Greven Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 mmd napisał(a):Dobrze by było zrobić biochemię Była robiona 22 września. Quote
mmd Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Greven napisał(a):Była robiona 22 września. No to wiadomo, jakie ma nerki. Greven, zaryzykowałaś, udało się, pytanie Isadory było sprzed zabiegu. To normalne, że obawiała się. A skoro się udało, to już nie ma o czym gadać. Do kiedy Amiś ma u Ciebie być? Quote
Greven Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Wydaje mi się, że do 02 października. Quote
Isadora7 Posted September 29, 2009 Author Posted September 29, 2009 [quote name='Greven']GDYBY NIE BYŁ KONIECZNY, TO NIE ZOSTAŁBY WYKONANY. Mam nadzieję, że wyrażam się jasno, bo chyba moich poprzednich wypowiedzi na temat zabiegu nie zauważyłaś. Aż się boję o cokolwiek spytać. Zupełnie nie rozumiem dlaczego odebrałaś to tak bardzo personalnie. Czytam watek, widziałam wypowiedzi Twoje i nie tylko. Nie dziw się że niepokoję się nie znając lekarza i mając złe doświadczenia w analogicznych sytuacjach. Jakbyś przeczytała co napisałam, doczytałabyś -że mam złe doświadczenia. Mało tego nie napisałam NIGDZIE, że czyjakolwiek wypowiedź NIC dla mnie nie znaczy, bo uważam to za lekceważenie drugiej osoby. Wyraziłam TYLKO SWÓJ NIEPOKÓJ, a niepokój a lekceważenie to dwa różne tematy. Proste jak budowa cepa. Greven wyluzuj proszę nie doszukuj się wroga tam gdzie go nie ma bo nie dostrzeżesz właściwego. A ja jestem bardzo wdzięczna za Amisia, nie znaczy to jednak że nie mam prawa być niespokojna - bo znaczyłoby że jestem cyborgiem a nie istotą mającą uczucia. [quote name='Greven']Stan psa był w miarę stabilny, a przy jego problemach z sercem i ogólnym wyniszczeniu organizmu, mogło się to zmienić z tygodnia na tydzień. Zupełnie nie rozumiem, na co miałabym czekać. Jego gnijące zęby zakarzały cały organizm, bez przerwy go podtruwały. Były tak słabe, że dostawał krwotoków z dziąseł nawet jedząc mięciutką puszkę. O tymczasie zorganizowanym przez Isadorę nie wiem nic, oprócz tego, że jest najcudowniejszy na świecie, bo Isadora tylko takie znajduje, ale wybaczcie - dla mnie to nic nie znaczy. Nie chcę być niegrzeczna, bo nie zasługujesz na to. Podobnie jak ja. Proszę tylko zauważ, ze podobno wszyscy jesteśmy równi, zatem tak jak napisałam wyżej nie dziw się się Twoja wypowiedź na temat stanu zdrowia Amisia jest dla mnie (i nie tylko dla mnie) nie wystarczająca. I zauważ, ze TYLKO NIEWYSTARCZAJĄCA stąd dopytywania czy zabieg był konieczny. Natomiast dla Ciebie to co ja powiedziałam NIC nie znaczy. No cóż wybacz, że nie wylatuję ponad poziomy. W temacie zauważania: jakbyś nie zauważyła nie ja wyraziłam opinię, że moje tymczasy są tylko najcudowniejsze. Tym samy podważyłaś poniekąd nie tylko moje zdanie ale i innych.Dlaczego? Czy ja, czy Ktoś z tego wątku sprawił Tobie przykrość, zachował się nie tak? [quote name='Greven']Panuje tu jakaś wielka konspiracja, jakieś półsłówka itd. Skoro mam się więc nie interesować, gdzie pies trafi, to wolę sama zadbać o wykonanie niezbędnych dla niego zabiegów pod moją opieką, a nie potem mieć wyrzuty sumienia, że jest coś nie tak, bo ja tego nie dopilnowałam, zdając się na innych. Bardzo, bardzo proszę, abyś wskazała mi gdzie jest napisane, że masz się nie interesować gdzie pies ma trafić? Czy podjęłaś jakąkolwiek próbę, aby się dowiedzieć? Czy po prostu moje priv, mój mail też nic nie znaczy. Bo są osoby które mnie zapytały... i się dowiedziały. Może po prostu wystarczy zapytać a nie doszukiwać się teorii spiskowej tam gdzie jej nie ma. Jakbyś czytała moje wypowiedzi (wiem, wiem nic nie znaczą) to zauważyłabyś iż mówiłam że osoba sama się ujawni jak będzie miała ochotę. Jest to osoba jak to się określa - publiczna i być może nie jest jej wygodne opowiadanie się, wypowiadanie się. Dlatego zostawiam do decyzji. Ale jest do sprawdzenia... o ile ktoś chce. To co powyżej napisałam to tylko odpowiedź na pewnegop rodzaju (nie umiem znaleźć słowa bo potwarz to nieco przerysowane może raczej nietakt), bo tak to odczułam, czy to się komuś podoba czy nie. A mam zwyczaj od zawsze zwyczajnie o tym informować, jawnie. To co na widelcu to i w sercu. Publicznie dałaś wyraz braku zaufania i lekceważenia mojej opinii, ja publicznie mówię że jest mi po prostu przykro bo doprawdy nie wiem dlaczego? [quote name='Greven']Oko to w sumie najmniejszy problem Amisia. Nie widzi na nie, oko nie wytwarza łez. Trzeba je nawilżać cały czas dla komfortu życia psa. Wyjedzie ode mnie z listą wytycznych od lekarza, jak dbać o oko, co podawać itd. Jeśli ktoś będzie sobie życzył, to wezmę także epikryzę, żeby lekarz który go przejmie na nowym tymczasie, nie musiał robić od nowa żadnych badań i miał wyniki porównawcze do tych, które należy powtarzać. Cieszę się, że Amiś wybudził się z narkozy, ponieważ miał na to jakieś 50% szans. Mam nadzieję, że serduszko da radę i pies szybko przyjdzie do siebie. Mam go odebrać za ok 2 godziny, do tej pory powinnam już mieć sprawny samochód. Ja również się cieszę, że Amiś się wybudził. Miał więcej farta niż Edunio w podobnej sytuacji (młodszy był). A ponieważ nauczona jestem cenić pracę, poświęcenie innych jeszcze raz [SIZE=1] (gdzieś już mówiłam, ale podkreślę dla lepszego znaczenia i zauważenia) Greven jestem i inni zapewne też - bardzo wdzięczna Tobie za przyjęcie Amisia. Dla niego to poważny i chyba najważniejszy krok do - mam nadzieję normalności. I to jest w tym wszystkim ważne. Prosiłabym również, abyś powiedziała czy.... i ile kasy jeszcze potrzeba? [quote name='mmd'][...ciach...] Jeżeli Amiś wyjedzie na nowy tymczas, to będzie nowy lekarz i pewnie będzie miał swoje zdanie. Na razie się cieszmy, że pies żyje i łazikuje. No niestety jest to realne, ale niekoniecznie. Miejmy nadzieję, że tak nie będzie skoro będą już jakieś badania i diagnozy przekazane. [quote name='Greven']Wydaje mi się, że do 02 października. Czyli jak wspomniałam we wcześniejszych postach króciutko już i trzeba organizować transport. :cool1: Quote
mmd Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 http://www.dogomania.pl/forum/f521/warszawa-poznan-jedziemy-3-x-mozemy-wziac-cos-jeszcze-147383/ Mamy czas do niedzieli na znalezienie jeszcze 200km kawałka Szczecin-Poznań, [SIZE=2]a może z mru dałoby się dogadać, żeby jeszcze wyjechali kawałeczek dalej. Ktoś ma jakiś pomysł? Co do kosztów, to pamiętam, że TOZ się deklarował, że leczenie i żywienie Amisia sfinansuje. To nadal aktualnie czy nie? (przy czym sprawa karmy załatwiona przeze mnie, więc tego nie potrzeba) EDIT: jeszcze to znalazłam http://www.dogomania.pl/forum/f521/watek-transportowy-kasujcie-nieaktualnie-posty-24359/index11.html#post13055495 tu jest transport na 8-10 października trasa Szczecin-Warszawa. Może się podpiąć? Quote
taks Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 [quote name='leni356']Cieszymy sie baaaaardzo :multi: Ja tylko nie za bardzo rozumiem - jeśli nie zbierają się płyny w organiźmie to po co mu dali Furosemid? To lek odwadniający, ściągający właśnie płyny z organizmu. Jeśli ma niedomykalną zastawkę to Vetmedin powinno się wprowadzić JUŻ, jak zaczną zbierać się płyny to będzie za późno No i znowu muszę cos wyjaśnić.;) Niedomykalność zastwek jest prostą konsekwencją przerostu mięsnia sercowego ( mięsien przerasta a zastawki pozostają tej samej "wielkości" stąd przestają "pasować" i "pompa" robi się nieszczelna i przez to mniej wydajna- tak najprościej i obrazowo;))). To przypadłość WIĘKSZOŚCI starszych psów tej i wielu innych zwłaszcza małych ras. Długo nie daje to żadnych objawów - mimo tej przypadłości układ krążenia jest nadal wydolny. Vetmedin nie jest specyfikiem leczącym tę wadę. Jego działanie polega z grubsza jedynie na wymuszeniu na sercu efektywniejszej pracy. Ale nic za darmo - taki "doping" choc doraźnie poprawia krążenie ale też i bardzo obciąża serce i w efekcie skraca jego żywotność. Dlatego jeśli niedomykalnośc nie powoduje jeszcze zmian klinicznych, które bezwzglednie wymagają wkroczenia z tym lekiem , jak najbardziej warto poczekać. Stare serduszko jakoś sobie powolutku radzi, juz wolniej i słabiej ale do przodu. Dopiero jak zaczyna się potykać i upadać trzeba mu w końcówce pomóc - ten własciwy moment wybierze wet oceniając stan nie tylko serca ale i innych narządów. Nasze, włascicieli zadanie to wiec przede wszystkiem zgłaszac sie z psiakiem regularnie na kontrole . Furosemid tez z pewnoscia nie był podany bez przyczyny. Nie znam szczegółów tego przypadku ale jak przypuszczam chodziło o "wypłukanie" leków narkotycznych i zapobieżenie obrzękom . Nawodnienie kroplówką + leki diuretyczne tak własnie działają. Quote
Isadora7 Posted September 29, 2009 Author Posted September 29, 2009 taks bardzo, bardzo dziękuję za jasny i klarowny opis tematu. Coś za mną (Edi) i coś przede mną warto to wiedzieć. Quote
AMIŚKA Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Odebrałysmy AMISIA w doskonałej formie:lol:, Biegał jak nakręcony:multi::multi: Greven ma dać zdjecia jego i jego pieknych zabków, dobrze że mu kły zostały:razz: Quote
Isadora7 Posted September 29, 2009 Author Posted September 29, 2009 [quote name='AMIŚKA']Odebrałysmy AMISIA w doskonałej formie:lol:, Biegał jak nakręcony:multi::multi: Greven ma dać zdjecia jego i jego pieknych zabków, dobrze że mu kły zostały:razz: Dziękuję AMIŚKA teraz mi lżej Quote
mmd Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 AMIŚKA napisał(a): dobrze że mu kły zostały:razz: I jak on będzie jadł jednym zębem? niedobre ciotki:evil_lol: Jak dzisiaj biega, to jutro znowu do basetki zacznie się przystawiać - w starym piecu diabeł pali. Quote
Greven Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Isadora, ustosunkowywanie się do Twojego odbioru moich słów, tylko niepotrzebnie zaśmieca wątek psa, więc na pytania niezwiązane bezpośrednio z psem nie będę odpowiadać. Ja jestem na tym wątku tylko i wyłącznie dla Amisia, kwestii obocznych nie zamierzam roztrząsać. Po zabiegu żyje, jest na chodzie, nawet próbuje biegać, w poczekalni i po drodze (dziękuję za transport!!!) trochę awanturował się szczekając. Wg lekarza nadspodziewanie dobrze zniósł narkozę i wybudził się bez problemu. Kolejne dni pokażą, czy serce daje radę (oczywiście wspomagane lekami). Jego usunięte zęby mam w pojemniczku na mocz. Jutro sfotografuję je i wstawię zdjęcia, żeby nie było wątpliwości co do zasadności zabiegu ad hoc. Koszt całości - 300 zł. Mam prośbę o przesłanie mi informacji, kto wpłacił i ile, a ja podliczę, czy trzeba jeszcze pieniędzy, czy wystarczyło. Dziś po południu dotarło do nas 10 puszek dla seniorów, za co serdecznie dziękujemy :loveu: Pies o wadze do dziesięciu kg ma zjadać dziennie 1-1. 3/4 puszki, więc na tydzień powinno starczyć, zobaczymy jak będzie z apetytem Amisia na nowych zębach. Quote
Greven Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 mmd napisał(a): Jak dzisiaj biega, to jutro znowu do basetki zacznie się przystawiać - w starym piecu diabeł pali. Tego się właśnie obawiam i w trosce o bezpieczeństwo, odseparowałam go na noc od basecicy. Trochę szczekał, ale teraz śpi zawinięty w kocyk, mam nadzieję, że będzie spokojny i że nagle źle się nie poczuje, bo mogę na czas czegoś nie zauważyć. Jak na razie wszystko jest ok. Quote
mmd Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 To tak na szybko kopiuję: maciaszek: 10 malicja 20 leni356 oraz Asia: 50+50=100 leni356 za trzy mies czyli 105 ja 50 Razem powinno do Ciebie dojść 285. Sprawdź. Quote
Greven Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Dziękuję za podliczenie. Czyli sporo brakuje, chyba że ktoś przelał kasę, a jeszcze o tym nie poinformował. Quote
leni356 Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 taks napisał(a):No i znowu muszę cos wyjaśnić.;) Niedomykalność zastwek jest prostą konsekwencją przerostu mięsnia sercowego ( mięsien przerasta a zastawki pozostają tej samej "wielkości" stąd przestają "pasować" i "pompa" robi się nieszczelna i przez to mniej wydajna- tak najprościej i obrazowo;))). To przypadłość WIĘKSZOŚCI starszych psów tej i wielu innych zwłaszcza małych ras. Długo nie daje to żadnych objawów - mimo tej przypadłości układ krążenia jest nadal wydolny. Vetmedin nie jest specyfikiem leczącym tę wadę. Jego działanie polega z grubsza jedynie na wymuszeniu na sercu efektywniejszej pracy. Ale nic za darmo - taki "doping" choc doraźnie poprawia krążenie ale też i bardzo obciąża serce i w efekcie skraca jego żywotność. Dlatego jeśli niedomykalnośc nie powoduje jeszcze zmian klinicznych, które bezwzglednie wymagają wkroczenia z tym lekiem , jak najbardziej warto poczekać. Stare serduszko jakoś sobie powolutku radzi, juz wolniej i słabiej ale do przodu. Dopiero jak zaczyna się potykać i upadać trzeba mu w końcówce pomóc - ten własciwy moment wybierze wet oceniając stan nie tylko serca ale i innych narządów. Nasze, włascicieli zadanie to wiec przede wszystkiem zgłaszac sie z psiakiem regularnie na kontrole . Furosemid tez z pewnoscia nie był podany bez przyczyny. Nie znam szczegółów tego przypadku ale jak przypuszczam chodziło o "wypłukanie" leków narkotycznych i zapobieżenie obrzękom . Nawodnienie kroplówką + leki diuretyczne tak własnie działają. Mój jamnik odszedł na niedomykalność zastawki mitralnej, więc kursowałam od weta do weta w różnych klinikach, teraz tą samą chorobę ma cavalier rodziców - każdy wet u którego byliśmy mówił to samo, Vetmedin czy Carsivan nie leczy, ale podany przy początkach choroby powoduje że ona nie rozwija się tak szybko. Quote
rwpb Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 [quote name='mmd']Mamy czas do niedzieli na znalezienie jeszcze 200km kawałka Szczecin-Poznań, [SIZE=2]a może z mru dałoby się dogadać, żeby jeszcze wyjechali kawałeczek dalej. Ktoś ma jakiś pomysł? Do Poznania w niedzielę ja się wybieram. Wyjeżdżamy razem z Atosem przed 7 rano. Możemy zabrać jamnika. Quote
Isadora7 Posted September 29, 2009 Author Posted September 29, 2009 [quote name='Greven']Isadora, ustosunkowywanie się do Twojego odbioru moich słów, tylko niepotrzebnie zaśmieca wątek psa, więc na pytania niezwiązane bezpośrednio z psem nie będę odpowiadać. Ja jestem na tym wątku tylko i wyłącznie dla Amisia, kwestii obocznych nie zamierzam roztrząsać. [....ciach...] Jasssne .............................. To ja w temacie Amisia.... Czy w takim razie dostanę odpowiedź na pytanie (przepraszam, że ośmielam się) zapytać czy gdyby transport Amisia był na 6-7 października to jesteś w stanie go przetrzymać. Bo z tego co piszesz: [quote name='Greven']Wydaje mi się, że do 02 października. .... Quote
leni356 Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Greven napisał(a):Dziękuję za podliczenie. Czyli sporo brakuje, chyba że ktoś przelał kasę, a jeszcze o tym nie poinformował. Ja mam kwotę deklarowaną od Coronaaj 90 zł, już przelewam Quote
mmd Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Isadora, spójrz wyżej. W niedzielę jest 4 października. Może dałoby się sprężyć. Greven: ile brakuje? Quote
Isadora7 Posted September 29, 2009 Author Posted September 29, 2009 mmd napisał(a):Isadora, spójrz wyżej. W niedzielę jest 4 października. Może dałoby się sprężyć. Greven: ile brakuje? Widziałam, po prostu rozpatruję kilka możliwości jakby i ta nie wypaliła. Quote
Greven Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Isadora, daruj sobie ironizowanie. Na mnie to nie robi wrażenia, a głupio wygląda. "Przetrzymywać" to ja jestem w stanie Amisia w nieskończoność. Z tym, że chciałabym dla niego warunków bardziej optymalnych niż te, które ma u mnie i osoby, która poświęci mu więcej czasu, szczególnie w obliczu moich aktualnych problemów ze skradzionymi końmi, które sprawiają, że mam naprawdę minimum czasu i chęci, bo robić cokolwiek, poza ich szukaniem. Oznacza to, że 02 października, nie wystawię Amisia za bramę, ani nie zarządam, żeby ktoś po niego natychmiast przyjechał. Oznacza to tylko, że dla dobra psa powinniście sprężać się z transportem. Nie mam nic na karcie, żeby zadzwonić, ale możecie spróbować skontaktować się z moim przewoźnikiem koni, który czasem bieże także psy. Gdyby miał akurat trasę do Warszawy, to myślę że bez problemu weźmie Amisia www.transportkoni.com.pl Quote
mmd Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Mam pisać do mru na transportowym? Jeszcze nie wiem, kto widział, ale wrzuciłam drugą opcję na okolice 8 października na całą trasę. Sprostowanie finansów: maciaszek: 10 malicja 20 leni356 oraz Asia: 50+50=100 coronaaj za trzy mies czyli 90 ja 50 Razem: 270 Mój bazarek na razie 165. Razem: 435 Wydatki: 110 pierwsza wizyta 300 dzisiaj (wg tego, co pisała Greven) Razem: 410 Quote
mmd Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Leni356 musisz mi pomóc bo ja na ruski rok nie dojdę końca z tymi finansami w PW od Ciebie mam tak: leni356 oraz Asia: 50+50=*100* coronaaj za trzy mies czyli *90 * a tu mamy tak: [quote name='coronaaj']:loveu::loveu:Ja tutaj za Leni356, przelalam na :loveu:Amisia za 3 miesiace (wrzesien, pazdziernik, listopad) 105zl, 35zl deklaruje miesiecznie....gdzie sa deklaracje bo w 1 poscie nie widze???:mad::mad: plizzz: kto komu co wysłał? i ile? Greven, mam kasę z bazarku - jak już uporządkujemy te kwestie - doślę, co brakuje. Quote
coronaaj Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 [quote name='coronaaj']:loveu::loveu:Ja tutaj za Leni356, przelalam na :loveu:Amisia za 3 miesiace (wrzesien, pazdziernik, listopad) 105zl, 35zl deklaruje miesiecznie....gdzie sa deklaracje bo w 1 poscie nie widze???:mad::mad: :shake::shake:Chyba za malo przelalam na konto Leni356, powinno byc 105zl a chyba poslalam tylko 90zl...wyrownam jak najszybciej, niech Bibi moj tymczas dojdzie do formy:cool3::cool3:Leni ile dostalas? http://www.dogomania.pl/forum/f1161/bibi_5-tyg-sunia_wesoly-autobus-coronaaj-ja-uratowal-pilnie-potrzebne-ogloszenia-147418/#post13063634 Quote
mmd Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 o, myślałam, że już wszyscy poszli nyny:razz: czyli stan kasy u Greven mamy 270 a wydała 410 (110 i 300 - moja wiedza z postów) to ja bazarkowe 140 wysyłam zaraz i sprawę wetów mamy z głowy zostaje u mnie 25 - jak nic nie wyskoczy wcześniej, to dołożę moją październikową daninę i pójdzie do Jamniczej Skarpety ze wskazaniem na Amisia Myślcie, co z tym łączonym transportem przez Poznań. Mam pisać do mru? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.