Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie chcę być złym prorokiem, ale skoro podano suczkom sedalin, to pewnie planowana trasa była ciut dłuższa.....Mnie przychodzi do głowy tylko wielka przyjaciółka dra Klamgele - pani Ewa B.... Ale jesli tak, to pewnie juz po sukach....Dowody trzeba niszczyc, prawda, panie "doktorze"?
A swoja droga, on nie miał prawa nie wydać Wam tych psiaków - wszak dawałyście im domy...

Posted

gagata napisał(a):
Nie chcę być złym prorokiem, ale skoro podano suczkom sedalin, to pewnie planowana trasa była ciut dłuższa.....Mnie przychodzi do głowy tylko wielka przyjaciółka dra Klamgele - pani Ewa B.... Ale jesli tak, to pewnie juz po sukach....Dowody trzeba niszczyc, prawda, panie "doktorze"?
A swoja droga, on nie miał prawa nie wydać Wam tych psiaków - wszak dawałyście im domy...

Mamy potwierdzenie, że sunie trafiły do Celestynowa.

Tanitka dała nam znać ;)

Posted

Zobaczcie jaka Rusti jest prześliczna :loveu:




Lauro :loveu:

Zmień proszę troszkę pierwszy post.
Niech już ten wątek pozostanie tylko dla Rusti ( Rasty jak ją nazwała moja córka od rastafarianki ) :evil_lol:

Posted

Laura- dziś-rozmawialysmy z Coronaaj o waszych psach i transporcie kilka min. -jest zajęta mocno w najbliższe dni- a transport moglby być nie wczesniej niż od środy.Resztę napiszę Ci na gg -zaraz .
Ale te obie sunie są piekne ....Obie-Lady i Rusti ....:loveu::p

Posted

Olga wiesz co tutaj to zależy od Negrii ( u której obecnie jest Rasti )i Magdy , któa ma po sunie wyjechać . Nie będę też ukrywała , że Magda która zabiera sunię na DT już ma pewnie tak namotane w głowie , że nie zdziwiłabym się gdyby wreszcie mnie opierniczyła bo wiozę do niej sunię już jakiś czas i wciąż przekłądam transport . Rozumiem , że nie każdy może jechać już teraz to normalne .

Dobrze poczekamy co powie Negrii ale umawiałyśmy sie na DT max do niedzieli , zobaczymy też jak ustosunkuje się do tego Magda .

Transport ma być : Warszawa - Chodzież 397 km

Planowane połączenie Warszawa - Toruń 220 km
Toruń - Chodzież 180 km

To jedyne połąćzenie jakie mi przyszło do głowy .

Posted

Ja tylko pomagam na ile mogę i nie wiem, jak to dalej się ulozy wam dziewczyny.Przekazuję inf.a wy zrobicie, jak uwazacie -gdyby sprawa będzie już nieaktualna ,bardzo proszę -dajcie znać na maila albo zadzwoncie i powiadomcie Coronaaj, żeby nie komplikowac jej planow choćby.
Laura -na wszelki wypadek podeslij cioteczce Coronaaj linki z psami i trasy,żeby miala pod ręką .

Posted

Sunia może zostać u nas do środy.;)
Więc jeżeli Magda mimo tych licznych kołomyj z terminem jeszcze poczeka kilka dni - nie ma sprawy.

Rusti czuje się bardzo dobrze.
Wczoraj i dziś byłyśmy u weta na oględzinach posterylkowych.

Trzeba często przemywać szew rivanolem.
Została zszyta na okrętkę. Faldy skóry zachodzą na siebie i w tym miejscu powstało zgrubienie, które jest dla suni bolesne.

Dużo śpi.

To pies prawie idealny. :loveu:




Posted

gos napisał(a):
Witam,

Chciałabym wpłacić parę groszy na Rusti. Od kogo mogę dostać numer konta?

Pozdrawiam


oooooo, Dziękujemy przepięknie :loveu:

zaraz wyślę Ci nr konta na pm

Napisz proszę w przelewie swój Nick , dobrze? :lol:

Posted

Zaglądamy ,zaglądamy do Rusti :p .Pięknie oba psy wyglądają i bawią się -są super. Piękne to jest ! Aż serce się raduje na takie szczęsliwe widoki i szczęsliwe psy.:p:loveu:

Posted

olga7 napisał(a):
Zaglądamy ,zaglądamy do Rusti :p .Pięknie oba psy wyglądają i bawią się -są super. Piękne to jest ! Aż serce się raduje na takie szczęsliwe widoki i szczęsliwe psy.:p:loveu:


ha ha ja mam w domu jeszcze trzeciego pieska, 15-to letniego staruszka.
Tylko on już stary tetryk jest i trzeba go izolować od tej rozwydrzonej młodzieży :evil_lol:

Posted

Negrii dziękuję za fotki . Rusti vel Rasta jest wspaniałą sunią , taka kochana kundliczka :loveu:

Ucałuj ją ode mnie proszę , szepnij do uszka że o niej pamiętam i że pojedzie do najlepszego domku na Ziemi :)

Posted

Wprawdzie Rusti vel Rasty nie miałam jeszcze okazji poznać, ale o drugiej panience ze zdjęć - Miśce - mogę powiedzieć, że to dogoterapeutka :loveu: Mam na tymczasie sunię, jeszcze lękliwą. Dziś na spacerze Miśka zaczepiała to moje przestraszone. Zaczepiała tak długo i tak fajnie sobie ganiała, że moje przestraszne Słonko się "odstraszyło" i w efekcie, na koniec spceru ganiało z Miśką po lesie. Normalnie wdzięczna Miśce jestem bardzo :loveu::loveu::loveu: A ten tetryk piętnastoletni :evil_lol: siłą rzeczy uczył moje przestraszone, że jak duże szcezka, to wcale nie znaczy, że zrobi krzywdę :diabloti: Tak więc rezydenci Negri są psimi teraputami dla bojącej się innych psów i szczekania suni :loveu::loveu::loveu:

Posted

Dziś rano byliśmy na spacerze w konfiguracji:
Miśka - Rusti
Tetryk chodził sam :evil_lol:

Miśka (Jożin z Bażin) bardzo zachęcała Rusti do gonitw, ale nie odpięłam Rusti ze smyczy, bo boje się, że przepadnie :shake:.
Rusti jest u mnie do środy, więc Margo:loveu: mam nadzieje, że zaprezentuję Ci panienkę.

No i mam chyba bardzo chwytliwy tytuł do ogłoszeń dla Rusti:
"Rusti - pies, który nie lubi kiełbasy" :evil_lol:

Rusti dostaje antybiotyk, więc pomyślałam, że najłatwiej będzie podać go wciśnięty w plasterek kiełbaski.
Moje psy tak jedzą lekarstwa, połykają kiłbę w locie i nawet nie wiedzą, że coś tam ukryłam.;)

A Rusti nieeeeeeee, ona musi powąchać plasterek z każdej strony a potem długo, długo lizać a dopiero wtedy jednym kłem łaskawie zawadzić i memle ten plasterek tak długo, że odcedzi lekarstwo i je wypluje:diabloti:

Lekarstwo więc trzeba zmiażdżyć i przemycić jej jakoś inaczej.

Rusti już się do nas przywiązuje.
Liże nas po rękach, przytula :loveu::placz:
Staje na tylnych łapach i wdrapuje się na nas prosząc o głaski i przytulanki.
Jest rewelacyjna i zasługuje na najlepszy dom.

Rana po sterylce goi się.
Miejsca na uszach wygryzione przez muchy robią się jasne, czyli też się goją.:p

Posted

A gdyby taka konfiguracja domowo-spacerowa mogła pozostać u Was na stałe ,to Misia mialaby z kim szaleć w domku i na spacerkach a Tertyk mialaby spokoju więcej i też bylby z tego zadowolony pewnie ..I wszystkie trzy psy bylyby zawsze szczęśliwe ...;):razz:...
Co do leków -my najczęsciej podajemy tabl. /cale lub zmiażdzone/ w pasztecie/pasztetowej -latwiej jest przemycić ,bo pies na ogół to prędko łyka -lek trudniej wyczuć w takiej miękkiej masie ..chyba ,że psa trudno przechytrzyć ..:razz:to wtedy rozduszona ,gotowana wątróbka drobiowa -jest tak nęcąca ,że psy łykają natychmiast ...

Posted

Dziś na porannym spacerze Rusti ganiała po lesie bez smyczy.
Jest bardzo posłuszna, przybiegała na moje przywołania i rozkosznie kręciła doopką.
Goniła za Miśką i fajny był to widok. Ruch jej się przyda bo tłusta jest jak parówka.:evil_lol:

W nocy wyzwoliła się ze swoich zielony gaci i trochę rozlizała to, co już tak ładnie zaczęło się goić :mad:

Olga7 - bardzo Ci dziękuję za rady, jak podawać jej tabletki. Ulepiłam kulkę z pasztetu kieleckiego, wsypałam tam rozdrobniony proszek i pochłonęła całość w sekundę :multi:
Rusti nie może u nas zostać na stałe. Bardzo żałuję, a najbardziej chyba moja córka :-(

Posted

Bezdomne psy na ogół przebywają w schroniskach, azylach lub przytuliskach. Ale są również tak zwane miejsca przerzutu, w których umieszczane są psy porzucone, niechciane schwytane na ulicy i w lasach.
Tam, całkowicie pozbawione opieki oczekują na rozstrzygnięcie ich losu. Te, które mają więcej szczęścia zostaną umieszczone w schronisku, gdzie znajdą choć miskę jedzenia.
Ale wiele z tych psów zostaje odwiezionych w nieznane, gdzie ginie po nich wszelki ślad.
Transport do miejsca przeznaczenia jest przerażający. Psy pod wpływem środków usypiających, nieprzytomne, wleczone po ziemi za ogony, wrzucane są jak worki jedne na drugie do furgonetki. I w taki sposób wyruszają w drogę, być może ostatnią.

Rusti przebywała właśnie w takim miejscu przerzutu. Tam wypatrzyła ją wspaniała osoba, która spojrzała w jej oczy i obiecała ratunek.
Sunia została zabrana z tego strasznego miejsca w ostatniej chwili. Zamieszkała „kątem” u pewnej rodziny czyli w domu tymczasowym, gdzie odzyskała spokój i znalazła opiekę.

Rusti jest młodziutka. Ma około półtora roku.
Jest przymilnym pieskiem i bardzo posłusznym. Uwielbia być głaskana i bardzo wdzięcznie prosi o zainteresowanie. Kładzie się na stopach człowieka, zadziera głowę do góry by po chwili położyć się na plecach i poddać brzuszek pod głaskanie.
Akceptuje inne psy, potrafi się z nimi bawić i nie wszczyna awantur. Kotów nie lubi.
W obecności małych dzieci zachowuje się spokojnie. Pozostawiona sama w domu nie demoluje mieszkania, śpi i spokojnie czeka na powrót opiekunów.
Ładnie chodzi na smyczy i umie zachować czystość w mieszkaniu.
Nie jest hałaśliwa, nie szczeka bez powodu. Doskonale znosi ruch uliczny i jazdę samochodem.
Może zamieszkać zarówno w bloku jak i w domu z ogrodem.
Stan zdrowia Rusti jest bardzo dobry. Została wysterylizowana i odrobaczona.

Prosimy o dom dla tej sierotki.
Niech po czasie tułaczki nastaną dla niej już tylko pogodne dni u boku kochającego człowieka.

Kontakt w sprawie adopcji:
0-500-119-660
mail dw_dorota@yahoo.pl

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...