Kasik28 Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 [quote name='mamanabank']nie możecie skopiować tego nagrania do you tube, bo nie wszyscy mogą obejrzeć z podanej strony, np. ja nie mogę :shake: Spróbuj wejść na: Telewizja Polska SA a pożniej: Strona główna » Warszawa » Informacyjne » Kurier Mazowiecki » wideo » 29.09.2009 lub www.tvp.pl/warszawa/informacje/kurier-mazowiecki/wideo/29092009 Quote
Kasik28 Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Telewizja Polska SA warszawa/ informacyjne/ kurier-mazowiecki/ wideo/ 29092009 Quote
Kasik28 Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 [quote name='Kasik28']Telewizja Polska SA warszawa/ informacyjne/ kurier-mazowiecki/ wideo/ 29092009 po każdym / zrobiłam spacej, ale Wy jak będziecie wklejac w przeglądarke to wpisujcie bez spacji. Tam gdzie wam sie wyświetla Telewizja Polska SA - wpiszcie Telewizja Polska SA Na youtubie jak na razie nie ma :( Quote
Negri_2008 Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Hm.......jakiś mało pewny siebie Pan Doktor :evil_lol: A myśle tak dlatego, że jego argumenty były do bani i strasznie lipne. Nawet nie-psiarze pewnie to widzą. Tłumaczenie tonącego, który brzytwy się chwyta :diabloti: Quote
Kasik28 Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 [quote name='Kasik28']po każdym / zrobiłam spacje, ale Wy jak będziecie wklejac w przeglądarke to wpisujcie bez spacji. Tam gdzie wam sie wyświetla Telewizja Polska SA - wpiszcie www. tvp. pl Nie wiem dlaczego tak się robi ;//// Na youtubie jak na razie nie ma :( Quote
Isadora7 Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 [quote name='mamanabank']nie możecie skopiować tego nagrania do you tube, bo nie wszyscy mogą obejrzeć z podanej strony, np. ja nie mogę :shake: Może tu coś nie gra: Wymagania techniczne System operacyjny: Legalna wersja Windows XP/SP2, 2003, Vista oraz odtwarzacz Windows Media Player v10 (wraz z zalecanymi aktualizacjami) lub v11 Przeglądarka: Internet Explorer 6 lub nowszy, Firefox 2 lub nowszy, Safari 3 Łącze internetowe: W przypadku oglądania filmu online (streaming) łącze o minimalnej rzeczywistej przepustowości 512 kb/s. Quote
a.piurek Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Ja obejrzałam, więc to chyba jednak wymagania techniczne stanowią przeszkodę Quote
Kasik28 Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Jeszcze raz. Przed każdym / i po zrobiłam spacje. Jak będziecie wpisywać w przeglądarkę, nie róbcie spacji. Telewizja Polska SA / warszawa / informacyjne / kurier-mazowiecki / wideo / 29092009 Albo szukajcie na stronie telewizji polskiej - warszawa Quote
Dana i Muszkieterowie Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 [quote name='Kinia1984']własnie ogladalam na WOT w kurierze mazowieckim reportaz o doktorze K. i wiecie co on powiedzial?? że u niego pies nie mial muszycy i zasugerowal ze larwy mogly sie zalegnac w transporcie lub gdy pies przebywal juz pod opieka fundacji Emir:mad: [quote name='al-ka'].................."Larwy wylęgły się w transporcie"...To chyba był transport do Władywostoku.Przecież przed upływem 24 godzin nie wylęgną sie nigdy larwy,a te na początku mają tylko 2mm.Larwy na zdjeciach są już co najmniej po 2 lub 3 linieniu. ............... Te larwy, to chyba od "Obcego - 8 Pasażera Nostromo" - co za infantylne tłumaczenie :angryy:. A dlaczego rana Trevorka nie była zabezpieczona ? :angryy: Dlaczego pies po zabiegu był pozostawiony bez pomocy ? :angryy: Może jakieś równie logiczne wytłumaczenie ? Quote
Kasik28 Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Jesli takie info pojawił się już an forum, to dajcie znac usunę je. Ze strony Emira: 29.09.2009 6 psów zabranych w trybie interwencji z "lecznicy dra Marka Klamczyńskiego" w Wołominie, przewiezionych w nocy 25 września do kliniki Odebrane psy wykazywały cechy psów odwodnionych i osłabionych - w różnym stopniu. W klinice w momencie odebrania psów znajdowały się jeszcze 4 psy - wyglądały one na zdrowe, więc nie było podstaw do zabrania ich w trybie art 7.3 ustawy o ochronie zwierząt. Największe obawy budzi stan Ediego. Orzeszka odkryliśmy w wydawało się pustym boksie. Małe, czarne zwierzątko wtulone w najciemniejszy kąt - jakby chciał zniknąć. Bezbronny i bezradny wobec tego, co go spotkało. Pozostawienie go w tym miejscu = śmierć. Przewieziony do kliniki miał pobraną krew oraz kroplówke wzmacniająco-nawadniającą; jego zapchlenie było imponujące! Tego psiaka zjadały żywcem pchły. Tissot jest przepięknym owczarkiem niemieckim, długowłosym. Jest już w bardzo zaaawansowanym wieku. W boksie leżal zwinięty w kłębek i nie dawał oznak życia. Nie reagował na wołanie - dotknięty pokazał kły, ale nie wstawał.Jego zachowanie sugerowało, że być może jest po wypadku, po pobiciu, lub chory - (nie uzyskaliśmy żadnej informacji od lekarza), lub też "po zabiegu". Zabranie go ze względu na wykazywaną dużą agresję - nie było łatwe. Po przewiezieniu do klinki pobrano mu krew (nie bez trudu) i podłączono do kroplówki - tak jak całą pozostałą piątkę. Dostał pierwszą dawką środka odrobaczającego i zabraliśmy go do fundacji z zaleceniem obserwacji. Tissot przebywa u nas w boksie szpitalnym, ponieważ "z oczu mu widać ,że jest uciekinierem" . Już się nieco uspokoił, ale nadal jest malo przyjaźnie nastawiony do ludzi. Cyma jest kłębuszkiem przerażenia. Odnaleziona w boksie, wbiła się w sam jego kąt i dygotała, tak jakby za chwilę miała umrzeć. Dalsze jej pozostawanie w tym miejscu byłoby świadomym skazaniem jej na śmierć. Cyma została w klinice podłączona do kroplowki wzmacniająco - nawadaniającej; pobrano jej krew, oraz podano pierszą dawkę środka odrobaczającego. Lekarze musieli zmierzyć się też z inwazją pcheł i wszołów, które rozłaziły się po stole zabiegowym w błyskawicznym tempie. Po wstępnych oględzinach stan jej okazał się na tyle dobry, że moglismy ją zabrać do fundacji i będziemy ja obserwować. Sunia nawet teraz jest bardzo wylękniona - nie próbuje się bronić czy atakować; gdy się do niej podchodzi - zamiera z przerażenia i dygoce. Odmawia jedzenia.Siedzi w kącie pokoju i bacznie obserwuje co się dzieje. Edi - około półtoraroczny (może mniej) nieduży mieszaniec, o przepięknych bursztynowych oczach; leżał cierpiąc w boksie, na słomie i czekał na... chyba tylko smierć. Pojechalismy jemmu i Cliffordowi na ratunek, ale tupet i bezczelność lekarza nam to uniemożliwiły. Wezwana na miejsce straż miejska i policja stanowiły wyłącznie element scenografii. Pies pozostał na miejscu. Zdawać by się mogło, że udaremniono nam możliwość pomocy Ediemu, zaś on, pozostanie bezimienną ofiarą "opieki " lekarskiej w tej lecznicy. Jedną z setek, (a może i tysięcy) którym już nic nie pomoże. I tak też myślał ów buńczuczny "pan doktor"; myślał - aż do chwili, gdy wczoraj wieczorem -- z wnioskiem prokuratora - ekipa dochodzeniowo - śledcza wkroczyła do lecznicy przy ul.Sikorskiego w Wołominie. Zdumienie owego "pana doktora" wgniotło go niemal w podłogę, a zdenerwowania nie udało mu się ukryć. W interwencji i przeszukaniu uczestniczył przedstawiciel naszej fundacji. Policja zabezpieczyła dokumentację znajdującą się w lecznicy i ... odebralismy Ediego, który wyglądał żle. W czasie drogi do klinki nękały go gwałtowne wymioty, miał cuchnącą biegunkę. Po przybyciu do kliniki został niezwłocznie podłączony do kroplówki. Pobrano mu krew i podano leki przeciwwymiotne oraz antybiotyk i leki przeciwzapalne. Badanie krwi wykluczyło babeszjozę, ale wykazało stan zapalny. Ze względu na niepokojący wygląd brzucha będzie miał wykonane usg jamy brzusznej. EDi został w klinice. Doxa - ok półtoraroczna sunia owczarka niemieckiego - po wstępnym przebadaniu została podłączna do kroplówki wzmacniająco- nawadniającej. Pobrano też krew. Dostała pierwszą dawkę leku odrobaczającego. Została zabrana do fundacji, gdzie będzie obserwowana w celu wykluczenia objawów mogących sugerować stany po urazie. W przypadku stwierdzenia takich objawów zostanie powtórnie przewieziona do kliniki gdzie będą wykonane dalsze badania: usg i rtg.Sunieczaka na razie leży w naszym szpitaliku i ma wilczy apetyt. (Ściana też jej bardzo smakuje) Clifford - w klinice pobrano mu krew oraz podano kroplówką wzmacniającą. Stwierdzono na zadzie rozlizaną i zainfekowaną zastarzałą (nie nadajacą się do zeszycia) głęboką ranę po po pogryzieniu. Ranę oczyszczono. Na karku miejsca pozbawione sierści (pobrano zeskrobiny do badania). Podano antybiotyk i zaaplikowano na skórę Advocata. Badanie krwi nie wykazało babeszjozy. Pies pozostał w klinice w celu dalszej obserwacji. Po kilku dniach został przewieziony do fundacji; otrzymuje silny antybiotyk i preparat wzmacniający odporność (Scanomune). Jest spokojnym i zrównoważonym starszym panem-nowofundlandem. Jest żywiony 2 x dziennie. Do czasu zagojenia się rany i ustalenia przyczyn zmian na skórze - jest izolowany od innych psów. Wyraźnie ożywia sie na widok pełnej miski. Quote
GAGA88 Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Ja otwieram bez żadnych problemów. :crazyeye:Widziałam materiał i jestem przerażona tłumaczeniem tego "pana". Nie trzeba być lekarzem żeby wiedzieć, że kłamie:angryy: Quote
Dana i Muszkieterowie Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Kasik, CO tam przeżyły te wszystkie biedne psy, aż boję się o tym myśleć :-(:-( Quote
Kasik28 Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 [quote name='dana']Kasik, CO tam przeżyły te wszystkie biedne psy, aż boję się o tym myśleć :-(:-( Dana ja też... Apel od Emira jeszcze raz: Najlepszym pomnikiem dla TREVORA będzie wyrok skazujący dla jego kata i oprawcy. Dla pamięci TREVORA i innych bezimiennych ofiar tego zbira pomóżcie znaleźć jak najwięcej dowodów tak mocnych, aby on przy całych swoich układach i stosunkach przestał być bezkarny i poczuł dotkliwie co to znaczy PRAWO ZWIERZĘCIA DO GODNEGO ŻYCIA!! Zróbmy wszystko, aby postawić go przed sądem i aby ten sąd skazał go i odebrał mu prawo wykonywania zawodu!!! PROSZĘ. I weźmy sobie wszyscy to do serca.... Quote
al-ka Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 :-(Przeczytajcie jakie wzruszające epitafium na wątku TREVORA zamieściła p.Krystyna " Człowiekowi - Niech Twoja ręka nie bije, lecz głaszcze mój ból jest równy Twojemu, a krew moja równie czerwona. Chroń mnie od wszelkiego złego jak siebie samego. Wszak żyję tylko dla Ciebie choć słowami nie wyrażam jak kocham jak cierpię jak pragnę,' tylko Bóg mnie wysłucha i zrozumie. A gdy przyjdzie mój kres nie daj mi odchodzić w cierpieniu i w godzinie ostatniej nie opuść! z bezmiaru cierpiena, z ciszy mojej śmierci mojemu oprawcy ślę przekleństwo: niech twoje życie piekłem się stanie a moja męka ból i rany wrócą do ciebie - stokrotne Będę pomszczony ! TREVOR"_________________ Quote
coronaaj Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 [quote name='Aga & Safir']a tak niepozornie wygląda... morderca! :angryy: dobrze, że media o tym mówią nie popuścimy mu!:mad: Wyglada na cwaniaczka , nie na doktorka ..sorry pseudo...:angryy::angryy::angryy:cale to jego tlumaczenie nie przekonywujace :mad::mad::mad:oj niech mu rypna.:mad: Martwie sie o te 4 pozostawione pieski...jakby je odzyskac??? Moze jest jakis paragraf, ustawa...jezeli schronisko dzialalo nielegalnie...dziwne to polskie prawo, u nas odrazu pana doktorka do ciupy,wszystkie psy zabrane, klinika, schron zaplombowane , sprawa bardzo szybka , kara pieniezna (wysoka), IRS, szerif Arpajo szybko by to zalatwil..wierzcie mi.. Quote
Kinia1984 Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 coronaaj nie wiem ile w tym prawdy ale ogladam czasem na animal planet policje dla zwierzat w Teksasie lub jakos tak i kurcze marzy mi sie dzien kiedy u nas ludzie bedą tak karani za okrucienstwo w stosunku do zwierzat:roll: a na poczatek dnia kolejny artykul z Wiesci Podwarszawskich...Gdy doszlam znowu do tlumaczen doktorka to krew znowu mi sie zagotowala:angryy: Wieści Podwarszawskie Quote
obraczus87 Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 "A zatem nie ma pewności gdzie jego stan się drastycznie pogorszył, gdzie zaatakowały go larwy much. Badając go przed wydaniem ja ich nie zauważyłem. Oczerniająca mnie fundacja poddała psa ponownej operacji, której pies nie przeżył. Jestem lekarzem weterynarii, wykonującym swój zawód od ponad 20-stu lat i takie oskarżenia, obelżywe i kłamliwe, niepoparte żadnymi dowodami, są dla mnie ogromną niesprawiedliwością i dyskredytacją zawodową." Co za ************* :angryy::angryy::angryy: K wykonuje swoj mord o 20 lat za dużo !!! Quote
ligia Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 Uwzieli sie wszyscy na biednego "doktorka", nawet perfidnie drugi raz psa operowali ... Rece opadają.... Quote
coronaaj Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 [quote name='Kinia1984']coronaaj nie wiem ile w tym prawdy ale ogladam czasem na animal planet policje dla zwierzat w Teksasie lub jakos tak i kurcze marzy mi sie dzien kiedy u nas ludzie bedą tak karani za okrucienstwo w stosunku do zwierzat:roll: a na poczatek dnia kolejny artykul z Wiesci Podwarszawskich...Gdy doszlam znowu do tlumaczen doktorka to krew znowu mi sie zagotowala:angryy: Wieści Podwarszawskie Oj duzo, duzo mieszkam tam bardzo dlugo.:evil_lol::evil_lol:dodam, ze za wyrzucenie psa z samochodu w Arizonie i Kaliforni kara od 1000-1500USD jak zlapia:evil_lol::evil_lol:lapia niezle bo ludzie podaja numery samochodu jak widza:multi::multi:to wystarczy, ze jest swiadek.,,, Quote
carolinascotties Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 :angryy:ja nie moge sie powstrzymac przed komentowaniem tego artykulu... mysle, ze nasze glosy sa wazne... z tym, ze trzeba wazyc slowa... Quote
Ewelina.w38 Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 No artykuł zły nie jest. Zgodnie z założeniem autora jest obiektywny i to trzeba przyznać. Co do tłumaczeń doktorka to komentować nie będę bo bana dostanę:angryy: W artykule powiedziane jest, ze fundacja zrobiła zdjęcia psów znajdujacych sie w tej "klinice" nie jest to wiec dowód na ich rzezcywisty stan w momencie interwencji? Sugestie o niewiadomym czasie zarażenia larwami i 2 operacji, sie w glowie nie mieszcza. Mam nadzieję, że każdy (choć trochę) inteligentny człowiek to widzi! Quote
Zofia.Sasza Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 Kurka, w swoim czasie dorabiałam pracując w zoo hodowlą "białego robaka" (czyli właśnie tych larw cholernych)... Gdyby to trwało tyle ile twierdzi Klamka, to już bym miała trzy wille z basenem :angryy: Quote
Lia7 Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 Śledzę dkokładnie to co się dzieje w sprawie Trevora i cieszę się że sprawa zatacza coraz szerszy krąg.Obejrzałam Kurier Warszawski Klamczyński się boi,ale to tak jak większoość hycli trudny przeciwnik ma za sobą system i to trzeba zmienić bo po nim moga wyrosnąć następni tacy mordercy. Nie przyjeliście mnie tu po przyjacielsku chociaż zadałam tylko pytanie dlaczego nie chce Emir pomocy w tej sprawie ale to już nie ważne mam nadzieję że tym razem się uda.... Wiedziałam że nie będzie łatwo a zostałaam posądzona o prowokację ale nie mam zamiaru wracać do tej dyskusji wklejam wam link z dyskusji z Golden line ale tylko po to żebyście pamiętali że nie wolno się poddawać mimo wszystko bo to trudne sprawy zwierzęta w sądzie kontra ludzie i taki hycel jak Klamczyński. GoldenLine.pl: Dyskusja - REALIA POLSKICH SCHRONISK! BERNARDYN UMIERA!!! (uwaga, drastyczne zdjęcia) Quote
Donvitow Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 [quote name='Lia7']Śledzę dkokładnie to co się dzieje w sprawie Trevora i cieszę się że sprawa zatacza coraz szerszy krąg.Obejrzałam Kurier Warszawski Klamczyński się boi,ale to tak jak większoość hycli trudny przeciwnik ma za sobą system i to trzeba zmienić bo po nim moga wyrosnąć następni tacy mordercy. Nie przyjeliście mnie tu po przyjacielsku chociaż zadałam tylko pytanie dlaczego nie chce Emir pomocy w tej sprawie ale to już nie ważne mam nadzieję że tym razem się uda.... Wiedziałam że nie będzie łatwo a zostałaam posądzona o prowokację ale nie mam zamiaru wracać do tej dyskusji wklejam wam link z dyskusji z Golden line ale tylko po to żebyście pamiętali że nie wolno się poddawać mimo wszystko bo to trudne sprawy zwierzęta w sądzie kontra ludzie i taki hycel jak Klamczyński. GoldenLine.pl: Dyskusja - REALIA POLSKICH SCHRONISK! BERNARDYN UMIERA!!! (uwaga, drastyczne zdjęcia) Lia 7 bo to jest Dogo i masz mało postów. Nikt Cię nie zna personalnie. Mimo ników większość z nas się zna osobiście albo poprzez jakieś psy. Wejście na taki wątek kogoś nowego budzi wątpliwości. Pozdrawiam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.