Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 107
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='isabelle30'] to moze od razu zacznijmy stosowac techniki zaplodnienia takie jak przy trzodzie chlewnej czy bydle rogatym ?[/QUOTE]:evil_lol:
Stosuje sie od wielu lat.
M.in po to aby uniknac brucelozy

Posted

[quote name='isabelle30'](...) ale ja i tak nie chcialabym aby obca lapa trzymala czlonka ....mojego faceta[/quote]
Chyba się nieco zagalopowałaś w uczłowieczaniu psów :roll:
Niesmaczne to, co piszesz.

Posted

A ja jednak mam takie samo zdanie (tylko w kwestii krycia, przy którym "pomaga" stado osób) jak Isabell. Dla mnie to jest obrzydliwe lekko i w życiu bym nie zafundowała takiego stresu swojej suczce.

Bila1, z tego co wiem, psy nie czerpią radości z aktu kopulacji więc wątpię w ich przyjemność o jakiej pisałaś.

Posted

Guniu, czerpią, oj czerpią :lol: I to często obydwie strony :evil_lol:
Pierwsza "żona" mojego psa w trakcie aktu odwrócila glowę i zaczęla lizać go po pysku, uszach, a wyraz jej oczu byl... nie do opisania - coś pięknego :loveu:

Co do pomagania przy kryciu - jest to smutne, ale czlowiek doprowadzil do takiej degradacji ras i wiele osobników ma problemy z naturalnymi kryciami :shake: Choć zapewne nie wszystkie w obrębie danej rasy - mam nadzieję, że nie jest tak źle i większość samców jest w stanie pokryć suki samodzielnie, tylko potrzebują więcej czasu lub poprostu wprawy (powszechnie wiadomo o przypadkach, gdzie psy mialy problemy z zakleszczeniem przy inicjacji, a potem jest ok).

A jednak Bogu dzięki, że takiej rasy sobie nie wybralam ;) Choć i w IV grupie zdarzają się takie ewenementy gdzie trzeba inseminować, dlatego zawsze zwracam się z pytaniem do wlaścicieli potencjalnie przyszlego tatusia czy krycie będzie naturalne.
Nie dlatego, że ineminacja jest ogólnie "be", tylko dlatego że "u nas" to naprawdę ewenement.

Posted

za kazdym razem po kryciu moj pies dostawal szalu radosci, wiec jednak chyba cos czerpal....
chcialam tylko troche rozluznic atmosfere. nadal uwazam i zdania nie zmienie ze psy ktore nie sa w stanie kopulowac sam na sam, bez pomocy kilku osob, trzymania, wkladania itd nie powinny byc rozmnazane. jezeli czlowiek popelnil blad hodujac rase - kaleke niezdolna do fizjologicznego rozrodu to powinien przyznac sie do bledu i odpuscic...nawet za cene wymarcia uposledzonej rasy

Posted

No ale słuchajcie, przecież psy nie nie osiągają orgazmu więc na jakiej zasadzie ma to być przyjemne? Suką w czasie cieczki kierują hormony i powiedzmy, że "natura". To nakazuje jej takie, a nie inne zachowanie i na pewno nie jest to chęć spełnienia seksualnego ;)

Posted

[quote name='gunia'] na jakiej zasadzie ma to być przyjemne?
endorfiny;)
zaspokojenie zawsze przynosi przyjemność
mózg to nie tylko siedlisko myśli ale przede wszystkim wielka fabryka chemiczna...
ból, głód,stres ale i tak samo pozytywne odczucia powodują wydzielanie się określonych neuroprzekaźników i decydują o"barwach" w jakich widzimy świat
- my i zwierzęta też
[quote name='gunia']Suką w czasie cieczki kierują hormony i powiedzmy, że "natura".
powiedzmy popęd czyli baaardzo silny, zlokalizowany w mózgu imperatyw wywołany gotowością samicy i samca do kopulacji
od zwierzątek różnimy się zaledwie tym, że niektórzy z nas potrafią nad tym popędem w pełni zapanować i go kontrolować:eviltong: :evil_lol:
zwierzęta się mu poddają bezkrytycznie bo nie wiążą z popędem seksualnym żadnych warunków moralnych czy obyczajowych a jedynie głęboko zakodowany"obowiązek" przekazania genów
tak to w wielkim uproszczeniu na poziomie fizjologii wygląda

Posted

No dobrze, ale jaką przyjemność ma z tego np. suczka, która nie daje się pokryć, piszczy i ucieka, a ktoś na siłę trzyma ją i psa i wszystko robione jest na siłę? Chyba wtedy nie ma mowy o endorfinach, ale raczej o stresie.

Posted

a to juz inna inszosc, mozna by rzec gwalt.... tak samo jak zadnej przyjenosci nie ma pies ktorego ludzie trzymaja i za niego trafiaja...
potem z takiego krycia rodza sie szczeniaki tak samo obdarzone przez nature niemoca seksualna, a potem nastepne itd. i powstaje w koncu rasa psow niezdolnych do rozrodu, a wszystko niewinni ludzie tlumacza ze pieski maja za krotkie lapki...
jakos maly kundelk znajdzie sposob aby dobrac sie do zadu wielkiej suki i lapek mu starcza, i nic sobie nie urywa choc wisi na malym kilkadziesiat minut....
widzisz gunia psy kieruja sie instynktem, dobieraja sie do rozrodu pod katem zapenienia potomstwu szans na przetrwanie. suka instynktownie schowa tylek przed samcem ktory wg niej jakos nie rokuje. nikt tak naprawde nie zna tych mechanizmow. tak jest wsrod swiata zwierzecego. i istnieja samce ktorym nadstawi sie kazda suka czy samica....
to tylko ludzie sa tak wspaniali i wszechwiedzacy ze musza decydowac o wszystkim. masz sie rozmnozyc teraz i z tym partnerem i juz, i po trupach, na sile...
poczytaj sobie o depresji hodowlanej....
powtorze jeszcze raz, jak juz ludzie wykoncza na amen psy rasowe ktore nota bene sami stworzyli, zostana jeszcze kochane normalne kundelki ktore maja zdrowe geny...

Posted

Czytam sobie posty "isabelle30", wykwitającej tu na autorytet w sprawach krycia, z dumą i rozbawieniem piszącej o swoim ileś-tam-lat-temu kryjącym kundlu... i zastanawiam się, czy ona zdaje sobie sprawę, ile pra-potomstwa jej kundla zdycha dziś w schroniskach i innych mordowniach :roll:

Może jakby "isabelle30" uczyniła małą refleksję na ten temat, to by sobie dała spokój z perorami na forum internetowym i zajęła się realną pomocą dla potomstwa kundli, które spłodził lata temu jej kundel.

25 lat temu ja miałam 3 lata, ale jak już miałam ich sześć, czy siedem, to zaopiekowałam się szczenną suką, koczującą na boisku szkolnym. Ludzie z osiedla, jak się dowiedzieli, kazali mojej rodzinie odwieźć ją do "ochronki". A mimo to moja babcia, nieszczególna miłośniczka psów, wolała jej znaleźć dom u znajomych na wsi. Tak urodziła dwa szczeniaki i tam w spokoju Tinka dożyła swoich dni.

25, czy 20 lat problem bezdomności psów był DOSKONALE ZNANY.

"isabelle30" w dzieciństwie pokryła swoim psem, jak sama pisze, około 100 suk. Pomnóżcie to przez ilość potomstwa tych suk (nawet biorąc pod uwagę, że tylko część z nich zaszła, urodziła, odchowała miot), ilość ich potomstwa, potomstwa ich potomstwa... i dalej pieśćcie na tym wątku "isabelle30", wypisującą swoje - rzygać mi się chce - mądrości :angryy:

Posted

greven, kazdy szczeniak mojego psa dozyl sedziwej starosci w dobrym domu, lub po prostu szczeniaki nie przyszly na swiat, lub caly miot godzine po urodzeniu zostal uspiony. w tej chwili najmlodszy jego dzieciak musialby miec jakies 20 lat...nie musze im pomagac. a skro tak rzygac ci sie chce i tak pieknie piszesz o pomocy zwierzakom, to prosze podaj przyklady tej pomocy. ile psow masz na dt, dla ilu przybled wyciagnelas ostatnio portfel aby je leczyc czy nakarmic. 25 lat temu bylas malym szczylkiem (to tak uzywajac twojego jezyka) i g....wiesz o tatych czasach. ojej, twoja babcia znalazla dom kundlowi....łoł, a moi rodzice przygarneli dwa takie psy pod swoj dach....no i co, licytujemy sie?
osyatecznie tez mozna powiedziec ze w sumie domy dziecka pekaja w szwach wiec mlodzi ludzie nie powinni sie rozmnazac poki ostatnia sierota nie znajdzie domu. to wlasnie tacy jak ty ludzie doprowadzaja do powstawania kolejnych pokolen psow kalek....a kundle do sterylki i zeby sie nie mnozyly....ciekawe skad twoi wnukowie wezma psa....

ps, skad te proste obliczenia ze Dżek pokryl okolo 100 suk? wiesz moze cos o czym ja nie wiem? bo 25 lsat temu bylas za malym gnojem zebym wogole zwracala na ciebie uwage...

Posted

Zenada:angryy:
Zrob tyle co Greven chociaz dla jednego zwierzaka to pogadamy...
Jak nie masz zieolnego pojecia o hodowli,rozrodzie to sie za to nie bierz i nie produkuj nastepnych pokolen psow:angryy:
Zenujaca jest Twoja" wiedza":shake:

Posted

to chce uslyszec coz takiego zrobila greven dla zwierzat bo jakos slowa "tyle zrobila" maja zerowe znaczenie.... ja wiem ile zrobilam i ile robie, konkretnych rzeczy a nie tylko gadania.... a prawie reproduktora mam wlasnie pod swoimi nogami, jeszcze moment jeszcze chwilka i sobie psisko ulzy.... nie przy pomocy tlumu gapiow i niepotrzebnych rak bo nigdy nie pozwole na krycie suki ktora tego nie chce albo takiej ktorej on nie chce

Posted

[quote name='Greven']"isabelle30" w dzieciństwie pokryła swoim psem, jak sama pisze, około 100 suk. Pomnóżcie to przez ilość potomstwa tych suk (nawet biorąc pod uwagę, że tylko część z nich zaszła, urodziła, odchowała miot), ilość ich potomstwa, potomstwa ich potomstwa... i dalej pieśćcie na tym wątku "isabelle30", wypisującą swoje - rzygać mi się chce - mądrości :angryy:
Bo to taki ssssamiec był i basta: "i istnieja samce ktorym nadstawi sie kazda suka czy samica...." Istniał? No istniał! Któż zaprzeczy :roll:
isabelle, dostaję wysypki przy porównaniach namnażactwa psów z domem dziecka - to coś poniżej wszelkich norm obyczajowych :shake:

Posted

[quote name='isabelle30']

ps, skad te proste obliczenia ze Dżek pokryl okolo 100 suk? wiesz moze cos o czym ja nie wiem? bo 25 lsat temu bylas za malym gnojem zebym wogole zwracala na ciebie uwage...

[quote name='isabelle30']
moj pies przez kilkanascie lat kryl czasem raz w miesiacu, wiec bylam przy tym jakas setke razy....


[quote name='Cockermaniaczka']Zenada:angryy:
Zrob tyle co Greven chociaz dla jednego zwierzaka to pogadamy...
Jak nie masz zieolnego pojecia o hodowli,rozrodzie to sie za to nie bierz i nie produkuj nastepnych pokolen psow:angryy:
Zenujaca jest Twoja" wiedza":shake:
Ta "wiedza" emanuje z Isabelle takze w innych tematach.


Żenada totalna a juz takie odzywki do Greven to dno... :angryy::diabloti:

Posted

taaak, w ielkim skrocie, jakos nie naleze do osob ktore kupuja psa po to zeby na nim tluc kase....
a puli tak jak kilka osob tutaj to jakies wielkie guru czy co? bo jakos nie widze niczego madrego przez was napisanego. juz ktorys temat w ktorym ludzie laicy w temacie pies pytaja o rade, szukaja pomocy i w zamian nie dostaja nic, oprocz wysmiewania i szyderstwa, nawet zbieraja obelgi szkoly dla psow.
skoro tak sie wysmiewacie z kazdego kto ma cos do powiedzenia to moze wymiencie swoje kwalifikacje....jakies kursy oprocz czytania pani Mrzewinskiej? no i posiadania kilku psow....ktore musza chodzic w kolczatach i kagancach i zero biegania oprocz biegania przy nodze (jakies marne te doswiadczenia i ta wiedza skoro nie potraficie poradzic sobie ze swoimi psami i ich wychowac, albo moze metody niewlasciwe?)
bylam pewnie przy ponad setce kryc, ale nie kazde to sprawka mojego psa....jakas setke ponadto zaliczylam bedac na studiach....no wiec jak z tymi waszymi kwalifikacjami... pochwalicie sie czyms? czy malutkie zero na koncie i wielki wstyd....

odzywki do greven sa takie jak jej odzywki do mnie, niechg sie szczeniara nauczy odrobiny szacunku i tyle, matka ojciec nie nauczyli? oj jaka szkoda....

Posted

[quote name='isabelle30']taaak, w ielkim skrocie, jakos nie naleze do osob ktore kupuja psa po to zeby na nim tluc kase....
a puli tak jak kilka osob tutaj to jakies wielkie guru czy co? bo jakos nie widze niczego madrego przez was napisanego. juz ktorys temat w ktorym ludzie laicy w temacie pies pytaja o rade, szukaja pomocy i w zamian nie dostaja nic, oprocz wysmiewania i szyderstwa, nawet zbieraja obelgi szkoly dla psow.
skoro tak sie wysmiewacie z kazdego kto ma cos do powiedzenia to moze wymiencie swoje kwalifikacje....jakies kursy oprocz czytania pani Mrzewinskiej? no i posiadania kilku psow....ktore musza chodzic w kolczatach i kagancach i zero biegania oprocz biegania przy nodze (jakies marne te doswiadczenia i ta wiedza skoro nie potraficie poradzic sobie ze swoimi psami i ich wychowac, albo moze metody niewlasciwe?)
bylam pewnie przy ponad setce kryc, ale nie kazde to sprawka mojego psa....jakas setke ponadto zaliczylam bedac na studiach....no wiec jak z tymi waszymi kwalifikacjami... pochwalicie sie czyms? czy malutkie zero na koncie i wielki wstyd....

odzywki do greven sa takie jak jej odzywki do mnie, niechg sie szczeniara nauczy odrobiny szacunku i tyle, matka ojciec nie nauczyli? oj jaka szkoda....[/QUOTE]


nadal nie wiem skad sobie uroiłas, ze nasze psy chodza w kagancach, kolczatkach i nie sa wychowane. Mozesz zacytowac, zeby nie byc gołosłowną?

A w ogóle za ten post ja bym Ci dała bana, na Twoje szczescie nie mam takich uprawnien i nadal mozesz głosic swoje ludowe mądrosci, wymądrzac się, negowac autorytety szkoleniowe i obrazac innych wyzwiskami typu "szczeniara". Sorry, ale na szacunek trzeba sobie zasłuzyc...

Posted

[quote name='karenina']
Aha, krycie moge byc jaknajbardziej skuteczne bez zwarcia - jest takich bardzo duzo - owocuja szczeniaczkami.[/quote]
:crazyeye:
Przerazilas mnie!
Moja 6mies sunia ma teraz cieczke-niedawno miala dni plodne i w tymze czasie zdazyl sie taki dziwny incydent...
Otoz na spacerze z nia podlecial do nas pies (ja grzebalam w komorce :-(:shake:) i na nia wskoczyl. Zaczal kopulowac (chodzi mi, ze te "dziwne ruchy" zaczal wkonywac), ale ja zorientowalam sie prawie od razu (pare sekund doslownie).i krzyknela-psiak uciekl. Nie przejelam sie tym zbytnio bo wyszlam z zalozenia ,ze do tego "zczepienia" dochodzi dopiero po 5min i,ze do zaplodnienia na 100% nie doszlo...
A jak to przeczytalam!!:-( Czy jest mozliwosc zrobienia jakis badan czy ona teraz nie jes w ciazy? I czy jest takie zagrozenie? Jezeli tak to jaka jest mozliwosc usuniecia ciazy?-jest mozliwa aborcja albo podanie jakis tabletek wczesnoporonnych??

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...