Katerinas Posted May 10, 2005 Posted May 10, 2005 Pytanie do briardziarzy :) Tak jakoś mnie to zaciekawiło... Briardów podobno nie strzyże się. Strzyżenie powoduje nieodwracalne uszkodzenia struktury włosa. Ale jakie? Czy ktoś z Was spotkał kiedyś strzyżonego briarda? Jak ta sierść odrasta? Czym się różni? Quote
caterina1 Posted May 10, 2005 Posted May 10, 2005 Wydaje mi się ze to zależy od cięcia bo można psa ogolić na "0" i wtedy odrastająca sierść jest mieksza i bardziej podatna na kołtunienie. Można też tylko podciąć końce kiedy są bardzo zniszczone ( tak jak u ludzi) wtedy sieść jest barziej zdrowsza - ja tak zrobiłam u mojej Vici pierwszy raz chyba ze dwa lata temu.Vicia miała bardzo zniszczony włas wisiały jej na tułowiu pojedyńcze długie włosy, moja kumpelka{ psi fryzjer} poprostu wyrównała jej kłaczki. Następny raz zrobiła to rok temu gdy moja Vicia po szczeniakach straciła włos. Przycieła jej tu i uwdzie i teraz Moja psinka wyglada rewelacyjnie. Widać ze włos jest bardziej zdrowy i zadbany,a gdy ja czeszę mam minimalna ilość połamanych włosów na podłodzę. Ale wiesz są rózne teorie na ten temat. Jak zrobię nowe zdjecia Vici to wstawie tu dla porównania. Sama zobaczysz efekt. :D Quote
Katerinas Posted May 10, 2005 Author Posted May 10, 2005 caterina1 napisał(a):Wydaje mi się ze to zależy od cięcia bo można psa ogolić na "0" i wtedy odrastająca sierść jest mieksza i bardziej podatna na kołtunienie. Można też tylko podciąć końce kiedy są bardzo zniszczone Chodziło mi o przycięcie briarda tak, jak wyglądają szczeniaki. Taki alfik. :wink: caterina1 napisał(a):Można też tylko podciąć końce kiedy są bardzo zniszczone ( tak jak u ludzi) wtedy sieść jest barziej zdrowsza - ja tak zrobiłam u mojej Vici pierwszy raz chyba ze dwa lata temu.Vicia miała bardzo zniszczony włas wisiały jej na tułowiu pojedyńcze długie włosy, moja kumpelka{ psi fryzjer} poprostu wyrównała jej kłaczki. Nie wiedziałam, że tak można :) Jak dużo tniesz? caterina1 napisał(a):Jak zrobię nowe zdjecia Vici to wstawie tu dla porównania. Sama zobaczysz efekt. :D Chętnie zobaczyłabym jak Vicia wygląda po takim cięciu :) Quote
caterina1 Posted May 11, 2005 Posted May 11, 2005 Cięte miała tak ok.5 cm. włosa na całym ciele,co odświerzyło włos i sprawiło ze jest zdrowszy. Katerinas chcesz ciachnąc swoją dziewczynkę ?? Quote
Katerinas Posted May 11, 2005 Author Posted May 11, 2005 Nie caterina - broń bosze... Po prostu ostatnio byli u nas znajomi (nie psiarze) i zaczeli wypytywać o Gajkę. Między innymi padło pytanie, dlaczego jej nie strzyżemy i dlaczego briardów się nie tnie. Powiedziałam im to, co wyczytałam z książek. Czyli, że strzyżenie powoduje nieodwracalne uszkodzenia struktury włosa, i że włos odrasta około 2-3 lat. Ale nie potrafiłam powiedzieć jakie są te niedwracalne uszkodzenia, jak ta sierść odrasta i czym się różni. Stąd moje pytanie tu na Forum, do Was zajmujących się briardami :) Z drugiej strony dzięki Tobie dowiedziałam się, że mogę Gajce podciąć włos, co może odświeżyć i sprawić że sierść będzie zdrowsza. Gajka ma chore nerki, brała leki, teraz leki osłonowe. Wszystko to, plus niezbyt dobra morfologia ma wpływ na jej sierść... :( Być może takie lekkie 5 cm podcięcie odświeżyłoby ja troszkę :roll: Sama nie wiem... A wracając do strzyżenia briardów, to naprawdę tylko moja ciekawość. :) Bo śmiesznie musi wyglądać dorosły briard z sierścią taka jaką mają szczeniaki :wink: Quote
tunio Posted May 11, 2005 Posted May 11, 2005 Katerinas napisał(a): Bo śmiesznie musi wyglądać dorosły briard z sierścią taka jaką mają szczeniaki :wink: Znam jednego takiego pana w typie briarda,ktory zostal obciety na szczeniaka.Nie wygladal smiesznie tylko bardzo sympatycznie i jak mis-pluszak :wink: Quote
Katerinas Posted May 11, 2005 Author Posted May 11, 2005 [quote name='carragan'][quote name='Katerinas'] Bo śmiesznie musi wyglądać dorosły briard z sierścią taka jaką mają szczeniaki :wink: Znam jednego takiego pana w typie briarda,ktory zostal obciety na szczeniaka.Nie wygladal smiesznie tylko bardzo sympatycznie i jak mis-pluszak :wink: carr - Śmiesznie miałam właśnie na myśli sympatycznie :D Taki alfik :D Ja bardzo lubiłam tą szczeniacką sierść Gajki :D Quote
sota36 Posted May 12, 2005 Posted May 12, 2005 Widzialm briarda uzytkowego (Francja, policja), ogolonego na 2-3 cm chyba - pierw nie poznalam, ze to ta rasa!!! Wygladal... dziwnie. Ale fajnie, jak sie czlowik przyzwyczail, ja jednak Gutka nie bede obcinala. Quote
PannaMinCzin Posted May 21, 2005 Posted May 21, 2005 Włos sam w sobie po ostrzyżeniu nie odrasta w gorszym gatunku. Ale prawda jest że sierść wtedy wydaje bardziej miękka. Podszerstek odrasta szybciej niż twardy włos okrywowy, i ma większą zdolność do filcowania a wtedy wydaje sie ze cała szata jest w gorszym gatunku i trudniej ją utrzymać w dobrym stanie :) Quote
coztego Posted May 23, 2005 Posted May 23, 2005 A co zrobić z briardem z bardzo zniszczoną sierścią? Ja własnie myślałam, ze najlepiej by było obciąć na krótko i pozwolić zarastać na nowo, bo nie wiem czy jest szansa, że taki zniszczony włos się odbuduje? Jak wiecie mieliśmy briardzicę w schronisku, bardzo zaniedbaną. Wczoraj pojechała do swojej nowej rodziny... Może macie jakieś rady, jak odbudować futro? Zajrzyjcie do topiku o Briardzicy w schronisku, nowa właścicielka już przyszła na Dogomanię :D Quote
PannaMinCzin Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 Jeśli jest cierpliwa i grzeczna to można spróbować rozczesać (chociaż z tego co czytalam to czarno to widzę :lol: ) Myśle że jednak lepiej ostrzyc i zaoszczędzić "cierpienia" suni, włos u briarda odrasta dosyć szybko więc już na zimę będzie się cieszyć nowym futerkiem. Ze zdjęć wynika że i tak szata jest dosyć skąpa więc Gaja nie powinna odczuć dyskomfortu że straciła włoski :D, a nowa szata na pewno odrośnie równiejsza. Tylko trzeba pilnować żeby nie porobiły sie od nowa kołtuny, a więc czesać czesać i jeszcze raz czesać... :wink: :lol: Quote
anija Posted June 16, 2005 Posted June 16, 2005 My się chyba ostrzyżemy. Znalazłam już panią pod Warszawą, która zrobi to za 70 pln, widziałam też efekty jej pracy - bobtail znajomych wygląda cudnie. To chyba ostatni dzwonek, żeby pies owłosiał z powrotem do zimy. Zastanawiam się tylko co z psychiką. Może przesadzam, ale spotkałam kiedyś w lecznicy ludzi z ogolonym briardem, którzy powiedzieli, że dla ich psa to była truma - nie chciał wychodzić z domu po strzyżeniu (3mm), unikał kontaktów z innymi psami itp. Nie wiem czy to możliwe, więć jeśli ktoś z was posiada wiedzę w tym temacie, to proszę o radę. A może właściciele tego psa nas czytają? Biszkopt ma 5 lat i nigdy ne był strzyżony. Quote
anija Posted June 16, 2005 Posted June 16, 2005 DużyCP dzięki za info. Myśmy już raz popełnili grzech zaniedbania i kosztowało to 300 pln :o Teraz nie jest żle, mamy tylko małe kołtunki na łapach przednich (w ogóle czesanie tych łap to DRAMAT), ale ja myślę o czym innym. Od jesieni mieszkamy pod Wa-wą, a tutaj lasy, jeziorko-bajorka, chaszcze, no i kleszcze. Po prostu tak sobie myślę, że łatwiej wysuszyć i sprawdzić stan kleszczy na bardziej łysym psie. No i my się nie wystawiamy, i natury też takiej salonowej nie mamy co by chodzić tylko na smyczy i leżeć na łóżeczku. No i jest ból... Sprawdzę w każdym razie na tej stronie co mi podałeś :wink: Quote
madzia20sosnowiec Posted June 17, 2005 Posted June 17, 2005 no własnie, jak pisała natalia (coztego) to ja mam gaję...osobiście postanowiłam że nie będę gajce scinac całej siersci na krótko (poniewaz gaja miala kołtuny i nie wszsytkie mozna było wyczesac poszły w ruch nozyczki i zostało kilka placków...)teraz codziennie ją rozczesuje, staram się dobrze karmic (po 3 tygodniach wydaje mi się ze są efekty,siersc jakby bardzej gęsta i lśniąca, ale nadal rózni się jeszcze od takiego typowego brairda) i daje witaminki wzmacniające i w ciągu miesiąca od kiedy jest gaja u mnie była już kąpana 2 razy (wprawdzie byłt to 2 rózne szampony-przeciw robalkom i drugi przeciwswiądowy,bo gaja miala zapalenie skóry na łapkach) i teraz jak znów zrobi się cieplej planuje kąpiel juz w szamponie ukierunkowanym na siersc... mam zdjęcia, ale ktoś musi mi je pomoc wystawić :lol: taka sierotka ze mnie :evilbat: Quote
caterina1 Posted June 21, 2005 Posted June 21, 2005 Prześlij mi na emaila to je tu wstawie. I pomiziaj Gajkę odemnie :) Quote
madzia20sosnowiec Posted June 21, 2005 Posted June 21, 2005 no nie ma sprawy caterina1 :wink: a moze wy mi podpowiecie po zobaczeniu zdjec gajki co z nią robić?nie wiem, czy bedzie widać, ale gaja ma bardzo odstające żebra...nie wiem czy jak jej nie zetne, czy nie bedzie śmiesznie wygladać... :-? czekam na wasze opinie :lol: Quote
mama Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 Info ad ogolonego briarda Znajomi mieli sprawę sądową przeciwko właścicielce hotelu dla psów, szkoleniowca jednocześnie oraz fryzjerce, bowiem oddali przepięknie porośniętego briarda na 3 dni do psiego hotelu i skorzystali z usług psiego fryzjera w zakresie wyczesania Pies, potomek Hip Hopa został przez "psią fryzjerkę" ogolony do gołej skóry, bez zgody właścicieli. Szok dla psa termiczny, psychiczny uraz, pozacinana skóra. Należało chronić go przed słońcem ale i przed wilgocią i chłodem. Właściciele wydali majątek na odbudowę włosa, który rzeczywiście na łapach stał się bardziej miękki, ale dalej obfity. Nie polecam drastycznych "cięć" ale można np. wyrównać włos, albo troszkę skrócić dla poprawy jakości końcówek. Zwłaszcza, gdy pies tak jak mój bardzo często goni po chaszczach i polach, moczy się w każdej nawet najmniejszej kałuży Quote
anija Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 Czyli podciąć tak jak było wcześniej podnoszone ok 5 cm. Ale to trzeba zrobić jakoś tak równomiernie żeby były proporcje, chyba u fryzjera? Quote
mama Posted June 24, 2005 Posted June 24, 2005 jeśli nie czujesz sie na siłach bo np. pies wystawowy to możesz to zrobić u psiego fachowca ale możesz też spróbować sama pozdrowienia Quote
madzia20sosnowiec Posted June 25, 2005 Posted June 25, 2005 hihi dziekuje caterina1 a dzisiaj kąpałam moją potworzycę :evilbat: cholera mała pokazała dzisiaj że kocha wodę a zwłaszcza...kałuze... :lol: żałuje że nie miałam kamery, normalnie mielibyście widok :lol: dlatego dzisiaj była obowiązkowa kąpiel... 8) a jaka czyściuchna dziewczyna i jaka puszysta...chciałoby się ją kąpać codziennie :wink: Quote
Madziara Posted July 7, 2005 Posted July 7, 2005 Ja osobiście dwa razy strzygłam briarda - jednego na wyraźną interwencję lekarza weterynarii, drugiego spowodu "kaprysu" właścicieli. Anie jeden ani drugi nie przeżył specjalnego stresu, nie miał szoku termicznego, wręcz przeciwnie - odżyły. Myślę, że to kwestia psa, lub jego odbioru przez właścicieli. A co do sierści - no cóż, lepiej czasami zgolić na zero, niż czekać aż pies odparzy sobie skórę. Quote
LALUNA Posted July 13, 2005 Posted July 13, 2005 A ja wczoraj czesałam lhasa apsu, a właściwie jak od kilku lat usiłowałam. I powiem ze wolałabym go ostrzyc. Pies ciągle ma filce ( gryzie właścicieli wiec go nie czesza), a ja odwalam syzyfowa robotę koleżeńska raz na dwa miesiace. Tylko za pierwszym razem udało mi sie przekonać do obciecia - po osmiu godzinach rozczesywania, kiedy pod filcem wyrosły dwa ropnie z czego jeden trysnał w twarz właścicielce a pies i tak wyglądał jak osiem godzin wcześniej. Niestety od tego czasu maż kolezanki stawia veto, tak jak wczoraj kiedy rzekł " ze wstydziłby się wyprowadzać takiego łysego psa bo bozia mu dała długi włos". No i znowu wyszło ze ważniejsze jest samopoczucie właściciela. I patrzac na psa, stwierdziłam że jakbym nie miała czasu, to wolałabym psa ładnie ostrzyżonego i schludnego niż skołtunionego, wyczesanego powierzchu i meczonego co dwa miesiace. Jutro ide dalej go czesać :evil: Quote
LALUNA Posted July 14, 2005 Posted July 14, 2005 Madziara napisał(a)::klacz: GRATULUJĘ SAMOZAPARCIA! POWODZENIEA Dzięki, ale raczej trzeba mi wstawiennictwa "tam wyzej", aby zmienić podejscie niektórych właścicieli. Aby zrozumieli ze skoro bozia dała rozum człowiekowi to po to aby go też uzywał :cry: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.