Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wczoraj zadzwonił telefon...
- Pani Ania?! Proszę pani u nas na osiedlu samochód potrącił suczkę trzy dni temu ale dopiero dziś ją znalazłam, bo ona w szoku uciekła. Ma dużą ranę na łapce a my nie mamy pieniędzy na weterynarza. Nie wiemy co robić.

No i cóż było robić...

Sara jest młodziutka, ma góra 6 miesięcy. Jest łagodna i spokojna. Całą sobą przeprasza, że żyje. Na podwórku chyłkiem przemyka do najbliższych krzaków i próbuje się w nich schronić. Nic dziwnego ... do tej pory żyła pod gołym niebem, przeganiana przez psy, męczona "zabawami" przez dzieci z osiedla i odpędzana przez dorosłych. Pani, która do mnie zadzwoniła dokarmiała sunię, zrobiła jej posłanie w piwnicy i szukała domu. Nawet go znalazła.. tylko, że kiedy domek dowiedział się o wypadku z psa zrezygnował...



Kiedy zobaczyłam Sarę była cicha i przerażona. Tylną łapkę trzymała wysoko, nie opierała się na niej. Skóra na stawie zdarta, brzegi rany z martwicą, poszarzałe, staw z dużą opuchlizną, kości stawu na wierzchu... Sara ma poważne złamanie tylnej łapy, właściwie to nasady kości strzałkowej. Wczoraj po zrobieniu zdjęcia RTG wet powiedział, że
łapka wymaga gwoździowania. Sarę czeka drogi zabieg operacyjny, a potem długa i żmudna rehabilitacja.
Dziś będzie opinia po konsultacji z profesorem chirurgii. Wtedy zapadnie decyzja co dalszego przebiegu leczenia.


Sara to jeszcze psie dziecko nie pozwólmy żeby już na progu życia straciła szansę na szczęśliwe trwanie u boku swojego człowieka! Ona ma szansę na pełne wyleczenie!

Potrzebujemy każdego rodzaju wsparcia!!!
Najbardziej:
- DT lub DS
- pieniędzy na leczenie

Dlatego prosimy o:
- banerek
- ogłoszenia
- bazarki

Imię: SARA
Wiek:
7 miesięcy
płeć: suka
rasa:
mieszniec
Miasto: Białystok
sterylizacja:
tak
szczepienia: tak
Kontakt w sprawie adopcji
: jaanna019@interia.pl tel. 505978439


Pomóż Sarze odzyskać zdrowie!!!
Wpłaty na leczenie można kierować na konto
TOZ Oddział w Białymstoku
z dopiskiem: na Sarę
PKO BP S.A. I/O Białystok 05 1020 1332 0000 1802 0207 7162

  • Replies 110
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wydatki:

473,-
Leczenie do 10.10.2009
(zabieg, opieka po zabiegu, usunięcie gwoździ)

Wpłaty na leczenie Sary:
Evelin 50,-


Nie mam bezpośredniego dostępu do konta, wpłaty aktualizuję z opóźnieniem, przepraszam.

Posted

Sara będzie leczona na Wesołej. Po dzisiejszej konsultacji potwierdziła się diagnoza: złamanie nasady kości i uszkodzenie stawu skokowego.

Dziś przy okazji zmiany opatrunku pozbyłyśmy się kleszcza i całej hordy pcheł:-o
Zobaczcie jaka jest smutna i poważna:


W oczekiwaniu na wizytę:


Łapka dziś:

Posted

Dzięki plinka.
Sara jak na razie to oaza spokoju, mimo tego że łapka ją boli nie rozpacza i nie piszczy. Kiedy tylko weszła do mnie to pierwszą rzeczą jaką zrobiła to wylizanie mordki mojemu kotu :evil_lol: Iwan była taki zaskoczony, że stał jak zaklęty. Sunia jest pokojowo nastawiona i do mojego psa i kociaczka tymczasowicza. Dzieci lubi. Ogólnie taka otwarta na wszystkich. Tyli się do nóg, każdy gest w jej kierunku wywołuje radość i merdanie ogonkiem.

Za chwilę idziemy na zabieg. Trzymajcie kciuki.

Posted

Pierwsze wieści po zabiegu są dobre, wszystko poszło ok, teraz trzeba czekać.

monia dzięki za allegro, na ciebie zawsze można liczyć :loveu:
Evelin bardzo dziękuję w imieniu Sary, każda wpłata jest na wagę złota :loveu:

A Sara to okropna złodziejka jest, skradła serca wszystkim domownikom łącznie z wojowniczym kociakiem, każdy kto się z nią styka zaczyna emanować dziwnym ciepłem i łagodnością, ta sunia to "lovemaker" :lol:

Posted

To niech się szybciutko goi i do nowego domku zmyka panna ;)

Posted

Sara czuje się dobrze jak na swój stan. Ona jest bardzo dzielna i cierpliwa, nie płacze, a przy zastrzyku nawet nie drgnie. Większość czasu przesypia, a jak nie śpi to poleguje. Sama chyba wie, że musi oszczędzać łapkę. Na siusiu wynoszę ją na rękach, stawiam na trawniku ona szybko robi co trzeba i wracamy do domu. Co prawda pierwszego dnia zrobiła kontrolne siu i koo w kuchni ale to tylko jeden raz, teraz grzecznie załatwia się na podwórku. W nocy oczywiście wlazła mi do łóżka :mad: nie żebym jej żałowała ale boję się, że przy takich manewrach nadwyręży łapinę, a musimy na nią bardzo uważać.
Byłyśmy na zmianie opatrunku, tkanka wokół rany dobrze ukrwiona, niestety zabrakło skóry na pokrycie rany, więc częściowo ma ranę otwartą. Łapka malutka a na niej ma ok. 12 szwów, szyte w dwóch miejscach.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...