Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bardzo mi przykro.

Trudno jednak tutaj mówić o jakimś wielkim inbredzie (jeśli jest tak jak napisala przedmówczyni), moim zdaniem "coś" siedzi jednak w tych psach i należaloby wykluczyć je z hodowli.

Czy pies dawal wcześniej zdrowe potomstwo?

Malą liczebnością miotu akurat bym się tutaj nie przejmowala - znam psy z licznych naprawdę dosyć mocno zinbredowanych miotów, które cieszą się dobrym zdrowiem i takież dają potomstwo.

  • Replies 72
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

GameBoy napisał(a):
i coz w tym takiego zabawnego?

wiesz dla mnie to nie jest zabawne tym bardziej że martucha napisała ze rodzice owego feralnego miotu nie byli spokrewnieni :angryy: nie wiem czy to wkręt czły ten temat czy prawda. Bo autorka pisze że 2 razy sprawdzano stopień pokrewieństwa a tu jak wół widac że pokrewieństwo jest i to duże :crazyeye:

Posted

dorobella napisał(a):



  • Ze zdrowiem to loteria. A powiedzenie, że pies z metryka, papierami jest zdrowy to rzeczywiście mit. Wiem :placz: bo moje dwie suki za TM, a mi zostały rodowody .


  • Żaden mit, psy rasowe nie chorują częściej niż mieszańce. I nie żadna loteria - trzeba się nauczyć czytać rodowody i wiedzieć jak najwięcej o przodkach przyszlego pupila. Dlatego niektórzy zbierają informacje, odwiedzają hodowle, jeżdżą na wystawy oglądać psy i... czekają na wymarzone szczenię nawet kilka lat.

    Na przelomie lat mialam 6 psów - 3 kundelki, a teraz 3 rodo. Ciężko chrowal jeden z nich - mix TTB - co zresztą doprowadzilo do jej (to byla suka) śmierci.
    Obecne rodowodowe psy nie chorowaly NIGDY z wylączeniem próby otrucia jednego z nich, ale to raczej niezależne od tego, czy zwierz ma papier czy nie :diabloti:

    Posted

    SuperGosia napisał(a):
    Trudno jednak tutaj mówić o jakimś wielkim inbredzie (jeśli jest tak jak napisala przedmówczyni)


    Jest wystarczający do wystąpienia depresji inbredowej. Swoją drogą ludzie jeżeli już bawicie się w rozmnażanie - bo planową hodowlą trudno to nazwać - to włóżcie trochę pracy i liźnijcie choć podstawy genetyki.
    Smutne, że coraz więcej na ten świat przychodzi zwierząt chorych i obciążonych genetycznie.
    Inbred to wyższa szkoła jazdy, trzeba mieć wiedzę o liniach hodowlanych, historii potomstwa i rodzeństwa poszczególnych osobników, mieć ogólną koncepcję, co przez inbred chce się osiągnąć.
    A takie bezmyślne rozmnażanie, najtańszym kosztem kończy się w ten sposób.

    Posted

    To nie jest twoja wina. Zrobiłaś wszystko, co mogłaś! Hodowca powinien Cię uprzedzić o inbredzie! Sama będę w przyszłości stosowała tą metodę, ale z bardzo dużą rozwagą i bardzo małym stopniem pokrewieństwa! Lepiej mieć szczeniaki, które trochę gorzej wyglądają niż powodować cierpnie psów i ludzi! Płakałam, kiedy przeczytałam twoją historię. Sądzę, że powinnaś opisać to, co się stało w dziale dotyczącym inbedu jako ostrzeżenie na przyszłość dla innych hodowców. Rozmawiałam z genetykiem, który powiedział mi, że stopień pokrewieństwa babka - wnuk, czy dziadek - wnuk jest zbyt rezykowny!!! Naprawdę strasznie mi przykro z powodu twojej tragedii!!!

    Posted

    Ela.B napisał(a):
    To nie jest twoja wina. Zrobiłaś wszystko, co mogłaś! Hodowca powinien Cię uprzedzić o inbredzie!


    Przepraszam, czy rodowód jest pisany po arabsku lub arameńsku ? Jeżeli ktoś nie potrafi przeczytac rodowodu to chyba nie powinien brać się za rozmnażanie. Ja nie współczuje, co najwyżej mogę się pochylić nad ludzką głupotą i brakiem odpowiedzialności za powołanie na swiat kolejnego psiego życia.

    Posted

    Przepraszam ale czegoś nie rozumiem:shake:
    Hodowca powinien uprzedzić..itd Tak powinien jeśli ktos kupuje psa "do kochania" , nie zna się i nie zamierza brać za hodowlę a zalezy mu jedynie aby pies był zdrowy i wolny od wad wrodzonych.
    Ale przecież ktoś kto decyduje sie rozmnażać kupione u hodowcy ( czyt. rasowe i ze znanym rodowodem ) zwierzaki jest kim? No jak dla mnie też rozpoczyna hodowlę. A skoro tak to powinien sam nabyc potrzebną wiedzę,nauczyc sie analizować rodowody, swiadomie dobierać zwierzeta do reprodukcji i z jakims sensem wybierać krycie. Poprawcie mnie jeśli się mylę ale chyba nie ma czegoś takiego jak "nie jestem hodowcą bo rozmnażam na małą skalę". Jak dla mnie kazdy kto porywa sie na rozmnażanie suki jest albo hodowcą i wtedy wie co i z kim robi ;)i w jakim celu hodowlanym sensownym i pożądanym dla rozwoju danej rasy , albo niestety pseudohodowcą. I w tym drugim wypadku możliwości jest wiele od rozmnażania dla zysku kundli po "niewinne" amatorskie krycie bez przygotowania, pomysłu hodowlanego i sensu a jedynie dla frajdy posiadania szczeniat. Oczywiście skala odpowiedzialności moralnej jest rózna ale efekty niestety zwykle jednakowo smutne- coraz wiecej cherlawych psów "w typie" ale i coraz więcej marnych psów rasowych...A Związek zamiast uswiadamiać, zaostrzac kryteria, zaciera ręce bo interes się kręci:shake:

    Posted

    Ulżyliście sobie?
    Napisałam tu bo czułam się zle i oczekiwałam wsparcia.Jeśli chcecie wytknąć mi błąd to można zrobic to w kulturalny sposób. Ale widać niektórym brakuje wysokiego poziomu.
    Potrafie znieść krytykę ale nie chamstwo ,na takim poziomie nie rozmawiam.
    Chcięliście sprawić mi przykrośc to brawo ,udało sie wam.
    Wygląda na to ,ze ktoś kto nie myśli tak jak Wy jest od was gorszy.
    Życzę szczęścia i samych zdrowych piesków

    Posted

    Martucha152 napisał(a):
    Ulżyliście sobie?
    Napisałam tu bo czułam się zle i oczekiwałam wsparcia.

    Niepotrzebnie sie unosisz i obrażasz.
    Wielokrotnie wyrażano Ci tu współczucie z powodu straty szczeniat.
    Nie zapominaj jednak że to forum jest także a nawet przede wszystkim miejscem gdzie my psiarze uczymy się wzajemnie i nabieramy doswiadczenia równiez niestety przy okazji takich jak Twoja tragedii.
    I nikt nie rodzi się mądry , uczymy się też na cudzych błędach.
    Niestey Ty zrobiłaś błąd decydując sie na krycie bez uprzedniej konsultacji z kimś kto na prawdę zna się na hodowli - byc może wtedy uzyskałabyś jakieś wskazówki jak dobrać reproduktora aby zminimalizowac ryzyko. Byc może ( bo przeciez do konca nie wiemy co było powodem tak nieszczęsliwego miotu) inne skojarzenie byłoby trafniejsze, byc może , byc może...
    Tak popełniłas błąd ale nie Ty jedna taki błąd popełniasz i nikt Cię tu nie zamierza "niszczyć" ani dręczyć.
    Chodzi o to aby Twój błąd nie skonczył sie tylko Twoim bólem - ten watek i te wypowiedzi może otworzą komuś oczy. Może ktoś, kto tak jak Ty chce po prostu "wyprowadzić miot" ze swojej ukochanej domowej suni pojmie, że trzeba sie do tego przygotowac, prześwietlic rodowody, poradzic i dopiero wtedy... aby nie przeżywać tego co Ty teraz.

    Posted

    [quote name='Martucha152']Ulżyliście sobie?
    Napisałam tu bo czułam się zle i oczekiwałam wsparcia.Jeśli chcecie wytknąć mi błąd to można zrobic to w kulturalny sposób. Ale widać niektórym brakuje wysokiego poziomu. Potrafie znieść krytykę ale nie chamstwo ,na takim poziomie nie rozmawiam.

    A dlaczego nie weszłaś na dogo jak pomyślałaś o rozmnożeniu psów ? Jakoś wszyscy potrafią pisac posty jak coś się stanie: suka poroni, kupiony z pseudo szczeniak odejdzie na parwo lub inne choróbsko. Tak cięzko było poprosic o obliczenie współczynnika inbredu. Za głupote się płaci - dobnrze, że tylko w taki sposób, bo mogłaś powołac do życia z 5-6 szczeniaków np: z padaczką, dość częsta u beagli. Zreszta liczba chorób tej rasy jest olbrzymia BEAGLE.PL [ Zdrowie Twojego Beagla ] czy zastanowiłaś się nad tym dopuszczając psy ?
    Dlatego nie oczekuj wsparcia i nie podniecaj się się, że ktoś względem Ciebie zachował się po chamsku. Przeczytałaś po prostu parę słów prawdy. Chcesz zostać hodowcą, zrób hodowlankę, poproś kogoś bardziej rozeznanego w rasie o pomoc w doborze reproduktora lub sama poszerz własną wiedzę (pełno teraz kursów, studiów podyplomowych o tym kierunku). Dla chcącego nic trudnego.

    Posted

    [quote name='Brezyl ja']A dlaczego nie weszłaś na dogo jak pomyślałaś o rozmnożeniu psów ? Jakoś wszyscy potrafią pisac posty jak coś się stanie: suka poroni, kupiony z pseudo szczeniak odejdzie na parwo lub inne choróbsko. Tak cięzko było poprosic o obliczenie współczynnika inbredu. Za głupote się płaci - dobnrze, że tylko w taki sposób, bo mogłaś powołac do życia z 5-6 szczeniaków np: z padaczką, dość częsta u beagli. Zreszta liczba chorób tej rasy jest olbrzymia BEAGLE.PL [ Zdrowie Twojego Beagla ] czy zastanowiłaś się nad tym dopuszczając psy ?
    Dlatego nie oczekuj wsparcia i nie podniecaj się się, że ktoś względem Ciebie zachował się po chamsku. Przeczytałaś po prostu parę słów prawdy. Chcesz zostać hodowcą, zrób hodowlankę, poproś kogoś bardziej rozeznanego w rasie o pomoc w doborze reproduktora lub sama poszerz własną wiedzę (pełno teraz kursów, studiów podyplomowych o tym kierunku). Dla chcącego nic trudnego.

    Wspólczynik inbredu obliczał mi hodowca ,od którego kupowałam psy.
    I nie życzę zeby ktokolwiek ,kto mnie nie zna nazywał mnie głupią.
    Ja nie odważyłabym sie użyc takich słów do nikogo. No chyba że uważałabym sie za nieomylną.

    Posted

    Martucha152 napisał(a):
    Wspólczynik inbredu obliczał mi hodowca ,od którego kupowałam psy.


    Zdecyduj sie.

    Martucha152 napisał(a):
    Pieski oba kupiłam z hodowli Pana Tomka Budkowskiego. Jest on w środowisku (hodowców beagli) bardzo znany i ceniony.Zapewniał mnie,ze psy nie sa ze sobą spokrewnione i mogą miec ze soba dzieci... Sprawdzaliśmy to tuz po smierci maluszka jeszcze raz.


    Skoro nie są w zaden sposób spokrewnione jak jak wyliczał współczynnik inbredu. I jeszcze jedno, cały czas omijasz temat uprawnień hodowlanych. To wreszcie miały je Twoje psy czy nie ?

    Posted

    Przyglądałam się temu tematowi, wyraziłam swoją opinię, ale coraz bardziej mi się to nie podoba.

    Przejrzałam internet - wpisując imię Twojej suki - wyskakuje tylko katalog z Katowic 2006, gdzie w dodatku nie widnieje żadna ocena - wychodzi na to, że suka ta nie zgłosiła się do oceny.
    Na temat podanego ojca nie znalazłam w googlach żadnej informacji. W zakładce "Mioty" na stronie p. Budkowskiego są tylko dwa psiaki na literkę "A", na pewno nie ma tam Ametysta.

    Śmierdzą mi te "uprawnienia".........

    Posted

    panienkabubu napisał(a):
    Śmierdzą mi te "uprawnienia".........


    dokladnie.. jako ze sama mam beagla z ktorym pokazuje sie na wystawach, sledze na biezaco wyniki i jeszcze w stawce nie zauwazylam ani Ametysta ani Nimfy..

    Posted

    :roll: A nie zauwazyliscie ze rodzice pieskow mieli championaty:roll:
    Czyli...mozliwe ze psy maja papiery ale badan i uprawnien zero:angryy:


    Marta ja Cie nie rozumiem...
    Wystarczylo troche wysiilku by siasc na neta,poczytac o rozmnazaniu,inbredzie,o chorobach..
    Wystarczylo wziasc rodowody psow i na chlopski rozum je porownac!:roll:.
    Wystarczylo wpisac w google np herpes a masz cale eleboraty...
    Ale to trzeba chciec...
    Wielki placz jest dopiero gdy cos sie stanie....
    Wspolczuje ci utraty miotu ale z drugiej strony masz nauczke.
    Zeby hodowac trzeba miec wiedze...
    Zeby rozmnazac wystarczy miec suke:(

    Posted

    Brezyl ja napisał(a):


    Skoro nie są w zaden sposób spokrewnione jak jak wyliczał współczynnik inbredu. I jeszcze jedno, cały czas omijasz temat uprawnień hodowlanych. To wreszcie miały je Twoje psy czy nie ?


    Ech, jak to nieładnie kopać leżącego. Te pytania to już po fakcie, i nic tego nie zmieni. Może oprócz tego, że dziewczynie cholernie przykro się to tylko teraz czyta. :shake:

    Posted

    Sorry ale nikt tu nikogo nie kopie:shake:

    policzyłam na szybko mam nadzieję że dobrze wklepałam rodowody

    Współczynniki dla MIOT Z DOGO
    Inbredu: 0.046875 (4.6875%)
    AVK (wspolczynnik utraty przodków): 83.333333333333%

    Obliczenia zostały wykonane dla 4 pokoleń
    Udział przodków w wypadkowym współczynniku inbredu
    BOR�LWKA TEL QUEL 0.03125 (3.125%)

    LEMATIJA'S T-TWO 0.015625 (1.5625%)

    procentowy rozkład genów przodkówABSOLUTELY SPOTLESS AMETYST 50
    SPOTLESS NIMFA 50
    ABSOLUTELY SPOTLESS SZACH 25
    CALABRIA'S CAMILIA TEL QUEL 31.25
    BARISTER PLAY BILL 25
    FORTUNKA TEL QUEL 25
    HOT SHOT XANDRINA 12.5
    SPOTLESS INGRID 12.5
    DARAGOJ COUNTRY CLASSIC 12.5
    BOR�LWKA TEL QUEL 25
    STARBUCK TORBAY HANG TIME 12.5
    BARRISTER`S PLAY WRIGHT 12.5
    LEMATIJA'S T-TWO 18.75
    DARAGOJ FRANK ZAPPA 6.25
    STARBUCK TORBAY SMOKE RING 6.25
    CLARION CRYSTAL FIRE 6.25
    DARAGOJ LOVENOTE 6.25
    HAREHUNDEN DRUFUS 12.5
    DARAGOJ OPERA 12.5
    STARBUCK`S HANG`EM HIGH 6.25
    DARAGOJ CHELSEA 6.25
    JUST-WRIGHT MARTIAL LAW 6.25
    JUST-WRIGHT CALENDAR GIRL 6.25
    ULRADI'S TJALFFE 6.25
    DUFOSEE ONLY 6.25




    w moim zdrowym miocie AVK wyszedł 15% - też był inbread ale ja zawsze sprawdzam przodków i szukam na długo przed skojarzeniem :p

    cóż niech to będzie nauczką, że hodowla to nic łatwego :shake: a temat wart dyskusji. Nie ma co teraz płakać nad rozlanym mlekiem a odpowiedzialność za powołanie do życia zdaje się, że jest nawet w regulaminie hodowlanym.
    http://www.zkwp.pl/zg/regulaminy/Regulamin_hodowli_psow_rasowych.pdf paragraf 16
    Do wyliczeń skorzystałam ze strony http://www.czerwonytrop.com/inb/index.php?full=ok&lng=pl znalezionej na dogoamanii

    Posted

    Chodzi mi o to, że powinno piętnować się ludzi, którzy nie mając zielonego pojęcia zajmują się hodowlą, a nie tych, którzy w dobrej wierze, z miłości do jakiejś tam rasy, kupują psa, co jak widać na powyższym przykładzie, okazało sie być tragiczne w skutkach.
    Fajnie jest mówić: mogłaś sprawdzić, poszperać w necie, popytać znajomych, itp., itd. Tylko czy zawsze trzeba brać pod uwagę, że ktoś jest nieuczciwym cwaniaczkiem?

    Posted

    kupiła dwa psy....do kochania albo do rozrodu...podobno do kochania...wiec po co te maluchy...wszystkie by zostały gdyby np miot miał 5 szczeniąt:shake: rodzice byli podbno sprawdzeni pod kontem możliwosci posiadania miotu tak? Podobno są uprawnienia...takie rzeczy robi się w celach hodowlanych przecież. Ja również współczuje...wiem jaki to ból....już trzy razy przeżywałam śmierć swoich zwierząt...raz małego kotka na panleukopenię...i mimo ogromnej radości z posiadania małego kotka...nigdy przenigdy nie adoptuję malucha przed szczepieniami....znałam ryzyko ale nie wiedziałam, że kot mógł zarazić sie przed trafieniem do mojego domu....ludzie uczą sie an błędach...oby nikt inny nie zaryzykował bez odpowiedniej wiedzy...

    Posted

    mala_czarna napisał(a):
    Chodzi mi o to, że powinno piętnować się ludzi, którzy nie mając zielonego pojęcia zajmują się hodowlą,

    Zaraz , zaraz a o czym my niby tu mówimy jak nie o tym?
    Kupić psa i go z miłoscią chować to jedna bajka - i tu zgadzam się, że nie trzeba znac się na zawiłościach hodowli i ma się prawo wymagać od sprzedającego szczeniaki pełnej i rzetelnej inf. o ew. obciążeniach genetycznych czy wadach częstych u danej rasy - wszystko po to abyśmy wiedzieli z czym sie możemy spotkać, na co uważać itd.
    Ale krycie suki to już inna para kaloszy i tu odpowiedzialności nie można zrzucić na hodowce od którego kupiło się sukę czy psa do dalszego rozpłodu.
    Jest to wszystko logiczne i proste - nawet szczeniak po super rodzicach może sie nie nadawać do dalszego rozmnażania więc PO TO WŁAŚNIE jest cała droga do uzyskania "hodowlanki".
    Najbardziej doswiadczony hodowca nie powie Ci na 100% że 8 tyg. szczeniak którego sprzedaje będzie dobrym reproduktorem czy suką hodowlaną- takie maluch może co najwyżej dobrze sie zapowiadać a dopiero pełny rozwój psycho fizyczny okaże całą prawdę.
    Nie chcę na siłe bronic tych prawdziwych hodowców ale złości mnie jak próbuje się obarczyc ich całą winą za własne ale i cudze grzechy.

    Posted

    mala_czarna napisał(a):
    Mnie to raczej wygląda na potępianie właścicielki.


    no tak, ale - że tak się wtrącę- czy chodzi o 40 kolejnych współczujących wpisów? pewnie też nie czułabym się komfortowo będą na miejscu autorki wątku, ale mając dwie suki i decydując, że skoro jedna nie ma rodowodu, a druga nie ma hodowlanki, to nigdy nie będą rozmnażane. bo kupowałam je z myślą o pieskach do kochania, a nie do zaczynania hodowli. gdybym jednak chciała zacząć hodowlę, to podstawą byłyby uprawnienia i podstawowa chociaż wiedza. nie rozumiem, bo stopień inbreedu można sobie sprawdzić samemu i powiem tak: nie rozumiem, jak dobry, polecany hodowca mógł go źle policzyć... jak czytałam początek wątku to własnie przyszła mi na myśl wada genetyczna, ale wtedy jeszcze myślałam, że to właśnie psiaki bez rodowodu, gdzie nie jest znane pochodzenie i gdzie o takie przypadki łatwo...
    bardzo współczuję straty psiaka, sama nie zdecydowałabym się na rozmnażanie suczek bo to, że się nei znam, to jedno, ale szukanie domków - dobrych i odpowiedzialnych, dla nie raz 6-8 szczeniaków - to ogromnie trudne zadanie. do tego nadpopulacja psiaków w schroniskach... trzeba przemyslec każdy nowy miot... a gdyby w tym mocie urodziło się nie dwa, ale 5 psiaków - czy wszystkie 5 - bez papierów (jak można wywnioskowac, jesli jednak suka i pies miały hodowlanki - to przepraszam) zostałyby u właścicielki czy poszłyby w świat powiększając grono psiaków w typie rasy... ??? jest mi naprawdę niezmierni przykro, ze tak się stało, choc może lepiej że od razu, a nie, że wady wyszły po jakims czasie... ale mam nadzieję, ze może jak komuś przyjdzie do głowy rozmnażanie psiaków bo szczeniaczki są fajne, to przeczyta taki właśnie wątek i się zastanowi... bo skoro nie jestem lekarzem, to się nie biorę za leczenie - tak jest z wszystkim...

    ps. ja osobiście miałabym ogromne pretensje do hodowcy za złe policzenie wskaźnika imbredu...

    Posted

    [quote name='mala_czarna']Mnie to raczej wygląda na potępianie właścicielki.
    No cóz jeśli tylko tak to widzisz to Twój problem:shake:
    Ja tylko przypominam, że dogo to forum edukacyjne a nie gadu gadu gdzie można sobie jedynie komplementy prawić , zawierać miłe znajomości i dopieszczać swoje ego.
    TU Często można dowiedzieć się i niemiłych rzeczy o własnych błędach czy przeoczeniach a nawet zdrowo oberwać po uszach - nauka czasem boli...
    Pada na tym wątku wiele cennych wskazówek i byc może dzięki temu choć parę osób wyciągnie wnioski dla siebie.
    Przepraszam ale z całym szacunkiem i współczuciem dla "właścicielki" nie uważam za słuszne żeby dla Jej komfortu psychicznego ograniczać wypowiedzi tylko do "ochów" i "achów" jaka biedna i jakie biedne pieseczki. Problem nie dotyczy jednej osoby więc trzeba edukować , edukować i jeszcze raz edukować.
    A tak juz czysto formalnie to rzuć okiem na pierwszy post:
    "Prosze powiedzcie ,czy to moja wina."
    no to odpowiadamy...
    chyba że na tak zadane pytanie oczekiwano nie szczerej odpowiedzi tylko uwolnienia z wszelkich rozterek i wątpliwości ...

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...