zielona28 Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Mogę tylko pozazdrościć przyjażni kocio-psiej. Mam około 9letnią kotkę,rozpieszczoną domatorkę,niewychodzącą wogóle na dwór ,która od około półtora miesiąca musi dzielić mieszkanie z trzymiesięcznym rozbrykanym intruzem. Jak śpią obydwie to jest spokój,a tak są tylko pościgi,syczenie,pazurki też idą w ruch.Pomimo,że Nina już parę razy oberwała od kota to wcale jej to nie zniechęca do zaczepek,niekiedy to można się uśmiać jakie wykonuje pozycje (jak walczący niedzwiedż). Miska kota jest stawiana narazie na stole,bo najlepsze jest oczywiście jedzenie kocie,ale już i stamtąd parę razy ściągnęła. Mam nadzieję,że jeszcze może dojdzie do zawieszenia broni jak pies trochę podrośnie i nie będzie zachęcał Kici do zabawy waląc w nią łapą lub gryząc za ogon,bo niekiedy razem śpią obok siebie i kotka jej wtedy nic nie robi,oczywiście korzysta z okazji i obwą****e szaleńca. Quote
rudaa1 Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 zielona28 napisał(a):Miska kota jest stawiana narazie na stole,bo najlepsze jest oczywiście jedzenie kocie,ale już i stamtąd parę razy ściągnęła. U nas miski kocie stoja na parapecie w kuchni, gdyż Dago żeby tam sięgnąć musiałby oprzec łapska o blat, a tego robic mu nie wolno, więc żarcie kocie jest bezpieczne:lol: Zawsze jednak, kiedy rozpoczyna sie kocia biesiada, Dago siedzi cierpliwie pod parapetem i czeka na spadające kąski. Quote
lisica Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 U nas miski kocie stoją przepisowo w kuchni na podłodze, a Hamraty ma wstęp wzbroniony. Jak był mniejszy to kradł im miski i zanosił na swoje wyrko. Teraz zagania je do kuchni i pilnuje coby nie rozłaziły się po mieszkaniu, oczywiście koty się buntują, szczególnie dachowiec Miszka, natomiast Ziutek, 11-letni Brytyjczyk z angielską flegmą, kroczy do miski psa i konsumuje demonstracyjnie, karmę. Stawianie misek na parapecie czy stole nie wchodzi w grę, gdyż bydle ma 74 cm w kłębie,jak stoi i podniesie cymbał, to ryłem zamiata po blacie kuchennym, więc ma zakaz wjazdu. Generalnie zwierzaki się tolerują, choć Hamraty wykazuje chęć do zabawy, nawet im zabawki przynosi i podrzuca a koty są nastawione na obronę za wszelką cenę, no ale on waga 40kg, Miszka jakieś 3 kg, Ziutek 5,5kg Quote
KOT I MYSZ Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 lisica napisał(a):U nas miski kocie stoją przepisowo w kuchni na podłodze, a Hamraty ma wstęp wzbroniony. Jak był mniejszy to kradł im miski i zanosił na swoje wyrko. Teraz zagania je do kuchni i pilnuje coby nie rozłaziły się po mieszkaniu, oczywiście koty się buntują, szczególnie dachowiec Miszka, natomiast Ziutek, 11-letni Brytyjczyk z angielską flegmą, kroczy do miski psa i konsumuje demonstracyjnie, karmę. Stawianie misek na parapecie czy stole nie wchodzi w grę, gdyż bydle ma 74 cm w kłębie,jak stoi i podniesie cymbał, to ryłem zamiata po blacie kuchennym, więc ma zakaz wjazdu. Generalnie zwierzaki się tolerują, choć Hamraty wykazuje chęć do zabawy, nawet im zabawki przynosi i podrzuca a koty są nastawione na obronę za wszelką cenę, no ale on waga 40kg, Miszka jakieś 3 kg, Ziutek 5,5kg :evil_lol: A co mu się mają owieczki rozłazić:lol: Quote
rudaa1 Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 lisica napisał(a):Stawianie misek na parapecie czy stole nie wchodzi w grę, gdyż bydle ma 74 cm w kłębie,jak stoi i podniesie cymbał, to ryłem zamiata po blacie kuchennym, więc ma zakaz wjazdu U mnie na szczęście w kuchni jest parapet dużo wyżej niż blat, po blacie oczywiście tez zamiata ryjkiem, ale do parapetu z pozycji stojącej na 4-rech łapach nie dosięgnie:) Quote
zielona28 Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Mam cichą nadzieję,że jednak kiedyś dojdzie pomiędzy moimi diabełkami do porozumienia. Wczoraj mój Tż w żartach pociągnął Kicię za ucho tak,że głośno zamiauczała a Ninka jak tylko usłyszała ją ,od razu przybiegła ratować kota.Pomoc nie była potrzebna więc tylko ślicznie ją machła jęzorem,aż kot był zdziwiony. Dziś pościgi oczywiście były,ale z drugiej strony kotka ma trochę ruchu bo tak to tylko jadła i spała. Quote
ada89 Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 zielona28 napisał(a): Dziś pościgi oczywiście były,ale z drugiej strony kotka ma trochę ruchu bo tak to tylko jadła i spała. Toć koty do tego stworzone są... :evil_lol: u mnie to narazie ja się wkurzam bo pies biega za kotami a w domu panele i zabije mi sie dzieciak...! Całe szczęście, że od poniedzałku remont no i może sobie kiedyś pobiegają... zauważyłam też ostatnio, że jeden z moich kotów (bardzo bojaźliwy) coraz mniej sie psa boi może jesteśmy na dobrej drodze... drugi natomiast psa się w ogóle nie boi, no ale pies strasznie upierdliwy jest to sie i wkurza na niego a czasem po takim załosnym "miauuuuu" słysze jak ma go kompletnie dość... :cool3: i dałby wszystko, żeby go już zostawił... moze i lepiej, w końcu to kotka po kastracji... a jej waga jak narazie jest constans, co mnie niezmiernie cieszy :multi: Quote
lisica Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 A takie obrazki to u mnie nieczęsto widzę, to Miszka i Hamratkowy Quote
lisica Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Coś temacik uciekł to podnoszę, co prawda koty Ziutek, ten czarniawy, i Miszka,ten łaciaty,solo ale w domyśle występuje pies:evil_lol: Quote
rudaa1 Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 hehehe lisica no tak, głownym bohaterem tej fotki jest piesek:D trzeba tylko dobrze poszukac;) Quote
ada89 Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 taaa to jak znajdź Wallego w Gazecie Wyborczej... :evil_lol: apropo kotów to od 18 siedze z moim i pilnuje po operacji... kolejne ropomacicze... znaczy kolejny kot z... (w ciągu pół roku) Quote
lisica Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Pies tam był chwilę wcześniej, ale go pognały i same zaległy:diabloti: Quote
ada89 Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Taka mała historyjka jak to Ramzes próbuje pobawić się z kimś... pobaw się ze mną... "NIE!!" "Taaaaak..." waruj... :cool3: przyniosłem ci piłkę... pobawimy się teraz...? błagam pobaw się ze mną tą piłkooooooo... :placz: z jaką wyższością kot patrzy na psa :evil_lol: sam się z tobą pobawie...!! chyba śnisz... no Saraaaaaaa nie bądź taka... ty się ze mną pobaw... Ktokolwiek!! "Phi..." Baw się...!! Powiedziała NIE i już...!!! ale z michy twojej to bym zjadła...:loveu: Przynajmniej pośpimy razem Quote
Boidae Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Buahhaha :shiny: Ale Ramzes ma fajny pysk tak dużo czarnego ma mam sentyment do takich onków :loveu: Quote
lisica Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Ada, normalnie, jak bym widziała swojego w trakcie zapraszania do zabawy,oczywiście koty go olewają, ale sie uśmiałam, dawaj jeszcze takie foty, a zwierzaki masz :loveu: Quote
14ruda Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 MY mamy koty podwórkowe dzielnie zaganiane. W domu mamy krórika.Krórik jako ze od małego z psem nie przejał sie przybyciem Aichy do domu.Ona wkłada łeb do klatki,wylizuje krórika a potem wyżere mu ziarenka.Wieśniara. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.