Kinia1984 Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 niestety ten Pan nadal dziala i nikt mu tego nie zabroni bo bez wyroku to nic nie mozna...mam tylko nadzieje ze bardziej uwaza na to co robi bo jest na cenzurowanym...niestety nie rozumiem faktu ze ma bardzo wielu zwolennikow wsrod np moich znajomych ktorzy bardzo go bronia i nie wierza ze cos takiego mogl robic skoro ich psa dobrze traktuje... Quote
Dana i Muszkieterowie Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 magenka1 napisał(a):Trevorku pamiętam :( Tak, pamiętamy, Trevorku, tak bardzo żal ... Quote
coronaaj Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 [quote name='dana']Tak, pamiętamy, Trevorku, tak bardzo żal ...[/QUOTE] Caly czas pamietam o Trevorku...biegaj szczesliwie za TM... Quote
Cajus JB Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 Witaj Trevorku. To Twój miesiąc. Za dwa tygodnie minie rok odkąd poznaliśmy Twoją historię. Za niecałe trzy minie rok od Twojego odejścia. Twoja walka z bólem i cierpieniem, z ludzkim okrucieństwem, bezdusznością i brakiem poszanowania dla życia jest w nas ciągle żywa. Nie ma drugiej takiej psiej historii. Dzień i noc ktoś przy Tobie czuwał. Tam na miejscu i tu na wątku. Ani przez chwilę nie byłeś sam. Pokazałeś jak jeden pies potrafi zjednoczyć wielu ludzi we wspólnym wysiłku ratowania życia. Życia psa. Najwierniejszego przyjaciela człowieka. To ludzie skazali Ciebie na tak okrutny los. Pokazałeś nam Trevorze jak bezduszny potrafi być nasz gatunek. I boli podwójnie, że spotkało to Ciebie tam gdzie powinno się Tobie pomagać. To też ludzie Ciebie ratowali. Ludzie o Wielkich Sercach. Dla których liczyłeś się tylko Ty. Owi wspaniali ludzie nadal tu są i każdego dnia walczą o Twoich braci i siostry. Codziennie starają się by uratować kolejne niewinne życie. Tobie się nie udało. Odszedłeś. Biegasz razem z innymi po zielonych łąkach. Wolny, dumny i wspaniały. Chcę Tobie powiedzieć, że jesteśmy tu i będziemy. Dla Ciebie. Dla Wszystkich Innych. [COLOR=Silver]Przyjdę do Ciebie Trevorku w Twoim dniu.[/COLOR] Quote
maja602 Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 Pamiętamy o cierpieniu Trevorka. Pamietamy także o podłości człowieka, który doprowadził do tego cierpienia. Quote
Laura1108 Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 Pamiętamy .... Trevorku zabrakło kilka chwil byś żył :( Doktorek niestety działa i nie sądzę by działalność myślał kończyć a zwolenników ma tak wielu , że częśto nawet nie widzę sensu by podejmować temat tego #$%^ z innym psiarzami bo ten doktorek to najstarszy wet w mieście i okolicy a najstarszy u nas na wsi znaczy najlepszy ma największe doświdczenie i takie tam bez sensu uzasadnienia dla leczenia swoich pupili u kogoś tak paskudnego . Quote
Aleksandra:) Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 teraz jest już przynajmniej szczęśliwy za TM [*] moj piesek był u tego sk******** kiedy zachorował na bebeszje, nikt nie mógł z nim zostać u naszej byłej wetki to ona nas pokierowała do Kłamczyńskiego to nie dość że nie miał tam zapewne zadnej opieki kroplowka splynęła w połowie!!!! to jeszcze musiał go uderzyc bo jak go wyjmował z klatki to i go ugryzł pożądnie a to jeszcze był szczeniaczek i to pekinek !! :):):) :loveu: choc jest baaardzo przyjazny, następny dzień oczywiscie juz pojechalismy z inm do dobrego weta ***** żeby nie było że świadomie oddałam tam psa to napisze ze nic o nim nie wiedzialam, nawet nie miałam pojęcia ze w Wołominie mamy 'schronisko' Quote
Ewa i flatki Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 Pamiętam o Trevorze nie tylko w kontekście weta potwora ale i tych rozmnażaczy, którzy sprzedają bernardyny po 300 PLN byle komu nie tłumacząc, że miesięczne porządne wyżywienie takiego psa to również około 300 PLN. O kosztach szczepień, odrobaczeń nawet się nie zająkną. Dla mnie oni są gorsi nawet, jak Klamczyński :( Quote
Dana i Muszkieterowie Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Cajus JB napisał(a):Witaj Trevorku. To Twój miesiąc. Za dwa tygodnie minie rok odkąd poznaliśmy Twoją historię. Za niecałe trzy minie rok od Twojego odejścia. Twoja walka z bólem i cierpieniem, z ludzkim okrucieństwem, bezdusznością i brakiem poszanowania dla życia jest w nas ciągle żywa. Nie ma drugiej takiej psiej historii. Dzień i noc ktoś przy Tobie czuwał. Tam na miejscu i tu na wątku. Ani przez chwilę nie byłeś sam. Pokazałeś jak jeden pies potrafi zjednoczyć wielu ludzi we wspólnym wysiłku ratowania życia. Życia psa. Najwierniejszego przyjaciela człowieka. To ludzie skazali Ciebie na tak okrutny los. Pokazałeś nam Trevorze jak bezduszny potrafi być nasz gatunek. I boli podwójnie, że spotkało to Ciebie tam gdzie powinno się Tobie pomagać. To też ludzie Ciebie ratowali. Ludzie o Wielkich Sercach. Dla których liczyłeś się tylko Ty. Owi wspaniali ludzie nadal tu są i każdego dnia walczą o Twoich braci i siostry. Codziennie starają się by uratować kolejne niewinne życie. Tobie się nie udało. Odszedłeś. Biegasz razem z innymi po zielonych łąkach. Wolny, dumny i wspaniały. Chcę Tobie powiedzieć, że jesteśmy tu i będziemy. Dla Ciebie. Dla Wszystkich Innych. Przyjdę do Ciebie Trevorku w Twoim dniu. Pięknie powiedziane, Cajus. Quote
Cajus JB Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Trevorku Pamiętam Przyjacielu Psie Quote
Dana i Muszkieterowie Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 [quote name='Cajus JB']Trevorku Pamiętam Przyjacielu Psie Pamiętam, tak przykro, Trevorku, że pomoc nadeszła za późno :-(. Quote
coronaaj Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 dana napisał(a):Pamiętam, tak przykro, Trevorku, że pomoc nadeszła za późno :-(. Ja tez pamietam Trevorku...przykro mi ale biegaj dalej szczesliwy za TM.... Quote
magenka1 Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Trevorku ja też pamiętam.... tyle wycierpiałeś :( Quote
Dana i Muszkieterowie Posted September 9, 2011 Posted September 9, 2011 Cajus JB napisał(a):Witaj Trevorku. To Twój miesiąc. Za dwa tygodnie minie rok odkąd poznaliśmy Twoją historię. Za niecałe trzy minie rok od Twojego odejścia. Twoja walka z bólem i cierpieniem, z ludzkim okrucieństwem, bezdusznością i brakiem poszanowania dla życia jest w nas ciągle żywa. Nie ma drugiej takiej psiej historii. Dzień i noc ktoś przy Tobie czuwał. Tam na miejscu i tu na wątku. Ani przez chwilę nie byłeś sam. Pokazałeś jak jeden pies potrafi zjednoczyć wielu ludzi we wspólnym wysiłku ratowania życia. Życia psa. Najwierniejszego przyjaciela człowieka. To ludzie skazali Ciebie na tak okrutny los. Pokazałeś nam Trevorze jak bezduszny potrafi być nasz gatunek. I boli podwójnie, że spotkało to Ciebie tam gdzie powinno się Tobie pomagać. To też ludzie Ciebie ratowali. Ludzie o Wielkich Sercach. Dla których liczyłeś się tylko Ty. Owi wspaniali ludzie nadal tu są i każdego dnia walczą o Twoich braci i siostry. Codziennie starają się by uratować kolejne niewinne życie. Tobie się nie udało. Odszedłeś. Biegasz razem z innymi po zielonych łąkach. Wolny, dumny i wspaniały. Chcę Tobie powiedzieć, że jesteśmy tu i będziemy. Dla Ciebie. Dla Wszystkich Innych. Przyjdę do Ciebie Trevorku w Twoim dniu. Przypomnę raz jeszcze, nic dodać, nic ująć.... Pamiętam, trudno zapomnieć to ogromne cierpienie Trevorka :-(:-(. Czy jest coś nowego w tej sprawie ? Quote
coronaaj Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 dana napisał(a):Przypomnę raz jeszcze, nic dodać, nic ująć.... Pamiętam, trudno zapomnieć to ogromne cierpienie Trevorka :-(:-(. Czy jest coś nowego w tej sprawie ? Ja tez pamietam ale nie moglam dostac sie na ten watek...czy cos nowego? Quote
Dana i Muszkieterowie Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 [quote name='coronaaj']Ja tez pamietam ale nie moglam dostac sie na ten watek...czy cos nowego? Coronaaj, nikt tu nic nie pisze, więc nie wiem..... Trevor , pamiętam... Quote
Anula Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Ja też pamiętam o Trevorku.Jego los mnie bardzo przejął.A Kłamczyński chyba żyje w zgodzie ze swoim sumieniem! Quote
giselle4 Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 pamietam ,mimo ze na watku pisalam malo tylko bylam(*) Quote
Isadora7 Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 [FONT=Georgia]1.XI.2011 - w ogrodzie moim i waszym zapalam lampkę dopóki żyć będę, WY będziecie w moim sercu i mojej pamięci [SIZE=4]wszystkie moje psy i te, które odeszły, zgasły. Widzę ostatnie spojrzenie mętniejących oczu, czuję ostatnie takty słabnącego serca, słyszę cichutkie westchnienie... dorosły do śmierci przy mnie gasła lampka ich życia- wpisany w narodziny finał psiego losu, dopalał się ogarek - wiedziały że jestem, że czuwam... dorosły do śmierci i te żyjące ratowane - wymodlone wygłaskane - przytulane, aby odpędzić zło całe w psim ciele zastane, aby wymazać ból i razy, pamięć udręki i twarz dręczyciela żeby poczuły się kochane, potrzebne; że każdy jest tym jedynym, niepowtarzalnym bożym cudem na świecie żeby umiały pokochać, wybaczyć uwierzyć w dobroć człowieka... już w różnych miejscach już w innych domach szczęśliwe, bezpieczne, zadbane ale i tak na zawsze moje – jedyne autor: Krystyna Sroczyńska [/FONT][video=youtube;xftn3NuYggU]http://www.youtube.com/watch?v=xftn3NuYggU[/video] Quote
dorobella Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Gdzieś jest sprawiedliwość i mam nadzieję, że twojego oprawcę dosięgnie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.