Draczyn Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 To tak jak i ja. Telefon przesłałam na pv, ale i tak, o ile nikt nie przyjdzie to zadzwonię
Draczyn Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 Ja teraz muszę narazie kończyć. Wrócę póżno wieczorem
Draczyn Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 Dorotka ja już jestem, chyba się uzależniłam. wszystkie rozrywki zaniedbuję i ledwo nadążam codziennym obowiązkom. Muszę trochę zwolnić tempo, oczy mni już bolą od tego komputera
misiaczek Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 Draczyn,to na 100% uzależnienie od kompa :user: Ja chyba też to mam :evil_lol:
Draczyn Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 Misiaczek a może mi powiesz, jak się z tego wleczyć. Codziennie sobe obiecuję, że jutro tylko 2 godziny, a gdy wstaję rano, to pierwszą czynnością jest zapalenie komputera, przecież to jakaś paranoja, nie uważasz
Gośka Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 Draczyn wiem po sobie że po kilku miesiącach samo przechodzi :wink: Ja jak się po raz pierwszy dorwałam do komputera to siedziałam niemalże non stop przez 3 m-ce potem jeszcze jakiś czas, a jak poszłam do pracy przy komputerze to po 2 latach miałam dość :wink: Teraz są takie dni że wogóle nie usiądę do kompa. Ale nie powiem jak wyjae na dłużej to biegam do kafejki sprawdzić co słychać :lol:
ats Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 Draczyn, ja pisze doktorat - to znaczy... powinnam, bo zamiast wykorzystywac wolny czas (Zosia śpi...), to ja tu forumuje jak jakas chora...;)
ats Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 Dorotka, ty też masz pewnie wszystkie szczenięta zamówione, co? ....
anutka Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 Draczyn, może ja odpowiem na to pytanie. Internet masz od niedawna i stąd taka fascynacja. Niedługo to samo minie. Pamiętam jak ja zaczynałam korzystać z komputera. Wyglądało to podobnie. Tylko w moim przypadku odbiło się to na nauce i na stopniach. Po jakimś czasie to samo przeszło i teraz potrafię całe dnie w ogóle nie zaglądać do internetu. Chociaż powiem szczerze, że to forum bardzo mnie ciągnie. Widzę, że troche spóźniłam się z odpowiedzią ;)
Draczyn Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 Ja też się pocieszam, że to przejdzie. Na szczęśce pieski z nami śpią, więc pzynajmniej w nocy są dopieszczone, no i jest jeszcze Marek na całe szczęście
misiaczek Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 Ja na początku mojej przygody z internetem gadałam jak szalona na gg,kontaktów nowych miałam setki.A teraz mam słoneczko wiecznie wyłączone bo mam dość.Ale nowy bzik to forum....ale jak córka wróci z wakacji,to komputer niestety jest jej i dla mnie będzie dostępny jak jej nie będzie. :cry: Anutka ma rację,znudzi się Tobie i będzie problem z głowy :D .
anutka Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 Misiaczek u mnie też zaczęło się od gadu-gadu. Siedziałam cały dzień i rozmawiałąm z przypadkowymi ludźmi. Teraz mam całymi dniami gg wyłączone. Moze to złe doświadczenia, a może po prostu mam już dosyć??
ats Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 U mnie było dokładnie tak samo - gadu i czaty, zwłaszcza tolkienowski, spędzałam tak każdą wolna chwilę... potem długo nic, ale teraz wsiąkłam w to forum...;)
Draczyn Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 Słyszałam o gadu gdu, ale tam się nie wybieram, narazie to frum to i tak za dużo
Moloska Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 Draczyn-to wcale nie jest smieszne.Internet wciaga jak szalony. Ja moge podac Ci instrukcje -jak obejsc sie bez netu :lol: Nie wchodz przez jakies 2 tygodnie na komp. A pozniej sporadycznie. Bedzie dobrze! Trudne,ale szybko minie. Misiaczku,to ja juz Ci nie zawracam glowy... :nonono2:
ats Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 No, to ostatni temat, gdzie musze powiedziec dobranoc :). Dobranoc i do jutra! Jestem szczęśliwa, że się tu zaforumowałam;)
Moloska Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 Draczyn-gadu gadu is the best! Naprawde-lepsze i szysze niz email. Przyda sie,to taki komunikator. :wink:
misiaczek Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 Ja na czatach nie siedziałam,ale gg swego czasu strasznie mnie wciągnęło. Co by dużo nie gadać internet wciąga i uzależnia....niestety :D . Oczywiście są wyjątki :lol: .
misiaczek Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 Moloska Ty możesz....gdyby nie było mi miło,to bym powiedziała :D . A po za tym Ty nie jesteś przypadkowym kontaktem,tylko koleżanką z forum :lol: .
anutka Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 Oj ja też miałam jeszcze epizod chatowy - jedna wielka pomyłka. Tak jak już pisałam - takie uzależnienie po pewnym czasie mija. A ja zamiast z rodziną oglądać ciekawy mecz siedzę na forum :roll:
Moloska Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 Misiaczek :buzi: My jestemy jacys nienormalnie-uzaleznieni! :scramble: :wink: Ide ,pa!
Recommended Posts