Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kinia1984 napisał(a):
oj czytaja czytaja...pod artykulem w wiesciach w komentarzach wypowiada sie obronczyni/ca pana K. i swietnie sypie cytatami z dogo...



Kinia, czy wy nie widzicie, że ta osoba pojawiła się jak diabeł z pudełka w jakimś celu?
Wpierw prowokowała awanturę, za chwilę płakała nad losem zwierzątek, teraz poucza i uczy nas, co powinniśmy robić.
Proszę raz jeszcze - nie rozwijajcie tej dyskusji - to nie jest jedna z nas.

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Do moderatora:czy Emir ma wyłączność na tym forum do kształtowania opinii?
Do Kahoony nie bój się już nie zabiroę głosu w tej sprawie wiem o co chodzi szkoda czasu;)
Miłego dnia;)

Posted

Lia7 napisał(a):
Do moderatora:czy Emir ma wyłączność na tym forum do kształtowania opinii?
Do Kahoony nie bój się już nie zabiroę głosu w tej sprawie wiem o co chodzi szkoda czasu;)
Miłego dnia;)


wzajemnie i dziękujemy za zrozumienie:diabloti:

Posted

Hmmmmm wprrowdzam zamęt pytająć?ja was nie pouczam ja tylko pokazuję gdzie mogą być dowody:)
Róbcie jak uważacie ale nie przesadzaj z komentarzami na mój tema bo mnie nie znasz...a czy ja moge pisać na tym forum;)?
Nie bój sie powtórzę Kinia, czy wy nie widzicie, że ta osoba pojawiła się jak diabeł z pudełka w jakimś celu?
Wpierw prowokowała awanturę, za chwilę płakała nad losem zwierzątek, teraz poucza i uczy nas, co powinniśmy robić.
Proszę raz jeszcze - nie rozwijajcie tej dyskusji - to nie jest jedna z nas.
Ale nie przesadzaj...
Czyli grono wzajemnej adracji kształtujecie tylko po co....?przecież prosicie o nowe dowody?
To wam je pokazałam...nie spodobały się?oki już nie będe pokazywała gdzie szukać dowodów;)
Milknę ale będę czytała....mogę?;)
A tak wogóle to moje uznanie dla Emira ja nie mam nic przeciwko wam:)
Pozdrawiam;)
A jak diabeł z pudełka;)ale widać że chcę żeby ta sprawa miałał dla Trevora dobre zakończenie czy wyglądam bardziej na jak ktoś mi na PW napisał zabawnie bardziej na żonę klamczyńskiego?
NIE BÓJCIE SIĘ MNIE ja tylko piszę sobie to co myśle....;)

Posted

Lia7 napisał(a):
r

Przeczytałam na stronie,że Emir wspólpracuje z TOZ- em może wam pomoże ?'.... i podziielcie się czy tak zrobi bo to już kilka lat.


Dzieki Lia, faktycznie juz czas na uaktualnienie linków na naszej stronie;)
Edit: Sprawdziłam - to są linki do większych stowarzyszeń i fundacji. Niekoniecznie ze wszystkimi wspólpracujemy, ale warto wiedzieć,że są takowe...

Posted

Witam.

Czy mogłabym prosic o niezamienianie wątku w offa.
Tak samo prosiłabym żeby nie dawac sie prowokowac a tym bardziej sprowokowac.

Ja rozumiem że niektóre wpisy mogą wzbudzac emocje ale na prawdę najlepiej niektóre z tych wypowiedzi po prostu zignorowac.

Pozdrawiam.

Posted

Kahoona ja was nie atakuję wyluzuj;)
Możesz sie nie obawiać dla mnie najważniejsze są zwierzęta nie mam zamiaru wdawać sie w................
To taki test;)mam poczucie humoru ale to co napisała ta osoba mnie zastanawia choć nie zapytam o co jej chodzi;)spoko;).....
Lia, ja znam kahoonę osobiście :diabloti: Ona Cię zaraz zamorduje :diabloti: Uwierz, dziewczyno - to SĄ profesjonaliści!
Miłego spokojnego dnia:)

Posted

Lia7 napisał(a):

To wam je pokazałam...nie spodobały się?oki już nie będe pokazywała gdzie szukać dowodów;)
Milknę ale będę czytała....mogę?;)
A tak wogóle to moje uznanie dla Emira ja nie mam nic przeciwko wam:)
Pozdrawiam;)
A jak diabeł z pudełka;)ale widać że chcę żeby ta sprawa miałał dla Trevora dobre zakończenie czy wyglądam bardziej na jak ktoś mi na PW napisał zabawnie bardziej na żonę klamczyńskiego?
NIE BÓJCIE SIĘ MNIE ja tylko piszę sobie to co myśle....;)


bądź łaskawa nie pisać bzdur - nic nam nie pokazałaś i nic nie wniosłaś (poza wykrzyknikami i wielokropkami)

czy ty się nie możesz w końcu obrazić? obraź się proszę....

i delikatnie przypominam, że Trevor nie żyje, dla niego już żadnego zakończenie nie będzie

Posted

Prosiłam cię Kahoona żebyś mnie nie obrażała...bo ja nie robie nic złego..piszę bzdury?
Nie bardzo rozumiem jakie bzdury piszę..kto to przeczyta sam to rozstrzygnie.
Do moderatora:czy są jakies wątpliwości co do tego co pisze?
Pojawiał się jak diabeł z pudełka....a skad miałam przybyć?żeby mówić nie bzdury?
Zapytam jeszcze raz czy to forum jest ogólnodostępne?
Poczekam aż mnie przeprosisz....posuwasz się za daleko....czy mam to zrozumieć że mam zamilknąć;)?tak?
czy ja napisałam coś nie tak w sparwie Trevora co zaszkodzi tej sprawie?
Nie musisz odpowiadać...tylko nie rozumiem dlaczego mnie atakujesz?przecież to nasz wspólna sprawa....
Koniec dyskusji!Myślę że ty też uważasz że w sprawie trevora powinno byc jak najwięcej wykrzykników....koniec.

Posted

czekam na te przeprosiny.....nie ma o czym dyskutować bo trzeba poczekać na to co zadecyduje prokuratura......
Mam nadzieję że za zwierzętam tym razem stoi dobry duch i wygrają.

Posted

Człowiekowi

Niech Twoja ręka nie bije, lecz głaszcze
mój ból jest równy Twojemu,
a krew moja równie czerwona.
Chroń mnie od wszelkiego złego
jak siebie samego.
Wszak żyję tylko dla Ciebie
choć słowami nie wyrażam
jak kocham
jak cierpię
jak pragnę,
tylko Bóg mnie wysłucha i zrozumie.
A gdy przyjdzie mój kres
nie daj mi odchodzić w cierpieniu
i w godzinie ostatniej
nie opuść!
z bezmiaru cierpiena,
z ciszy mojej śmierci
mojemu oprawcy
ślę przekleństwo:
niech twoje życie piekłem się stanie
a moja męka
ból i rany
wrócą do ciebie - stokrotne
Będę pomszczony !

TREVOR


autor: Krystyna Sroczyńska


Posted

Ktoś mi może słusznie zwrócił uwagę na PW że za tęczowym mostem to taki forumowy cmentarz i takie dyskusje jak na temat :nie powinnaś Kahoona tak mnie atakować przenieść się gdzie indziej....chociaż to cały czas jest sprawa Trevora bo on przegrał ale trwa walka o inne żeby trafiły w dobre miejsce....
Zapytam Krahoona w innym miejscu dlaczego atakujesz osobę która chciała pomóc w sprawie Trevora tak ostro że zaczynasz strzelać sobie samobója....
Niech on odpoczywa w spokoju a my czekajmy na decyzję prokuratury a później może sądu...
Ale będę czytała i w tym miejscu.....trudno mnie obrazić bo mam przed oczami zwierzęta a nie ludzi....!kiedyś może będą tylko kropki a dziś w Polsce ze sprawą zwierząt jest tak że zabrakłoby wykrzykników a na pytania nie ma komu podpoiwadać..myślę że już się zorientowałś ze nie jestem przypadkową dziewczynką co czyta tylko forum ale nie jestem związana z żadną organizacją...dlaczego nie pytaj bo odpowiedź ci się nie spodoba....
Tak to złość że tak mało można dla nich zrobić....poczekam w innym miejscu na przeprosiny znajdziesz mnie,ale dziś mam za dużo parcy.

Posted

TĘCZOWY MOST I URATOWANE ZWIERZĘTA

Tego dnia, inaczej niż zazwyczaj przy Tęczowym Moście, ranek budził się chłodny i pochmurny, wilgotny jak moczar i ponury jak smutek. Nikt z niedawno przybyłych nie wiedział, co o tym sądzić, bo nigdy przedtem nie widzieli tutaj takiego dnia. Ale zwierzęta, które czekały tu na swojego człowieka wystarczająco długo, dobrze wiedziały, co się dzieje i zaczęły zbierać się na ścieżce prowadzącej do Tęczowego Mostu, żeby dobrze widzieć. Za chwilę oczom ich ukazał się pies-staruszek ze spuszczoną nisko głową i zwisającym bezwładnie ogonem.

Zwierzęta, które przebywały tutaj już jakiś czas, od razu wiedziały, jaki los spotkał biedaczka, gdyż nazbyt często dane im było widywać podobnych nieszczęśników. Staruszek podszedł wolno, a w jego oczach malował się ból, chociaż na jego ciele nie widać było żadnych ran ani choroby. Inaczej niż pozostałym zwierzętom czekającym przy Tęczowym Moście, jemu nie została przywrócona młodość ani zdrowie. Kiedy tak szedł w stronę Mostu, patrzył na przyglądające mu się inne zwierzęta. Wiedział, że nie pasuje do nich i że im prędzej przejdzie na drugą stronę, tym szybciej będzie szczęśliwy. Ale niestety, kiedy dotarł do Mostu, drogę zastąpił mu Anioł, który przepraszając oznajmił mu, że nie będzie mógł przejść.

Przez Tęczowy Most mogą przejść tylko te zwierzęta, które przyjdą tam ze swoim własnym człowiekiem. Nie mając się gdzie podziać, staruszek zawrócił i powlókł się w kierunku pól nieopodal Mostu. Ujrzał tam grupkę zwierząt takich jak on sam – starych i zniedołężniałych. Nie bawiły się ze sobą, lecz leżały tylko w milczeniu na trawie, ze smutkiem wpatrując się w ścieżkę wiodącą do Mostu. Dołączył więc do nich, patrząc na ścieżkę i czekając.

Jedno z niedawno przybyłych tu zwierząt, nie rozumiejąc, co się stało, poprosiło inne, które przebywało tutaj już jakiś czas, o wyjaśnienie zagadkowej sytuacji. „Widzisz, ten biedaczek to uratowany zwierzak. Zabrali go do przytuliska w takim stanie, jak go widzisz teraz i tam umarł posiwiały, z zamglonym wzrokiem. Nigdy nie opuścił przytuliska i odszedł z tamtego świata kochany tylko przez swojego wybawcę. Ponieważ nie miał żadnej rodziny, którą mógł obdarzyć miłością, nie ma nikogo, kto przeprowadziłby go przez Most.”

Niedawny przybysz pomyślał chwilę, a potem zapytał: „To co z nim teraz będzie?”. I kiedy już miał usłyszeć odpowiedź, chmury nagle rozproszyły się, a mrok ustąpił. Do Tęczowego Mostu zbliżał się samotny człowiek, a wśród starszych zwierząt zapanowało poruszenie. Nagle całą ich grupkę otoczył złoty blask i znów były młode i zdrowe, jak za swoich najlepszych lat. „Patrz teraz”, powiedziało drugie zwierzę. Niektóre z przyglądających się dotąd zwierząt podeszły do ścieżki, kłaniając się nisko zbliżającemu się człowiekowi. A człowiek zatrzymywał się przy każdym pochylonym przed nim zwierzęciu, głaszcząc go po głowie i drapiąc za uszami. Zwierzęta, które dopiero co odzyskały młody wygląd, ustawiły się rzędem i podążały za nim w stronę Mostu. A potem wszyscy razem przeszli przez Tęczowy Most. „Co się stało?”, zapytał nowoprzybyły. “To był wybawca. Zwierzęta, które z szacunkiem chyliły przed nim głowy, to te, które dzięki niemu znalazły nowe domy. One przejdą przed Most, gdy dołączą do nich ich rodziny. Te, które widziałeś, jak odzyskują młodość, to zwierzęta, które nigdy nie znalazły domów. Kiedy przybywa wybawca, wolno mu ostatni raz dokonać aktu wybawienia i przeprowadzić przez Tęczowy Most zwierzęta, dla których nie udało mu się znaleźć domu na ziemi”.

„Podobają mi się ci wybawcy”, powiedziało pierwsze zwierzę.
„Bogu też się podobają”, usłyszał w odpowiedzi.
NIEKTÓRZY MAJĄ SWOJE ŻYCIE, INNI MAJĄ SWOJE ZWIERZĘTA.



(autor nieznany)
(tłumaczenie z jęz. angielskiego: Dorota Wiland)

Posted

[quote name='Isadora7']
a moja męka
ból i rany
wrócą do ciebie - stokrotne
Będę pomszczony !

TREVOR


Jestem głeboko przekonana że czynione zło wraca ze zdwojoną siła i to w najmniej spodziewanym momencie.

Posted

Negri_2008 napisał(a):
Jestem głeboko przekonana że czynione zło wraca ze zdwojoną siła i to w najmniej spodziewanym momencie.


Negri, ja nie jestem przekonana - ja to po prostu wiem. Czasami trzeba długo czekać na to, ale zło powraca do osoby krzywdzącej.

Posted

Lia7 napisał(a):
Ktoś mi może słusznie zwrócił uwagę na PW że za tęczowym mostem to taki forumowy cmentarz i takie dyskusje jak na temat :nie powinnaś Kahoona tak mnie atakować przenieść się gdzie indziej....chociaż to cały czas jest sprawa Trevora bo on przegrał ale trwa walka o inne żeby trafiły w dobre miejsce....
Zapytam Krahoona w innym miejscu dlaczego atakujesz osobę która chciała pomóc w sprawie Trevora tak ostro że zaczynasz strzelać sobie samobója....
Niech on odpoczywa w spokoju a my czekajmy na decyzję prokuratury a później może sądu...
Ale będę czytała i w tym miejscu.....trudno mnie obrazić bo mam przed oczami zwierzęta a nie ludzi....!kiedyś może będą tylko kropki a dziś w Polsce ze sprawą zwierząt jest tak że zabrakłoby wykrzykników a na pytania nie ma komu podpoiwadać..myślę że już się zorientowałś ze nie jestem przypadkową dziewczynką co czyta tylko forum ale nie jestem związana z żadną organizacją...dlaczego nie pytaj bo odpowiedź ci się nie spodoba....
Tak to złość że tak mało można dla nich zrobić....poczekam w innym miejscu na przeprosiny znajdziesz mnie,ale dziś mam za dużo parcy.


po raz ostatni coś do ciebie piszę, bo nie warto tracić czasu - przeprosin nie będzie, dla mnie jesteś przypadkowa i do tego załatwiasz coś na wątku o cierpieniu psa

jestes niemoralna i nikt nie potrzebuje twojej wątpliwej pomocy

powinnaś się wstydzić - mącić tutaj to podłe

Posted

obraczus87 napisał(a):
Negri, ja nie jestem przekonana - ja to po prostu wiem. Czasami trzeba długo czekać na to, ale zło powraca do osoby krzywdzącej.


mam nadzieję, że macie rację...

losowi należy pomagać - szukamy następnych świadków i dowodów

Posted

[quote name='Negri_2008']Isadoro - piękna opowieść :loveu::placz:

Jeżeli pozwolisz - przekażę ją ciotce Siekowej, może wykorzystaja to w akcji "Siwa mordka" prowadzonej na rzecz staruszków w schronach.

Piękna istotnie.
Tylko aby pod opowieścią była umieszczona informacja kto jest autorem tłumaczenia.


Psi Adventus

Istnieje chyba dla psich dusz
po życiu psim i niebo psie,
wiedzie je tam psi Anioł Stróż
na smyczy z gwiazd. Kto wie...

Poczłapią ze spuszczonym łbem
pod psiego nieba bramę,
zawyją: "Byłem do-o-brym psem !"
i w psi uderzą lament.
Zlituje się psi Święty Piotr,
uchyli nawpół wrota:
"Wnijdźcie! Rasowy najpierw miot,
a potem psia hołota.

Kagańców ni psich innych pęt
na kark wam nie założę;
wiem, ze czujecie do nich wstręt.
Ściągnijcie też obroże.
Służyły wam w żywotach psich
na ziemskim psim padole.
Tu niebo psie! Zrobimy z nich
nad łbami aureolę."

Rozłoży się na wyrkach z chmur
czereda psów zziajana,
czekając w męce psiego snu
jak wpierw: na Przyjście Pana.

autor: Tadeusz B. Dobrzyński

Posted

Zapłacz, kiedy odejdzie, jeśli Cię serce zaboli,
że to o wiele za wcześnie, choć może i z Bożej woli.

Zapłacz, bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze,
lecz niech uwierzą wierzący, że on nie odszedł na zawsze .

Zapłacz, kiedy odejdzie, uroń łzę jedną i drugą,
i – przestań nim słońce wzejdzie, bo on nie odszedł na długo.

Potem rozglądnij się wkoło, ale nie w górę; patrz nisko
i - może wystarczy zawołać, on może być już tu blisko . . .

A jeśli ktoś mi zarzuci, że świat widzę w krzywym lusterku,
to ja powtórzę : on w r ó c i . Choć może w innym futerku .



[Franciszek Klimek]

__________________


Ja znalazłam jeszcze taki wiersz.

Jest miły i taki...prosty.

Szczególnie podoba mi się ostatni wers

Dla Tervora
  • Guest Elżbieta481
    Posted

    Wiersze Pana Franciszka są wyjątkowe choć zawsze doprowadzaja mnie do płaczu.
    Trevorku-śpij spokojnie i czuwaj nad obrońcami zwierząt by wygrali w walce o dobro zwierząt.Spraw by sprawiedliwi mogli zmieniać świat,a żli by zostali ukarani.Ja nie wierzę by wiadoma osoba została ukarana wystarczy zresztą zobaczyć wyrok dla oprawca kota z Bydgoszczy by zwątpić,ale Ty spraw bym się myliła.Będę szczęśliwa gdy okaże się,ze nie miałam racji.
    Będę zawsze pamietać.
    Elżbieta z Rumii

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...