Greven Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 _Pixia_ napisał(a):Dobrze że zdajesz sobie z tego sprawę. Nie musimy się tłumaczyć z każdego psa, jakbyś nie zdążyła jeszcze zauważyć każdy pies brany ze schroniska jest opisany na stronie. Fundacja fundacji nie równa. Czasami w fundacji zwierzęta żyją w okropnych warunkach, nieprawdaż? Nie wiem, to wy jesteście specjalistami od tropienia "okropnych warunków", tyle tych interwencji macie i w ogóle... A jeśli chodzi o tłumaczenie się, to zastanów się z czyich podatków TOZ jest finansowany i kto was może sprawdzić oraz poprosić o "tłumaczenie się". Z każdego psa, z każdego. Widać, że nie dostałaś jeszcze wytycznych z "centrali", ani od nikogo po nosie i wychylasz się trochę za bardzo. No cóż, młodzi gniewni. Quote
leni356 Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 kamilqax95x napisał(a):a mogę się dowiedzieć gdzie mieszkasz nie ulice ale przynajmniej osiedle bym mogła zmienić opis ??? wystarczy miasto Quote
A.R.S. Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 My weekend wybieramy się do Greven (jeśli nas przyjmie :p) więc w sumie moglibyśmy go do Morynia podrzucić. Tylko ja nie zmieszczę się z czasem aby jechać po niego do schroniska, bo też mam kawałek. Mogłabym go ew. odebrać od kogoś na prawobrzeżu... :roll: Quote
kamilqax95x Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 A.R.S. napisał(a):My weekend wybieramy się do Greven (jeśli nas przyjmie :p) więc w sumie moglibyśmy go do Morynia podrzucić. Tylko ja nie zmieszczę się z czasem aby jechać po niego do schroniska, bo też mam kawałek. Mogłabym go ew. odebrać od kogoś na prawobrzeżu... :roll: albo ktoś kto ma blisko załatwił by papiery a wy po 16 byście go wzięły tak często robią tylko trzeba by było poinformować schronisko Quote
leni356 Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 [quote name='A.R.S.']My weekend wybieramy się do Greven (jeśli nas przyjmie :p) więc w sumie moglibyśmy go do Morynia podrzucić. Tylko ja nie zmieszczę się z czasem aby jechać po niego do schroniska, bo też mam kawałek. Mogłabym go ew. odebrać od kogoś na prawobrzeżu... :roll: Byłoby super. To teraz kto mógłby go wyciągnąć i podwieźć kawałek? I w jaki dzień? Na szczęście jutro już piątek, weekend niedaleko Quote
Greven Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 A.R.S. napisał(a):My weekend wybieramy się do Greven (jeśli nas przyjmie) Pomyśli :hmmmm: Quote
Sebriel Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 mysza 1 napisał(a):Zatem Sebriel, czy możesz załatwić ze schroniskiem wydanie psa? Tutaj bym prosiła o pomoc bardziej Kamilę albo Monikę(szczeciniankę) bo one lepiej to załatwią Quote
mysza 1 Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 kamilqax95x napisał(a):albo ktoś kto ma blisko załatwił by papiery a wy po 16 byście go wzięły tak często robią tylko trzeba by było poinformować schronisko Kamila, skoro bywasz w schronisku, założyłaś mu watek to moze załatwisz papiery i podwieziesz go do A.R.S? Nie ma na co czekać. Quote
A.R.S. Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 Greven napisał(a):Pomyśli :hmmmm: Ty lepiej uważaj!:mad: Bo Cię jamnikiem poszczuję :diabloti: Quote
ageralion Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 Co do wyciagniecia psiaka ze schronu, proponuje kogos z TOZ. Po pierwsze, nie beda musieli placic za psiaka. Po drugie jesli ktos go wyadoptuje na siebiem, oficjalnie nie moze sie go zrzec na nikogo. Chyba, ze Greven udalo by sie zalatwic telefonicznie jego wydanie na swoja fundacje (w to wierze troche mniej, ze sie moze udac), bo wtedy inaczej jest sprawa papierkowa zalatwiana. Quote
Greven Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 No i robi się spychologia :lol: Bo najpierw wszyscy mądrzy i kompetentni (powiedz, że nie, to zagryzą :evil_lol: ), a jak przychodzi co do czego, to: ja nie mogę, ja się nie znam, ja chodzę do szkoły, ktoś inny na pewno zrobi to lepiej, niż ja, nie mam uprawnień itd. itp. Nadmienię tylko, że dzisiaj byłam chętna i gotowa wziąć psa na tymczas, w samochodzie dwie klatki do wyboru, nawet jakby mi kazali płacić, to bym zapłaciła. Jest dom, jest środek transportu, umówiony weterynarz... i szczecińska przepychanka :diabloti: Quote
ageralion Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 Greven napisał(a):No i robi się spychologia :lol: Bo najpierw wszyscy mądrzy i kompetentni (powiedz, że nie, to zagryzą :evil_lol: ), a jak przychodzi co do czego, to: ja nie mogę, ja się nie znam, ja chodzę do szkoły, ktoś inny na pewno zrobi to lepiej, niż ja, nie mam uprawnień itd. itp. Niestety schronisko zaczelo sie robic bardzo dokladne w papierkach. W sobote dziewczyna brala boksera na siebie. Musiala go wyadoptowac, zeby go przyjac na tymczas (bo nie jest wolontariuszka schroniska). I teraz 24 przyjezdza dziewczyna, ktora znow przepuje go go na siebie, zeby pies mogl pojsc w kolejne rece. Pomieszanie z popapraniem ale inaczej bardzo krecili nosem :shake: Quote
Greven Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 Branie psów na siebie to nie problem - od lat płacę za adopcje, ale te 45, czy 65 zł to gówno w porównaniu z tym, że pies ma szansę na nowy dom, na nowe życie. Ja ze schroniskiem papierkowo jestem na cacy. Gdyby zarządali za jamnika pieniędzy - zapłaciłabym. A on teraz leżałby z basetką pod kocykiem, nakarmiony royalem. No ale co ja poradzę na układy i układziki :p Quote
madziamn Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 dopiero dowiedziałam sie o wątku czy jest dla psiaka jakas szansa?? Quote
yunona Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 :modla::modla:Greven wiem, że jesteś wściekła do granic możliwości na to co się dzieje i mnie leb rozbolał jak to wszystko przeczytałam,:angryy:, ale z tego rozgardiaszu wyekstrahowałam to najważniejsze- to Ty z wszystkich na wątku masz największe szanse i mozliwości wzięcia jutro psiaczka do siebie, możesz kląć i pomstować, ludzie są okropni i dziwie się , ze tych w schronisku dopadła już znieczulica.:mad: Czy naprawdę znając Ciebie nie mogli zadzwonić do TOZ-u i porozumiec się co i jak?! :shake: Tam chyba jakieś niedorozwoje siedzą , albo tzw. wampiry - coś zyskać na krzywdzie bezbronnych. Błagam wkurzaj się na ludzi, ale ta psinka Ciebie potrzebuje.:placz: To grzanie doopki jamniorka pod kocykiem z basetką utkwiło i stoi mi przed oczyma. Napisz tu wszystkim aż w pięty pójdzie i zrób to o co Cię proszę i błagam! I małą "rozpierduchę" w schronisku (ale już z psinką na rękach) też można byłoby zrobić, ale tak sprytnie, żeby sobie nie zamykać drogi do dalszych działań.:eviltong: Quote
Greven Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 yunona napisał(a): Błagam wkurzaj się na ludzi, ale ta psinka Ciebie potrzebuje.To grzanie doopki jamniorka pod kocykiem z basetką utkwiło i stoi mi przed oczyma. Napisz tu wszystkim aż w pięty pójdzie i zrób to o co Cię proszę i błagam! Ja jestem spokojna ;) Nikomu prawdy pisać nie będę, ani umoralniać, ani pouczać. Zadeklarowałam DT na 2 tygodnie i tego się trzymam, więc no problem - chciałam dzisiaj zawieść basetkę i jamnisia do weterynarza, ale cieszę się, że chociaż basecica zdiagnozowana ;) Quote
yunona Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 W kazdym calu Anioł, nie dorastam Ci do pięt. :loveu: Quote
Isadora7 Posted September 17, 2009 Author Posted September 17, 2009 [quote name='A.R.S.']Ty lepiej uważaj!:mad: Bo Cię jamnikiem poszczuję :diabloti: Czyli nadal nic nie wiadomo co z tym biednym staruszkiem? Szkoda że to nie Warszawa (a może dobrze, bo mnie :mad:). Quote
sleepingbyday Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 dziewczyny, przecież to jasne, że zaważyły nieporozumienia, niedogadania i mętlik w schroniskowy. a być może było tak, że jka mmd dzowniła dowiedziec się o niego, to oni w schronie zrozumieli to jako zainteresowanie? wszystko mogło sie pomerdać. nie ma tu żadnej czystej złośliwości. dlaczego jesteście wobec siebie zjeżone? cały czas jakies sugeracje wobec róznych osób czy fundacji, cały czas posty na granicy wojny. po co to? Quote
magdola Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Ja sie juz pogubiłam... Czyli dalej nie ma kto go zabrać ze schonu? Nie znam sie kompletnie w "papierkach" schroniskowych, ale mogłabym go stamtąd wyciągnąć i gdzieś dowieźć, tylko jak by to miało wyglądać i ile kosztować? :oops: I albo dzisiaj albo w niedzielę... Quote
Isadora7 Posted September 18, 2009 Author Posted September 18, 2009 Dzień dobry Czy jest szansa na rzeczową informację co jamnisiem? Byłabym wdzięczna jakbym się dowiedziała. Quote
Cudak Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 magdola napisał(a):Ja sie juz pogubiłam... Czyli dalej nie ma kto go zabrać ze schonu? Nie znam sie kompletnie w "papierkach" schroniskowych, ale mogłabym go stamtąd wyciągnąć i gdzieś dowieźć, tylko jak by to miało wyglądać i ile kosztować? :oops: I albo dzisiaj albo w niedzielę... Problem w tym, czy Ci go wydadzą. Najpierw chyba trzeba iść do tozu, żeby wystawili jakiś papierek, że z niego rezygnują, skoro go zarezerwowali, a nie mają dla niego dt i z tym papierkiem dopiero do schronu, modląc się po drodze, żeby znów czegoś nie wymyślili... Quote
Cudak Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Zobaczcie tu: http://www.dogomania.pl/forum/f1170/biedna-suczka-rasy-rottweiler-po-zmarlej-wlascicielce-2-filmiki-144440/index3.html Schron przepełniony, a oni suki nie wydadzą, bo będzie ona pełnic rolę stróża.... :mad::mad::mad: Quote
taks Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 A ja mam pytanie do założycielki tego wątku czyli kamilqax95x. Tu na wątku okazało się że: 1/ niewiele jest w stanie zrobić sama poza założeniem wątku 2/ "nagłośnienie" psa w wypadku tego schroniska wywołuje zgoła odwrotny skutek od zamierzonego czyli pies staje sie elementem przetargowym jakiś przedziwnych i żenujących sporów kompetencyjnych 3/ sprawa TEGO psa jest w dalszym ciągu nierozwiązana i zapewne bedzie jeszcze kosztować wiele trudu, czasu i zaangażowania wielu osób Tym czasem przeglądam dogo i widzę świeżutkie kolejne wątki staruszków z tego schroniska oczywiście z pełną informacja skąd sa i namiarami na schronisko. Na watkach juz wpisy o ogłaszaniu na allegro, NK itd.- czyli na włosku kolejna afera Opisy psów znowu typu "może nie widzi", "może nie słyszy" - więc wiedza o stanie psa, wymaganiach wobec dt zerowa Czy złe doswiadczenia z tego watku niczego nie nauczyły? Wątek zakłada sie z głową i jakims pomysłem po co. Powielanie tu przyjętej "metody" rzucania tematem " o jej jaka tragedia" i " wejźmy i zróbcie" to zła droga:shake: Proponuję więc włączyć się czynnie w zakończenie jednej rozpoczętej sprawy bo tu pomoc na miejscu w Szczecinie jest niezbędna. Tamte psy jeśli da się uratowac to na pewno nie tą drogą Quote
mysza 1 Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 I cisza, czyli jak zwykle. Jak juz trzeba pomoc, pojechac do schronu to Szczecin staje się przpgromnym miastem i nie ma komu pojechac do schroniska. Ręce opadają. Wszyscy kochają pieski klepiąc w klawiaturę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.