anellk.lk Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 proszę o pomoc w rozpoznaniu problemu. Otóż, zacznę od tego, że psiak mój ma 4 miesiące, to jakiś mieszaniec owczarka, wzięliśmy go za wcześnie od matki, nasz błąd:oops:... Problemem jest nietypowe zachowanie w sytuacjach stresujących, ale stresujących nas, a nie psa. któryś raz z kolei mamy w domu sytuację stresową (zakup mieszkania, pozyskanie funduszy, wiadomo, jest z tym trochę nerwów), staramy się poświęcać małemu jak najwięcej czasu, szalejemy z nim na spacerach, cały czas jest przez nas przytulany, nie krzyczymy na niego... Jednak pewien schemat się powtarza, nasz stres = pies nie odstępuje mnie na krok, chodzi za mną wszędzie, nie mogę sama być w pokoju bo piszczy pod drzwiami, pcha się na kolana... to mnie tak bardzo nie martwi jak silna biegunka i to ona stanowi dla nas największy problem. Po psiaku nie widać żadnej choroby, jest wesoły, aportuje, ma apetyt (dostaje jedynie karmę suchą - dobrej marki), pilnujemy, żeby nie jadł niczego innego, ponieważ jest uczulony na sporą grupę produktów. Proszę o odpowiedź - czy pies może być tak silnie związany z opiekunami, że może reagować na ich stres? Quote
yuki Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Mnie się wydaje , że coś w tym jest. Moja psica gdy np. płaczę, jestem podenerwowana, przychodzi do mnie tuli się , kładzie głowę na moich kolanach. Czasem jednak gdy kłócimy się chociażby z chłopakiem to woli pójść "do siebie" niż brać w tym udział I wiem , że to dla niej stres. Nie spotkałam się jednak z czymś takim , że pies przejmuje stres od właściciela i ma ostrą biegunkę. Nie mogę Wam nic innego doradzić jak tylko to, byście sami przestali się stresować tak mocno w obecności psiaka, skoro tak to na niego działa. Trochę trudno, ale to tak jak z małym dzieckiem . Poczekaj jeszcze na opinie mądrzeejszych tu ode mnie. Quote
karjo2 Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Na poczatek, jak sie zajmowac szczeniorem w domu, co z nim robic: Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii Co do biegunki, nie jest przypadkiem tak, ze zabiegani, zajeci, to pies dostaje rzadziej porcje, mniej wychodzi na spacery? W tym wieku to powinny byc 4 posilki dziennie, kilka godzin spacerow/szkolenia/socjalizacji. Moze tez byc dosc wrazliwy psiak, mocno reagujacy na podniesione glosy, inna intonacja, zachowanie, mimowolne traktowanie domownikow i szczylka. Przytulanie akurat niekoniecznie jest przyjemnoscia dla niego, znaczniej lepiej odpracuje stres robiac cos z Wami, uczac sie nowych rzeczy. Do tego przemyslalabym sposob zywienia, ograniczenie tylko do suchego wyjalawia uklad pokarmowy, powoduje rozstroj, gdy szczeniak nawet przypadkiem cos innego zje. Moze warto urozmaicac mu diete miesnymi koscmi, jogurty, sery, jajko, moze warto poczytac o karmieniu surowizna - barfie? Quote
anellk.lk Posted September 9, 2009 Author Posted September 9, 2009 to, że zabiegani i zajęci...trudno dzisiaj znaleźć człowieka, który nie spełnia tych kryteriów... pracę ustawiliśmy w ten sposób, że pies dostaje trzy razy dziennie posiłek, zawsze o określonych porach, mimo sytuacji sterującej, pies jest członkiem naszej rodziny i jego dobro stawiamy na pierwszym miejscu, co do przytulania - sam się tego dopomina. Sposób żywienia jest kontrolowany przez weta, ponieważ pies jest uczulony na nabiał, maki i kasze. Na szczęście nie odmawia warzyw i owoców, tym uzupełniamy witaminy. Oprócz tego dostaje bephar calcium (chyba tak to się pisze). Zaznaczam, że nie ma możliwości żeby się zatruł. Quote
taks Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Pies potrafi znakomicie odczytać nastrój człowieka i jego emocje. To sprawa znana , dowiedziona i potwierdzona na wielu przykładach. I nie da się psa "oszukać" - określone emocje wywołuję w człowieku konkretne zmiany w fizjologii - inny zapach, inną motorykę, inny tembr głosu. To nie przypadek że psy częściej atakują człowieka który się ich boi. Nawet jeśli wydaje ci się że jeśli nie uciekasz, nie krzyczysz itd to skąd pies ma wiedzieć że "w środku" umierasz ze strachu - a jednak. Po prostu strach zmienia twój zapach, napięcie mięśni i pies czyta to jak w gazecie. Stres też dla psa "pachnie" i jest widoczny i słyszalny. Dla malucha jesteście stadem - skoro "stado " jest podenerwowane i zaniepokojone to w zupełnie naturalny sposób dzieciakowi się to udziela. Tym bardziej , że w tym okresie rozwojowym szczeniak nie stara się sam ocenić przyczyny i rozmiarów zagrożenia tylko poprzez obserwację zachowań "starszych" kopiuje ich emocje. Fakt że "trzyma się " blisko potwierdzałby niepokój i niepewność. A biegunka, spadek apetytu nawet wymioty mogą byc także na tle nerwowym Quote
iza Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 O żywieniu najlepiej poczytać samemu (tak jak radzili pocztaj o BARFie). Weci czesto sprzedają karme, bo mają z tego prowizję (ta z największą prowizja jest najlepsza wg nich!!!!):diabloti: Bardziej prawdopodobne wydaje mi sie, ze biegunka jest od zywienia a nie od stresu ale nie wykluczam tego drugiego . Quote
isabelle30 Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 pies to najlepszy barometr nastrojow czlowieka na swiecie. wie ze jest ci zle jeszcze zanim ty do tego dojdziesz, a co do biegunek.... to co dla jednego jest dobra markowa karma z wysokiej polki, dla innego jest zwyklym chlamem. dla mojego kazda sucha to najgorsze g. funkcjonuje tylko dobrze na jedzeniu gotowanym przygotowywanym przeze mnie lub na surowiznie (ale nic rozmrozonego wiec barf w kostkach odpada ) szukaj odpowiedniejszego jedzenia. a napisz jeszcze czy ma jakis zapach z pyska? (oprocz zapachu krwi, z tego co zrozumialam pies jest wlasnie w trakcie wymiany mleczakow na stale) Quote
anellk.lk Posted September 9, 2009 Author Posted September 9, 2009 hmm... karmy nie mam polecanej przez weta, tzn, on mi jej nie sprzedał czy coś w tym stylu, wypróbowałam kilka karm i tylko po tej nie ma łupieżu czy sensacji żołądkowych, co do zapachu z pyska, nic, faktycznie leciutko krwią czuć, ale jest aktualnie nieco szczerbaty więc to normalne... faktycznie wygląda na to, że biegunka to nasze nerwy i jego reakcja, ech, ciężko będzie, ale faktycznie musimy się bardziej pilnować przy nim, po co maluch ma się denerwować. pozdrawiam i dziękuję za wszelkie opinie :) Quote
karjo2 Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Moze sie nalozyc i stres i niedokladnie pogryzione jedzenie, przy obolalych dziaslach suche to nic przyjemnego. W efekcie moze wyjsc przeciazenie malego zoladka. Quote
puli Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 anellk.lk napisał(a): Jednak pewien schemat się powtarza, nasz stres = pies nie odstępuje mnie na krok, chodzi za mną wszędzie, nie mogę sama być w pokoju bo piszczy pod drzwiami, pcha się na kolana... [............] Proszę o odpowiedź - czy pies może być tak silnie związany z opiekunami, że może reagować na ich stres?Sama sobie odpowiedziałaś. Dla szczeniecia w tym wieku jestescie całym swiatem. Wasz stres i napiecie to dla niego koniec swiata. Straszny i niezrozumiały kataklizm. anellk.lk napisał(a): Sposób żywienia jest kontrolowany przez weta, ponieważ pies jest uczulony na nabiał, maki i kasze. Na jakiej podstawie stwierdzono uczulenie?:razz: Drapanie? Łysienie? Biegunki? U psa w tym wieku trzustka nie jest jeszcze rozwinieta i nie wytwarza wszystkich enzymów. Zreszta nawet dorosłemu psu wprowadza sie wszystkie nowosci do diety powoli i stopniowo aby uniknac sensacji trawiennych.. Zreszta nabiał maki i kasze psu do szczescia potrzebne nie sa - podstawa psiego menu to bialko zwierzece (mieso) i błonnik (warzywa). Jezeli ktos chce podawac psu wypełniacze to najlepszy jest ryż (najlepiej przyswajalny ze zbóż) Jezeli juz koniecznie musi jesc sucha karme to podczas wymiany ząbków dawałabym namoczoną Quote
Beta&Czata Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Biegunka wywołana stressem jak najbardziej może wystąpić, nawet u dorosłego psa. Przykład z ostatniej niedzieli: mój syn złamał rękę na rolkach (był bez psa, z którym wcześniej był u nas na obiedzie). Pies bardzo czesto jest nam podrzucany, czasem na kilka dni, a ponadto przez 10 miesięcy mieszkali z synem u nas w trakcie zmiany mieszkania, więc wydawałoby się, że czuje się u nas jak u siebie i tak się zresztą zawsze zachowuje. Zero stressu. Pan przyprowadza, coś tam sobie tłumaczą, później wychodzi i jest ok. W zeszłą niedzielę syna zabrała karetka z ulicy, a my pojechaliśmy do niego do domu po Castę i rzeczy niezbędne w szpitalu. Już w samochodzie (innym - bo nie syna) sucz była zdenerwowana, siedziała tak jakoś skurczona. U nas w domu - po raz pierwszy nie przyprowadzona przez pana, tylko zabrana przez nas - zupełnie nie mogła się odnaleźć, mimo, że ma tu swoje posłanie, swoje zabawki, swoje jedzenie i moją Czatę, z którą są w znakomitych relacjach. Odmówiła jedzenia, nie chciała spać na swoim miejscu, tylko skuliła się w kącie, ciągle popiskiwała i w ogóle była masakrycznie smutna, a nad ranem dostała rozwolnienia, które trzymało ją do wieczora. Teraz jest już nieco lepiej, szczególnie po tym, jak "rozmawiała" z panem przez telefon:lol:. Widocznie jej wytłumaczył, co się stało i obiecał, że do niej wróci (robiła bardzo mądre miny, słuchając jego głosu). Quote
R&M Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Tu nie tylko stres odgrywa rolę w zachowaniu psa. Oczywiście mu też się udziela twoje samopoczucie ale pogłębiasz problem zachowując się inaczej niż kiedyś. Napisałaś, że po przeprowadzce zaczęłaś więcej czasu mu poświęcać, uwagi- taka zmiana otoczenia, twojego samopoczucia i zachowania nie dobrze odbija się na piesku. Jest poddenerwowany i uczy się, że w nowej sytuacji ma być całkowicie zależny od Ciebie. Dlatego proponuję powrócić do poprzednich zwyczajów. Wyznaczyć pory na zabawy, spacery i twardo się ich trzymaj. Zostawiaj go z początku na krótki czas samego z jakąś zabawką lub przysmakiem. Jeżeli będzie grzeczny nagrodź go gdy wrócisz. Gdy robi się natarczywy odwróć się i pokaż że kończysz taką zabawę. Możesz wykorzystać też jego potrzebę kontaktu na naukę przydatnych rzeczy, które dla niego będą zabawą i okazją do kontaktu z właścicielem, np przynoszenie kapci, gaszenie światła.. pomysłów jest dużo, trzeba mieć tylko wyobraźnię;) Popieram wcześniejsze wypowiedzi. To taka mała rada od nas. Daj znać o postępach:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.