Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

agabass napisał(a):
i niestety nie mam czego skanować nie miałm jeszcze cyfrówki i dlatego tak mało fotków, ale może coś się jeszcze uda wstawić

No to życzymy Ci aparatu cyfrowego :) Takiego super:) Wtedy fotek bedzie duuuuuuuuużo :cool3:

  • Replies 3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

basiulka22tychy napisał(a):
sliczna rasa :):):) ja ja dopero poznalam dzieki Twojej galeri :)

cieszy mnie to bardzo :p i mam nadzieję, że będzie rosła liczba miłośników basenji

Posted

agabass napisał(a):
mam nadzieję, że będzie rosła liczba miłośników basenji


a wiesz, ze może lepiej niech za bardzo nie rosnie ta liczba :roll:

Posted

[quote name='PIKA']a wiesz, ze może lepiej niech za bardzo nie rosnie ta liczba :roll:
PIKA nie bój się jeszcze nie jest to tak znana rasa i nie wiemy tego, czy będzie popularna czy nie. Lepiej, żeby nie stała się modna, bo to psy nie dla każdego naprawde. Ale miłośników może być jak najwięcej.:loveu:

Posted

[quote name='agabass']PIKA nie bój się jeszcze nie jest to tak znana rasa i nie wiemy tego, czy będzie popularna czy nie. Lepiej, żeby nie stała się modna, bo to psy nie dla każdego naprawde. Ale miłośników może być jak najwięcej.:loveu:
No to napisz dla kogo sąi jakie są :) Ja jestem bardzo ciekawa tego :)Jakie mają wymagania, charaktery itd :) Co lubią, czy są szczekliwe, jaka jest ich odpornośc psychiczna, jak szybko sie ucza i ile sa w stanie sie nauczyc itp. No wiesz o co mi chodzi ;)

Posted

Pysia, sorki za ten podstęp :evil_lol: ;)
Wiem, że po kliknięciu nic nie było słychać. Nie było, bo basenji nie szczekają...
Ale to, że nie szczekają nie znaczy, że nie wydają z siebie innych dźwięków.
Możesz kilka z nich usłyszeć na TEJ stronce.
Pozdrawiam.

Posted

[quote name='baskomaniak']Pysia, sorki za ten podstęp :evil_lol: ;)
Wiem, że po kliknięciu nic nie było słychać. Nie było, bo basenji nie szczekają...
Ale to, że nie szczekają nie znaczy, że nie wydają z siebie innych dźwięków.
Możesz kilka z nich usłyszeć na TEJ stronce.
Pozdrawiam.


Ze nie nie szczekaja to ja wiedzialam :multi: ale nie wiedzialam, ze jednak sa aż tak gadatliwe :crazyeye:

Posted

[quote name='Pysia']No to napisz dla kogo sąi jakie są :) Ja jestem bardzo ciekawa tego :)Jakie mają wymagania, charaktery itd :) Co lubią, czy są szczekliwe, jaka jest ich odpornośc psychiczna, jak szybko sie ucza i ile sa w stanie sie nauczyc itp. No wiesz o co mi chodzi ;)
Pysiu zapraszam cię do działu psy pierwotne tam znajdziesz info na temat wzorca w topiku oficjalny standard basenji
Ja jako właścielka dwóch takich co ukradli serce:loveu: :loveu: - mogę powiedzieć, że moje oba psiaki są do siebie bardzo podobne i zarazem bardzo się różnią. Napewno to cwaniaki potforne, cały czas myśla jak tu coś zbroić - to przywilej Dablika szczególnie, Gom to raczej spokojny leniwiec, śpioch, jednym słowem zip :evil_lol: . Charakter - no coż są osobniki tej rasy, króre niszczą wszystko na swojej drodze, ale wydaje mi się, że w każdej rasie tak jest. Psy żywe, energiczne o ogromnym temperamencie, zabawne, wesołe. Bardzo samodzielne, o kocim chrakterze, indywidualiści. Szybkość uczenia- bardzo szybka, kumają wszystko, to jedna sprawa, ale nie zawsze che im się wykonywać polecenia. Nie należą do psów posłusznych, raczej pilnują się, a nie słuchają. Uważam, że dobrym szkoleniem można z baskiem zrobić wszystko. Choć komenda "zostań" jest bardzo trudna do wykonania dla baska na 10 razy zostanie 4. Można je puszczać jedynie zdala od ulicy czyli parki, las, otwarta przrestrzeń. Ja swoje psiaki puszczam codziennie, przynajmniej się staram. No ostatnio trochę chorowałam to mniej biegają - a, są to psy gończe - torpedy.

Użytkowanie i charakter basenji
[SIZE=3]Basenji nie jest psem dla początkującego kynologa.

Marek Marciniak
UŻYTKOWANIE BASENJI
W starożytnym Egipcie psy w typie basenji były uznawane za psy do towarzystwa, ale ceniono je także jako psy stróżujące i myśliwskie. Z czasem jednak - już na terenach dzikiej Afryki Środkowej - traktowano je wyłącznie jako psy myśliwskie, pomagające tubylcom w polowaniach na drobną zwierzynę. Znaczenie psa w życiu poszczególnych plemion było bardzo zróżnicowane i istniały ludy, które opierały swoje przetrwanie na zdolnościach łowieckich basenji. Większość XIX-wiecznych podróżników, opisujących Afrykę i zamieszkujące ją psy, wspominało o użytkowaniu psów schensi. Zwracali oni uwagę przede wszystkim na metody polowań miejscowej ludności z tymi nie szczekającymi czworonogami. Max Siber - badacz Afryki, zachwycony psami pierwotnymi - opierając się na własnych obserwacjach oraz relacjach innych podróżników i opisując zwyczaje kameruńskiego ludu Bakwiri zauważa: "że posługują się na polowaniu psami. Wieszają im na szyjach drewniane dzwonki. Każdy właściciel rozpoznaje swojego psa, na przykład podczas poszukiwań w krzakach, po dźwięku kołatki czy dzwonka. Podobny sposób użytkowania znany jest także w plemionach Yictoria Nyam-za i Niam-Niam". Obraz polowań z psami noszącymi na szyjach drewniane kołatki przedstawiany był w wielu relacjach z Czarnego Lądu. Owe kołatki stały się symbolem polowań z psami pierwotnymi. Ich budowę opisał Siber, który stwierdził, iż "są to wydrążone kawałki drewna wielkości pięści, w kształcie soczewki, które od dołu mają otwór. W nim wisi serce z drewna lub kości. Przy każdym ruchu czynią one wiele hałasu. Każdy rozpoznaje swojego psa po dźwięku kołatki"
. Zadaniem basenji w trakcie polowania było zaganianie zwierzyny do pułapki w kształcie podkowy, zbudowanej z wbitych w ziemię włóczni lub też w rozwieszone w zaroślach sieci. Rytuał polowania z psami zbadał dokładnie współczesny znawca Afryki - C. A. W. Guggisberg, który w 1978 roku odwiedził Pigmejów Bambuti z lasów Ituri w byłym Kongo Belgijskim. Napisał on potem: "Razem z pewnym Amerykaninem, który kręci film dla telewizji, założyliśmy obozowisko w pobliżu dwóch wiosek Pigmejów Bambuti. Chcieliśmy poznać przede wszystkim metody polowania tych małych ludzi i dlatego uzgodniliśmy z naczelnikiem wsi, że przez kilka dni z rzędu będziemy towarzyszyć jemu i jego ludziom w wyprawach do lasu. Gdy wyruszyliśmy po raz pierwszy, poszedł z nami cały orszak, mężczyźni, kobiety, dzieci, a nawet niemowlęta. Pomiędzy Pigmejami skakało z pół tuzina małych psów, najczęściej o szpiczastych uszach, z których każdy nosił na szyi drewniany dzwonek. Na początku specjalnie mnie to nie zdziwiło, lecz po pewnym czasie uświadomiłem sobie, że jeszcze nie słyszałem, aby któryś z tych psów zaszczekał. Ponieważ zwierzęta nie szczekały, to klekotanie dzwonków miało wskazywać myśliwym kierunek, w którym ich pomocnicy pogonili za zwierzyną. Gdy jednak później należało bezgłośnie poruszać się przez las, właściciele psów, jak mogliśmy to zaobserwować, napchali do dzwonków liści, tłumiąc w ten sposób ich dźwięk. Podczas naszych wypraw łowieckich widziałem jak te małe psy zaganiały do wydrążonego drzewa jeżozwierze i jak parokrotnie goniły małe antylopy - dukery. Właściciele zachęcali je do tego, uderzając się płaską dłonią w piersi i wołając w języku Bambuti odpowiednik naszego - łap go". Niezwykle ciekawą rzecz opisał w swoich relacjach dr Franz Stuhlmann, który badając obyczaje afrykańskich plemion zauważył, że "chociaż także u Bakongo psy należą do różnych właścicieli, to podlegają nadzorowi konkretnego człowieka spełniającego podobną rolę jak kennel huntsman w angielskim polowaniu na lisy. Do niego należy codzienne kamienie psów. Większość członków plemienia nosi małe piszczałki zawieszone na szyi i wydaje się, że psy bez trudu odróżniają ton piszczałki swojego opiekuna od wszystkich innych. W chwili, gdy ten tylko zagwiżdże, wszystkie tłoczą się dookoła niego, aby dostać papkę z manioku, którą miedzy nich rozdziela".
Studiując cytowane fragmenty relacji z podróży po Czarnym Lądzie rodzi się pytanie: jak dziś wykorzystuje się wartość użytkową współczesnego basenji hodowanego poza Afryką? Niestety - z kilku powodów stracił on status rasy myśliwskiej i traktowany jest raczej jako pies do towarzystwa, choć na pewno nie jest to rodzaj psa - przytulanki. Nie znalazł on uznania w oczach współczesnych myśliwych, gdyż - po pierwsze: zmieniły się metody polowań i zabroniono łowów z użyciem ostrokołów i siatek (za wyjątkiem odłowów zwierząt), a po drugie brak możliwości okiełznania temperamentu łowieckiego tych niezależnych psów dyskwalifikuje je przy innych metodach polowań. Basenji, szczególnie w grupie, w momencie wytropienia lub zauważenia zwierzyny stają się głuche na wszelkie komendy i wiedzione własnym instynktem rozpoczynają samodzielne łowy. Jedynym miejscem, gdzie wykorzystuje się ogromną chęć pogoni basenji za zwierzyną, są - niezwykle popularne w Stanach Zjednoczonych - zawody coursingowe. Przypominają one wyścigi chartów, gdzie psy gonią wabik imitujący uciekające zwierzę. Niektóre hodowle w USA specjalizują się w chowie basenji używanych w tego typu zawodach. Niewątpliwym pozostaje fakt, iż - co podkreślają obserwatorzy tych gonitw - basenji w pełnym biegu, z lekko rozprostowanym ogonem, potrafiący - w niezwykle wydajnym galopie - zakręcać w miejscu, to niezapomniany widok.
CHARAKTER BASENJI
Basenji od innych ras różni się nie tylko "nieco skromnym", acz pięknym wyglądem, lecz przede wszystkim cechami charakteru. Nie ma innej rasy, która posiadałaby tak barwną paletę zachowań i niezależną osobowość. Choć obecnie traktowane są jako psy do towarzystwa, to w żaden sposób nie kwalifikują się na psy-kanapowce. Mimo tego że od chwili, gdy basenji trafił z Afryki na Stary Kontynent, minęło już sporo czasu, to jednak niezmiennie jest to pies o prawdziwie pierwotnym instynkcie. Ogromny temperament, samodzielność i niezależność, powiązane z niezwykłą inteligencją, to główne cechy charakteru basenji. Zachowuje on dystans do otaczającej go rzeczywistości, niechętnie się podporządkowuje, przez co często uznawany jest przez laików za psa upartego i wręcz głupiego. Prawda jest jednak taka, iż osobnik tej rasy sam potrafi ocenić sytuację w jakiej się znajduje i często weryfikuje nasze polecenia, ignorując te, które z jego punktu widzenia są bezsensowne i nie przyniosą żadnej korzyści, prócz ulotnego zadowolenia właściciela. Takie zachowanie zazwyczaj jest dla jego pana irytujące, ale trudno... taki jest basenji. Nie należy więc oczekiwać od tego psa uległości czy karności, wszelkie szkolenia wykraczające poza podstawy posłuszeństwa w większości przypadków nie przyniosą oczekiwanych rezultatów. Poza tym basenji jest wesołym, ciekawskim i ruchliwym psem, o kociej naturze, która ujawnia się także w jego zachowaniu np. często przyjmuje kocią pozycję leżąc ze skrzyżowanymi łapami i jeśli to możliwe zajmuje jak najwyższe miejsce, aby powiększyć pole obserwacji. Bystrość i przebiegłość tych czworonogów zauważyć można także w ich spojrzeniu - tajemniczym i przenikliwym. W chwilach zainteresowania i wzmożonej uwagi marszczy czoło i z ciekawością przechyla głowę na boki. Ogólnie tworzy to obraz psa, z którego emanuje inteligencja i pewność siebie. O owej pewności siebie nie wolno zapominać w trakcie spacerów z basenji, gdyż jako nieustraszony Afrykańczyk nie boi się on ruchu ulicznego i nigdy nie przyjdzie mu do głowy, że nadjeżdżający samochód może być niebezpieczny. Podobnie jest z obcymi psami, którym typowy basenji nigdy nie schodzi z drogi, a dorosły samiec o mocnym charakterze wręcz atakuje wszelkie nieznane mu czworonogi. Z tego powodu basenji powinien być wyprowadzany na spacery wyłącznie na smyczy. Niestety, wspomniany wcześniej instynkt łowiecki nie pozwala także na spokojny spacer z potomkiem psów schensi po łące lub w lesie.
Mimo nieograniczonej samodzielności tego psa niezwykle mocno przywiązuje się on do właścicieli. Lubi także dzieci, choć nieustannie traktuje je lekceważąco, jakby "z góry" - nie przyjdzie mu jednak do głowy użycie zębów w trakcie zabawy z małym człowiekiem. Basenji przepada za towarzystwem ludzi i nawet wobec obcych nie bywa agresywny. Sam jednak, podobnie jak koty, wybiera czas kiedy ma ochotę na głaskanie i czułości.
Psy tej pierwotnej rasy nie lubią samotności i pozostawione na dłużej same w domu miewają niszczycielskie skłonności. Sposobem na to jest przyzwyczajenie młodego psa do przebywania, w chwilach naszej nieobecności, w klatce. Choć na początku trudno jest mu pogodzić się z takim ograniczeniem wolności, to jednak z czasem klatka staje się dla niego miejscem pełnego azylu i mając ochotę na chwilę spokoju sam się do niej chowa. Ważne jest, aby pamiętać o potrzebie ruchu u basenji, więc każde przebywanie w zamknięciu należy mu wynagrodzić jak największą porcją zabaw i spacerów.
Basenji przebywające w grupie szybko ustalają między sobą hierarchię i niestety bywa tak, że jeśli do stada trafią dwa samce o mocnych osobowościach, to prędzej czy później dochodzi pomiędzy nimi do walki - często "na śmierć i życie". W takich przypadkach nieuniknione jest odseparowanie psów od siebie i praktycznie dożywotnie pilnowanie, aby psy nie miały okazji do ponownej konfrontacji. Nie zawsze istnieją warunki do prowadzenia takiej hodowli, należy więc odradzić pomysł posiadania dwóch samców. Problem ten nie istnieje, gdy w hodowli nie ma suk, o które walczą psy. Często zdarzają się walki pomiędzy sukami lub psem i suką, jednak nie są one tak zajadłe i zazwyczaj kończą się bardzo szybko porównaniem siły i ustaleniem hierarchii. Istnieje jedna bardzo ważna zależność, która wpływa na charakter basenji. Otóż zupełnie inaczej może zachowywać się pies hodowany pojedynczo od psów żyjących w grupie. Osobnik bez stałego kontaktu z innymi przedstawicielami rasy jest o wiele bardziej posłuszny i karny. Najczęściej takie psy są przyjacielskie w stosunku do innych zwierząt, potrafią bez oporów nauczyć się przychodzenia "do nogi" na spacerze i w większości są to psy układne, o zrównoważonym charakterze. Stado basenji zachowuje się tak jak nakazuje im to natura, żyją dla siebie i można odnieść wrażenie, że świetnie poradziły by sobie bez człowieka. Na szczęście przy odrobinie dobrej woli można znaleźć "złoty środek", czyli właściwe miejsce właściciela w grupie Afrykańczyków.
Pielęgnacja basenji ogranicza się do minimum. Jest to niezwykle czysta rasa, potrafiąca myć się jak kot. Swoją krótką sierść same szybko dopro wadzają do porządku, przy czym warto podkreślić, że psy te nie wydzielają żadnego zapachu.
Basenji nie jest psem dla początkującego kynologa. Wymaga odpowiedniego traktowania i zrozumienia. Najlepiej gdy trafia do zrównoważonego i odpowiedzialnego człowieka, który nie stroni od aktywnego wypoczynku. Jest to niewątpliwie trudny pies - jego mocna psychika i silna osobowość czasami dają się we znaki właścicielowi, poirytowanemu faktem, iż jego polecenia są nagminnie lekceważone przez czworonoga. Mimo to oryginalność i inteligencja tej rasy zapewniają wszystkim domownikom niezapomniane wrażenia każdego dnia, a jednocześnie dają gwarancję, że przyjaźń basenji to uczucie szczere i dozgonne.









Doda, że ja nie stosuję klatek i nie widzę takiej potrzeby. Żeczywiście basenji wychowywany samotnie jeest bardziej karny i posłuszny. W tym przypadku mój starszy Gom jest posłuszniejszy, aczkolwiek dla mnie on jest posłuszniejszy od Dablika, a dla osoby patrzącej z boku nieposłuszny:evil_lol: . Gom jest nauczony podstawowych komend i to pomaga bardzo. Ale gdy się świetnie bawi lub zwęszy trop nie słyszy moich nawoływań. No cóż dzikus. To na tyle.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...