Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

czy w wołominie wogóle kastrowano psy
wszystkie czy tylko te co miały iść do domu ??????


czy to nie była jakas praktyka i nauka kastacji a moze to był wogóle inny zabieg ?

Posted

[quote name='Margo05']Dziewczyny, na poprzednim wątku Trevora było napisane, że dostałyście info, że ktoś ma odebrać psa i że Trevor będzie miał dom. Może po prostu napiszcie kto Wam podał takie informacje. Bo teraz po niektórych wpisach można wyciągnąć (niewłaściwe) wnioski, że Mosii z Lacrimą ukrywają kto miał odebrać i dlaczego tego nie zrobił i w ogóle chcą utrzymać wszystko w tajemnicy. A tak przecież nie jest.

Trevor jest pod opieką Fundacji EMIR. Przypomnę, że ten wątek jest psa Trevora, a nie "samoistnej grupy śledczej" z Towarzystwa JednaPaniDrugiejPani. Wszelkie dywagacje, „śledztwa”, przesłuchania i tworzenie wersji spiskowej mija się z celem, to po prostu SPAM i flame.

Informacji o psie udzieliła osoba która chce pozostać anonimowa i ma do tego prawo. Należy to uszanować.

Jeżeli ktoś posiada jakiekolwiek informacje i nie są to informacje z gatunku „jedna pani drugiej pani...”, a poparte dowodami, własnymi obserwacjami, realnymi spostrzeżeniami (nie przekazem ucho w ucho) zapraszamy tu:


http://www.dogomania.pl/forum/f402/ofiary-klamczynskiego-poszukiwani-swiadkowie-osoby-majace-jakiekolwiek-informacje-146670/#post12980429

Zapewniamy dyskrecje, tak jak ma zapewnioną anonimowość informator. Po prostu zwyczajnie dla dobra sprawy. Mniemam, ze macie świadomośc terminu "dobro sprawy".

NIKT NIE MA OBOWIĄZKU PODAWAĆ SWOICH DANYCH
DO PUBLICZNEJ WIADOMOŚCI.




[SIZE=4]Proszę nie tworzyć teorii spiskowych i przepowiedni Nostradamusa – bo to jedynie robi ten wątek totalnie nieprzejrzystym.

Najistotniejsze informacje (konto, nagłe zwroty w stanie psa) w miarę możliwości będą umieszczane na pierwszej stronie. Nie jest realne co dwie strony powtarzać na przykład wpis z numerem konta. A nie jest problemem zacząć wątek od spojrzenia na pierwszą stronę, o ile interesuje się losem psa, a nie tanią sensacją. Bo w tej chwili najważniejszy TU jest stan i los psa. A nie jest dobrze, jest nadal zagrożenie bardzo poważne i realne, że pies nie przeżyje. Kroplówki są podawane na bieżąco. Nie jest realne podawanie regularnych komunikatów, które na tym etapie brzmiałyby: skończyła się kroplówka, zaczęła się kroplówka, zrobił siusiu, zrobił kupkę... etc.
Jeżeli zaistnieje ewidentny zwrot w stanie zdrowia psa, będzie to podane do wiadomości.


dostałyście info, że ktoś ma odebrać psa i że Trevor będzie miał dom. Może po prostu napiszcie kto Wam podał takie informacje.
tu lub na priva do prowadzącej wątek:
http://www.dogomania.pl/forum/f402/ofiary-klamczynskiego-poszukiwani-swiadkowie-osoby-majace-jakiekolwiek-informacje-146670/#post12980429

To materiał dowodowy, a nie białko na bicie piany co stronę. Trzeba mieć cywilną odwagę zgłosić się w odpowiednim miejscu, z odpowiednimi informacjami.





Posted

Na pewno tam w wołominie kastrują koty , dwa tam kastrowałam i nie miałam żadnych obaw, no i leczone tam były, pewnie ów lekarz eksperymentuje na bezdomnych chyba że pies w takim stanie tam trafił, a co do schroniska to niestety to jest nie przystosowane ,

Trzymam mocno kciuki za pieska żeby wyszedł z tego

Posted

[quote name='Isadora7']



Informacji o psie udzieliła osoba która chce pozostać anonimowa i ma do tego prawo. Należy to uszanować.








Isadoro, mnie np nie chodzi o to, kto dał znać, że Trevor jest jeszcze w Wołominie.
Ostatecznie uznaję to za sprawę drugorzędną.
Ja chce wiedzieć dlaczego Trevor był tam tak długo.
:lol:

Posted

Dostałyśmy informację i spróbowałyśmy go wyciągnąć. Zorganizowałyśmy transport. Gdy przyjechał i zobaczyłyśmy w jakim jest stanie wszystko nam opadło. Na drugi dzień rano udało nam się dokładnie dowiedzieć skąd został przywieziony. I od razu podałam tutaj, bo wszystko się w nas trzęsło. Nie wiemy skąd, kto i jak. Bernardyn był pod opieką lekarza weterynarii i to on odpowiada za jego stan. Nie wiem jakim trzeba być człowiekiem, żeby widzieć jak cierpi, mieć do dyspozycji wszystko żeby pomóc i nic nie zrobić. To tragedia tego psa.

Pies żyje. Nadal stan jest krytyczny ale żyje. Wczoraj po południu wydawało się, że jest lepiej. Wstał, napił się wody i chwiejąc się przeszedł kilka kroków. Ale wieczorem znowu było źle. Ale żyje.
Według nas powinien znaleźć się w szpitalu pod bardzo wykwalifikowaną opieką. Obawiamy się jednak się transportu. Na wczoraj lekarz ocenił szansę na przeżycie na jakieś 7%, dzisiaj rano Monika na jakieś 15%. Zaraz przyjedzie lekarz. Od jego opinii i stanu psa zależy co dalej.

Wczoraj było jeszcze nerwowo z sikaniem. Nie sikał. Balismy się o nerki. Dostał furosemit. Poszło dzisiaj.

Posted

Basia i Barni napisał(a):
To nie są optymistyczne wieści :shake::-(


A ja myślę, że to są optymistyczne wieści, bo pies robi postępy. Ma wielką siłę walki i walczy. Jeżeli już wstał, napił się sam wody, zrobił siku, to jest baaardzo wiele. No i żyje.

I miejmy nadzieję, że przeżyje. Jeszcze kilka dni walki przed nim. Szanse są małe, ale rosną. I tego się trzymajmy.

Dzięki Lacrima za info, bo tylko stan zdrowia mnie interesuje. Resztą już Wy się zajmujecie i nie są potrzebne tu żadne domysły i teorie ani informacje oficjalne. Przynajmniej na tym etapie. Powodzenia.

Posted

[quote name='Negri_2008']

Isadoro, mnie np nie chodzi o to, kto dał znać, że Trevor jest jeszcze w Wołominie.
Ostatecznie uznaję to za sprawę drugorzędną.
Ja chce wiedzieć dlaczego Trevor był tam tak długo.
:lol:



Negri to po to jest wątek Kłamczyńskiego, po to są zbierane informacje , aby się i tego dowiedzieć. Gdybając tutaj nie dowiemy się. A każde spostrzeżenie może być istotne dla prokuratora i po to jest odpowiedni wątek.
Dlatego (nie do Ciebie to akurat) zamiast mówić co kilka postów, a ja wiem, bo ja wiem, blablabla - trzeba mieć odwagę powiedzieć to w odpowiednim miejscu, a nie jak u cioci na imieninach.

Dzięki Lacrima

i proponuję się tego trzymać, aby na następnej stronie nie pokazały się pytania "a ja to słyszałam...", które tylko utrudnią dostęp (nic nie wnosząc) będącym na wątku już inowoprzybyłym do istotnej informacji Lacrimy.

.

Posted

Tak dziękujemy za wieści i trzymamy kciuki za Luckiego .

OK trzeba odpuścić z tym kto miał go zabrać i dlaczego nie zabrał na pewno ta osoba już ma wyrzuty sumienia , że częsciowo przyczyniła się do takiego stanu psa ponieważ Lucky został wykastrowany na życzenie"P.Agnieszki " wykastrowali ale ona go nie zabrała .

Kolejna sprawa uważam , że w tej całej histori - tragicznej histori tego umęczonego benia jest pewien plus , że dzięki temu biedakowi może nastąpi przełom w sprawie dr K wiem , że to okrutne ale gdyby nie taki stan Lackiego niestety jeszcze wiel psów mogłoby ucierpieć . Myślę tylko co zrobić na chwilę obecną , na szybko , na już by osoby któe rezerwują psa nie prosiły o kastracje bo niestety już wiemy jak taki zabieg wygląda ... Tylko jak to przekazać światu ?? Przecież zanim ktoś mu się do tyłka dobierze to ona ciachnie tak jeszcez kilkanaście psów :shake::angryy:

Posted

.............. no i słów brakło
Jessssu co oni mu zrobili :placz:

trzymaj sie piesku musisz dać radę ... a tych którzy do tego doprowadzili i przygladali się jak pies kona w cierpieniach niech szlag trafi :angryy:

Posted

Piesio przeżył noc...To dobrze...Bałam się tu zajrzeć,by nie przeczytać tej najgorszej wiadomości...Przeżył.Jest źle,trudno,by po takim potwornym okaleczeniu było od razu super.Ale żyje.Wierzę mocno,że będzie lepiej,że przeżyje.Tego życzę mu z całego serca.

Posted

[quote name='LACRIMA'].................. Bernardyn był pod opieką lekarza weterynarii i to on odpowiada za jego stan. Nie wiem jakim trzeba być człowiekiem, żeby widzieć jak cierpi, mieć do dyspozycji wszystko żeby pomóc i nic nie zrobić. To tragedia tego psa.
...........

Lacrima, dziękuję za wiadomości.
Czy ktoś, kto jest weterynarzem, widzi cierpienie i tragedię psa, nie reaguje, nie udziela pomocy, powinien wykonywać w dalszym ciągu taki zawód:shake:?

Dobrze, że Trevorek po Furosemidzie siusiał, to daje nadzieję na podjęcie pracy przez nerki.
Walcz dzielnie dalej, piesku:thumbs::thumbs:.

Posted

Jak potwornie musial ten #$#&^*+*^ !!!! spaprac, ten przeciez prosty zabieg, zeby psa doprowadzic do takiego stanu :placz:.....
Mocno wierze, ze wyjdzie z tego i bedzie zyl ..... po tym przerazajacym doswiadczeniu .... zyj... zyj piesku dalej ... ! ! !

Posted

Laura1108 napisał(a):

. Myślę tylko co zrobić na chwilę obecną , na szybko , na już by osoby któe rezerwują psa nie prosiły o kastracje bo niestety już wiemy jak taki zabieg wygląda ... Tylko jak to przekazać światu ?? Przecież zanim ktoś mu się do tyłka dobierze to ona ciachnie tak jeszcez kilkanaście psów :shake::angryy:

Nie wiem, czy jest to zgodnie z prawem, ale pomyślałam, że skoro jesteś z Wołomina, to może pod gabinetem Pana X zorganizować kilka osób z demonstracją i zdjęciami Trevora?
Ludzie wchodząc ze swoimi pupilami z całą pewnością zastanowią się nad tym i wtedy można ich informować, że właśnie w tym gabinecie został tak potraktowany.
Uważam, że sprawa sądowa swoją drogą, ale zepsucie opinii facetowi na miejscu, w Wołominie sprawi, że trochę kasy straci.
Kasa jest dla takich ludzi najważniejsza.
Nie wiem jak od strony prawnej to wygląda i przepraszam, jeżeli te sugestie znalazły się nie na tym wątku co potrzeba.

Posted

Kasik28 napisał(a):
Aby zrobić demonstracje, należy mieć pozwolenie od Zarzadu Dróg miejskich i Policji. Nie jestem pewan czy od Wojewody też, ale chyba tak.


Czy trzy osoby to już demonstracja?
Pytam, bo może wiesz?

Posted

irenaka napisał(a):
Czy trzy osoby to już demonstracja?
Pytam, bo może wiesz?

W sprawie tego pana nie zapadł żaden, póki co, wyrok (poza sprawą dotyczącą działalności schroniska), chyba, że coś przegapiłam. Nikt nie wyda zgody na demonstrację. Urządzenie mu choćby pikietki zostanie wykorzystane przeciw uczestnikom i za przeproszeniem bekną za nękanie i zniesławienie. To więcej niż pewne.

Posted

Kasik28 napisał(a):
Aby zrobić demonstracje, należy mieć pozwolenie od Zarzadu Dróg miejskich i Policji. Nie jestem pewan czy od Wojewody też, ale chyba tak.


Istnieje ustawowo/konstytucyjnie prawo do demonstracji, wiec wladze pozwolenie musza dac.

Wladze musza byc informowane przeciw czemu sie demonstruje.

Ilosc osob demonstrujacych jest bez znaczenia.

Posted

W sprawie pikiety nie występuje się o zezwolenie a wyłącznie zgłasza się. Do 15 osób nie potrzeba zgłoszenia ( ART. 1 USTAWY). W przypadku wiekszej iliści wystarczy aby zgłoszenie dotarło na 3 dni przed terminem zgromadzeia do urzędu Miasta - siedziby Sądu Apel. ( art. 7 ustawy). Organizatorem może być: osoba prawna, inne organizacje a także grupa osób niekoniecznie będąca stowarzyszeniem. Istotnym aby taka grupę zorganizować i ktoś był organizatorem ( ART. 3 USTAWY)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...