Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oddam małego kundelka, wychowany z dzieckiem. Bardzo przyjazny, zarówno dla zwierząt jak i dla ludzi. Pilnie szukam dla niego innego domu ze wzgledu na nasilajaca sie u mnie i u dziecka alergie.

Bruto

Posted

Napisalam, ze alergi nasila si..po wyeliminowaniu wszystkich potencjalnych alergenow zarowno ja jak i syn nadal chodzimy i kichamy. jedyne co zostalo to oddac psa dla dobra dziecka, tak zalecil nam lekarz....sa granice poswiecen wzgledem zwierzecia

Posted

A pies jest u was od szczeniaka? Bo jeśli tak to naprawdę bardzo ciekawi mnie, że 2 lata zabrała wam dedukcja co też może być alergenem. (Btw, rozumiem że oprócz psa masz sterylne mieszkanie, bez kurzu, dywanów, pluszowych maskotek, itd, tak?)

Zresztą po co ja się tu produkuję, kto chce się psa pozbyć ten zrobi to i tak. Czy szukałaś mu już nowego domu w innych miejscach, dałaś jakieś ogłoszenia?

Posted

pinkmoon napisał(a):
Zresztą po co ja się tu produkuję, kto chce się psa pozbyć ten zrobi to i tak.


No właśnie... Niestety czytając/słuchając listy przyczyn z powodu których, ludzie pozbywają się swoich czworonożnych przyjaciół dochodzę do wniosku, że wierność jest czysto psią cechą... i rzadko bywa udziałem istot nadrzędnych.

Posted

to sie odczulajcie,skoro macie alergie,tego lekarz nie zaproponowal?Zmieńcie lekarza.
Biedny,biedny,brzydki kundelek :( gdyby byl yorkiem z rodowodem,nie byloby alergii.Na dwa tysiace nigdy nie ma :( w ogole rodowodowe psy nie alergizuja

Posted

gdybym kiedykolwiek chciala jakis yorki czy inne psy nie bralabym mojego nigdy ze schroniska, Wzielam go po apelu o pomoc dla umierajacego pieska, finansowa. ja wzielam go do domu, bo nie potrafilam sie z nim rozstac i dziekowalam bogu kazdego dnia ze jest mu lepiej. Spedzilam pol roku w gabinetach weterynaryjnych dla jego dobra. Wasze dziwne insynuacje sa po prostu nie na miejscu. Moje dziecko ma astme, co miesiac zapalenie oskrzeli. "TO sie odczulajcie" niestety nie daje rezultatu. odczulanie to nie jak magiczna tabletka. Dla pieska szukam domu wszedzie gdzie moge. Czasami po prostu warunki nie pozwalaja na opieke nad psem. Nie jest mi z tym dobrze ale nie mam wyboru.

Posted

Aha, czyli pies raz wyrwany ze schroniska straci dom po raz kolejny. Czy ludzie którzy Ci go wyadoptowali już o tym wiedzą? Z jakiego schroniska go wzięłaś?

Poza tym alergia widzę rośnie w błyskawicznym tempie, w pierwszym poście było to chodzenie i kichanie, teraz mamy już astmę oskrzelową. Nie zamierzam tutaj podważać Twojej wiarygodności, nie zarzucam Ci mówienia nieprawdy, ale osobiście mam taką zasadę że jak coś piszę czy mówię, to od razu mówię wprost o co chodzi, a nie zaczynam dawkować informacje po kawałku, żeby - jeśli okażą się za mało dramatyczne - mieć zawsze w zanadrzu coś do dodania.

Posted

No to faktycznie żeście mu pomogli.Moze lepiej dla psa byloby umrzec wtedy...niz znowu zaliczyc schronisko.Jak sobie przypomne oczy tych psów,ktore po kilku miesiacach/latach wracaja do schronu.No,ale najbardziej zainteresowani-czyli własciciele juz nigdy tego nie widza.
Paqita,a teraz napiszesz mi,jak kazdy zreszta,kto sie pozbywa własnego psa,ze nie ma wyboru i "ze będziesz zmuszona oddac do schroniska,jak nikt sie nie znajdzie".Wszycy mówia dokladnie tak samo.
skad wiecie,ze uczulenie jest na psa? a co jak psa sie pozbedziecie,a alergia dalej bedzie?

czy pies miał na imie Matamorek?szczeniak 3 miesiace?

Oto on.I tego psa chcesz tak skrzywdzic?......adoptowałas ,chuchałas,ratowalas?A teraz-won,bo cos nam przeszkadza? jak mozna.......


Posted

1. Piesek aktualnie mieszka w domku czy w mieszkaniu?
2. Jak reaguje na koty - miał z nimi styczność?
3. Jak chodzi na smyczy, jakie komendy zna, czy potrafi aportować czy tylko biega za patykiem?
4. Ma ks. zdrowia, jakie ma szczepienia, na co chorował kiedyś?
5. Czy jest wykastrowany i zachipowany?
6. Jakie ma wady i denerwujące nawyki (tylko szczerze bo i tak się wyda a psiak niepotrzebnie będzie "przechodził z rąk do rąk").

Posted

Bruto znalazł juz dom. U rodziny, z domem z ogrodem. Bedziemy go odwiedzac bardzo czesto. Nigdy nie napisalam ze oddalabym go do schroniska. Wiem jak zyje sie psom w schroniskach i wiem skad go wzielam i po co. Napisałam tutaj z nadzieja na pmoc w znalezienu mu lepszego miejsca. A jedyne co uzyskalam to jakies dziwne insynuacje i oskarzenia. zycze wam zebyscie nigdy nie musialy stawiac czola takim decyzjom, bo to faktycznie nic milego..dla nikogo. natomiast sa sytuacje ze nie ma innego wyjscia.

Posted

Ciekawe jak będą wyglądały te częste odwiedziny, skoro powodem pozbycia się psa jest to, że nie możecie przebywać w jego pobliżu z uwagi na bardzo silną i ciężką alergię :siara:

Nie wierzę w ten nowy dom z ogrodem. Może uwierzyłabym przedtem, zanim zaczęłam mieć do czynienia z bezdomnymi zwierzętami i porzucającymi je ludźmi. Ale tylko w ostatnim miesiącu była sprawa astka Hadesa, któremu najpierw szukano nowego domu, potem od razu po nieprzychylnych komentarzach na forum właściciele wycofali się i napisali ze pies zostanie z nimi... a dwa tygodnie później trafił "anonimowo" do schroniska.

Nawet jeśli faktycznie ktoś go teraz przygarnął - w co wątpię - to znając realia nie ma gwarancji że zagrzeje tam miejsce na dłużej. Ile to psów trafia do schronisk oddanych przez ludzi, którzy najpierw z litości przejęli psa po znajomych czy rodzinie, a potem okazało się że jednak to za duży kłopot...

Brązowa rozglądaj się za tym małym w schronisku, mam smutne przeczucie że możesz go jeszcze spotkać.

Posted

dom ma u mojej rodziny na wsi, pod zbychowem, moze podam adres to skonczycie ludzi posadzac o bezdusznosc.

Odwiedzac bedziemy poniewaz odwiedzamy tam moja rodzine. Kontakt z psem sporadyczny to co innego niz siersc na poduszce na ktorej spi alergiczne dziecko.

nie kazdy czlowiek ma zle intencje.

Posted

"Ja też nie wierzę w ten dom z ogrodem. Ale juz wolałabym, żeby pies został odprowadzony do schroniska niż porzucony na ulicy albo przywiązany do drzewa czy uśpiony pod pretekstem agresji.:angryy:"

kobieto jakie masz argumenty za tym zeby posadzac mnie o jakies barbarzynstwo????!!!!!!!! to byl przeyjaciel mojego dziecka ktore strasznie przezywa ta rozlake ale wie ze bedzie go widywalo wiec jakos to znosi. Znalezlismy mu dobry, cieply dom, gdzie bedzie mogl byc caly dzien na powietrzu, jest tam takze 4 letni chlopczyk za którym Bruto juz przepada.

Posted

domowy pies najbardziej lubi byc na świezym powietrzu,pozostawiony sam sobie w ogródku.Mam nadzieje,ze go beda wpuszczac do domu,nawet wtedy,gdy bedzie mokry po calym jesiennym dniu przebywania na dworze.Mam nadzieje,ze go nie zgubia...tak latwo otwiera sie furtke i nie domyka,pies niewykastrowany,poczuje suke i pójdzie.Ma chociaz adresatke z numerem telefonu na obrozy?
Najlatwiej uwierzyc ,ze pies jest szczesliwy,po tym,jak go porzucilismy.
Potwierdza sie po raz kolejny,ze rodziny z małymi dziecmi nie powiny brac psow,zanim nie zrobia wszelkich mozliwych badań.I oby okazalo sie,ze uczulenie jest na psa,bo inaczej skrzywdziliscie psa na darmo.

Posted

brazowa1 napisał(a):
Potwierdza sie po raz kolejny,ze rodziny z małymi dziecmi nie powiny brac psow,zanim nie zrobia wszelkich mozliwych badań.


To prawda. Miałam kiedyś podobną sytuację: wyadoptowałam roczną suczkę (średniej wielkości) Pani z dwójką dzieci (córeczka lat 2 i syn lat 12). Pani ta nie pracowała, zajmowała się domem i dziećmi (pracował jej mąż - za granicą). Oczywiście jak zwykle powiedziałam, że w razie czego pies bezwzględnie wraca do mnie. Po miesiącu Pani zadzwoniła, że córka ma alergię i na dodatek nie uzgodniła z mężem że weźmie psa i musi go zwrócić. Jakie było moje zdziwienie gdy nazajutrz sunię odprowadził...jej synek. Chłopak przez ten miesiąc tak przywiązał się do psiaka, że spędził u mnie 3 godziny opowiadając czego ją nauczył, w co się bawili itd Nie mógł się rozstać. Do dziś pamiętam tego malca i jego żal... Teraz jak szukam domu to raczej nie wybieram chętnych z małymi dziećmi. A już napewno nie daję psa na tekst że ma być: "dla dziecka". Odpowiadam wtedy że pieski dla dzieci są dostępne w sklepie z zabawkami...

Posted

tez nie lubie domów z małymi dziecmi.I pewnie czesto w ten sposób przekreslam zupełnie przyzwoitych ludzi.Ale wiem,ze gdy jest cokolwiek nie tak,to pies wyleci w przyspieszonym tempie z domu i nikt sie na niego nie bedzie ogladał.Wiadomo,jezeli cokolwiek zagraża dziecku,rodzic pozbywa sie zagrożenia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...