widać dość wyraźnie, jak pies był motywowany - BTW na płycie psy nie dostają nagródek a jednak, czemuś... robią - i to jak widać z niejakim entuzjazmem. Cuda dziwy panie dzieju. :evil_lol: Quote
puli Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 [quote name='wspolpraca']A co jak nie będziesz miała na czekoladkę, czy wyświadczy przysługę? Jak tak to z wielkim niezadowoleniem...zgaduje Niekoniecznie. Jezeli dzieciak bedzie wiedział że dotrzymuję słowa to spokojnie poczeka na nagrode. A jezeli będzie sie dobrze czuł w moim towarzystwie i bede dla niego atrakcyjną towarzyszka ,to zamiast czekoladki moge zaproponowac wspólne spedzenie czasu na przyjemnosciach. A to co wypracowuje sie w dzieciectwie procentuje w dorosłym wieku. Teraz robi wszystko o co poprosze a na utrzymanie i czekoladki sam zarabia i jeszcze czestuje. ;) O psach napisałam wczesniej: po skojarzeniu słowa pochwaly z nagroda i perfekcyjnym opanowaniu komendy wypracowuję nagradzanie pokarmem po coraz dłuższej serii ćwiczen i coraz dyskretniejszymi sygnałami w trakcie treningu. W jednym i drugim przypadku warunkiem powodzenia jest wypracowanie kontaktu i checi do robienia czegoś razem. Z psami efekty przychodza szybciej i łatwiej wypracować samonagradzanie pracą (niestety nie w przypadku moich psów) Quote
wspolpraca Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 [quote name='Berek']Jak już sobie tak ugwarzamy o rotweilerkach i sztuczkach, to mnie, przyznaję, dośc odpowiada ten typ kontaktu: YouTube - Obediece Tyson van het polderbos Facet robi mnóóóstwo błędów, pies też, widać że para musi sporo popracować, poprawić, ale "to je to" ogólnie rzecz ujmując co żadnemu psu i przewodnikowi by nie zaszkodziło - mieć psa "w ręku" w ten mniej więcej sposób. Widać dość wyraźnie, jak pies był motywowany - BTW na płycie psy nie dostają nagródek a jednak, czemuś... robią - i to jak widać z niejakim entuzjazmem. Cuda dziwy panie dzieju. :evil_lol: Dla ciebie to może cuda. A przecież to takie oczywiste, ze jak piesek bedzie biegal za dłonią z jedzeniem dzień w dzień przez dwa lata, to i przez te 10min. pobiega z nadzieja ze tam coś jest. przecież zawsze było. Nie będę odpisywał na takie głupie posty Quote
Berek Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 Tamto to egzotyka i na dodatek zawody, więc nasze podwóreczko i absolutnie nieoficjalny trening - to tak żeby nie było że ludziska sobie z powietrza biorą określony obraz pracy :lol:: AKI P.S. Hue-hue - z przyjemnością obejrzę przynajmniej tak (albo lepiej - w końcu tak ogromna wiedza o systemie motywacji i psiej psychice zobowiązuje...) zrobione psy ktorych nikt nigdy, ale to nigdy nie nagradza czy to żarciem, czy to na bazie popędu łupu. Jako że na razie jakoś się tego nie dało doczekać, cóz... kwestia pozostanie w sferze "siedzimy na Marsie i pouczamy Ziemian". Hue-hue. Jakież to proste, to latanie z żarciem w dłoni - kurczę, ludziska, samych miszczów świata mamy w takim razie :-) Cosik ich na zawodach nie widać za bardzo, ale to chyba tylko jakieś niedopatrzenie - słowem, kochani, nagródki w dłoń i na podbój stadionów! Quote
wspolpraca Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 Wracając do tematu . uuuuuuuu hellooooo. Sposób opisany prze zemnie czy linka argumenty prosze Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.