mosii Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Jakimś cudem udało sie mnie i LACRIMIE w ostatniej mozliwej chwili zabarac tego psa z jednego ze schronisk pod Warszawą. pies wygląda tak *nie jest w narkozie* jest w takim stanie po prostu ze wzgledu na tragiczny stan wezwalismy lekarza bezposrednio do mnie, pies nie przezyłby juz ani jednego kilometra drogi!!!! okazało sie ze od ogona do zeber psa zjadają muchy!!!! fatalnie przeprowadzona kastracja i wrzucene psa do brudnego boksu spowodowały zakazenie rany pooperacyjnej, powstanie wrzodów, potem zalęgły sie muchy i zjadały go żywcem!!! podchodziły pod same pachy w siersci krwi i zaropiałej skórze, smród był niemozliwy!!!! Poza tym pies zatruty jest toksynami z tych muszych odchodów, nie je, nie rusza sie..... bardzo cierpi...... rany zostały oczyszczone, robactwo wyjęte( Kazdy kto kiedys czyscił takie rany wie jak ciezko to powyjmowac) trzy osoby łącznie z lekarzem robiło to przez trzy godziny!!! Pies dostał trzy kroplówki i wszystkie mozliwe leki. Jezeli przezyje noc jutro dostanie na imie LUCKY potrzebujemy jak zwykle pieniędzy na wszystko:oops: *************************************************** Podaję konto do wpłat dla Trevora. Konto Fundacji EMIR: Bank Śląski O/Grodzisk Maz. 88 1050 1924 1000 0022 6878 6056 koniecznie z dopiskiem w tytule przelewu "dla Trevora" prosimy tez o dopisywanie nicku z dogo, jeżeli ktoś wpłaca z dogo Przelewy zagraniczne: ING Bank Śląski S.A. Kod SWIFT: ING Banku: INGBPLPW IBAN: PL 88 1050 1924 1000 0022 6878 6056 .............................................................................. :( 21.09 wiadomość z kliniki: Trevor miał dziś robione: usg jamy brzusznej, które wykazało zapalenie otrzewnej rtg kręgosłupa i miednicy , które wykazało uszkodzenie miednicy i dysplazję stawu biodrowego prawego miał pobieraną ponownie krew - wyników jeszcze nie znam zapadła decyzja o usunięciu moszny , jako źódła iinfekcji i przyczyny leukocytozy;Trevor od rana był przygotowywany do tej operacji ( kroplówki wzmacniające organizm) w czasie podawania narkozy do operacji,ustała akcja serca; podjęta reanimacja przez 20 min była bezskuteczna orzeczenie lekarskie zamieszczę jak tylko je otrzymam. Przegraliśmy walkę o jego życie ! :shake::shake::shake::-(:-(:-(:comp26: Rozliczenie: [quote name='gagata']A oto rozliczenia (troche póżno ale dopiero teraz dotarły do nas rachunki od weta): wpływy od 18.09 do 8.10 09 - 6.886,68 koszty transport I 600,- transport II 450,- usługi wet.(asysta, pobyt w klinice, badania usg, rtg, laparotomia dgst. utylizacja 1.610,- zdjęcia prokurat. i xero dokumentów 850,78 _____________________________________ razem 3.510,78 saldo 3.375,90 Nadwyzka została częściowo spozytkowana na pozostałe 6 psów zabranych przez Fundacje od pana K, co jest zgodne z pnuktem 13 b regulaminu dogo. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Madallena Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Jezus Maria! Które to podwarszawskie schronisko doporwadziło psa do takiego stanu ??? :angryy: Quote
Madallena Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Numer konta poprosze. Zaraz dam znac znajomym! Quote
Gosia121 Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Przecież tam ktoś za to powienien odpowiedzieć .Kompletny brak odpowiedzialności ludzi którzy mają się nimi opiekować, a lekarz co to robił ten zabieg toż to o pomstę woła do nieba :mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad: Quote
lunarmermaid Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Boże co za tragedia!!! I to w schronisku,które ma ponoć pomagać psom...:angryy::angryy::angryy: Oby tylko noc przeżył.Trzymamy kciuki za wyleczenie benia!!! Quote
mosii Posted September 15, 2009 Author Posted September 15, 2009 kochani nr konta porozsyłam ja albo Lacrima jutro rano, serdecznie dziekuje za chec pomocy, przez tylko dzien dzisiejszy rachunek za transport i weta wyniosl 600zł :( potrzebujemy równiez wszelakich ogłoszen Quote
Madallena Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 mosii daj mi teraz numer konta. Jutro nie ma mnie przy necie! a chce porozsyłac info do znajmomych! Quote
Paulina_mickey Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Bosz :angryy::angryy::angryy::angryy: Moge Go wrzucić na molosy? Quote
zuzlikowa Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Mój Boże...Psinko przed Tobą jeszcze może być wiele...Lucky-walcz o życie...walcz!!! Quote
Cajus JB Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Powodzenia Lucky. Oby świt był dla Ciebie słoneczny. Na nk już jest i jest polecany chociaż pora późna. Quote
bozenazwisniewa Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Madallena napisał(a):Jezus Maria! Które to podwarszawskie schronisko doporwadziło psa do takiego stanu ??? :angryy: Musimy wiedzieć:mad::placz: ,gdzie takie przekręty mają miejsce... Quote
Guest Elżbieta481 Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 To jest rzeżnia:angryy: E/W Quote
Erazm Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Zrobilyscie kawal roboty dziewczyny, oby sie udalo.... Quote
aldira Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 jeśli możecie na pierwszej stronie umieścić pod zdjęciami tego chorego pieska jakiś numer konta lub chociaz kontakt z osoba która się zajmuje pomocą dla tego pieska , poniewaz ciezko bedzie pomoc bez kontaktu ale proszę wpisać na 1 stronie Quote
Cajus JB Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Racja aldira. Jakiś kontakt by się przydał. Bernardyny na nk mają bum na polecanie. Mam nadzieje,że Lucky jest z nami. Quote
ligia Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Podajcie nr konta , matko to jakas masakra !!!!!:placz: i to ma byc schronisko!!! Quote
Cajus JB Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 mosii podał numer telefonu do siebie. Quote
Ciencienia Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Ja też poprosze o numer konta, przecież to jest jakaś masakra, jestem tu nowa, ale każdego dnia jak odwiedzam to forum to większa załamkę mam - jak można psa do takiego stanu doprowadzić :( Quote
Asior Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 o ja pier....... jak można było doprowadzić psa do takiego stanu??????????????? mogę zrobi c alleghro, ale nie cegiełkowe.. tylko czy takie jest potrzebne, chyba nie :( Quote
Reno2001 Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 czekam niecierpliwie na info czy pies przeżył noc. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.