Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='kahoona'].................
Urząd nie może zrobić nic - facet ma zarejestrowaną działalność...........

Fakt posiadania zarejestrowanej działalności, nie może sankcjonować
braku profesjonalizmu działań zawodowych lekarza weterynarii.
Sposób wykonania kastracji Trevora zdyskredytował weta.
To jest ewidentne okrucieństwo i znęcanie się nad psem.

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dana napisał(a):
Fakt posiadania zarejestrowanej działalności, nie może sankcjonować
braku profesjonalizmu działań zawodowych lekarza weterynarii.
Sposób wykonania kastracji Trevora zdyskredytował weta.
To jest ewidentne okrucieństwo i znęcanie się nad psem.


oczywiście masz rację co do weta natomiast to nie urząd decyduje o jego odpowiedzialności zawodowej

nie są zadowoleni z posiadania takiego kogoś u siebie, ale żaden wyrok sądowy nie zapadł

lecznica jest legalna

Posted

aha...nie wiem czy to w tym wątku pisac...kolezanka z dogo mi podpowiedziala ze z prasa lokalną to narazie ostroznie ( chodz o wiesci podwarszawskie) z tego co pamiec jej nie myli to tam jego rodzinka pracuje...a poza tym on ma tam rubryczke z psami do adopcji...:roll:

Posted

[quote name='Isadora7']Podaję konto do wpłat dla Trevora.
To konto będzie też w aukcji cegiełkowej, która ze względu na charakter sprawy jest dokładnie dopracowywana

Konto Fundacji EMIR:
Bank Śląski O/Grodzisk Maz.
88 1050 1924 1000 0022 6878 6056

koniecznie z dopiskiem w tytule przelewu "dla Trevora"
prosimy tez o dopisywanie nicku z dogo, jeżeli ktoś wpłaca z dogo

Przelewy zagraniczne:
ING Bank Śląski S.A.
Kod SWIFT:
ING Banku: INGBPLPW
IBAN: PL 88 1050 1924 1000 0022 6878 6056

Isadoro, jeśli to możliwe, to dobrze byłoby umieścić tą informację w pierwszym poście.

Posted

[quote name='kahoona'] żaden wyrok sądowy nie zapadł

lecznica jest legalna

Czy to znaczy ze sprawa w sadzie jest w toku jesli wyrok nie zapadl (jeszcze) , czy ze w ogole zadna sprawa nie zostala mu zalozona w sadzie ?

Posted

Madallena napisał(a):
MOSII LACRIMA skąd dowiedziałyście się o Trevorze? jak on się ma?

Madalleno, było już powiedziane, że ktoś dał im cynk i ów ktoś chce pozostać anonimowy (to da się wyczuć z info na wątku, a ja skądinąd wiem z innego źródła).
Jak się ma sam pies? Na pewno Mosii zrobi wpis. Ja się cieszę, że jest teraz przy nim, a nie przed kompem, śledząc nasze wpisy. Dajcie Dziewczynie chwilę na pozbieranie się w kupkę i ogarnięcie koszmarnej rzeczywistości Trevora. Jeśli chcecie od ręki wiedzieć, jak ma się biedak, złapcie za komórkę i dzwońcie do Mosii, numer umieściła przecież w swoim podpisie.

Posted

Madallena napisał(a):
...jak on się ma?


Czy nikt nie ma choc telefonicznego kontaktu, zeby sie dowiedziec??? :razz:

EDIT

No tylko zeby nie wszystkie na raz zaczely dzwonic...


No nic, czekamy w takim razie.....

Posted

wellington napisał(a):
Czy to znaczy ze sprawa w sadzie jest w toku jesli wyrok nie zapadl (jeszcze) , czy ze w ogole zadna sprawa nie zostala mu zalozona w sadzie ?


sprawy nie zakłada się w sądzie tylko składa doniesienie - złozyłyśmy z Arką w czerwcu - reprezentujemy poszkodowanego (psy) - czekamy

Posted

majqa napisał(a):
Madalleno, było już powiedziane, że ktoś dał im cynk i ów ktoś chce pozostać anonimowy (to da się wyczuć z info na wątku, a ja skądinąd wiem z innego źródła).
Jak się ma sam pies? Na pewno Mosii zrobi wpis. Ja się cieszę, że jest teraz przy nim, a nie przed kompem, śledząc nasze wpisy. Dajcie Dziewczynie chwilę na pozbieranie się w kupkę i ogarnięcie koszmarnej rzeczywistości Trevora. Jeśli chcecie od ręki wiedzieć, jak ma się biedak, złapcie za komórkę i dzwońcie do Mosii, numer umieściła przecież w swoim podpisie.


Gdyby nie to, ze mi tez ktos dal cynk, ze pies jest pod dobrą opieka (to byl powod, dla ktorego go zostawilysmy) i ktos od bernardynow sie nim zaopiekowal NIE DOSZLO by do tej tragedii bo Trevor od TYGODNIA siedzialby w hotelu!:angryy:

Posted

majqa napisał(a):
Jeśli chcecie od ręki wiedzieć, jak ma się biedak, złapcie za komórkę i dzwońcie do Mosii, numer umieściła przecież w swoim podpisie.


Majqa, sorry, ale jak wszystkie zaczniemy dzwonić to Mosii oszaleje. To chyba niedobry pomysł, natomiast faktem jest, że od popoludnia nie ma nic o Trevorze, więc każdy się niepokoi..
Dlatego jeśli choć jedna osoba coś wie, to niech wpisze i reszta pójdzie spać spokojnie :-) mam nadzieję.

Posted

Kasik28 napisał(a):
[quote name='*zaba*']Bazarek na Trevora:

Żaba potrzebujecie jakieś inne rzeczy na aukcje?? Chętnię coś podaruję, napisz tylko co potrzebujecie.


Na bazarki przydaje sie wszystko... :p

Posted

*zaba* napisał(a):
[quote name='Kasik28']

Na bazarki przydaje sie wszystko... :p


Zaba daj cynk co najbardziej - się kupi, załatwi, pożyczy ;)

Nie mam doświadczenia dlatego pytam :)

Posted

[quote name='elzunia']Co z tym psem czemu nikt nie pisze jak on się czuje
[quote name='Dark Lord']Jak się czuje Trevor?
[quote name='Madallena']MOSII LACRIMA
skąd dowiedziałyście się o Trevorze?
jak on się ma?

A jakich rewelacji czy raczej cudów oczekujecie w 24 godziny po przewiezieniu psa w takim stanie. Agonalnym stanie niemalże. Na pewno jak będzie zwrot w sytuacji dowiemy się. Co teraz pisać co chwila "skończyła sie jedna kroplówka, zaczynamy kolejną"? Dajcie proszę trochę na wstrzymanie i łyk cierpliwości nabierzcie.

[quote name='*zaba*']Czy nikt nie ma choc telefonicznego kontaktu, zeby sie dowiedziec??? :razz:

EDIT

No tylko zeby nie wszystkie na raz zaczely dzwonic...
masakra i wyrazy współczucia dla osoby która będzie musiała odbierać zamiast czuwać przy psie.

No nic, czekamy w takim razie.....

i to chyba najlepsze wyjście. Wyobraźmy sobie jak nagle wszyscy zaczną dzwonić
(a ten choć telefoniczny kontakt jest jak ktoś popatrzy)


[quote name='Madallena']Gdyby nie to, ze mi tez ktos dal cynk, ze pies jest pod dobrą opieka (to byl powod, dla ktorego go zostawilysmy) i ktos od bernardynow sie nim zaopiekowal NIE DOSZLO by do tej tragedii bo Trevor od TYGODNIA siedzialby w hotelu!:angryy:

Może dopytaj tego kogoś skąd miał taką informację.

Posted

Madallena napisał(a):
Gdyby nie to, ze mi tez ktos dal cynk, ze pies jest pod dobrą opieka (to byl powod, dla ktorego go zostawilysmy) i ktos od bernardynow sie nim zaopiekowal NIE DOSZLO by do tej tragedii bo Trevor od TYGODNIA siedzialby w hotelu!:angryy:

No widzisz Madalleno...Nie znam sprawy od podszewki, nie wiem, kto ją pokpił więc daleko mi do rzucania oskarżeń. Co wiem natomiast? Coś o sobie samej. Mnie nie uspokoiłby cynk, że pies jest pod dobrą opieką. Musiałabym wiedzieć, pod czyją, sprawdziłabym, czy dotarł tam (na miejsce przeznaczenia i co się z nim dalej dzieje), a mało tego, czy nie ma go w miejscu ostatnio widzianym. Dopiero wtedy byłabym nie spokojna, a spokojniejsza o jego los.
Sprawa notomiast, kto dał cynk Mosii i Lacrimie, ujawnienie tej osoby tu, na wątku niczego nie wniesie, ba...może zaszkodzić tej osobie. Mnie, wystarcza okrojona ze szczegółów wiadomość, że był ktoś taki i chwała mu za to.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...