Jump to content
Dogomania

Jakie zwierzę(ta)macie w domu?  

653 members have voted

  1. 1. Jakie zwierzę(ta)macie w domu?



Recommended Posts

  • Replies 262
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

Ja na stałe mam dobka i kota po rodowodowej mamie i tacie-maruderze, który ją zbałamucił bez zgody hodowców:P

No i w różnych odstępach czasu jakieś schroniskowe czy spod opieki właścicieli wyjęte psiaki tymczasowo.

A tak to miewałam gryzonie, zanim rodzice pozwolili na psa, kot pojawił się rok wcześniej.

Posted

Hej!
Ja mam Venę - suczkę rasy samojed i Mambę - suczkę rasy syberian husky oraz czarną kotkę Kluskę, pod moją opieką przebywa również Vika siostra Veny - samojedka (wszystkie dogoterapeutki) z którą pracuje mój mąż. Do niedawna mieliśmy jeszcze długowłosą świnkę angorską, ale w wieku lat siedmiu odeszła od nas...no cóż? Takie jest życie...ale tęsknimy za nią i nasze zwierzaki też.... A zapomniałam jeszcze o rybce i dziesięciu szczeniakach - samojedach, to chyba dlatego, że są u nas dopiero tydzień i cóż jak to bywa długo nie zabawią, bo będą na sprzedaż (oczywiście jak osiągną odpowiedni wiek i znajdą się odpowiedni właściciele)

Guest aneta_w
Posted

Ja mam dwa pieski a oprócz nich jest jeszcze kot, szynszylka i królik :D
(ZOO! xD)

  • 1 month later...
Posted

arisa30 napisał(a):
Ja mam poza psiakiem dwa węże zbożowe :loveu: i w tej chwili 16 myszy ,ale 8 idzie do zoologicznego jak podrosną także na stałe mam 8 myszek


Myszki trzymasz na karme?.

Posted

Starsze nie są na karmę ,no niestety ich dzieci tak ,ale tylko tyle ile trzeba reszta idzie na sprzedaż(w końcu węże trzeba karmić a na duże myszy są jeszcze za małe,póki co jedzą oseski)

Posted

Oczywiście jak najbardziej,bo lubię swoje starsze myszki co może niektórym wydawać się dziwne (co do małych i uśmiercania robi to mąż,ja bym nie umiała)Kiedyś miałam duże węże to karmiłam je karczownikami które przynosił mi do domu mój kot ,jak jeszcze mieszkaliśmy na wsi,oczywiście kot je przynosił już humanitarnie uśmiercone:cool1: i dostawał w zamian kiełbaskę:p

Posted

arisa30 napisał(a):
Oczywiście jak najbardziej,bo lubię swoje starsze myszki co może niektórym wydawać się dziwne (co do małych i uśmiercania robi to mąż,ja bym nie umiała)Kiedyś miałam duże węże to karmiłam je karczownikami które przynosił mi do domu mój kot ,jak jeszcze mieszkaliśmy na wsi,oczywiście kot je przynosił już humanitarnie uśmiercone:cool1: i dostawał w zamian kiełbaskę:p


A nie moglibyście kupować mrożone już oseski w sklepie?,dla dwóch węży to przecież niewiele ich trzeba.Bo jak rozmnażacie te dorosłe myszy i nadmiar młodych idzie do zoologa,to wiecej ich w ten sposób traci życie,mało kto kupi je na zwierzątka domowe...Bardzo prosze,pomyśl nad tym.:-(

Posted

Witam ja mieszkam w takim miasteczku ,że chyba poza mną nikt nie ma węży ,pozatym tylko w jednym zoologicznym są myszki żywe na sprzedaż.A jakbym chciała mrożone oseski kupować to bym musiała iść dodatkowo do pracy bo policzyć paliwo do najbliższego miasta gdzie sprzedają mrożone oseski w moim przypadku to kawał drogi, bo w Olsztynie też chyba nie mają (do Olsztyna mam 40km)i ilość jaką zjadają moje młode węże każdy jakieś 6 sztuk tygodniowo(w Warszawie mrożone kosztują 3.50 sztuka)to niestety wolę hodować sama.A te które sprzedam teraz to dopiero pierwsze bo trzy samiczki urodziły mi w jednym terminie to jednej zostawiłam młode.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...