Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jestem lekarzem weterynarii,do mojej lecznicy trafiła Pani ,której piesek 3 dni temu wpadł pod samochód.Myślała ,że zdechnie dlatego tyle czekała,ale okazało sie ,że przeżył ,więc jej DOBRE SERCE podyktowało jej ,że może warto pójśc z nim do lekarza.Pies ma całkowite złamanie kości udowej i połamane żebra.Właścicielka nie zdecydowała się na operację bo pomimo tego ,że nie stanowiłoby to dla niej probleu finansowego powiedziała ,że nienawidzi tego psa.Ze złamaną nogą wypuściła go sobie do ogródka ,bo po silnych srodkach przeciwbólowych (sama mu je podaje)nie pokazuje,że cos go boli.Zadzwoniłam do niej i poprosiłam ,żeby mi oddała tego pieska.Zgodziła sie oczywiscie.Jutro zostanie zoperowany u mnie w lecznicy i potem SZUKAM DLA NIEGO DOMU./jest to szczeniak ,ktory będzie duży,matka jest bokserką ,ojcieci nieznany.Jest śliczny,teraz waży 15 kilo.Jutro zrobie mu zdjęcia
Jeśli znacie kogoś proszę o kontakt
0227362068 to jest tel do lecznicy od 9-19

Posted

"Myślała ,że zdechnie dlatego tyle czekała,"

bosze..nie moge..skąd na tym swiecie sie takie retardy biorą??jak tylko zaczynają 'myslec' to sie załamac mozna:shake:
podnosze sceniaka

Posted

Na razie po dzisiejszej operacji zawiozę go do zaprzyjaźnionego szpitala-dostałam pomoc finansową od mojej mamy i mysle ze do 10 dni on tam bedzie mógł być,jeśli ktoś coś znajdzie po drodze to proszę dawajcie znać,bo myślę ,że w szpitalu nie musi być .Oczywiście jeśli miałby być ze zwariowanymi psiakami to odpada ,bo musi mieć ograniczony ruch no i oczywiście ,żeby jakis kupel nie pomógł mu szwów zdjać ,ale po tym okresie 10 dni to i z innymi psiakami może mieszkać.Dziś zrobię zdjęcia jak tylko przywiozą mi go i umieszcze je.

Posted









Tak jak mówiłam, jest sliczny. Już po operacji, myslę, że będzie dobrze.Szukam oczywiście też domu tymczasowego, bo on strasznie się boi i myślę, że 10 dni to max na szpital.Jeśli ktoś coś będzie miał dajcie proszę znać
Dzieki

Posted

Tracy 80 a czy wiadomo cos wiecej o jego charakterze?
W jakim dokladnie jest wieku? Jest w stanie utrzymc czystosc? Jak zachowuje sie wobec innych psow, kotow? czy akceptuje dzieci?
Skoro pani "wlascicielka" nienawidzila "tego psa":angryy: to podejrzewam ze miala powod? Moze niszczy w domu? szczeka?
I zeby nie bylo ja wiem ze to szczeniak wiec mu "wolno" ale z tego co zauwazylam to wielu ludzi sadzi ze pies rodzi sie calkowicie uksztaltowany, ulozony i oczywiscie ne trzeba go wychowywac i nad nim pracowac...
Jesli wiesz o nim cos jeszcze to napisz koniecznie. Musimy wiedziec jak najwiecej zeby nic nie zaskoczylo nas przy adopcji i po niej.

Posted

Właścicielka go nienawidziła, bo wpadł pod samochód i miała problem jak przeżył -musiała iść do weterynarza.Z tego co poznałam go i przed wypadkiem co o nim mówiła to jest to piesek wesoły i żywiołowy(to pewnie bo matce, która jest bokserką), ma 4 miesiące ,więc jest całkowicie do ułożenia, jeśli chodzi o życie z psami i kotami to ta Pani ma oba te gatunki, więc jest on przyzwyczajony do życia w mieszanej grupie i z tego co opowiadała nie było problemów.Myślę, że ogromna zaletą jest to, ze jest on taki młodziutki, bo wiele można zdziałać,wychować go

Posted

aaaaa....zapomniałam co do załatwainia się w domu to ciężko mi powiedzieć, bo mieszkał on częściowo w ogrodzie i na noc był zamykany w domu, myślę, że 4 miesięczny szczeniak może jeszcze nie kontrolować potrzeb fizjologicznych, ale to sprawa szybka do załatwienia.

Posted

Po wczorajszej operacji czuje się dobrze, merdał już dziś ogonkiem. Jest taki młodziutki a już tyle przeszedł... Ale dzięki temu że ma dopiero 4 miesiące jest DUUUUŻA szansa że nie będzie pamiętał tego złego co go spotkało! Teraz ważne jest żeby znaleźć mu wspaniały domek gdzie będzie naprawdę kochany i szczęśliwy!!!!

Posted

Dziękuję bardzo za pomoc ale w tej chwili piesek jest w szpitalu w innej lecznicy, ma tam opiekę. Może za kilka dni jak zabierzemy go ze szpitala będziemy potrzebować pomocy. Dam znać!

Posted
Posted

Dzięki za ogłoszenia,dzwoniła jakas Pani, jest wstępnie zainteresowana, ma dom z ogrodem, drugiego pieska i koty, zobaczymy.Pani ,która przychodzi do mojej lecznicy się zastanawia, byłoby super, bo to bardzo fajna kobitka, z wielkim sercem, ale zobaczymy, nie nastawiam się.Na razie Tonic jeszcze dziś jest w szpitalu, jutro idzie do DT i tam niestety tez będzie mieszkał w klatce(musi mieć ograniczony ruch), ale już inny zapach niż w lecznicy, inna atmosfera, to ważne -on jest strasznie przerażony(w sumie to jeszcze malutkie dziecko, a już taka historia)

Posted

A ja dziękuję Wam za pomoc, to dzięki współpracy poszło tak sprawnie i szybko.Teraz niestety ta najgorsza część pozostała, bo niezależna od nas.
Jeszcze raz DOM TYMACZSOWY I STAŁY POTRZEBNY DLA TEGO ŚLICZNEGO SZCZENIACZKA

Posted

jednna Pani ma zadzwonić za 2 tyg a ta druga była zdecydowana, ale dostała ankietę przedadopcyjną przedwczoraj w nocy i nie odesłała mi jej więc pewnie..............Dzwoniła jeszcze jakaś Pani, ale to był dziwny tel., więc odpada.Czekamy

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...