Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 101
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jeżeli już jest temat o handlarzach to i ja się wypowiem na ten temat.
W czwartek- 24-09 kupiłam suczkę, ogłoszenie znalazłam na allegro. Kobieta która sprzedaje szczeniaki jest psia fryzjerką (UWAGA NA SPRZEDAWCĘ KATE_ALLEGRO/ KEJT_ALLEGRO !!!).
Pojechałam aby zobaczyć sunie, zobaczyłam rodziców (ale przez problemy z ta kobietą już sama nie wiem czy to na pewno byli rodzice mojej suczki...). Rodzice mali, ładni. Suczke pokazała mi Pani, powiedziała, że ma 7tygodni i sama je karmę namaczaną. Sunie kupiłam, bo jakoś zaufałam tej kobiecie, już nie wspomnę, że na aukcji było napisane, że sunia dostaje wyprawke a ja dostałam około pół kilo karmy i książeczkę zdrowia.
Sunia miała być 1 raz zaszczepiona i 2 razy odrobaczona. Przed odjazdem kobieta zabrała szczeniaka do innego pomieszczenia aby ją jeszcze nakarmić.
Gdy wróciłam do domu sunia zachowywała się normalnie jak to szczeniak spała, trochę się pobawiła. Około 22 zaczęła wymiotować, piła troszkę wody. Rano nie chciała nic jeść (nawet karmy od właścicielki namaczanej wodą i rozdrobionej) nawet wody nie piła. Sprzedawca powiedział abym karmiła sunię na przymus jak nie chce jeść, więc wepchełam jej trochę do pyszczka jednak wypluła, po jakimś czasie po raz kolejny spróbowałam- wepchnęłam jej karmy. Jednak po 1,5h zwymiotowała i wymioty były przez jakiś czas i do tego doszła biegunka... Weterynarz dał jej kroplówkę, zastrzyk. Sunia w nocy popiła wody jednak znów zaczeła wymiotować, o 6 rano byłam znów na kroplówce. Weterynarz oczywiście ocenił wiek suni na 5-6 tygodni. Do tego sunia ma wadę zgryzu o której nie zostałam poinformowana, ale mniejsza z tym.
Kobieta mówiła, ze sunia ma 7 tygodni w książeczce zdrowia szczeniak ma wpisane, że wychodzi jej teraz 9,5 tygodnia... Więc zamieszanie z terminem urodzenia.
Dziś zadzwoniłam do sprzedawcy aby poinformować, że sunia nie jest w za dobrym stanie to zostałam wyśmiana, obrażona i zostało mi powiedziane, że to przeze mnie suczka zachorowała......
Do tego mówiła, że weterynarz się nie zna i że przez moje nie karmienie suni ona jest słaba (a przecież ona wymiotowała i miała rozwolnienie)... :-(
Teraz na 15 mam wizytę z suczką. Zobaczymy co powie. Od 8h sunia nie wymiotowała, trochę pochodziła, zrobiła siusiu. Jednak nic nie jadła i nie piła- zabronił wet, i obawiam się, że polepszenie jest przez to, że nic nie jadła.
Weterynarz powiedział mi abym kupiła mleko w proszku dla szczeniąt- kupiłam BEAPHAR PUPPY MILK. I mam nadzieję, że już może dziś wieczorem dostanie trochę jedzenia i go nie zwróci.
Tak ją bardzo pokochałam, i mam nadzieję, że będzie dobrze.
Podobno wszystko jest przez to, że dostała za wcześnie jedzenie suche.

Serdecznie pozdrawiam.
I przestrzegam przed tym sprzedawcą.

Posted

Byłam u weterynarza, dostała kroplówe, wróciłam do domu zrobiłam to mleko i zjadła normalnie z miski jak szalona. Była bardzo głodna.
Teraz sobie śpi, więc mam nadzieje, że jak wstanie to będzie wszystko ok.

Posted

Nie wiem kiedy dostała pierwszą karme jednak dziwi mnie to że , że lekarz powiedział że za wczesnie, zawsze miałam wrażenie że szczeniaki same zainteresują się karmą jak jej potrzebują ,a zazwyczaj jest to 2,5-3 tygodnie. Wtedy wystarczy namoczyć w gotowanej wodzie i rozgnieść karme na taką ciapkę by się któreś nie zadławiło.
P.S.
Pani jest nie wporządku do ciebie jednak pamiętaj że każdy kij ma dwa końce ,ty też powinnaś się zainteresować czy z nią w czasie odbioru wszystko jest ok, np; czy ma dobry zgryz,czy nie ma biegunki ,jak się zachowuje. Sunia piękna i życze by szybko wyzdrowiała;)

Posted

I kolejna noc nie przespana, na początku sunia dostała energii po mleczku :multi: jednak w nocy miała biegunkę... Miałam już biec do weterynarza, ale po biegunce dawałam wode aby się nie odwodniła. Poszła spać, po jakimś czasie wstała i chciała się znów bawić. Rano zaryzykowałam i dałam odrobinę mleka-zjadła, minęło kilka godzin a sunia biega, szczeka i interesuje się wszystkim :cool3:
Jeżeli chodzi o jedzenie to weterynarz stwierdził, że nie była jej dawana karma normalna, sunia była dopiero do niej prawdopodobnie przymuszana- jednak kobieta twierdzi, że ona jadła u niej karmę z miski. Jaka jest prawda nie wiem, u mnie tej samej karmy nie chce jeść. Lekarz stwierdził błąd żywieniowy i przez to te wymioty.
Tak czy inaczej dziś Bodzik wpadł do pokoju, a sunia szukała chyba u niego cyca bo zaglądała mu pod brzuch...
Po 15 idziemy na wizytę, i mam nadzieję, ze już wszystko będzie ok.

Posted

Natalia, a czego sie spodziewalas?
To juz trudny do nazwania przypadek bezmyslnosci :shake:.
Jestes na forum prawie poltora roku, gdzie trabi sie wszedzie i wobec o dobrym wyborze hodowli, jak szukac, ktore sa polecane.
A Ty spokojnie kupujesz uroczego kundelka u handlarza, pretensje dopiero wychodza, jak sie okazuje, ze psiak taki super nie jest...
I dopiero pytania o pomoc, o kontakt, ostrzezenia :roll:...

Posted

[quote name='Natalia&Lola']I kolejna noc nie przespana, na początku sunia dostała energii po mleczku :multi: jednak w nocy miała biegunkę... Miałam już biec do weterynarza, ale po biegunce dawałam wode aby się nie odwodniła. Poszła spać, po jakimś czasie wstała i chciała się znów bawić. Rano zaryzykowałam i dałam odrobinę mleka-zjadła, minęło kilka godzin a sunia biega, szczeka i interesuje się wszystkim :cool3:
Jeżeli chodzi o jedzenie to weterynarz stwierdził, że nie była jej dawana karma normalna, sunia była dopiero do niej prawdopodobnie przymuszana- jednak kobieta twierdzi, że ona jadła u niej karmę z miski. Jaka jest prawda nie wiem, u mnie tej samej karmy nie chce jeść. Lekarz stwierdził błąd żywieniowy i przez to te wymioty.
Tak czy inaczej dziś Bodzik wpadł do pokoju, a sunia szukała chyba u niego cyca bo zaglądała mu pod brzuch...
Po 15 idziemy na wizytę, i mam nadzieję, ze już wszystko będzie ok.[/quote]
Ja z tego co piszesz wnioskuję, że sunia NIE BYŁA KARMIONA SUCHĄ KARMĄ.. nie dziwi mnie to jeśli to faktycznie 5 tyg. sunia dziwi mnie za to fakt, że w takim wieku została sprzedana i dziwi mnie to, że nie rozpoznałaś sama, że jest tak młoda. W wieku 5 tyg często dopiero ząbki zaczynają wychodzić, włos jest jeszcze króciutki .. to po prostu widać! Zwłaszcza, że miałaś porównanie z niedawno kupionym Bondzikiem ..
Co do tego jedzenia jeszcze .. mój szczeniak w wieku 5 tyg mało interesował się suchą karma :cool1: Wolał sobie cycka possać - oczywiście musiałam mu ograniczać kontakty z mamusią i nauczyć go w końcu, że mleczka nie będzie pił całe życie ale było ciężko bo co zauważył gdzieś mamę w pobliżu to zaraz łapał się za cycka a karma schodziła na dalszy plan :cool1:

Posted

Mój pierwszy york kupiony był w podobny sposób, ogłoszenie znalezione na allegro. Suczka była zdrowa, silna, śliczna. Bondiego też znalazłam na allegro, hodowla z której jest dała ogłoszenie. Więc i kolejny pies był znaleziony w podobny sposób.
Tak czy inaczej chyba każdy się ze mną zgodzi, że nie powinna sprzedać tak młodego szczenięcia.
Chciałam tylko ostrzec przed tym sprzedawcą innych. Bo podczas rozmowy ze mną nie przejeła się niczym. A jeszcze dodakowo naskoczyła na mnie...
Tak czy inaczej nigdy nie kupię już yorka od przypadkowej osoby.
Mam zaufonie do kobiet od których kupiłam Lole i Bondzika. Lub hodowla polecana przez ludzi będących na forum.

Pozdrawiam;)

Posted

Tigrunia, ona ma strasznie gęsty włos. I porównałam ją do Bonda, podobnej wielkości, włos prawie takie samej długości. Jedynie Bondowi stały już uszy a ona miała zaklejone plastrami. No i ona ma duże oczy a Bondzi miał maleńkie. Zajrzałam do mordki, widziałam piękne kły, i wydawało mi się, że to zęby, jednak się pomyliłam bo one dopiero zaczynają wychodzić...:oops:

Nie będę już gdybać. Sunia ma się dobrze, pije mleko z wielką ochotą.
Weterynarz zaproponował aby kupić jej jakąś mokrą karmę- coś proponujecie?

PS ta kobieta na serio wydała się bardzo zaangażowana w życie psiaków. Wielką miłość okazywała suczce swojej i małej. A do tego wszystko co możliwe opowiadała mi o dbaniu o tą rase.

Posted

Ta Pani sprzedawała kiedyś takiego śmiesznego yorka podobno z rodowodem, nie wiem, czy pamiętanie, ale był tu też pokazywany, miał takie dziwne rude kolory na grzbiecie.
Potem pokazał się na aukcji dopisek, że farbowany. Taka trochę szemrana sprawa.

Posted

Kupiłam jej opakowanie karmy- animonda vom feinsten junior. Zjadła z wielkim apetytem :multi: :lol: (no i kupka była normalna)
Jutro idziemy wieczorem do weterynarza aby ją obejrzał, od piątku do niedzieli zmieniła wagę z 400gr na 424gr:megagrin:
Więc jestem z niej dumna, bo teraz już nie budzi mnie w nocy bo wymiotuje lub ma biegunkę ale jest głodna i chce się bawić!!!

Posted

Ja to bym do tej kobiety zadzwoniła. I tak jej nakładła a na dodatek nastraszyła kontrolą straży miejskiej. Może by trochę potrzęsła gaciami i cos by ją to nauczyło! A na dodatek powiedziała ze wszystkim rozpowiem jak to pięknie się pieskami opiekuje. Bardzo mądre z niej babsko skoro twierdzi ze jest mądrzejsza od weterynarza nie mając takiego wykształcenia :angryy::angryy::angryy::angryy: Ale mnie nerwy wzieły! :angryy:

Posted

dagos1 napisał(a):
Ta Pani sprzedawała kiedyś takiego śmiesznego yorka podobno z rodowodem, nie wiem, czy pamiętanie, ale był tu też pokazywany, miał takie dziwne rude kolory na grzbiecie.
Potem pokazał się na aukcji dopisek, że farbowany. Taka trochę szemrana sprawa.

Również pamiętam tego "yoreczka farbowanego" tu na forum;/
O tej babce tez słyszałam i widziałam jak na allegro wystawiała uszyte sukienki dla psów...Okropna sprawa jacy ludzie są okrutni:( Najważniejsze,że z sunią lepiej:D

Posted

Chciałam poinformować, że suńka je mokrą karmę, nie ma biegunek nie wymiotuje ale jak nie dostaje jedzenie dłużej niż 4h to chwieje się na łapkach, nie ma siły na nich stać....
Weterynarz dziś stwierdził, że trzeba spróbować karmić co 3h i zobaczymy czy będzie ok. Prawdopodobnie ma problemy z wątrobą, bo (jak twierdzi wet) pies jak ma wadę (w przypadku mojej) ze zgryzem to ma i inne wady wrodzone. I jest u niej problem z cukrem.
Mam nadzieje, że już się wszystko unormuje. Powiedział, dziś podczas wizyty, że bardzo mało przybiera na wadze. We wtorek ważyła 425gram a dziś 430gr. Więc malutko przybiera.... :roll:

Posted

Natalia&Lola napisał(a):
Chciałam poinformować, że suńka je mokrą karmę, nie ma biegunek nie wymiotuje ale jak nie dostaje jedzenie dłużej niż 4h to chwieje się na łapkach, nie ma siły na nich stać....
Weterynarz dziś stwierdził, że trzeba spróbować karmić co 3h i zobaczymy czy będzie ok. Prawdopodobnie ma problemy z wątrobą, bo (jak twierdzi wet) pies jak ma wadę (w przypadku mojej) ze zgryzem to ma i inne wady wrodzone. I jest u niej problem z cukrem.
Mam nadzieje, że już się wszystko unormuje. Powiedział, dziś podczas wizyty, że bardzo mało przybiera na wadze. We wtorek ważyła 425gram a dziś 430gr. Więc malutko przybiera.... :roll:

Dobrze,że je:)Trzymamy kciuki aby wszystko się unormowało:)

Posted

Mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze (tej wstrentnej babie to bym zlamala kopyto); ja nie mialam takiego klopotu ; ale veterynarz kazal davac z poczatku jedzenie dla dzieci . Takie w sloiczkach dla niemowlont i tabletki witaminy PETFOS .
buzka ciebie i malutkiej

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...