Isiak Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Czasami nie moge pojąć, jak można takim samym słowem "człowiek" określać ludzi pokroju np. dogomaniaków i ludzi typu "doktora" Klamczyńskiego. Na takich powinno być inne określenie :angryy: Trzymaj się Trevorku! Mosii, Ty też się trzymaj. Jak Ty to wszystko wytrzymujesz, te wszystkie straszne przypadki... :-( Lacrimo, i dla Ciebie też ukłony... Quote
Margo05 Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Z forum Fundacji Emir: "Wszystkich, którzy mają informację o losach psów, które wpadły w łapy Klamczyńskiego i zechcą zeznawać - proszę o kontakt!"( z Fundacją) Quote
Kasik28 Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 [quote name='Margo05']Z forum Fundacji Emir: "Wszystkich, którzy mają informację o losach psów, które wpadły w łapy Klamczyńskiego i zechcą zeznawać - proszę o kontakt!"( z Fundacją) A tego chodzi?? Klamczyński Marek Usługi Weterynaryjne Usługi weterynaryjne - całodobowo. Kontakt Wołomin, ul. Sikorskiego 97, tel. 022 7878906 Dodatkowe dane kontaktowe pogotowie kom. 0 602 611 528 Produkty i usługi USG RTG Chirurgia 602 611 528 - pogotowie Zabiegi Lecznica dla zwierząt Pogotowie weterynaryjne Własne marki Przychodnia dla zwierząt - koty, psy, Wołomin. Godziny otwarcia Pn. - N.: całodobowo Akceptowane formy płatności gotówka Quote
mosii Posted September 16, 2009 Author Posted September 16, 2009 wellington napisał(a):Niestety ! Wszedzie sa w ten sposob BEZ ZNIECZULENIA kastrowane knury. Codziennie tysiace zwierzat , dzien w dzien, :-( :-( :-( taka dygresja ale jako ze mieszkam na "prawdziwej" wsi, dogladam i najczesciej lecze im tu w okolicy zwierzeta. Coraz rzadziej poniewaz zaczynaja sie mnie obawiac. Wszystie samce z kategorii tzw zwierzat gospodarskich sa kastrowane w ten sam sposób, od wieków. Psy kiedys równiez(a pewnie i teraz). Byki, kozły, knury,króliki, wiejskie ogiery(nawiasem mówiac po to aby mozna było je troche dłuzej tuczyc przed sprzedaniem do rzezni, samce sa agresywne) Weci nie widza w tym nic złego, zabieg jest króciutki, zwierze przytomne, musi sie wylatac i troche pokrwawic zeby bakterie sie wypłukaly i nie było zakazenia. taka tradycja:roll: i koszty znikome bo taka kastracja z dojazdem weta to 40zł. A na koniec jeszcze ciekawostka ogiery mimo ze znieczulane ( albo po preparacie zwiotczajacym miesnie:roll:) w kazdej stadninie po kastracji prowadzi sie tak, ze taki obolały osobnik, 2 doby po zabiegu przez jakis miesiac MUSI biegac 2x dziennie po przynajmniej 30min zeby zapobiec za szybkiemu zarastaniu sie rany i zbieraniu ropy. Biegac czyli przebierac nogami z zywa rana miedzy nimi(to sie nazywa "rozcieranie"). Na siłe, bo konie z bólu nie chcą. Sama to przerabiałam u swoich dwóch. kolejne dwa mam teraz do kastracji i nie wiem jak sie do tego zabrac.:roll: Quote
Erazm Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 [quote name='Margo05']Z forum Fundacji Emir: "Wszystkich, którzy mają informację o losach psów, które wpadły w łapy Klamczyńskiego i zechcą zeznawać - proszę o kontakt!"( z Fundacją) Margo, nie wiem czy to dobry pomysl, ale moze zaloz oddzielny watek, na innych watkach tez sa ludzie, ktorzy mieli kontakt ze zwierzakami od Klamczynskiego... Quote
Izis1984 Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Mosii ma racje, jezdze konno cale zycie. Zdazylo mi sie kilkukrotnie lonżowac takie juz walaszki, nawet kilka godzin po zabiegu :cool1: Chociaz nie spotkalam sie z kastracją bez narkozy :crazyeye: Quote
dorobella Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Mnie pisk ....nie wiem jak to napisać.... ale na pewno nie kastrowanych, a wyżynanych z jajuszek małych prosiaczków będzie mnie prześladował do końca życia :shake: Tak samo przeraźliwie płakał byczek :shake: Bo zarzynane świnki, mają taki rozdzierający krzyk śmierci :-( Efekt spędzania wakacji na wsi. Piesku walcz ... Quote
Negri_2008 Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 przestańcie :placz::placz::placz: :mdleje: Quote
Wet-siostra Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Niestety,na wsi takie procedury są powszechne...Mój teść do dziś tak właśnie "kastruje"prosięta...Bo taniej i szybciej...Przecież to "tylko świnia",która wkrótce pójdzie na mięso.Po co więc tracić kasę na jakieś znieczulenia...-tak własnie myśli wiele osób mających świnie. Quote
Kasik28 Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Wet-siostra napisał(a):Niestety,na wsi takie procedury są powszechne...Mój teść do dziś tak właśnie "kastruje"prosięta...Bo taniej i szybciej...Przecież to "tylko świnia",która wkrótce pójdzie na mięso.Po co więc tracić kasę na jakieś znieczulenia...-tak własnie myśli wiele osób mających świnie. Wet-siostra Tak myśli wiele osób, nie tylko Ci co mają świnie :angryy: Quote
iwop Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Ja bardzo was prosze - to nie jest wątek poświęcony maltretowaniu wszystkich zwierząt, ale maltretowanemu psu, więc może dacie sobie spokój?:oops: Jestem wegetarianką i świnia dla mnie nie różni się od psa i kota. Quote
Negri_2008 Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 [quote name='mosii'] Bardzo chciałabym już wiedzieć, czy ten pies to Trevor :placz: Ten pies ma na pysku kaganiec z przywiązanym sznurkiem zielonym sznurkiem Lauro, czy jak byłaś u Trevora w piątek widziałaś przy kagańcu zielony sznurek, popatrz pliiiiiiiiiiz Quote
Laura1108 Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 :angryy::angryy::angryy::angryy::mad::mad::mad::mad: i jak ja mam pójść do tego kuta.... jak ja nie dość , że nie mogę zapomnieć co zrocił by mój pies odszedł teraz to !!!!! Wysłałam TZta bo ja całą się telepie i mogę być nieokrzesana i w słowach i w rękoczynach po prostu muszę się wyprowadzić bo mieszkam od niego 200 metrów . To jest straszne straszne potworne okrutne nie potrafię zebrać myśli jak tylko zbiorę to może coś bardziej sensownego napiszę jedno jest pewne byłam tam i widziałam niestety leżącego psa beranrdyna Trevora . Suka jest w stanie bardzo dobrym ale jutro przed 8 rano wsyztskie sukie jadą do Celstynowa :-(:-( Quote
Laura1108 Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Tylko zwróć uwagę na fakt , że sznurek piesio na zdjęciu powyżej ma na prawej stronie a pie sleżał tyłem właśnie na prawym boku . Czy każdy pies po kastracji leży w kagańcu ?? Raczej nie Trevor miał w schornie opinię psa agresywnego więć stąd kaganiec . Quote
Kaja i Aza Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 iwop napisał(a):Ja bardzo was prosze - to nie jest wątek poświęcony maltretowaniu wszystkich zwierząt, ale maltretowanemu psu, więc może dacie sobie spokój?:oops: Jestem wegetarianką i świnia dla mnie nie różni się od psa i kota. iwop, ale moze dzieki temu pare osob sobie uswiadomi to i owo. prosiaka boli tak samo jak psa, a jednak nikt prosiakow nie ratuje, bo utarlo sie dziwne przekonanie, ze psy do kochania, a prosiaki do jedzenia. Quote
Laura1108 Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 cZY są jakieś wieści czy ten benuś to Trevor ? Tak czy siak Klamczyński dokonał zabiegu kastracji przed chwilą był mój TZ w tej lecznicy niestety albo stety tego fr.... nie było już był jego mega niemiły pracwonik zapewne równie fachowy w tym co robi jak jego szef :angryy: Quote
Madallena Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Jeszcze nie wiadomo... mam jednak nadzieję, że to nie Trevor :( Próbuje namierzyc niejaka Agnieszke ale cos mi to cięzko idzie... Quote
mosii Posted September 16, 2009 Author Posted September 16, 2009 Laura1108 napisał(a):Tylko zwróć uwagę na fakt , że sznurek piesio na zdjęciu powyżej ma na prawej stronie a pie sleżał tyłem właśnie na prawym boku . Czy każdy pies po kastracji leży w kagańcu ?? Raczej nie Trevor miał w schornie opinię psa agresywnego więć stąd kaganiec . spokojnie spokojnie, to zdjecia z mojego kojca z wczoraj! akcja ratowania psa byla blyskawiczna, sznurek to taki prowizoryczny kaganiec, zanim nie załozylam wlasciwego. dla bezpieczenstwa Quote
Negri_2008 Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Madallena napisał(a):Jeszcze nie wiadomo... mam jednak nadzieję, że to nie Trevor :( Próbuje namierzyc niejaka Agnieszke ale cos mi to cięzko idzie... i idę o zakład, że żadnych danych osoby która go zabrała schron nie posiada :diabloti: Quote
mosii Posted September 16, 2009 Author Posted September 16, 2009 Madallena napisał(a):Jeszcze nie wiadomo... mam jednak nadzieję, że to nie Trevor :( Próbuje namierzyc niejaka Agnieszke ale cos mi to cięzko idzie... Lucky to Trevor. Informacje podwierdzilam. drugi mlodszy benek jest juz bezpieczny w innej Fundacji. Quote
Negri_2008 Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 mosii napisał(a):Lucky to Trevor. Informacje podwierdzilam. drugi mlodszy benek jest juz bezpieczny w innej Fundacji. załamałam się na amen a już go miałyśmy.....boszszsze....... Quote
Madallena Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 mosii napisał(a):Lucky to Trevor. Informacje podwierdzilam. drugi mlodszy benek jest juz bezpieczny w innej Fundacji. Czyli wszystko jasne :( Byłyy dwa benki. Jeden uratowany drugi to ten. Gdybym wiedziala, ze sa dwa... bylam przekonana ze wezma Trevora! nic nie wiedzialam o drugim :shake: Quote
lunarmermaid Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Walcz piesku!!! Musi ci się udać! Quote
Madallena Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Negri_2008 napisał(a):załamałam się na amen a już go miałyśmy.....boszszsze....... brak mi slow. bylysmy tak blisko :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.