Kardusia Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Witam ! Dopiero dzisiaj dowiedziałam sie od Swallow,że jednak wzięła do siebie Stasia (jakie śliczne imię :iloveyou:...). Swallow - mocno - mocno zaciskam kciuki za Stasia. Jestem pełna podziwu dla Twojej haryzmy i Twojego serca :buzi:. Prawdziwy z Ciebie ANIOŁ:iloveyou: ...i to nie tylko dla psich :buzi:. Stasiu - bierz się w garść - warto przetrwać, bo to najgorsze już minęło...teraz już jestes w dobrych rękach... Czekam na dobre wieści. Nie poddawaj się - proszę... Quote
rita60 Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 [quote name='Kardusia']Witam ! Dopiero dzisiaj dowiedziałam sie od Swallow,że jednak wzięła do siebie Stasia (jakie śliczne imię :iloveyou:...). Swallow - mocno - mocno zaciskam kciuki za Stasia. Jestem pełna podziwu dla Twojej haryzmy i Twojego serca :buzi:. Prawdziwy z Ciebie ANIOŁ:iloveyou: ...i to nie tylko dla psich :buzi:. Stasiu - bierz się w garść - warto przetrwać, bo to najgorsze już minęło...teraz już jestes w dobrych rękach... Czekam na dobre wieści. Nie poddawaj się - proszę... Witaj kardusiu na watku Stasia:calus: Quote
kwasek Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 swallow jesteś wielka ;) Czy może być coś lepszego dla schorowanego staruszka jak ciepły dom? :loveu: Martwi mnie to chodzenie Stasia, czasem psy tak chodzą, kiedy coś je boli, może warto by podać Stasiowi coś przeciwbólowego diagnostycznie? Zapytaj weta :roll: Quote
Poker Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Poker napisał(a):mam z bazarku niestety tylko 15 zł :-(.Na jakie konto mam wpłacić? ponawiam pytanie :cool3: Quote
gonia66 Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Poker napisał(a):ponawiam pytanie :cool3: Na śledzika zbiera Iwonka 321...dzis chyba nie byla na dogo....:razz: Quote
bico Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Poker napisał(a):mam z bazarku niestety tylko 15 zł :-(.Na jakie konto mam wpłacić? Nie, to Brysio zbiera na Stasia, już podrzuciłam Poker numer jej konta;) Quote
rita60 Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Co u ciebie Stasku,moze swallow wejdzie i napisze pare słow:roll: Quote
iwona213 Posted October 15, 2009 Author Posted October 15, 2009 tak tak na Stiwka vel Stasia zbiera Brysio też czekam na informacje co z maluchem, mam nadzieje że dobrze... Quote
swallow Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 U Stasia bez zmian. Czasem lepiej czasem gorzej. Wczoraj martwiło mnie to , że cały dzien nie sikał, ale wieczorem załatwił swoje potrzeby, poprawił jeszcze w nocy :-) Dziś martwi mnie że nie je. W kondycji jest cały czas słabej. kwasek napisał(a): Martwi mnie to chodzenie Stasia, czasem psy tak chodzą, kiedy coś je boli, może warto by podać Stasiowi coś przeciwbólowego diagnostycznie? Zapytaj weta :roll: Wiesz ja mam to samo odczucie, mam wrażenie że psa coś boli. Poza tym odnosze wrażenie że pies chce jakby uciec. Poniewaz pies zachowuje się dośc dziwnie i nerwowo zadzwoniłam do Iwony żeby dowiedziec się jak piesek zachowywał się w schronisku. Dostałm informację że zachowywał się inaczej, spokojniej. Przedyskutowałyśmy dwie koncepcje 1. to taka że oddajemy psa do kliniki w celu intensywnego ratowania i leczenia (tu trzeba się liczyc ze sporymi kosztami) 2. to taka, że damy mu odpocząc od chemii i powrócimy do leczenia jakie było w schronisku. Stanęło na opcji nr 2. Wczoraj pies nie dostał żadnych "dopalaczy". Dziś od rana w ogóle nie interesuje się jedzeniem, więcej spi, ale jednak kiedy się obudzi to wciąz spaceruje. Brak mi koncepcji co dalej, jakie macie sugestie ???? Jeśli tylko pies dojdzie do formy pozwalającej mu na spokojne życie to mam zadeklarowany na 99% Dom Stały dla psa. Naprawde dom doskonały, psi raj. Quote
rita60 Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Cudna wiadomosc:multi:swallow jestes dobra wrozka:loveu: Quote
iwona213 Posted October 15, 2009 Author Posted October 15, 2009 wydaje mi się że ten jego niepokój jest spowodowany stresem związanym ze mnianą miejsca, to ślepy pies, zupełnie nie wie co sie z nim dzieje. Wkoncu w schroniku spędził (jak sie okazało) 2 lata, wiec to kupe czasu. Co do jego stanu zdrowia, z badań które robiła wczesniej Ihabe wynikało że w najgorszym stanie są nerki, dostał leki oraz specjalistyczną karme, w ciągu 2 tygodni zaczał robic normalną qpe, a to duza poprawa. Nigdy nie było problemu z jedzeniem więc troszke martwi mnie fakt że nie chce jesc. Wydaje mi się żeby podawać mu specjalistyczną karmę i te leki na nerki i zobaczyć czy będzie nabierał ciałka, czy będzie mocniejszy. Jak sie troche wzmocni można ewentualnie robić dalsze badania i leczenie. Boję sie, że jak naraz zacznie dostawać kupe antybiotyków to jego organizm sobie z tym nie poradzi i mozemy odnieść odwrotny skutek, zamiast go wzmocnic to go osłabimy. Moze źle myśle, więc prosze wyraźcie swoje opinie. Quote
kwasek Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 iwona213 napisał(a):wydaje mi się że ten jego niepokój jest spowodowany stresem związanym ze mnianą miejsca, to ślepy pies, zupełnie nie wie co sie z nim dzieje. Wkoncu w schroniku spędził (jak sie okazało) 2 lata, wiec to kupe czasu. Też fakt, na pewno jest bardzo zestresowany. Do tego ta ślepota, też czasem prowokuje do dreptania, zwłaszcza w obcym miejscu. Może za kilka dni się uspokoi, dojdzie do normy... a jak nie? Stresnal? swallow, on miał u Ciebie powtarzane badanie krwi? Czy on nie potrzebuje płukania na te nerki? Biedny psiaczek :roll: Quote
TERESA BORCZ Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 witam, Nie wiem na ile mój sposób może sie przydać. Mam od ponad 2 czy 3 tydodni psiaka schroniskowego w fatalnym stanie, który na dodatek nie chodził wcale, wychudzony na maxa i z chorym pęcherzem. Nie mogłam czekać az stres minie bo byłoby za póżno, Zanim do niego dotarłam przygotowywałam specjalną karmę ze wszystkiego co dozwolone i miksowałam z dodatkiem royal canin dla psa z chorym pęcherzem i siemieniem lnianym. Bardzo delikatnie kilka razy dziennie podawałam mu to strzykawką na jęzorek, tak aby nie czuł przemocy no i aby się nie zakrztusił. To pracochłonne. ale piesek już chodzi, to ważne bo zostawia posłanie czyste, siuski straciły chora białą barwę. Podawalam mu pod nosiu różne możliwe smakołyki o najrozmaitszych porach, z multum prób wybrał najzwyklejsze herbatniczki i gotowaną chudą cielęcinkę, a i to zależnie od nastroju. Czekam na ten nastrój ponawiając próby i jest dużo lepiej. jest silniejszy, a w miarę normalna kupelkę zrobił dzisiaj. Wiem że to dużo pracy ale warto.Teraz podaję tę strykawkę przemiennie z tym co on sam akceptuje. Tak jak Stefcio jest słaby i bardzo chodzi po mieszkaniu, aż do zawrotu głowy, ale również odnajduje swoje posłanie i zaczyna szukać towarzystwa innego mojego pacjenta. Rokuje nadzieje i tego samego życzę terrierkowi, tymbardziej że na horyzoncie ds. Pozdrawiam:lol: Quote
__Lara Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Ciotki, a co mówi weterynarz? wydaje mi się, że to on powinien ocenić czy dawać Stasiowi antybiotyki czy nie. Ja mam pewne obawy jednak :-( bo wiecie... ponoć ma w złym stanie nerki... a jak nerki przestaną pracować to... :-( wolę nawet o tym nie myśleć! Quote
ihabe Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Stasiu mial bardzo wysoki mocznik, trzeba go kontrolować czy się zmniejsza. Bardzo się o Stasia boję gdyż przeżyłam to już ze swoim ukochanym Pixelkiem.:-(:-( Quote
rita60 Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 A ja wierze,ze bedzie dobrze,teriery to mocne psy........ Quote
__Lara Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Ja radzę przejść się do weta i skonsultować z nim podawaniem leków. Quote
gonia66 Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Jeju..ja nawet nie wiem co napisac....myslalam,ze to jest rzeczywiscie stres i ze juz jest choc troszke lepiej...Sledzik, Kubuś...dośc szybko do siebie doszli...strasznie to zmutne co czytam, bo ja to sie kompletnie nie znam na leczeniu i juz bym wpadla normalnie w panike...na szzcescie jestescie tu i sa weci...wierze ze sie uda...skoro DS juz jest w zasadzie- to kurcze....musi byc dobrze..no musi........ Quote
bico Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 [quote name='__Lara']Ja radzę przejść się do weta i skonsultować z nim podawaniem leków. ja też tak uważam - trzeba iść ze Staśkiem do weta i niech on się wypowie. a przy okazji:oops: Ciotki terierkowe, Ciotki kudłaczowe, zajrzyjcie do tej bidy - zamarza pod blokiem i ma takie dredy, że nie można rozpoznać płci:(:(:( http://www.dogomania.pl/forum/f1166/szorstkie-chude-brudne-skoltunione-zziebniete-cos-ratunku-149027/ Quote
rita60 Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 Stasiu nie wygłupiaj sie,zdrowiej,bo docelowy domek czeka na ciebie.... Quote
iwona213 Posted October 16, 2009 Author Posted October 16, 2009 mam nadzieje że brak wieści to dobre wieści, z niepokojem tu zaglądam... Quote
__Lara Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 iwona213 napisał(a):mam nadzieje że brak wieści to dobre wieści, z niepokojem tu zaglądam... Ja też.... :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.