GoniaP Posted September 21, 2009 Author Posted September 21, 2009 majqa napisał(a):No to naprawdę bomba...:placz: Już widzę, jak ona marzy o zaufaniu człowiekowi, jeśli widzi w nim bydlaka. No ciężko będzie... Przydałby się wykwalifikowany dt, tylko gdzie taki znaleźć??? Quote
majqa Posted September 22, 2009 Posted September 22, 2009 GoniaP napisał(a):No ciężko będzie... Przydałby się wykwalifikowany dt, tylko gdzie taki znaleźć??? I w tym sęk. :-( Quote
majqa Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Mija tydzień bez żadnego wpisu, info o suni. Nie ma banerka (niestety, nie potrafię go zrobić), nie ma aukcji (takiej, która przyciągnęłaby oko). Hopaniem wątku niczego nie zdziałam, tekstem, który nie poszedł w eter również nie. Jeśli coś się zmieni, w jakiś zakresie moja pomoc okaże się potrzebna, pisz Goniu na PW. Wyłączam subskrypcję. Niczego nie ugram w pojedynkę. Quote
Isadora7 Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 [quote name='majqa']Mija tydzień bez żadnego wpisu, info o suni. Nie ma banerka (niestety, nie potrafię go zrobić), nie ma aukcji (takiej, która przyciągnęłaby oko). Hopaniem wątku niczego nie zdziałam, tekstem, który nie poszedł w eter również nie. Jeśli coś się zmieni, w jakiś zakresie moja pomoc okaże się potrzebna, pisz Goniu na PW. Wyłączam subskrypcję. Niczego nie ugram w pojedynkę. Błagam o wybaczenie, wieczorem obanerkuje i oallegruję sunieczkę. Quote
GoniaP Posted September 28, 2009 Author Posted September 28, 2009 [quote name='majqa'] Wyłączam subskrypcję. Niczego nie ugram w pojedynkę.[/quote] Nie wyłączaj subskrypcji Majguś. Po prostu tonę w psiej robocie... Już piszę co wiem o Perruni. Pan Doktor, tak jak obiecał, przebadał sunię, na ile dokładnie, tego niestety nie wiem, ale "wyszło" bardzo silne, zaniedbane i stare zapalenie uszu, które w tej chwili jest intensywnie leczone. Niunia nie jest taka stara, jak początkowo myśleliśmy, ma jakieś 5 lat, ale jest wrakiem psychicznym. Nie wykazuje agresji, tylko przypada do ziemi i trzęsie się w oczekiwaniu ciosu jak przysłowiowa osika. Wszyscy zgodnie twierdzimy, że musiała być bita, bo jej reakcje na podniesioną (przypadkiem) rękę są zbyt oczywiste. Niunia ma zaklepane miejsce u Jamora i pojedzie tam, jak tylko będzie zdolna do podróży. Niestety schronisko nie chce mi jej wydać bez sterylizacji i bez ukończonej antybiotykoterapii, co potrwa jeszcze jakiś tydzień, może z hakiem. Quote
GoniaP Posted September 29, 2009 Author Posted September 29, 2009 [quote name='Isadora7']Błagam o wybaczenie, wieczorem obanerkuje i oallegruję sunieczkę. Isadora, czy zdołałaś cokolwiek spłodzić od wczoraj? Majga, naprawdę wyłączyłaś subskrybcję? :-( Quote
majqa Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 GoniaP napisał(a):(...) "wyszło" bardzo silne, zaniedbane i stare zapalenie uszu, które w tej chwili jest intensywnie leczone. Niunia nie jest taka stara, jak początkowo myśleliśmy, ma jakieś 5 lat, ale jest wrakiem psychicznym. Nie wykazuje agresji, tylko przypada do ziemi i trzęsie się w oczekiwaniu ciosu jak przysłowiowa osika. Wszyscy zgodnie twierdzimy, że musiała być bita, bo jej reakcje na podniesioną (przypadkiem) rękę są zbyt oczywiste. (...). OK, czyli czekamy jeszcze tydzień. To, co w cytacie warto dodać do aukcji jako ostanie info o stanie suni. Quote
GoniaP Posted September 29, 2009 Author Posted September 29, 2009 majqa napisał(a):OK, czyli czekamy jeszcze tydzień. To, co w cytacie warto dodać do aukcji jako ostanie info o stanie suni. Dziękuję...:buzi: Quote
majqa Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 GoniaP napisał(a):Dziękuję...:buzi: .....niii ma za co. ;) Quote
majqa Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 [quote name='Isadora7']Błagam o wybaczenie, wieczorem obanerkuje i oallegruję sunieczkę. Czekamy na baner i allegro. :lol: Quote
GoniaP Posted October 1, 2009 Author Posted October 1, 2009 majqa napisał(a):Czekamy na baner i allegro. :lol: Chyba czas się obrazić na Isadorę, albo choć puścić focha :confused::obrazic: Quote
majqa Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Sprawa nie drgnie, bez śladowej choć reklamy, a niezłą jest baner. Kasa też z nieba nie spłynie. :-( Quote
GoniaP Posted October 1, 2009 Author Posted October 1, 2009 Ma pecha dziewczyna :-( Nie dość, że ktoś się nad nią znęcał psychicznie i fizycznie, to teraz, choć "wypłynęła" i potencjalnie ma szansę, nikt się nią oprócz nas nie interesuje :-( Quote
majqa Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 GoniaP napisał(a):Ma pecha dziewczyna :-( (...) Trudno nie przyznać racji. Quote
GoniaP Posted October 1, 2009 Author Posted October 1, 2009 Może jakieś czary mary nad nią odprawimy??? Znasz się na tym Majguś? Quote
Isadora7 Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Dla Perry (reszta w aukcji która się rzeźbi) Quote
GoniaP Posted October 2, 2009 Author Posted October 2, 2009 Piękny zalążek aukcji Isadorko! W tym miejscu muszę podziękować personelowi schroniska.... Oni wiedzą, że am obsesję na punkcie tej biednej, skrzywdzonej suni. Nie tylko została przebadana, ale na miarę schroniskowych możliwości jest socjalizowana. Zabierają ją na przymusowe spacery, próbują głaskać i czesać. Podobno robi postępy. Jakie? Przekonam się jutro. Trzymajcie kciuki! Quote
majqa Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Kciuki zaciśnięte, liczymy na dodatkowe zdjątka! :lol: Quote
Isadora7 Posted October 3, 2009 Posted October 3, 2009 [quote name='majqa']Kciuki zaciśnięte, liczymy na dodatkowe zdjątka! :lol: I bardzo czekamy. [SIZE=5]Podlinkowany banerek [SIZE=3]wykonała Helga&Ares [SIZE=3] :p [SIZE=3] Quote
GoniaP Posted October 3, 2009 Author Posted October 3, 2009 Perra rzeczywiście zrobiła postęp! Dalej jest przerażona, ale dzięki wysiłkom wolontariuszek, pozwala się wyprowadzić z boksu i dotykać. Jest bardzo chuda, ma długie pazury, sierść ma przerzedzoną, a włos złej jakości, taki kruchy, uszka natomiast są leczone i wyglądają lepiej. Miała na sobie bardzo starą, sparciałą i zardzewiałą obrożę, sądzę zatem, że nie mieszkała w domu... Dziś zdjęłyśmy ją i teraz ma dziewczynka czerwoną - taki fetysz - na szczęście. Jest uosobieniem łagodności i słodyczy, ale jest kłębuszkiem nerwów. Przy gwałtowniejszym ruchu siusia pod siebie. Ogonek nosi skulony pod brzusio, uszka rozchyla na boki, a w oczach widać niewyobrażalny strach... Co ona musiała przejść???!!! :placz: Jednak jak już dłużej się z nią "gada" robi się coraz śmielsza, tuli się, próbuje się "schować" w człowieka, liże po rękach... Gdyby ktoś zechciał pokazać jej, że świat nie jest zły, a człowiek to nie oprawca ale czuły przyjaciel, skoczyłaby za tym ktosiem w ogień. Bardzo żałuję, że nie mogę jej przyjąć do siebie :-( Chciałabym być świadkiem jej metamorfozy, która przy odrobinie cierpliwości i miłości na pewno nastąpi. To piękna sunia, piękna fizycznie i piękne ma wnętrze... Nie możemy jej zostawić na pastwę losu!!! Quote
majqa Posted October 3, 2009 Posted October 3, 2009 GoniaP napisał(a):(...) jest przerażona, ale dzięki wysiłkom wolontariuszek, pozwala się wyprowadzić z boksu i dotykać. Jest bardzo chuda, ma długie pazury, sierść ma przerzedzoną, a włos złej jakości, taki kruchy, uszka natomiast są leczone i wyglądają lepiej. (...) Jest uosobieniem łagodności i słodyczy, ale jest kłębuszkiem nerwów. Przy gwałtowniejszym ruchu siusia pod siebie. Ogonek nosi skulony pod brzusio, uszka rozchyla na boki, a w oczach widać niewyobrażalny strach... (...) Jednak jak już dłużej się z nią "gada" robi się coraz śmielsza, tuli się, próbuje się "schować" w człowieka, liże po rękach... Gdyby ktoś zechciał pokazać jej, że świat nie jest zły, a człowiek to nie oprawca ale czuły przyjaciel, skoczyłaby za tym ktosiem w ogień. (...) To piękna sunia, piękna fizycznie i piękne ma wnętrze... (...) To, co w cytacie zaopatrzyłabym dzisiejszą datą i dodała w aukcji jako info o bieżącej sytuacji Perry. :-( Quote
GoniaP Posted October 3, 2009 Author Posted October 3, 2009 Przejrzyjcie galerię, zrobiłam dziś Perruni 75 zdjęć. Smutne są niektóre zdjęcia :-( Picasa Web Albums - Małgorzata - Perra 03.10.09 Quote
majqa Posted October 3, 2009 Posted October 3, 2009 Smutna dokumentacja. :-( Wystraszone - czujne oczka, ogon podwinięty, pozycja zgarbiona, potrzeba przywierania do podłoża, a jednocześnie widoczne lgnięcie do człowieka, jakby szukała w nim oparcia...eh... wstawiam wybrane fotki... :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.