Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 581
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[FONT=Times New Roman]Słuchajcie, proszę o poradę.Lejka mam prawie na umarciu a dzisiaj z Majeczką coś złego zaczęło się dziać.Wczoraj było wszystko ok.Podchodziła i zaczepiała, prosiła ciągle o jedzenie, jak zawsze.Dzisiaj rano nie chciała już jeść, ale pomyślałam, ze może wczoraj więcej zjadła.Po południu, jak nie ruszyła gotowanego kurczaczka, to już coś przeczuwałam.Jeszcze tak się nie zdarzyło nigdy.Około 17stej zaczęła sie biegunka.Ciemno brązowa, śmierdząca i z takim śluzem.Ostatnia teraz była wodnista.Mam w domu smectę i gastrolit w proszku.Raz już jej dałam smectę do wody i wypiła.Nie wiem jednak ile tego mogę jej dać, żeby nie zaszkodzić.To przecież malizna i żeby tylko się nie odwodniła.Do weta mogę dopiero jutro po południu.Kończę pracę o 15 30, ale poproszę o wcześniejsze odprowadzenie mojej podopiecznej.Najbliższy mi wet, do którego chodzę jest od 15stej.Może ktoś mi coś poradzi.Co Majuni podać ? Jeść nie będzie, raz jej prawie wmusiłam, to zwróciła.Miałam z Majeczką i Edziem iść do weta po 10tym, ale nic się nie działo a z Lejkiem tak bardzo się pogorszyło, że on stał się ważniejszy.Wczoraj miałam go uśpić, ale nie potrafiłam tego zrobić.Dostał Carprofen i postanowiłam poczekać jeszcze kilka dni.Proszę o pomoc, może ktoś mi coś podpowie.[/FONT]

Posted

Jeszcze raz ja.Dodzwoniłam się do Renatki i okazało się, że Majeczka nieraz u niej takie biegunki miewała, gdy zjadła bardziej tłusto.Pewnie już mi to kiedyś mówiła, ale w moim wieku już ma się sklerozę.Poleciła mi Nifuroksazyd ( chyba dobrze zapisałam)Jutro rano go kupię i zobaczymy.Do weta i tak pójdziemy, bo Majeczka bardzo dużo sika, mam wrażenie, że więcej niż pije.Na razie idę pościerać aktualne siki i wymościć jej budkę, chociaz i tak to potem zrobi po swojemu.Trzymajcie kciuki i żeby jutro wszystko było ok.Pozdrawiam.

Posted

Syla, dziś dopiero udało mi sie wejść na dogo- mam notoryczne problemy z internetem- a tu takie smutne wiadomości.
Biegunki to moja specjalność, bo mój Oskar walczył cały czas z tym, a teraz na stare jego lata doszło do tego, że może jeść wyłącznie suchą karmę, której oczywiście nie chce jeść.
Doradzać można w nieskończoność, ale nie sądzę, by to miało sens na odległość..Może dziś jest lepiej..ale tylko wet może coś doradzić, chociaż mnie nic nie doradzono sensownego przez kilka lat, a pies ginął w oczach..
Nifuroksazyd i taninal- ziołowy lek- też przerabialiśmy z poprawą na dzień, dwa i dopiero przejście z gotowanego na suchą karmę dała efekt. I tak walczymy z jedzeniem/niejedzeniem tego suchego.
Będę śledzić, co u Was- o ile internet mi pozwoli...Trzymaj się..

Posted

Teraz mogę napisać, że z Majeczką jest już dużo lepiej.Dostała zastrzyk u weta, ale już rano sraczki nie było, żadnej kupy na razie też nie, no, ale wczoraj też nic nie jadła, więc nie ma z czego.Lekarz pochwalił podanie smecty.Około 13stej malizna zjadła malutką porcję mięska i teraz też podobną ilość.Cieszy mnie to, bo to zdrowy objaw i mi ulżyło.Badań tutaj, na miejscu, nie zrobimy.Muszę pojechać na Wójtową Wieś, czyli drugi koniec miasta.Weci u nas przyjmują stamtąd, ale tutaj to mogę tylko takie podstawowe.Na Toszecką na pewno nie pojadę, choć to dużo bliżej.Dzięki dwóm wetom stamtąd pożegnałam się z ratlerką z mojego awatarku...mimo badań, zła diagnoza i takowe leczenie.Obiecałam sobie, że nigdy więcej moja noga tam nie postanie.Ale Maja mnie wczoraj wystraszyła...szczególnie ten śluz i jakby krew w tej srace.W nocy zaglądałam do niej co rusz, przecież przy Lejku i tak śpię 4 godziny w sumie i tak od kilku dni.Jak się budzi i jest niespokojny to co 3 godziny go pod pachę i na trawkę.Potem znowu zasypia, a ja tak nie potrafię od razu jak on zasnąć.Majka jest bardzo czujna, ledwo wchodzę do kuchni, ona już wygląda z budki i czeka na mój ruch.Najbardziej lubię to jej dreptusianie...takie drobne i szybkie kroczki.Zaraz ją wykąpię, bo obesrała się wczoraj dokładnie.Jutro pierzemy budkę, resztę musiałam wyrzucić, a ona dzisiejszą noc śpi w kartonie, pozostałość po przeprowadzce, tylko wycięłam otwór wejściowy.Danusiu, mój syn przez kilkanaście lat miał wymioty acetonemiczne.To takie, które, same się nie kończą i prowadzą do szybkiego odwodnienia.W ciągu kilku godzin trafiał do szpitala i pod kroplówki.Towarzyszyły temu okropne biegunki, a przy intensywnych wymiotach tracił przytomność, temperatura 40 stopni za każdym razem.Tak było przy każdej chorobie, nawet grypie.Bywało, że co miesiąc spędzał 2 tygodnie na Radiowej, na Kościuszki czy w klinice, w Zabrzu, ale bywało też tak, że był tam i przez bite 2 miesiące, bo zaraził się przy okazji czymś innym.Więcej czasu spędzałam wtedy w szpitalach niż mieszkałam u siebie.Właśnie do Majeczki zajrzałam i chyba nie za bardzo jest zadowolona z nowego lokum.Wywlokła sobie kocyk i ręczniczek na zewnątrz i teraz na nich leży.Kupiłam dzisiaj kawałek chudej wołowinki, wątróbkę drobiową i gotuję z warzywami.Skoro musi jeść „chudo” to tak będzie.Przepraszam za ten elaborat, ale ja tak odreagowuję.Dużo gadam i dużo piszę.Taka moja uroda.

Posted

Dobrze, że Syla napisałaś obszernie. Nie masz lekko, ale wytrzymasz, bo masz dla kogo..
Jesli chodzi o Majeczkę, nie sądzę, by wet coś mądrego powiedział na jej temat. Badania- owszem, dla spokoju, ale psica ma swoje lata...tak jak moj pies i dietk chyba jest podstawą. Na pewno chudo, ale co, ile- to Ty najlepiej zaobserwujesz. Z głodu nie umrze, wiem to po moim Oskarze, ale może się odwodnić i o tym wiesz lepiej Ty. A że nie lubi spać w kartonie, to mnie też nie dziwui, bo moj Oskar po traumatycznych przeżyciach w " dzieciństwie" nie potrafi spać na niczym miękkim, żadne kocyki.Tylko naga podłoga i tak też ma, jak lubi.
Pisz, co z Lejkiem i reszta Twoich psiakow i trzymaj się, bo jestes potrzebna.

Posted

U Majeczki naprawdę wszystko w porządeczku.Już znowu przytyła po tamtej sesji biegunkowej.Wieczorami, żeby nie w upał, biorę maliznę na dworek, ale ona wcale nie jest tym zachwycona.Piszczy i od razu domaga się brania na ręce.W domu załatwia się i tak, gdzie popadnie i chodzi po tym, aż zetrę.Nawet do budki nasika i potem w tym leży.Często ją trzeba kąpać, ale kąpiele uwielbia.Stoi spokojnie, bez trzymania i jest zachwycona namydlaniem, masowaniem i spłukiwaniem.Na dworku też zrobimy chociaż raz zdjęcia.Ostatnio chciałam zrobić Majuni z Lejkiem, ale ona była innego zdania, nawet chciała go dziabnąć :lol::evil_lol: Edwarda obserwuje bezustannie, niech tylko wejdzie na jej teren i jazgot niebywały :evil_lol: Ode mnie sama domaga się czułości, zaczepia i trąca noskiem w nogę.Dreptusianie słyszę aż w pokoju, za pół godziny obiadek dostanie, pewnie już zgłodniała ślicznotka :loveu: Zdjęcia są po kąpieli, a kąpiel przeważnie wieczorkiem, średnio co 3 dni.
[IMG]http://images39.fotosik.pl/307/d93df8f0c03ac76emed.jpg[/IMG]
[IMG]http://images41.fotosik.pl/306/3fdd3b7292c7ea1cmed.jpg[/IMG]
[IMG]http://images50.fotosik.pl/311/ee37729a6a830d8emed.jpg[/IMG]
[IMG]http://images38.fotosik.pl/307/438b857864d31b3amed.jpg[/IMG]

Posted

Kruszynka Majeczka to laleczka z saskiej porcelany. Po co ma się męczyć na spacerach i to w takim upale, skoro w domku ma wszystko na wyciągnięcie ręki - łapki :evil_lol: - włącznie z kąpielami, jak panience zdarzy się katastrofa toaletowa.:evil_lol:
Majeczka to psiak do przytulania...i obrządzania, jak każda księżniczka.
Moja siostra ma też taką maliznę- babuleńkę, ktora pozwala się łaskawie " wyprowadzać " na spacer...ale tylko na rękach pani :evil_lol:
Buziaczki dla Udzielnej Pani Majeczki :lol:

Posted

Piszę do Negri o zmiane tytułu wątku,bo przecież Majusia juz dawno siedzi w swoim kochającym domku:multi:.Syla-buziaki Kochana:loveu:

Edit: Negri ma zapchaną skrzynkę,ale wpisałam sie do jej profilu.Tylko nie wiem kiedy to odczyta,bo ostatnio była na dogo w marcu:roll:.Poczekamy jeszcze chwilkę i napisze do moda o zmiane tytułu i przeniesienie wątku do działu "juz w nowym domu":)

Posted

Renata5 napisał(a):
Piszę do Negri o zmiane tytułu wątku,bo przecież Majusia juz dawno siedzi w swoim kochającym domku:multi:.Syla-buziaki Kochana:loveu:

Edit: Negri ma zapchaną skrzynkę,ale wpisałam sie do jej profilu.Tylko nie wiem kiedy to odczyta,bo ostatnio była na dogo w marcu:roll:.Poczekamy jeszcze chwilkę i napisze do moda o zmiane tytułu i przeniesienie wątku do działu "juz w nowym domu":)


Ten tytuł wątku,to mnie ani ziąbi, ani grzeje, bo Majunia i tak już jest moja :eviltong: Gdyby nie to sikanie i kupkanie w domu to pewnie byłaby idealnym kieszonkowcem.Zmieniła się pod względem kontaktu z ludźmi, domaga się uwagi i pieszczot, co głośno sygnalizuje.Od soboty, jak nie ma Edzia, to jak rano do niej zaglądam.....smacznie śpika.Wracam między 8 a 9....to ledwo ślepka otwiera i już biegiem do miseczek....a jakże.Wieczny i nienażarty głodomor.Porobiłam jej zdjęcia i to różne.Takie na dworku też, ale niestety mieliśmy przerwę "w dostawie prądu" i padł mi cały dysk.Wszystko.Zdjęcia, poczta...brak słów.Mój komputerowiec podpiął mi stary, jakby zapasowy, ale z powodu wszystkich straconych zdjęć, to się aż popłakałam.Jak nie da się odzyskać, to załamka.To był nowy dysk, a na nim wszystkie nasze zdjęcia, także Vikusi, Muszki, Lejka, Kapsliczka, Edzia i Majuni.Nie przegrałam na płytki i to był mój błąd.Biorę Majeczkę na spacerek i będą jeszcze "ciepłe" zdjęcia.

Posted

Widzę, że Majeczka ma szeleczki i smyczkę dopasowaną kolorystycznie do " karnacji". Ślicznotka i wygląda na dużo większą niż na tych zdjęciach typu Laleczka z saskiej porcelany.
A może u Ciebie, Syla psiaki rosną mimo wieku:evil_lol::evil_lol: i...młodnieją:evil_lol::evil_lol:, bo przecież Lejek ma ROK:evil_lol::evil_lol:

  • 3 weeks later...
Posted

Piękne zdjęcia:loveu:
A co do tytułu,to nieważne,że Cię ani ziębi,ani grzeje,ale porządek musi byc:eviltong:Napisałam do Maupa4,bo Negri może już nie być na dogo.Tak więc czekamy na nowy tytuł.Sama go wymyśliłam:cool3::mdrmed:
Edit:Maupa4 działa jak błyskawica,2 sekundy po tym jak napisałam prośbę na pw,tytuł był zmieniony a wątek przeniesiony:multi:
dziękuję bardzo :loveu:

  • 4 weeks later...
Posted

Witamy.U Majeczki wszystko dobrze.Dzień do dnia podobny.Jedzonko, spanko, sikanko, srykanko i dreptanko :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ma szczepienia ważne do 13.09.2010, więc po tej dacie pójdziemy na szczepionko i obcinanie pazurków.Dzisiaj mówię do malizny: wiesz, cosik już capisz sikami, jutro czeka kąpanko.Musi być wykąpana 3 razy w tygodniu, bo jednak sika dookoła, jak i pod siebie.Apetyt dopisuje kruszynce niebywały.Dzisiaj zjadła gotowane mięsko z 4 skrzydełek kurczaka z ryżem i z warzywami....uwielbia ten zestaw i jeszcze podlany rosołkiem.Aż miło popatrzeć jak wtrynia.Potem miseczka zupy pomidorowej, bo zupy uwielbia, a jak za mną drepta wieczorem, to ewentualnie dwie łyżki serka grani dostaje.Zjada parówki, wszelką wędlinę, po prostu jest wszystkożerna.Nie muszę jej niczego rozdrabniać, ani drobno kroić.Ma jeszcze ząbki i radzi sobie superowo.U mnie nic się nie marnuje jednym słowem :lol:Pod względem zachowania to tak, jakby jej nie było.Nie szczeka.Jazgocze tylko na Edzia, jak ten wejdzie jej do kuchni.Czuje się tam jak "pani na włościach" i ma święty spokój, dlatego Edi ma szlaban i nie może wchodzić na teren malizny.Do towarzystwa ma świniaka i nawet jak Łatka wypuszczam z klatki, to Majunia podchodzi do niego i ostrożnie wącha.Świniak robi podobnie i nic się nie dzieje.Żyją sobie w przyjaźni.Na dworku byłyśmy wczoraj, ale nic nie zrobiła, popiskiwała i chciała na ręce.Za to w domu robi full serwis i już jej tak zostanie.


Posted

Sylwia, jesteś obłędna z tymi opisami psiaków:evil_lol:. Zesikałam się jak Majeczka ze śmiechu i też w domku-:evil_lol: dobrze, że nie na spacerku w rybnickiej wielkiej metropolii:angryy:
Nie paś tak Majeczki, bo wyrośnie Ci jakiś olbrzym psi np Majku :evil_lol: :evil_lol:

Posted

Pozdrawiamy Majeczkei jej Pańcię.:loveu:
Czy Majecze nie zaszkodzą tak częste kapiele, może tylko pupę:oops: i cipuchę:oops: jej tak często myć;):p

Posted

o boże, jakie foty!!!
normalnie mała terrorystka, co to udaje taką bidulkę, ale wytresowała ludzi do dawania jej najlepszych kąsków i zaposiadła kuchnię. \cwana gapa! popatrzcie sami, ta mina - nikt jej nie podskoczy - znalazła sposób na władzę - tu pisnę, tam podreptam słodko i już kolana ludziom miękną :-)
aaaa dziewczyny, mam gorącą prośbę - dwa lata siedzi dziadunio u kikou, deklaracji ma mało, a zaczęły z powodów finansowych odpadać i te nieliczne. a tutaj spec karma potrzebna - przemyślcie, może ktos może choc 5 zł miesięcznie chłopaka i kikou wspomóc. my i tak co miesiąc łatamy dziury finansowe, z róznym skutkiem...
http://www.dogomania.pl/threads/116722-Rudzik-z-chorym-serduszkiem...-w-dt-BRAKUJE-NA-OPLATY-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...