ihabe Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 Nie dopuszczam do siebie takiej mysli:-(:-(:-(:-(:-(:-( Quote
Poker Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 marysia55 napisał(a):ta cisza jest taka złowróżbna:-( juz od pewnego czasu boję się wchodzić na wątek . ja też :-(, choć parę słów by napisała :roll: Quote
Isadora7 Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 Ja się aż boje odezwać ale co chwila klikam na watek .... Quote
gonia66 Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 DAlej nic????????zero wiadomosci??To moze dziewczyny jest to w takim razie dobra wiadomość...:razz: Quote
bico Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 swallow napisał(a):Stasio od wczoraj nic nie je. Do tego dołączyła się wysoka gorączka. Jest pod opieką weterynarza, jego szanse są minimalne ja na zawał zejdę:mdleje: Stiwek, nie rób nam tego:-( naciesz się życiem jeszcze:roll: Quote
Szarotka Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 Dalej nic nie wiadomo :roll::roll::roll: Quote
swallow Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Przegraliśmy :bigcry: Staś w nocy przebiegł za Tęczowy Most [*] [*] [*] Quote
Isadora7 Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 [quote name='swallow']Przegraliśmy :bigcry: Staś w nocy przebiegł za Tęczowy Most O Mój Boże... Stasiu :placz::placz::placz: Quote
ihabe Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 To nie możliwe:-(:-(:-(:-(:-( Stasiu:-(:-(:-( Nie wiem co powiedzieć, nie wiem co myśleć :-(:-(:-( Wiem co czuję.... ból, ból, ból , ogromny ból:-(:-( Quote
rita60 Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Tak bałam sie zadzwonic:-(biedny malenki:-(dlaczego jest tak,ze jak sie pojawia szansa na lepsze zycie,one odchodza,to niesprawiedliwe:shake: tak mi przykro Stasiu:-(:-(:-(:-(:-( Quote
iwona213 Posted October 19, 2009 Author Posted October 19, 2009 nie tak miało być... biegaj szcześliwie na zielonych łąkach... Quote
Laima Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Strasznie mi przykro. Zaglądałam na ten wątek z ogromnymi wyrzutami sumienia, że nie wzięłam Stiviego wcześniej do siebie, że stchórzyłam (choć widzę po postach swollow, że kompletnie nie potrafiłabym się zajmować tym psem). Straszny żal. Jego chyba faktycznie trzymała przy życiu adrenalina. Jeśli tak, to i tak dobrze, że umarł spokojny, a nie w stresie albo od zębów innego psa w schronie. Może tak trzeba myśleć? Przykro mi, współczuję wszystkim, którzy Stiviemu pomagali. Trzymajcie się. [*] Quote
gonia66 Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Jezu.........nie...nie wierze......:placz::placz::placz: Quote
koosiek Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Przynajmniej nie odszedł w schronisku, chociaż przez te kilka dni miał dom i ludzi obok... Ach, Stasiu... Mam taką cichą nadzieję, że teraz jesteś szczęśliwy, zdrowy, nic Cię nie boli... Quote
Onaa Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Biedny Stasiu :-( :-( :-(. Myślałam że skoro znalazł dt to będzie mógł tam żyć w miłości i spokoju. Szkoda, że stało się inaczej. Jedyne pocieszenie to to, że chociaż w ostatnim czasie miał swój dom i kogoś kto się o niego troszczył i go kochał, i on to czuł. Quote
gonia66 Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 swallow napisał(a):Przegraliśmy :bigcry: Staś w nocy przebiegł za Tęczowy Most Swallow..błagam..napisz coś więcej....ja nie mogę uwierzyć..no nie moge...:-(:-(:-( Quote
Szarotka Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 swallow napisał(a):Przegraliśmy :bigcry: Staś w nocy przebiegł za Tęczowy Most Wszyscy ktorzy mu pomagali zrobili co w ich mocy, zeby go uratowac. Pies poczul sie kochany i wazny i napewno byl szczesliwy, ze ma przy sobie bliska osobe. Quote
Poker Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 okropne,nic się więcej nie da powiedzieć :-( Quote
gonia66 Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 BArdzo..bardzo bymchciala wiedziec, jak wygladaly ostatnie godziny...minuty zycia Stiwusia....ja wiem ze to niczego nie zmieni...ale nie umiem sobie wyobrazić tego co sie stalo TAk mnie boli odejscie tego psa ze sie otrzasnac nie moge....:placz::placz::placz::placz: Quote
bico Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 swallow napisał(a):Przegraliśmy :bigcry: Staś w nocy przebiegł za Tęczowy Most :crazyeye: Boże, jakie to straszne i niesprawiedliwe:placz::placz::placz::placz: Nie mogę w to uwierzyć ani się z tym pogodzić!:-(:-(:-(:-( To nie tak miało być - Stasio miał wreszcie zaznać spokoju i miłości prawdziwego domu i już miał to wszystko, gdy nagle odszedł i już nie będzie mu to dane:placz::-( dlaczego tak się stało?:-( taki bezsens, jak na złość...nie mogę w to uwierzyć:placz: Quote
Guest Elżbieta481 Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Głeboko wierzę,że zwierzaki,które przekroczyły TM odzyskują zdrowie.Wiem,że i Ty mały Terrierku widzisz.Zobaczyłeś już naszego biednego Antosia:-(Spotkałeś Melusia,biedną Majunię i nieszczęsliwego Sokratesa..Trzymajcie się razem i czekajcie na nas. Dobranoc. Elżbieta Quote
__Lara Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 :placz::placz::placz: Taka szkoda!!! Stasiu, znalazłeś nowe życie,a potem znowu je straciłeś. Ale te ostatnie dni spędziłeś poza schronem! :-(:-(:-( Quote
marysia55 Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 każda śmierć dla tych co zostają po tej stronie mostu jest tragedią zwłaszcza gdy następuje w momencie kiedy zycie zaczyna pokazywać tę jaśniejszą stronę. Nam dało wiarę, że będzie lepiej , Stasiowi pozwoliło poczuć przez chwilę, że jest w domu. To była tylko chwila, ale ważna dla nas i dla niego. Wielka szkoda, słone łzy po tej stronie monitora i spokojny, niecierpiący pies po drugiej stronie. Odpoczywaj piesku :-(:-(:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.