maja602 Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 Przepraszam Was bardzo. Może ktoś będzie mógł pomóc. Zajrzyjcie dwie wspaniałe sunieczki. http://www.dogomania.pl/threads/217041-Uratujmy-dwa-owczarki-szkockie!-Mamy-mało-czasu...wyrok-już-w-grudniu-( Quote
Kinia1984 Posted November 5, 2011 Posted November 5, 2011 Trevorku....ten pseudo lekarz znowu bedzie sprawował "opiekę" nad psiakami z Wołomina...przetarg w Wołominie wygrała firma Nomada a jako lekarza "opiekującego " mają Klamczyńskiego...nie ma mocnych na niego...podobno pozwał którąś z gazet na 1 mln zł za zniesławienie... Quote
Anula Posted November 5, 2011 Posted November 5, 2011 Kinia1984 napisał(a):Trevorku....ten pseudo lekarz znowu bedzie sprawował "opiekę" nad psiakami z Wołomina...przetarg w Wołominie wygrała firma Nomada a jako lekarza "opiekującego " mają Klamczyńskiego...nie ma mocnych na niego...podobno pozwał którąś z gazet na 1 mln zł za zniesławienie... No tak rzeczywiście nie ma na tego Pana bata!Jest bezkarny!Mam tylko cichą nadzieję,że gazeta się obroni i da popalić temu pseudo wetowi,bo to co zrobił Trevolowi przekracza ludzkie pojęcie! TREVOLKU PAMIĘTAM O TOBIE! - TYLE BÓLU,TYLE CIERPIENIA! Quote
coronaaj Posted January 8, 2012 Posted January 8, 2012 Kinia1984 napisał(a):Trevorku....ten pseudo lekarz znowu bedzie sprawował "opiekę" nad psiakami z Wołomina...przetarg w Wołominie wygrała firma Nomada a jako lekarza "opiekującego " mają Klamczyńskiego...nie ma mocnych na niego...podobno pozwał którąś z gazet na 1 mln zł za zniesławienie... Nie do wiary, znowu zaczal dzialac, ma niezle konekcje. Quote
Dana i Muszkieterowie Posted March 18, 2012 Posted March 18, 2012 Przypomnę Trevora [*] .... trzeba pamiętać ..... Quote
coronaaj Posted March 18, 2012 Posted March 18, 2012 dana napisał(a):Przypomnę Trevora .... trzeba pamiętać ..... Takich zlych wspomnien nie da sie zapomniec ale trzeba przypominac...jak sobie przypomne to mnie ...bierze ...k...a. Czy ten morderca znowu dziala? Quote
Anula Posted March 19, 2012 Posted March 19, 2012 coronaaj napisał(a):Takich zlych wspomnien nie da sie zapomniec ale trzeba przypominac...jak sobie przypomne to mnie ...bierze ...k...a. Czy ten morderca znowu dziala? Gdzieś wyczytałam,że działa i ma się bardzo dobrze! Nikt i nic go nie ruszy,a Lecznica prosperuje super! Trevolku pamiętam o Tobie! Quote
malagos Posted March 19, 2012 Posted March 19, 2012 Bo żona pana K. zajmuje wysoki stołek w ministerstwie......... Quote
Dana i Muszkieterowie Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 Trevor [*] odszedł, cierpiąc 21 września .... czy ta sprawa ma jakiś finał ? Quote
Anula Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Widocznie nie ma nikt siły przebicia aby sprawa miała jakiś finał. Ja też pamiętam o Trevorze i nigdy o nim nie zapomnę.Umarł śmiercią męczeńską. Quote
Sarunia-Niunia Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 [FONT=comic sans ms]W Dniu Psich Zaduszek pamiętamy (*)Trevorku(*)[/FONT] [FONT=comic sans ms]...A kiedy się pożegnać trzeba I Psu czas iść do Psiego Nieba To niedaleko Pies wyrusza Przecież przy Tobie jest Psie Niebo Z Tobą zostaje Jego Dusza...[/FONT] Quote
Sarunia-Niunia Posted November 1, 2012 Posted November 1, 2012 [FONT=georgia]Trevorku(*)[/FONT] Quote
a.piurek Posted November 1, 2012 Posted November 1, 2012 "W moim niebie będą miękkie sierści, Nosy, łapy, ogony i kły, W moim niebie będę znowu głaskać Moje wszystkie pożegnane psy." Quote
coronaaj Posted November 2, 2012 Posted November 2, 2012 Anula napisał(a):Widocznie nie ma nikt siły przebicia aby sprawa miała jakiś finał. Ja też pamiętam o Trevorze i nigdy o nim nie zapomnę.Umarł śmiercią męczeńską. Zgadzam sie ale pamietamy o Treworku. Quote
Isadora7 Posted November 2, 2012 Posted November 2, 2012 (edited) [quote name='dana']Trevor odszedł, cierpiąc 21 września .... czy ta sprawa ma jakiś finał ? [quote name='Anula']Widocznie nie ma nikt siły przebicia aby sprawa miała jakiś finał. Ja też pamiętam o Trevorze i nigdy o nim nie zapomnę.Umarł śmiercią męczeńską. [quote name='coronaaj']Zgadzam sie ale pamietamy o Treworku. [FONT=arial black]Pamiętam o Trevorze, [/FONT] ale niestety nie umiem zapomnieć o tym że jego oprawca ma się dobrze. Czasem myślę, ze Świat zbliża się ku upadkowi. coraz trudniej się żyje zwykłym ludziom, coraz lepiej wszelkiej maści łajzom, bandziorom i cwaniakom. Edited November 2, 2012 by Isadora7 literówka Quote
Cajus JB Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Dawno mnie nie było u Trevora. Czy coś się zmieniło? Czy jego śmierć coś zmieniła? Myślę, że tak, że coś się zmieniło. Niestety ludzie się niezmienili. Niezależnie od tego po której stronie barykady stoją. Pamiętam Trevorze. Quote
Anula Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Ja też pamiętam to jest jeden z najtragiczniejszych wątków na Dogo w dosłownym tego słowa znaczeniu. Quote
coronaaj Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 [quote name='Cajus JB']Dawno mnie nie było u Trevora. Czy coś się zmieniło? Czy jego śmierć coś zmieniła? Myślę, że tak, że coś się zmieniło. Niestety ludzie się niezmienili. Niezależnie od tego po której stronie barykady stoją. Pamiętam Trevorze.[/QUOTE] Stara prawda ludzie sie nie zmienili. Jednak pamietamy o Trevorze i jego oprawcach. Ciezko na serceu. Quote
Isadora7 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 [quote name='coronaaj']Stara prawda ludzie sie nie zmienili. Jednak pamietamy o Trevorze i jego oprawcach. Ciezko na serceu.[/QUOTE] Zapomnieć nie sposób Quote
ANETTTA Posted April 12, 2013 Posted April 12, 2013 [quote name='mosii']Jakimś cudem udało sie mnie i LACRIMIE w ostatniej mozliwej chwili zabarac tego psa z jednego ze schronisk pod Warszawą. pies wygląda tak *nie jest w narkozie* jest w takim stanie po prostu ze wzgledu na tragiczny stan wezwalismy lekarza bezposrednio do mnie, pies nie przezyłby juz ani jednego kilometra drogi!!!! okazało sie ze od ogona do zeber psa zjadają muchy!!!! fatalnie przeprowadzona kastracja i wrzucene psa do brudnego boksu spowodowały zakazenie rany pooperacyjnej, powstanie wrzodów, potem zalęgły sie muchy i zjadały go żywcem!!! podchodziły pod same pachy w siersci krwi i zaropiałej skórze, smród był niemozliwy!!!! Poza tym pies zatruty jest toksynami z tych muszych odchodów, nie je, nie rusza sie..... bardzo cierpi...... rany zostały oczyszczone, robactwo wyjęte( Kazdy kto kiedys czyscił takie rany wie jak ciezko to powyjmowac) trzy osoby łącznie z lekarzem robiło to przez trzy godziny!!! Pies dostał trzy kroplówki i wszystkie mozliwe leki. Jezeli przezyje noc jutro dostanie na imie LUCKY potrzebujemy jak zwykle pieniędzy na wszystko:oops: *************************************************** Podaję konto do wpłat dla Trevora. Konto Fundacji EMIR: Bank Śląski O/Grodzisk Maz. 88 1050 1924 1000 0022 6878 6056 koniecznie z dopiskiem w tytule przelewu "dla Trevora" prosimy tez o dopisywanie nicku z dogo, jeżeli ktoś wpłaca z dogo Przelewy zagraniczne: ING Bank Śląski S.A. Kod SWIFT: ING Banku: INGBPLPW IBAN: PL 88 1050 1924 1000 0022 6878 6056 .............................................................................. :( 21.09 wiadomość z kliniki: Trevor miał dziś robione: usg jamy brzusznej, które wykazało zapalenie otrzewnej rtg kręgosłupa i miednicy , które wykazało uszkodzenie miednicy i dysplazję stawu biodrowego prawego miał pobieraną ponownie krew - wyników jeszcze nie znam zapadła decyzja o usunięciu moszny , jako źódła iinfekcji i przyczyny leukocytozy;Trevor od rana był przygotowywany do tej operacji ( kroplówki wzmacniające organizm) w czasie podawania narkozy do operacji,ustała akcja serca; podjęta reanimacja przez 20 min była bezskuteczna orzeczenie lekarskie zamieszczę jak tylko je otrzymam. Przegraliśmy walkę o jego życie ! :shake::shake::shake::-(:-(:-(:comp26: Rozliczenie: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! [FONT=Verdana]Emir napisała: [/FONT] [FONT=Verdana]FUNDACJA EMIR [/FONT] [FONT=Verdana]11.04.2013 przed Sądem Okręgowym w Warszawie odbyła się kolejna rozprawa M.Klamczytński vs.'Wiadomości Wolomiskie" o naruszenie dóbr osobistych. Zdaniem powoda w opublikowanym przez gazetę artykule, ktory zawierał list otwarty Funbdacji EMIR oraz opis dzialalnosci "Doktora z Wol;omina" - napisano nieprawdę i doktor żąda od gazety 1.000.000 zlotych odszkodowania. [/FONT] [FONT=Verdana]Zeznawali świadkowie m.inn.ja Pełnomocnik powoda czyli doktora - usiłowal udowodnić, że zawarte w artykule i liście otwarym twierdzenia - okrucieństwie doktora wobec zwierząt i chciwości wynikajacej z chęci zysku ( odławianie setek psów, bez możliwosci ich umieszczenia u siebie) - są nieprawdziwe; domagał się aby potwierdziła przed sądem,że podtrzymuję to, co zostalo opublikowane - podtrzymałam w całej rozciągłosci.A następnie usiłował sugerować sądowi,że ta dzialalnośc doktora wypływała z jego empatii i altruizmu. [/FONT] [FONT=Verdana]Dobrze,że zakończyłam składanie zeznań i mogłam opuscić sale, bo inaczej chyba puściłyby mi nerwy i sąd mógłby przywalić mi grzywnę. [/FONT] [FONT=Verdana]Doktor na początku był pełen tupetu, potem powietrze z balonika zwolna uchodziło. [/FONT] [FONT=Verdana]Kolejna rozprawa ma być ostatnią przed ogłoszeniem wyroku. [/FONT] [FONT=Verdana]W przypadku zebrania nowych dokumentów dot. dzialalnosci "doktora z Wołomina" Fundacja EMIR zloży ponowne zawiadomienie do prokuratury; tym razem z wnioskiem o przeniesienie dochodzenia do prokuratury innej niż wołomińska ( powód powszechnie wiadomy) [/FONT] [FONT=Verdana]DLA PRZYPOMNIENIA [/FONT] [FONT=Verdana]Od ogona do żeber zjadały go muchy, tak był zaniedbany – wspomina Krystyna Sroczyńska, prezes fundacji Emir, która przejęła z rąk wolontariuszy opiekę nad psem. [/FONT] [FONT=Verdana]Trevor został zabrany 15 września z lecznicy w Wołominie. Już wtedy znajdował się w krytycznym stanie. – W zaniedbanej ranie pooperacyjnej gnieździły się larwy. Był zabrudzony własnymi odchodami – dodaje Krystyna Sroczyńska. [/FONT] [FONT=Verdana]Pracownicy fundacji mają zdjęcia Trevora wykonane na początku września. Pies, mimo, że, był znajdą, był wtedy zdrowy, zachowywał się normalnie. Co się stało w ciągu kilku dni? – Fatalnie została przeprowadzona kastracja (pies miał pójść do adopcji). Zwierzę po operacji zostało wrzucone do brudnego boksu oraz pozbawione opieki. To spowodowało zakażenie rany i rozwinięcie się muszycy – opowiada osoba, która widziała psa. [/FONT] [FONT=Verdana]Lekarze fundacji walczyli o życie Trevora tydzień. Wycieńczony pies nie wytrzymał operacji. Obrońcy praw zwierząt zawiadomili prokuraturę. [/FONT] [FONT=Verdana]W piątek policjanci w obecności przedstawicieli fundacji weszli do wołomińskiej lecznicy. – Na zlecenie prokuratury mieliśmy zabezpieczyć dokumentację lecznicy i schroniska – mówi Robert Zastawny, naczelnik Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego wołomińskiej policji. Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie podejrzenia łamania ustawy o prawach zwierząt. – Nikomu nie przedstawiono w tej sprawie zarzutów – zastrzega policjant. [/FONT] [FONT=Verdana]W trakcie policyjnej interwencji pracownicy fundacji odebrali z lecznicy sześć psów. – Były osowiałe, zastraszone, odwodnione. Naszym zdaniem, zagrożone było ich życie – mówi Tomasz Sroczyński, wiceprezes fundacji, który brał udział w odbieraniu psów. [/FONT] [FONT=Verdana]– W tym miejscu odbywa się eksterminacja zwierząt – opowiada mieszkanka Wołomina. Zaraz po śmierci Trevora na forach internetowych obrońców zwierząt pojawiły się wpisy, w których internauci określają właściciela lecznicy “rzeźnikiem zwierząt”. Twierdzą, że w Wołominie od lat na masową skalę usypiane były psy, a następnie utylizowane. – W trakcie piątkowych oględzin znaleźliśmy miejsce, gdzie mogły być zakopywane szczątki zwierząt – mówi nasz rozmówca. [/FONT] [FONT=Verdana]Lecznicę, która zaniedbała Trevora, od 2002 roku prowadzi lekarz weterynarii Marek Klamczyński. Do 2008 roku prowadził on jednocześnie schronisko dla zwierząt. Na decyzję powiatowego lekarza weterynarii zostało ono jednak zamknięte. Placówka ta miała podpisane umowy z podwarszawskimi urzędami gmin, na podstawie których pracownicy schroniska zajmowali się odławianiem bezpańskich psów. [/FONT] [FONT=Verdana]Obrońcy praw zwierząt utrzymują, że w ciągu ostatnich kilku lat zaginęło kilkaset psów, które trafiły do placówki w Wołominie. Twierdzą, że Marek Klamczyński nadal prowadzi schronisko i trafiają do niego wyłapywane bezpańskie zwierzęta. [/FONT] [FONT=Verdana]Lekarz odpiera zarzuty. – To wszystko jest wyssane z palca. Nie prowadzę schroniska. Wszystkie psy, które teraz się u mnie znajdują, są w trakcie leczenia. Zaraz potem przewożone będą do przytuliska – mówi Marek Klamczyński. – Zabijanie zwierząt to najgorszy zarzut, jaki słyszę. Gdybym tak robił, to byłaby to dla mnie śmierć zawodowa – dodaje lekarz. Jego zdaniem, fundacja od kilku lat prowadzi przeciwko niemu działania, aby go zniszczyć. – Bo nie chciałem im udostępnić danych dotyczących leczonych psów – twierdzi. [/FONT] [FONT=Verdana]Doktor Klamczyński fatalny stan bernardyna Trevora określa jako wynik komplikacji po operacji, którą przeprowadził. – To był stary pies, po chorobach. Rany nie leczyły się pomimo tego, że dostawał leki. Operacja została przeprowadzona pod narkozą, wszystko to znajduje się w dokumentacji medycznej. Nie jest prawdą, że go dręczyłem.[/FONT] Quote
Dana i Muszkieterowie Posted April 12, 2013 Posted April 12, 2013 [quote name='ANETTTA'] [FONT=Verdana]Trevor został zabrany 15 września z lecznicy w Wołominie. Już wtedy znajdował się w krytycznym stanie. – W zaniedbanej ranie pooperacyjnej gnieździły się larwy. Był zabrudzony własnymi odchodami – dodaje Krystyna Sroczyńska. [/FONT] [FONT=Verdana]Pracownicy fundacji mają zdjęcia Trevora wykonane na początku września. Pies, mimo, że, był znajdą, był wtedy zdrowy, zachowywał się normalnie. Co się stało w ciągu kilku dni? – Fatalnie została przeprowadzona kastracja (pies miał pójść do adopcji). Zwierzę po operacji zostało wrzucone do brudnego boksu oraz pozbawione opieki. To spowodowało zakażenie rany i rozwinięcie się muszycy – opowiada osoba, która widziała psa. .[/FONT] Powinno się pamiętać o tym, jak strasznie musiał cierpieć ten pies :-( [quote name='ANETTTA'] [FONT=Verdana]Doktor Klamczyński fatalny stan bernardyna Trevora określa jako wynik komplikacji po operacji, którą przeprowadził. – To był stary pies, po chorobach. Rany nie leczyły się pomimo tego, że dostawał leki. Operacja została przeprowadzona pod narkozą, wszystko to znajduje się w dokumentacji medycznej. Nie jest prawdą, że go dręczyłem.[/FONT] A te larwy zagnieździły się w ranie Trevora zapewne w związku z dobrą nad nim opieką i w związku z podawanymi mu lekami :angryy: . Zabrudzony odchodami był też pewnie dlatego, że przebywał po operacji w czystym boksie pod dobrą :shake: opieką . Anetta, dzięki za tą informację. Quote
Sarunia-Niunia Posted October 6, 2013 Posted October 6, 2013 [FONT=comic sans ms][SIZE=6] Kochani Przyjaciele - pamięć o Was pozostała w nas na zawsze!!! Trevorku [SIZE=4]biegaj szczęśliwy za Tęczowym Mostem... czekaj TAM na nas... do zobaczenia Kochany!!![/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.