Norel Posted October 19, 2009 Author Posted October 19, 2009 Dzis dzwonił z allegro pan z malborka- p.-widze na aukcji ze macie psa.. ja-noo-tak,słucham p. no i co?! ja- no nie wiem?-niech mi pan powie do czego panu pies itd,w koncu wizyta przedadopcyjna go ostudziła,stwierdził ze najpierw poszuka moze jakies schroniska sa blizej.Uff.Vulkan naprawde nie nadaje sie do pilnowania 3 ha stawów.To słodziak do kochania,zabaw ale na pewno nie bedzie latał i pilnował wielkiego pola-woli sobie polezec pod jabłonką....pobawic sie z sukami w zapasy... Dzisiaj pokazał ze jest psem.Kaliope-moja dominujaca klacz nie znosi psów(głównie przez Vegę która kilkakrotnie ugryzła ja) i przekłada łeb nad bramka i gryzie dotkliwie.Vulkan zawsze obrewał bo sierota siada akurat pod nią....Kaliope dzis z zebami a Vulki odskoczył kłapiac wściekle zębami-to ona do niego jeszcze bardziej,wiec wykonał skok na boks przednimi łapami kłapiac zebiskami niezwykle groznie-kobyła odskoczyła, wsciekła strzeliła kopytami w sciane i na reszte dnia był spokój! No-chłopak dorasta i zmienia sie psychicznie z dnia na dzien,az sie martwie ze teraz to naprawde zaczyna sie przywiazywac-bo wczesniej to olewał nas nieco... Oby szybko znalazł dom nim rozstanie stanie sie zbyt bolesne. Quote
Szarotka Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Vulkan jest podhalanem to moze sie nadaje do pilnowania :):) chodzby z racji pokrewienstwa :):), ale oczywiscie musi miec bardzo dobre warunki :loveu::loveu::loveu: Quote
Norel Posted October 20, 2009 Author Posted October 20, 2009 No ja nie bardzo widze żeby cokolwiek pilnował....dozyca biegnie i szczeka z tym małym wypłoszem co przylazł,vega to tylko na konie ujada a vulki raczej idzie sie polizac i poprzytulac;) Quote
obraczus87 Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Przepraszam za OT, ale Zorka bardzo prosi o wsparcie finansowe na leczenie... :( sami nie damy rady... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=146608 Quote
Norel Posted October 21, 2009 Author Posted October 21, 2009 Ja niestety nie wyrobię-jeśli jest bazarek na nią to mogłabym poszukac czegoś na aukcje dla niej.... Quote
Szarotka Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Nie wiem czy wiesz Norel, ze Gacek juz ma dom :):) tempo ekspresowe :):) Teraz czas na Vulkana :):) Quote
Norel Posted October 22, 2009 Author Posted October 22, 2009 ooo-no to super. Ja mialam pare telefonów ale bardziej mnie dobiły niz podniosły na duchu:roll: No ale spokojnie,bez nerw. Właśnie zjadł mi plastikowy pojemnik na warzywa-nowy własciciel musi wiedziec ze jeszcze czasem mimo kości zdaża mu sie cos pogryżć.... U nas kolejna przybłęda-biega taki biały spory psiak-ale chyba u sąsiadów się zalągł,bo śpi w budzie ich psa i zaczeli go dokarmiać...ufff-mimo to co rano sto u nas pod płotem(wiadomo-tyle psów). To z lata jeszcze z takim kosmatym którego juz nie ma u mnie,ale chyba tej fotki nie wstawiałam Quote
Szarotka Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Nic sie nie przejmuj jak ktos dzwoni i sie nie nadaje, bo to pewnie sie zawsze zdarza. Kazdy pies szczegolnie mlody cos od czasu do czasu pogryzie. Jest psem i ma zeby :lol::lol::lol: A ile masz psow na stanie ?? Miejmy nadzieje, ze sasiedzi przygarna tamtego :cool3::cool3::cool3: Quote
Norel Posted October 22, 2009 Author Posted October 22, 2009 Niby nie dużo-4 i ostatnio bez kotów bo sąsiadka wszystko mi zabiera jak tylko cos sie pojawi(maja totalna obsesje na punkcie-potrafia ganiac po polach calutki dzień wołajac kota który z chałupy uciekł....za to psów nie lubia) Tak wiec niby psy znośnie ale przy tylu koniach na dodatek nie jest lekko...gdyby jeszcze te psy były takie ze da sie jakoś ułozyc wszystko-to niechby sobie były,ale tylko 1 koegzystuje dobrze z końmi-ten wychowany od dziecka,reszta od marnie do fatalnie i to jest najgorsze.Ale wiadomo-ratujac psa nie patrzysz na jego charakter-potem dopiero widać czy dałoby sie go zostawic czy trzeba jednak szukać mu domu z innymi warunkami... Quote
Szarotka Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Sasiadke rozumiem, bo sama mam dwa koty, a mialam 3 :):), jak chodzi o psy to tez bym ganiala po polach i szukala jak by ktorys nie wrocil :):) Myslalam, ze psy moga sie do koni przyzwyczaic bez probelmu. Quote
Norel Posted October 24, 2009 Author Posted October 24, 2009 Przyzwyczajają sie tylko różnie...-jeden je ignoruje,jeden sie boi wiec omija,jeden kocha i stara sie spac z ulubionym kucykiem w boksie inny kocha-ale straszyć je albo podgryzac,przeganiac-każdy według swojego charakteru.... Ale sąsiadka ma ilosć kotów niepoliczalna i wszystko w domu!!! chałupka jak moja-czyli 50m kw.... Chyba jednak musze zrobić zdjecia temu psiakowi co sie błaka-nie widzę żeby go sasiad karmił,szuka po wszystkich ,przemiły zwierz-wczoraj głaskałam,chudy niemożliwie...Jak sie uda to mu fotke pstrykne-może znajdzie dom zanim go ktos otruje....jak sie błaka pies mozna na niego zgonic zaginiona kure czy kaczkę.... Kiedyś błakał się dog-ale nie zdażyliśmy złapać...zniknął.A u nas w lesie strzelaja do psów-kiedyś jechałam krwawym tropem ponad godzine-niestety psiak juz sie wykrwawił:mad: Dzis znów niefortunny telefon o Vulkiego szczegółów nie podam ale trochę mnie zirytował:angryy: Quote
Szarotka Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Szkoda, tego psa co sie blaka. :placz::placz::placz:pewnie glodny :placz::placz: Quote
Norel Posted October 25, 2009 Author Posted October 25, 2009 Jesli nic sie nie zmieni Vulki we wtorek jedzie do nowego domku-na drugi koniec polski-ale zawsze:) oczywiscie dzięki Camarze:multi: Co nie przeszkadza że ja juz dzisiaj nie moge mu w oczy spojżeć tak mi zal sie z nim rozstać...za długo u mnie był:placz: choc ciesze sie też że będzie miał dobry domek i jakiegos małego psiure do towarzystwa. Jak uporam sie z tym,tp popatrzę za tym przybłęda beż watpienia przywiezionym tu samochodem.Dzis go nie widziałam. Quote
Szarotka Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Widzialam, ze tak bedzie, Camara jest niezawodna:):) Wyobrazam sobie jak Ci lyso:oops::oops::oops: Nie wiem, czy moglabym byc DT, raz znalazlam kota i go zostawilam u siebie, zawiadomilam schronisko, ze jak by ktos szukal to jest u mnie. Na szczescie nikt nie szukal :):) Quote
Norel Posted October 25, 2009 Author Posted October 25, 2009 no właśnie....ale czasem po prostu się nie da patrząc na psie nieszczeście...Jak czasem zerknę na te "przygarnę" i ile zaraz stworzeń ludzie wstawiaja,ich oczy czasem mogą śnic sie po nocach:placz: Mamy za słabe lobby pro zwierzece-powinna byc ustawa nakazujaca przymusowa kastracje pod grożba wysokiej i nieuchronnej kary-także za rozmnażanie bez opamietania.To jedyny sposób na ograniczenie ilości tych nieszczęsnych stworzeń. Quote
aganela Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 Norel nie wiem czy cię to pocieszy,ale gdy jeden pies idzie do Super adopcji ,to w razie czego jest awaryjne miejsce aby upchać znów jakąś bidę awaryjnie!np.tego przybłędę:razz: A Wulkan pewnie by sie cieszył wiedząć,że teraz komu innemu można będzie pomóc.Dziewczynki jeśli z waszych ogłoszeń psiaki tak szybko idą to mam OGROMNĄ prośbę,pomóżcie może jakoś w ogłoszeniach,choć zaglądnijcie do Aszy sunia wilczasta ONKa w moim podpisie..za tydz.trafi do schronu:-(:-(była 4 mies.,na prowizorycznym tymczasie"ale dziewczyna już nie daje rady,no Asza i koty wzjemnie się nienawidzą(przedtem nie było konfliktu) i się gryzą,a do tej pory nie zgłosił sie nikt !!odpowiedzialny!Od dawna telefon milczy:placz::placz:może trzeba napisać jakies,czułe i ckliwe ogłoszenia?Kto ma taki talent?! Quote
Szarotka Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 Musialabys sie odezwac do Camary bo to Ona jest Master od adopcji. Ja tylko kibucuje :multi::multi::multi::cool3::cool3::cool3: i namawiam :):) jestem takim naganiaczem:multi::multi::multi: Quote
Norel Posted October 26, 2009 Author Posted October 26, 2009 Czy ja wiem? Tez mam On-ke do adopcji i zero zainteresowania.Była 1 dziewczyna ale właśnie koty-moja za bardzo się na nie napala...wiec odpada. A na allegro jest ogłoszona? Quote
Camara Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 Norel napisał(a):Jesli nic sie nie zmieni Vulki we wtorek jedzie do nowego domku-na drugi koniec polski-ale zawsze:) oczywiscie dzięki Camarze:multi: moja zasługa to jedynie to, że znam odpowiednie osoby :evil_lol: ElzaMilicz :loveu::loveu::loveu: Quote
Szarotka Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 Camara napisał(a):moja zasługa to jedynie to, że znam odpowiednie osoby :evil_lol: ElzaMilicz :loveu::loveu::loveu: I tak wieksze niz moje, ja znam Elze tylko wirtualnie :):) Quote
aganela Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Na allegro od dawna wisi...moja onka tymczasowiczka poszła po 3 mies.i to daleko od miasta była..więc mieszczuchy nie chciały zjechaać a tA cudo..nic..szok normalnie!!sorry ,że wam tak przynudzam ale naprawdę martwię się o tą sunię.. Norel może chodzi ot to że Vega nie ma sterylki,a niektórzy wolą sobie "gotowca"wziąc.. Ależ ten Wulkan to ma szczęscie:lol::loveu::loveu:puchacz:razz: Quote
ElzaMilicz Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Rezydent Reksio, choć próbował, nie zjadł Wulkana. Cała rodzina zachwycona nowym. :p Wulki dostał wodę i porcję jedzonka, które ( zważywszy na rewelacje w podróży :cool3:) bardzo przypadło mu do gustu. Śpi teraz w ciepełku. Quote
Szarotka Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 Norel a jak Ty sie czujesz po odjezdzie Vulkana?? Quote
Norel Posted October 28, 2009 Author Posted October 28, 2009 Nie czuję się:mad: i wogóle juz nie chce mysleć o nim bo:placz: Wiem-a raczej wierze że bedzie miał dobrze co nie przeszkadza że mam złamane serce.Tymczasy powinny byc krótsze...albo psy które sie bierze wredniejsze. Vulki jest wszystkozerny-więc się nie dziwie że wszamał;) w domu jadł miejscowy wyrób-kiełbasy z czystego mięsa z marchewka-bez podrobów i kości,suche mniej chetnie i tylko dobrej jakosci,ale zdażało sie i koniom ukraść suchy chlebek mimo że w miskach po kims tam zostało mieso... Vulkan w ciepełku? brr-on zawsze wolał raczej środek kałuży i broń boże dłuzej w domu bo tam taka nuuuda i ciasnota:lol: Białego funfla sasiad jednak przygarnął.Choć tyle dobrze. Wróciły ze mna wczoraj dwa szczeniory z nory w lesie-robiłam tylko za transport-ale samochód wygląda jak obraz po pijackiej orgii(tylko zakąską było pedigree w saszetkach):shake: niestety ich mamusia nie dała sie złapać(nawet trudno ja było zobaczyć) Trzeba będzie chyba wątek zamknąć żeby nie wprowadzał w błąd...ostatnia fotka małego przed wyjazdem... [URL="http://img402.imageshack.us/i/dscf2872.jpg/"][IMG]http://img402.imageshack.us/img402/8154/dscf2872.jpg[/IMG][/URL] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.