Laima Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 Pytanie do "rodzin" kocio-psich. Czy żwirek drewniany (taki jak Cat's Best, Pigwa) jest bezpieczny dla szczeniąt? Wyobrażam sobie, że szczeniak będzie chciał popróbować zawartości kuwety, a o izolację będzie bardzo trudno. Jak to jest z kocimi kuwetami przy szczeniaku? I przy okazji, jeśli żwirek jest bezpieczny: Czy zamiast podkładów/gazet można uczyć psa załatwiania się do kociego żwirku zanim nauczy się załatwiać na spacerach? Piesek jest przy matce poza domem, więc - domyślam się - załatwia się na ziemię i trawę. ? Quote
nat. Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 Nie wiem, jak jest z drewnianym, bo moje koty używają silikonowego i ten na pewno psiakom nie szkodzi, bo rzeczywiście nie omieszkały spróbować zawartości kuwety :D. Załatwiania się na zewnątrz uczyłam je jednak tradycyjną, gazetową metodą, żeby przypadkiem potem nie próbowały korzystać z kuwety :). Quote
Laima Posted September 15, 2009 Author Posted September 15, 2009 nat. dzięki :) podniosę sobie wątek, może ktoś jeszcze coś napisze Quote
shin Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Odpowiem z zupelnie innej strony, bo tez mam koty na zwirku zwirkowym. Moje bydlatko radosnie wpiernicza kore spod drzewek i mu nie szkodzi, wiec takie drewniane bobki, jesli nie beda glowym skladnikiem pokarmowym :evil_lol: raczej nie zaszkodza. Gorzej, ze koty sa bardziej miesozerne niz psy, i kupska moga byc dla psiaka kuszace... :cool1: Quote
Estera Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Żwirek drewniany na pewno nie zaszkodzi. Oczywiście nie mogą zjeść go za dużo. Taki rodzaj żwirku poleca się dla kociąt, bo te też potrafią trochę zjeść. Pigwa, Cat`s Best nie zbryla się w żołądku w przeciwieństwie do bentonitowych ;) Quote
Laima Posted September 16, 2009 Author Posted September 16, 2009 Shin, Estera, dzięki. No to cieszę się, że mamy koty na żwirku drewnianym. Ale o kupskach nie pomyślałam. :] Nic, trzeba będzie sprzątaczki pilnować. Quote
nat. Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Z doświadczenia wiem, że psiaki niestety zaglądają do kuwety, ale zazwyczaj z braku witamin. Moje po około 2-miesięcznej kuracji witaminowej przestały zwracać na kocie kupska uwagę :) Quote
Laima Posted September 16, 2009 Author Posted September 16, 2009 nat. a jakie witaminy dawałaś? Twoje psy były wtedy szczeniakami, czy jako dorosłe grzebały w kuwecie? Pytam, bo kociętom raczej nie powinno się podawać witamin, z psami pewnie jest podobnie(?) Quote
puli Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Laima napisał(a): Czy zamiast podkładów/gazet można uczyć psa załatwiania się do kociego żwirku zanim nauczy się załatwiać na spacerach? Piesek jest przy matce poza domem, więc - domyślam się - załatwia się na ziemię i trawę. ?A po co w ogóle uczyc psa załatwania sie w domu skoro juz wie ze do tego słuzy trawa? Wystarczy tylko od poczatku nie dopuscic do nasikania w domu i ogóle zadna nauka czystosci nie bedzie potrzebna. Quote
Laima Posted September 16, 2009 Author Posted September 16, 2009 No, w bloku na 9. piętrze z 8-tygodniowym maluchem chyba może być problem... Chcę go - tradycyjnie - nauczyć załatwiania się w jednym miejscu w mieszkaniu (na pierwsze tygodnie życia) + nagradzać za załatwienie się na trawę. Do tego być może dopiero u mnie będzie 1. raz szczepiony. Quote
puli Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Fakt.... ja miałam na 4 pietrze dwa nieco starsze maluchy wiec było łatwiej. Dało sie zlapac obydwa i zniesc szybko na trawke. Dzieki temu kazdy zlał sie w domu pod drzwiami tylko po dwa razy i to wyłacznie dlatego ze sie za długo grzebałam. Quote
nat. Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 [quote name='Laima']nat. a jakie witaminy dawałaś? Twoje psy były wtedy szczeniakami, czy jako dorosłe grzebały w kuwecie? Pytam, bo kociętom raczej nie powinno się podawać witamin, z psami pewnie jest podobnie(?) Szczerze mówiąc, nie wiedziałam, że kociętom nie powinno podawać się witamin. Na szczęście w przypadku moich nie było takiej potrzeby :). Ale właściwie czemu nie? Pomijając to, jak fajnie podaje się kotom tabletki :D Witaminy zalecił weterynarz, obydwie miały około 6 miesięcy. Trafiły do mnie w takim wieku, jedna z ulicy, druga ze schroniska, więc w ich wypadku mogło to być niezbędne. Skoro u Ciebie jest szczeniak, wydaje mi się, że jeśli od początku jest dobrze karmiony, może w ogóle nie być takiej potrzeby. A witaminy nazywają się Wita-Vet. Quote
Laima Posted September 16, 2009 Author Posted September 16, 2009 nat., źle napisałam - chodziło mi o studzenie zapędów takich, jakie mają też rodzice w stosunku do pierwszego dziecka, czyli: KUPIĆ WSZYSTKO, co jest na rynku (znam to z własnego doświadczenia :razz: ) Hodowcy moich kotów radzili, żeby nie podawać żadnych preparatów witaminowych, dopóki wet nie stwierdzi, że są z jakiegoś powodu potrzebne. Żeby nie przedawkować. Quote
magdalenas Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 moj pies rowniez nie przejdzie obok kociej kuwety obojetnie i trzeba byc bardzo szybkim, zeby nie posprzatal po kotach przed nami ;) malolat ma dopiero 6 mcy, a z nami jest od ok.2, wciaz ucze go,ze to nie jest dobry pomysl na przekaske. niestety czasami, nie zauwaze, ze psiak po prostu poszedl sprawdzic, czy jest juz cos nowego i widze, ze stara sie wypluc zwirek, a uzywam silikonowego. nie wiem czy to przez ten zwirek, ale czasami probuje cos odkaszlec i robi tak jakby chcial zwymiotowac, czego koncowym efektem jest wyplucie sliny..wiekszych skutkow spozywania kociego, silikonowego zwirku nie zauwazylam. niestety, moje koty, jak raz zmienilam im zwirek na drewniany, omijaly kuwete wielkim lukiem :roll: Quote
nat. Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 Jest jeszcze jeden całkiem niezły sposób na rozwiązanie tego problemu - zamykana od góry kuweta z drzwiczkami. Oczywiście szczeniak się zmieści, ale jak podrośnie nie da rady dostać się do zawartości. Quote
Aysel Posted October 30, 2009 Posted October 30, 2009 Moja wpieprza ten zwykły hiltona wraz z zawartością. Póki co to nic się nie dzieje. Chociaż raz myślałam, że się zatkała, bo jej się jedna granulka przykleiła - także trzeba ostrożnie! Quote
Jot Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Mojemu tymczasowemu, uratowanemu szczeniaczkowi zdarzyło się zjeść zawartość kociej kuwety.. więc pewnie trochę żwirku też skubnęła ;) Po prostu sprzątałam apetyczne kąski ;) Ale i tak na szczęście nic jej nie było. A mam żwirek Pussy :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.