Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 525
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dostałam pw z pytaniem o dt u mnie dla tego biedaka. Powtórzę, to co odpisałam: ze względu na nasz tryb życia - spokojny dom, niewiele czasu na długie spacery ze szkoleniem psa - widziałabym u nas staruszka albo psa wymagającego opieki lekarskiej (jest czas na wizyty u weta, gorzej z pieniędzmi), natomiast uważałabym z niewidzącym psem - mamy małe mieszkanie, dziecko w wieku przedszkolnym i 3 koty...
Pies zostawałby dwa razy w tygodniu na ponad 8 godzin sam.
Zastanówcie się. Wydaje mi się, że to nie jest dobry pomysł, ale - może znacie tego terrierka na tyle, że wiecie, że mógłby do nas trafić.
Pozdrawiam!

Posted

Och jak mi serce pęka patrzac na tę bezradną istotę.
Musimy mu pomóc. Czy ktoś ma sumienie zostawić go tak?
Ja wiem, że Gliwice są ok jako schron i to nawet bardziej niż ok ale nadchodzi zima. czy on wytrzyma ją w budzie? Gdyby przynajmniej miał zapewniony kawąłek ciepłego bezpiecznego kąta bez konkurencji do miski:-(:-(:-(

Posted

[quote name='ihabe']Och jak mi serce pęka patrzac na tę bezradną istotę.
Musimy mu pomóc. Czy ktoś ma sumienie zostawić go tak?
Ja wiem, że Gliwice są ok jako schron i to nawet bardziej niż ok ale nadchodzi zima. czy on wytrzyma ją w budzie? Gdyby przynajmniej miał zapewniony kawąłek ciepłego bezpiecznego kąta bez konkurencji do miski:-(:-(:-(

ihabe, co myślisz o tym, co napisałam?
Wypowiedzcie się; ja go nie znam...

Posted

Laima... ja też go dostatecznie nie znam, ale z tego co zdążyłam zaobserwować to nie ma w nim cienia agresji. Rozumiem że obawiasz się o swoje maleństwo, popytam jeszcze jutro Kasie która się opiekuje staruszkami, ale kurcze on jest taki bezbronny, biedny, nawet o miske się nie pokłóci tylko ustępuje. Nie wierze zeby cokolwiek mógł zrobić dziecku czy kotu, zresztą jest bardzo słabiutki i ledwo nóżkami przebiera. Nie mogę zagwarantować za schroniskowego psa, ale ja nie bałabym się go zabrać do małego dziecka, mimo że jest ślepy. Jak podchodziłam do niego zeby go pogłaskać to pierwszy jego odruch to jakby cofnięcie się, potem już spojnie stał i można było go głaskać do woli. Przy mnie niegdy nie zareagował agresją.

Posted

Laima napisał(a):
Dostałam pw z pytaniem o dt u mnie dla tego biedaka. Powtórzę, to co odpisałam: ze względu na nasz tryb życia - spokojny dom, niewiele czasu na długie spacery ze szkoleniem psa - widziałabym u nas staruszka albo psa wymagającego opieki lekarskiej (jest czas na wizyty u weta, gorzej z pieniędzmi), natomiast uważałabym z niewidzącym psem - mamy małe mieszkanie, dziecko w wieku przedszkolnym i 3 koty...
Pies zostawałby dwa razy w tygodniu na ponad 8 godzin sam.
Zastanówcie się. Wydaje mi się, że to nie jest dobry pomysł, ale - może znacie tego terrierka na tyle, że wiecie, że mógłby do nas trafić.
Pozdrawiam!


Laima, to wielka szansa dla niego! Ciotki, zastanówcie się dobrze. Z tego co pisze iwona to rzeczywiście nieboraczek, jakoś nie widzę żeby miał komuś wyrządzić krzywdę.

Posted

Zastanówcie się...
Ja miałam wziąć do domu szczeniaka, ale waham się - grafik mi w pracy tak ułożyli, że szczylek byłby sam w domu ponad 8 godzin 2 x tyg... Za długo, co?
Ten "pies sam w domu" to informacja także dla Was. Niestety tego nie przeskoczę, na petsittera mnie nie stać.

Posted

Laima my się nie mamy nad czym zastanawiać (ten pies umiera w schronisku)... to raczej Ty musisz się zastanowić czy podołasz opiece nad takim psem... on jest stary, ślepy i bardzo słaby. Może się zdarzyć że będzie załatwiał się w domu (czy jesteś tego świadoma??). To że bedzie sam w domu przez 2 dni po 8 godzin, nie jest żadnym problemem. Nie chce Cię zniechęcić, ale po przeczytaniu że chciałaś wziąc szczeniaczka, musze pewne rzeczy napisać. Może się tak zdażyć że pies nie będzie miał z wami żadnego kontaktu (jak Śledzik, Baleron, czy Lejek) będzie sobie żył w swoim świecie w którym będzie bardzo szczęśliwy... Nie chciałabym dopuścić do sytuacji, że Stiwi wróci do schroniska po tygodniu, dwóch, czy miesiącu... to napewno by go wykończyło na dobre...

Posted

Iwonka ma rację.... to trudna decyzja ale Wasza. Ja gdy brałam na tymczas niewidomego Pixelka, bardzo chorego nie wiedziałam o nim nic tylko to, ze jest niewidomy, około 20 lat, chore serce, nerki i wątroba.
Mój mały synek miał wtedy 3,5 latka. Czasami było ciężko, gdy choroba dawała sie we znaki ale nasza miłość była ponad to, zrsztą o tygodniu juz go adoptowaliśmy na stałe:loveu::loveu:
Prześpij się z tym kochana, nic na siłę i nikt nie będzie was oceniał i osądzał. My wiemy co to znaczy:loveu::loveu:

Posted

iwona213 napisał(a):
Laima my się nie mamy nad czym zastanawiać (ten pies umiera w schronisku)... to raczej Ty musisz się zastanowić czy podołasz opiece nad takim psem... on jest stary, ślepy i bardzo słaby. Może się zdarzyć że będzie załatwiał się w domu (czy jesteś tego świadoma??). To że bedzie sam w domu przez 2 dni po 8 godzin, nie jest żadnym problemem. Nie chce Cię zniechęcić, ale po przeczytaniu że chciałaś wziąc szczeniaczka, musze pewne rzeczy napisać. Może się tak zdażyć że pies nie będzie miał z wami żadnego kontaktu (jak Śledzik, Baleron, czy Lejek) będzie sobie żył w swoim świecie w którym będzie bardzo szczęśliwy... Nie chciałabym dopuścić do sytuacji, że Stiwi wróci do schroniska po tygodniu, dwóch, czy miesiącu... to napewno by go wykończyło na dobre...


Iwonko, bardzo mądrze napisałaś. Ja myślę, że dla niego ciepło domu, miękki kocyk, pełna micha to będzie duży zastrzyk miłości ;)

Posted

Moze byc i inaczej, niewidomy Krecik z Zamoscia trafil do domu gdzie sa trzy inne psiaki i ...jest pierwszy do miziania i przy bramie glosno obszczekujac kazdego obcego....Ponkowaty z Piotrkowa tez sobie swietnie radzi z kalectwem i z nowa rodzina:evil_lol:

http://www.dogomania.pl/forum/f85/ponek-sto-machniec-ogona-na-minute-juz-w-magicznym-domu-111863/?highlight=

http://www.dogomania.pl/forum/f85/losie-zabrales-mi-wzrok-nie-odbieraj-nadziei-krecik-ma-dom-108080/?highlight=krecik


Tak, czy inaczej trzeba go wyciagnac....

Posted

Tak czytam i czytam..i widze, ze praktycznie wszystkie z nas mysla, ze się piesio nadaje do tego domeczku...teraz to trzebaby podjac decyzje tylko...ale oczywiscie to musi byc dojrzala decyzja..i bardzo bym chciala zeby zapadla..mysle ze dla tego biedaka tylko domek i milosc czlowieka sa lekarstwem..w schronie nie ma absolutnie zadnych szans...do zimy...moze jeszcze udaloby mu sie przezyc..ale nie dluzej na pewno..a to taki śliczny pies....

Posted

[quote name='Laima']Dostałam pw z pytaniem o dt u mnie dla tego biedaka. Powtórzę, to co odpisałam: ze względu na nasz tryb życia - spokojny dom, niewiele czasu na długie spacery ze szkoleniem psa - widziałabym u nas staruszka albo psa wymagającego opieki lekarskiej (jest czas na wizyty u weta, gorzej z pieniędzmi), natomiast uważałabym z niewidzącym psem - mamy małe mieszkanie, dziecko w wieku przedszkolnym i 3 koty...
Pies zostawałby dwa razy w tygodniu na ponad 8 godzin sam.
Zastanówcie się. Wydaje mi się, że to nie jest dobry pomysł, ale - może znacie tego terrierka na tyle, że wiecie, że mógłby do nas trafić.
Pozdrawiam!
:crazyeye: ciotki, to jest szansa, na którą i my i tym bardziej Stivi czekał!
On jest bezradny, zimy nie przetrzyma albo inne psy go zagryzą:placz:
Ten filmik z nim mnie dobił, on już ledwo zipie:-(:-(:-(

Laima, proszę - pomóż mu daj szansę na godne ostatnie chwile - błagam:modla::modla::modla:

Ciotki, organizujmy się i trzeba decydować i szybko działać!

Posted

[quote name='bico']:crazyeye: ciotki, to jest szansa, na którą i my i tym bardziej Stivi czekał!
On jest bezradny, zimy nie przetrzyma albo inne psy go zagryzą:placz:
Ten filmik z nim mnie dobił, on już ledwo zipie:-(:-(:-(

Laima, proszę - pomóż mu daj szansę na godne ostatnie chwile - błagam:modla::modla::modla:

Ciotki, organizujmy się i trzeba decydować i szybko działać!


Ciotko Laimo, podjęliście jakąś decyzję???

Posted

bico, ja się cały czas waham. Wiem, za długo. :roll: Pracuję w szkole wyższej, właśnie odbywa się doroczny cyrk pt. układanie harmonogramu i ludzie chodzą źli jak osy. Pisałam o tych 8,5-godzinach (z wzięcia szczeniaka zrezygnowałam i też mnie już sumienie gryzie), dziś się dowiedziałam, że raz w tygodniu pracuję od 8 do 17 - czyli nie ma mnie w domu min. 10,5 godziny.
?

Jeszcze jedno pytanie - mamy małe, jednopokojowe, zagracone mieszkanie. Jaki jest na wielkość ten ślepaczek? Do 40 cm, jak podaje wzorzec rasy? Bo duży pies u nas gdziekolwiek się położy, to ktoś go podepcze - po prostu nie ma zacisznego kąta.

Boję się ślepego psa i dziecka w małym mieszkaniu. Myślę, że musiałabym przyjechać go zobaczyć - czy to byłoby możliwe? Może wybrałabym się do Gliwic w środę albo w czwartek.

Z kotami jest łatwiej... Właśnie mam na 2 dni 3-tygodniowego smarkulca na przechowanie. Je toto co 3 godziny i chce na rączki - no ale nie ma co porównywać do obowiązków wobec psa...

Posted

[quote name='Laima']bico, ja się cały czas waham. Wiem, za długo. :roll: Pracuję w szkole wyższej, właśnie odbywa się doroczny cyrk pt. układanie harmonogramu i ludzie chodzą źli jak osy. Pisałam o tych 8,5-godzinach (z wzięcia szczeniaka zrezygnowałam i też mnie już sumienie gryzie), dziś się dowiedziałam, że raz w tygodniu pracuję od 8 do 17 - czyli nie ma mnie w domu min. 10,5 godziny.
?

Jeszcze jedno pytanie - mamy małe, jednopokojowe, zagracone mieszkanie. Jaki jest na wielkość ten ślepaczek? Do 40 cm, jak podaje wzorzec rasy? Bo duży pies u nas gdziekolwiek się położy, to ktoś go podepcze - po prostu nie ma zacisznego kąta.

Boję się ślepego psa i dziecka w małym mieszkaniu. Myślę, że musiałabym przyjechać go zobaczyć - czy to byłoby możliwe? Może wybrałabym się do Gliwic w środę albo w czwartek.

Z kotami jest łatwiej... Właśnie mam na 2 dni 3-tygodniowego smarkulca na przechowanie. Je toto co 3 godziny i chce na rączki - no ale nie ma co porównywać do obowiązków wobec psa...


BTW, czy nikt z dogomanii z Gliwic nie może go wziąć do siebie?

Posted

Laima napisał(a):
Myślę, że musiałabym przyjechać go zobaczyć - czy to byłoby możliwe? Może wybrałabym się do Gliwic w środę albo w czwartek.



sądzę, że to o czy piszesz powyżej, to jest najlepsze rozwiązanie - musisz Stivka zobaczyć sama na własne o czy i sama ocenić tą sytuację - bardzo dobre i rozsądne podejście:klacz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...