Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 581
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ALMA2 napisał(a):
Pozdrawiamy Majeczkei jej Pańcię.:loveu:
Czy Majecze nie zaszkodzą tak częste kapiele, może tylko pupę:oops: i cipuchę:oops: jej tak często myć;):p


Jak Majeczka robi siku na posłanie, to nie jestem w stanie tego kontrolować w nocy.Wystarczy, że z innym dziadkiem wychodzę co 4 godziny i w nocy też.Ona nasika pod siebie, a potem w tym się mości, zmienia położenie ciała i cała śmierdzi.Jak robi na podłogę, to potem w tym drepta, bo nie zawsze ścieram "jeszcze ciepłe"Często, jak rozdepcze, to jeszcze się na swoich sikach rozjeżdza .Siszkę ma fajną i po kąpieli milutką.Poza tym Majunia uwielbia kąpiele.Jeszcze nie miałam takiego psa, który by tak to lubił.Szampon kupiłam jej z górnej półki i naprawdę zauważyłabym gdyby coś było nie tak.Miałam przez 12 lat Wikusię, ratlerkę, ta z mojego awatarku, której nie kąpałam nigdy.Była jedynie zwilżana latem wodą, na działce.Osoby przychodzące nie czuły psa i Wikulince kąpiele nie były potrzebne.Z Majką to inna inszość, ale poznałabym po siszce i skórze, że jej nie służą.Wtedy nawet przyjemność nieważna :lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:Dzięki za wizytę Alma2.Pozdrawiam serdecznie.

Posted

[quote name='Laura1108']Majeczka śliczna siusiara :) Tylko te zdjęcia jakieś mylące bo ona jest baaardzo malusieńka no chyba , że przez rok urosła:evil_lol:

Mizianko dla Majuni :loveu:[/QUOTE]

Witaj Laura1108.Majeczka u mnie na pewno nie urosła, a mój syn ma ok 180 cm wzrostu.Zrobię jej zdjątka na dworku i z nim.Wtedy przekonasz się, że wcale nie urosła, choć wpiernicza jak perszing.Co, jak co, ale apetyt ma większy od Edzia, a przytyła tylko tyle co nic:eviltong::evil_lol:Nie przybyło jej wzdłuż, bardzo malutko wszeż, więc pewnie mój aparacik, dodaje maliźnie parę kilo :evil_lol::evil_lol::evil_lol:Mizanko przekażę...dziękujemy.

Posted

Od wczoraj Majeczka nie chce jeść !!!Wczoraj jeszcze piła chociaż.Wczoraj jeszcze się nie niepokoiłam, już tak bywało.Dzisiaj już dzwoniłam do Renatki, do weta i teraz jej podaję gastrolit.Rano, jak zawsze robiłam sobie kawę, a pijam ze śmietanką, to Majuni dostaje się druga śmietanka.Wypija zawsze ze smakiem i migiem...dzisiaj tylko powąchała.Nie zjadła gotowanego kurczaka z ryżem i warzywami...to jej naj przysmak przecież.Nie wymieniam już innych rzeczy jakie próbowałam, żeby zjadła.Nic.Renata podpowiedziała mi wodę z cukrem...żeby poić.W razie czego mam małą strzykawkę.Boję się, bo tak źle jeszcze z Majeczką nie było.

Posted

Wpadłam na chwilę.Majunia u weta (dawno nie widział aż takiego maleństwa, a ta drobinka chciała go ugryźć, pewnie ze strachu i nasiurała mu na stoł) dostała 2 zastrzyki, poiłam ją cały czas wodą z gastrolitem i nie jest odwodniona.Dzisiaj już sama pije.Po Gerberze, Delikatna wołowina z kluseczkami...dla dzieci, zrobiła na rzadko.Dałam jej smektę i ustało.Kupiłam saszetki Pedigri i co godzinkę wmuszam łyżeczkę.Nie zwraca i nie ma biegunki.Kupiłam udka i ugotuję to co lubi, dodam jeszcze żółtko.Jak nie zacznie sama jeść, to po 16stej znowu do weta.Strasznie schudła, trzęsie się z zimna, jak osika, ale co przykryję, to od razu sama się wykopuje.Jest słaba, ale dreptusia troszeczkę.Edi pogryzł mi kabelek łączący aparat z kompem, ale i tak nie zrobiłabym Majuni teraz zdjęć.Poczekam, aż się troszkę odchucha.

Posted

Sylwie, czy Ty jesteś aniołem? Pewnie tak i Majeczka o tym wie. Mnie też zimno i chętnie zjadłabym te smakowitości, o których piszesz. No może z wyjątkiem saszetek na biegunkę...
Jadę do Ciebie. Przygotuj kocyk, bo zimno. Otulimy sie z Majeczką.

Posted

Z Majeczką trochę lepiej.Zjadła ciutkę gotowanego mięska i 4 ugotowane kurze serduszka.Uwielbia waniliowe Danonki.Zjadła 1/3 takiego Danonka, ale o innym smaku.To dla niej tyle co nic, ale już widzę światełko w tunelu.Skoro zjadła, to u weta już nie byłyśmy a ze szczepieniem poczekam jednak, az dojdzie do siebie.Pod posłanko dałam jej termofor, ma taką chudziutką tę dupinkę.Zanim pójdę spać to jeszcze z kilka razy do niej zajrzę.Jednak zrobiłam kilka zdjęć, nie mogłam się oprzeć jak lizała deserek.Dam jak już dostanę ten kabelek.

Posted

A nie mówiłam, że Majeczka ma jak w raju. Sylwia, ten termoforek też by mi sie przydał pod tę dupinę. A i srek zjadłabym...
Ja Cie jeszcze dopadnę...,mój Ty aniele.
Szukaj kabelka i wstawiaj nam Maję z dupka na termoforze. Buziaki dla Was wszystkie Lejki, Edzie i Majeczki oraz pozostali domownicy.

Posted

__Lara napisał(a):
Maleństwo, trzymaj się! Będzie dobrze, na pewno.


Pewnie,że będzie dobrze:)Nie ma innej opcji,już Syla się o to postara.Majka trafiła do najlepszego domu pod słońcem:loveu:
A Laruś lata tu i tam,a u swojej Niuni nie była:mad:,a nowe foty są:eviltong:

  • 2 weeks later...
Posted

Musze przekazac Wam okropnie przykrą wiadomość...Majusia wczoraj umarła:-(
Usnęła i juz sie nie obudziła:-(
Jak tylko Sylwia będzie w stanie wejść na wątek,to napisze więcej..
Sylwuniu Kochana,dziekuję Ci za stworzenie cudownego domku dla tej maleńkiej kruszynki,za spokój,miłość i opiekę,którą Ją otoczyłaś..
Majeczko maleńka,śpij kruszynko,śpij...:-(

  • :-(

  • Posted

    Wiem Majeczko...Twoja pani rozpacza, my nie potrafimy pogodzić się z Twoim odejściem, a przecież psinko odpoczywasz teraz po trudach życia. Ta myśl jest krzepiąca i tylko ona pozwala nam jeszcze żyć.
    Odeszłaś Kruszynko w swoim domu, u boku swojego, kochającego Cię czlowieka. To też nas pociesza.
    Ale trudno jest dalej żyć.....

    Posted

    Godzinę temu wróciłam.Poprosiłam znajomego, żeby mi pomógł zakopać Majeczkę.Spoczęła niedaleko, z ulicy nie widać, a ja zawsze mogę ją odwiedzić. Rano robiłam sobie kawę i jak zawsze, codziennie wyciągnełam dwie śmietanki.Miseczka Majuni jeszcze stała...Pocieszające jest tylko to, że malutka naprawdę nie cierpiała.Zasnęła sobie na swojej podusi i tylko się nie obudziła.Miałam już niejednego psa i każdemu odchodzącemu życzyłabym takiej spokojnej śmierci.Sobie zresztą też.Zasnąć i już się nie obudzić.Upłynie trochę czasu, nie wiem...tydzień, może miesiąc i dam te ostatnie zdjęcia Majuni, jakie mam.Nie spodziewałam się tak szybkiego jej odejścia i zawsze zwlekałam.Tak naprawdę, to myślałam, ba, byłam pewna, że to Lejeczek najszybciej nas opuści.Pogorszyło mu się znowu od 3 dni, ale o Maji nie pomyślałam.Nie było mnie nawet przy niej jak odchodziła, nic na to nie wskazywało.Nic nie mam na swoje usprawiedliwienie.Siedziałam sobie akurat przy kompie, na Dogo.Teraz pluję sobie w brodę, ale to już za późno.Dziękuję Renatko i Danusiu za wczoraj.Za kilka dni prześlę Ci Renatko ubranko i szeleczki Majeczki.Wykorzystasz.Mój Lejeczek na trawkę jest wynoszony pod paszką.Nie potrzebuje szelek, niczego, a ubranko ma swoje.Żegnaj Majeczko.

    Posted

    Dziękuję Danusiu.U mnie Majeczka, jak miałam doła, to, chcąc nie chcąc, słuchała tego, bo wszystko co robię, to na całego.Magda Femme i jej 5000 mysli...dość głośno...
    http://www.youtube.com/watch?v=t3CU4svdTXE&feature=player_embedded#!
    Poza tym też to i pasuje tutaj jak ulał, choć sytuacja diametrialnie inna...
    http://www.youtube.com/watch?v=L3dxT8ieDlc&feature=related
    Tym wolę Cię pożegnać malizno.Nawet jeżeli to głupie, to Majka, tak myślę, wolałaby coś, co znała.Przez te kilka miesięcy w końcu chyba znała to na pamięć, tak jak i ja.

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...