BajkaB Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 A co do zakapiora,to rzeczywiście Amiś jest niesamowity.Kurdupel dzisiaj postawił sie na mojego Brajla!Dobrze,ze Brajl nie widzi i zanim zorientował sie,ze cos mu sie miedzy łapami plącze i próbuje go ustawiac,to Ala zabrała go na ręce i zasiosła do domu. Kilka fotek z kliniki Quote
mmd Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Podzwonię u siebie po aptekach, jeśli chcesz. Może ktoś mi coś doradzi. Do 2 w nocy kopałam w necie, czy nie ma niczego innego. Nie ma, a właściwie jest, ale cenowo to samo. Gdzieś wygrzebałam wiadomość, że w Łodzi w kilku aptekach jest taniej. Dlatego pisałam wyżej o tych aptekach. Quote
Isadora7 Posted December 4, 2009 Author Posted December 4, 2009 Witaj diabełku ja nadl jestem twoją fanką Quote
a.piurek Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Isadora7 napisał(a):Witaj diabełku ja nadl jestem twoją fanką Ja też:loveu::loveu::loveu: Quote
RUTA93 Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Nienajlepsze te wiadomości o Amisiowym zdrowiu, nienajlepsze... Idę liczyć możliwości na dnie kabzy. W grudniu jest raczej fatalnie, ale od stycznia coś damy radę . Quote
BajkaB Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 RUTA93 napisał(a):Nienajlepsze te wiadomości o Amisiowym zdrowiu, nienajlepsze... Idę liczyć możliwości na dnie kabzy. W grudniu jest raczej fatalnie, ale od stycznia coś damy radę . Grudzień dla wszystkich cięzki,ale na szczęście na grudzień wystarczy to co kupiłam wczoraj.Trzeba pomału,ale systematycznie zbierac na styczeń,bo chłopak nie moze zostac bez leków Quote
mmd Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 A czy ja mogę prosić o podanie dawki i w jakiej postaci potrzebny ten minirin? Nie obiecuję, ale może uda mi się kupić. Quote
Isadora7 Posted December 4, 2009 Author Posted December 4, 2009 BajkaB napisał(a):Grudzień dla wszystkich cięzki,ale na szczęście na grudzień wystarczy to co kupiłam wczoraj.Trzeba pomału,ale systematycznie zbierac na styczeń,bo chłopak nie moze zostac bez leków Damy radę Edyto. Musimy. Zakapiora nie zostawimy bez pomocy. Quote
a.piurek Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Isadora7 napisał(a):Damy radę Edyto. Musimy. Zakapiora nie zostawimy bez pomocy. Dokładnie zakapiorek już owinął sobie wiele serc wokół lapek... Quote
yunona Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Amisiu sprawuj się dobrze, cioteczki i wujeczki uwijają się jak w ukropie , żeby pomóc tobie abyś w dobrym zdrówku pohasał sobie jeszcze parę latek. Za parę dni wyślę kaskę na podane przez Isadorkę konto i też staram się zdobyć jak najtaniej minirin, ale też nie obiecuję na 100%. Myzianki Quote
mmd Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Mi nikt nie podał konta:( Będę usiłowała zdobyć ten minirin i jak się uda to wyślę. Quote
BajkaB Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Numer konta naszego oddziału jest chyba w którymś poście podany.O ile pamiętam,Isadorka wklejała Quote
yunona Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Do mmd Mi nikt nie podał konta:( Konto na Amiśka podała Isadorka na końcowych stronach Jamniczej Skarpety, bo ja też pytałam gdzie jakie wpłaty się robi. Quote
Isadora7 Posted December 5, 2009 Author Posted December 5, 2009 Ludziska jeszcze chwila i wracam dożycia ... wybaczcie. obecne konto dla mam nadzieje nadal chjetncy wspomagać tego zajzajera Amiska: [FONT=Times New Roman][FONT=Georgia][FONT=Arial][SIZE=4][FONT=Arial Black]Konto Fundacji EMIR Oddział Sosnowiec:[/FONT] Bank Śląski O/Grodzisk Maz. [FONT=Impact][FONT=Arial][FONT=Impact]59 1050 1924[/FONT] [FONT=Impact]1000 0090[/FONT] [FONT=Impact]6204 7718[/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT] [FONT=Georgia][FONT=Arial][SIZE=5]tytułem: jamniś Amiś+nick Umiesciłam tez na pierwszej stronie [/FONT][/FONT] [/FONT] Quote
BajkaB Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Kurdupel dzis tak dał popalić Ali,ze az ją boleści brzucha chwyciły.Fakt,ze leje nieprzytomnie wynika z jego choroby,ale do tego jest złośliwy okropnie.Wczoraj Ala zmieniała wszystkim psiakom legowiska i połozyła czyste.Teraz zimno,to i legowiska odpowiednie:poduchy,koce i kołdra.Amiś z premedytacja poszedł i zasikał je wszystkie.Ala bez przerwy sprząta i pierze.Naprawde kobieta jest anielsko dobra i cierpliwa. Quote
a.piurek Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Witaj kochany zakapiorku, dopiero teraz mogę zajrzeć do Ciebie, mizianko Quote
leni356 Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 BajkaB napisał(a):Kurdupel dzis tak dał popalić Ali,ze az ją boleści brzucha chwyciły.Fakt,ze leje nieprzytomnie wynika z jego choroby,ale do tego jest złośliwy okropnie.Wczoraj Ala zmieniała wszystkim psiakom legowiska i połozyła czyste.Teraz zimno,to i legowiska odpowiednie:poduchy,koce i kołdra.Amiś z premedytacja poszedł i zasikał je wszystkie.Ala bez przerwy sprząta i pierze.Naprawde kobieta jest anielsko dobra i cierpliwa. Ale dlaczego leje akurat na posłania? :( Biedna Ala Quote
yunona Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Szczoszku bądź grzeczny , bo będziesz spał w takim zasikanym legowisku. A swoją drogą jeśli już dostaje minirin to powinno to sikanie ustąpić. Cztałam na ludzkich forach, że po dwoch lub kilku dawkach przy tejże dolegliwości u dzieci, moczenie nocne ustało. Więc trochę jestem zdziwiona co ten szczoszek czarnuszek wyprawia i dlaczego nie zatrzymuje sikania ? Oświećcie mnie kochane cioteczki może ktoś juz zetknął sie z tą chorobą. Poza tym myślę, że trzeba by w takim razie jeśli to złośliwe może Amiśka odizolować od posłań innych psiaków i dać mu dostęp tylko do swojego. Nie wiem czy jest to możliwe, ale spróbowac można. Quote
a.piurek Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 Amiśku słoneczko niedobre zrób to dla P. Ali i bądź grzeczniejszy. Dobrze że chociaż kotem jesteś niezainteresowany i masz minę pt. "a niech se będzie". Quote
BajkaB Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 Niestety nie ma możłiwości odizolowania Amisia,wszystkie psy sa w jednym pomieszczeniu,duzej kuchni.Tam Ala pali wpiecu i jest ciepło,w pozostałej czesci bydynku niestety lodówka,widomo jaki jest los emeryta.Latem nie ma problemu,wszystkie psiaki sa na dworze,wiec i sikanko spoko.Chociaz z drugiej strony śpia w domu,wiec pewnie byłoby identycznie w nocy. Poza tym Amiś sika złośliwie na posłania,bo sa one daleko od jego legowiska,w innej części kuchni ,wiec musi specjalnie tam iśc Minirin jak na razie nie zdziałał cudu,poniewaz bierze go od piatku dopiero,zobaczymy jak bedzie za jakis czas.Z tym,ze jesli sikanie wynika nie tylko z choroby,to czarno to widze,nie wiem co mogłoby pomóc,chyba klaps w dupsko:mad: Quote
mmd Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 Znam to z autopsji. Ja zbanowałam swojego do korytarza na kilka nocy pomimo rozpaczliwych skarg i wrzasków. Może go do tej "lodówki", przecież tam musi być koło 15 stopni. Wiem, to paskudne i tak dalej, pamiętam swoje rozterki, bo jak można coś takiego zrobić swojemu podkołdernemu psu po 14 latach spania w jednym łóżku. Zarówno mój Axl, jak i Amiś, muszą jednak przestrzegać podstawowych norm i wydaje mi się oczywiste, że jak te normy łamie to stado go przepędza. U mnie pomogło. Quote
a.piurek Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Witam Cię kochany zbóju, coś mi się wydaje, że ty różki i kopytka jednak masz i to wcale nie takie malutkie, jakby można sądzić. Quote
BajkaB Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 Dzisiaj znowu byłysmy z Amiskiem u weta.Niestety mimo brania Minirinu nie ma porawy.W moczu sa nadal zmiany,nie ma zageszczenia.Doktor poleciłzwiększenie dawki.Teraz Amiś bedzie dostawał cała ampułke codziennie.I tu MOi Drodzy zrobił sie dramat.Minirinu wystarczy na 7 dni.Po tej dacie nie mamy juz pieniedzy na zakup nastepnej dawki.Jeśłi bowiem Amiś miałby dostawac ampułke codziennie,to wówczas miesieczny koszt samego Minirinu wzrasta do 740zł.Okazało sie,ze był troche tańszy i Ala zapłaciła za 10 ampułek 246zł.Dzisiaj leki i badania znowu kosztowały 160zł. Powiem jasno i otwarcie:nie ma juz ani gorsza na lecznie Amisia.A za tydzień kolejna wizyta i jeśli bedzie efekt leczenia trzeba wykupic następne leki. Amiś w tej chwili zachowuje sie jak młody,zdrowy pies.Po Vetmedinie i Geriadogu nabrał wigoru.Zakochał sie w moim małym tymczasowiczu i dosłownie nie odstępował go na krok.A ja sie z nim bawił!Jak szczeniak. Drogie Cioteczki..Wymyślcie cos,bo sytuacja Amisia spędza mi sen z powiek Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.