Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Margo05 napisał(a):
Negri, no wiesz, to Ty nie masz kucyka pod ręką, żeby sprawdzić jak Rusti reaguje? I co to za hotelik, że kucyka nie ma :crazyeye: :roflt::roflt::roflt:


Kurcze kucyka nie mamy, to pierwsza taka sytuacja:crazyeye: ale zastanawiamy się nad kotem do testów;)

Posted

No nie, zupełnie nie przygotowany hotelik :crazyeye::crazyeye::crazyeye: musicie się jeszcze zaopatrzyć w węża, kameleona, papugi, fretkę, ostronosa, świnkę wietnamską, gekony i inne jaszczury, no i szczurki, chomiczki, króliki miniaturki... :roflt::roflt::roflt:

Posted

megii1 napisał(a):
A ja wam powiem, że uważam że ta suczka ze zdjęć to może być Rusti:cool3: To samo umaszczenie pyska i szczególnie ogona - ogon dla mnie identyczny. A poza tym dam wam przykład. Mam swoją osobistą suczkę Megi. Kiedy miała kilka, nawet kilkanaście miesięcy była wiotka, szczuplutka wszedzie, miała klapnięte uszka. Teraz wyglada jak klocek mimo że jest na karmie odchudzajacej i zmieniła się nie do poznania. Dla mnie to jest Rusti - i te oczy:loveu: Rusti jak nic. A oto fotki z dzisiejszego spacerku:



Megii:loveu:
Zabiłaś mi wielkiego ćwieka ;)

Dla mnie decydujące sa uszy, które u obu suń są zupełnie inne.
Ale teraz tak sobie pomyślałam, że te uszy u Rusti tak mogły wyglądać gdy była młodsza.

Jutro zadzwonię do Pani i jeszcze porozmawiam.

Posted

Na zdjęciach , które podesłałą ta Pani widać , że sunia jest młodziutka i faktycznie po za uszami wszystko jest idento ... qrcze może te uszy z wiekiem zmieniły położenie z bocznego klapnięcia na takie do przodu;) . Tylko , że do klamki psy z okolic Tarczyna to chyba raczej nie trafiają ale kto wie dokad macki tego !@@$%% sięgały .:angryy:

Co do kotów to ja zdecydowanie upierałąbym się na dłuższy test z kotem oczywiście nie taki , żeby kot wydrapał oczko naszej Rustusi albo Rustusia capnęła kotka . Z infromacji Negri wynikało , że Rusti nie lubi kotów dosc mocno . Bywa też tak , że jednego psa da sie przyzwyczaić do życia z kotem a razcej kotami dwoma a inny po niedługim czasie zaakceptuje kociambry . Tylko trzeba umieć odróżnić kiedy jest to agresja a kiedy tylko puste szczekanie połączone z merdaniem ogona .

W mojej adopcyjnej przeszłości była sunia Taurunia , która nienawidzi kotów a najlepsze jest to gdy ją zawieżliśmy do domku chętnego na adopcję i weszliśmy na ogród to były tam koty i Taura nic olała temat a my wyjechaliśmy po około 5-10 minutach telefon , że Taura niemal próbuje wejść na drzewo w celu złapania kota i faktycznie gdy wróciliśmy to ona cały czas pilnowała kota na drzewie , skakała dwiema łapami i z sciekłościa szczekała więc zabraliśmy sucz , obecny domek jest bez kotów ale Taura nadala neianwidzi kociambrów i jak widzi to głupieje.

Bardzo ważne jest też by koty miały obcięte pazury na przyjazd psa ponieważ przy spotkaniu może dojść do powaznych obrażeń koci pazur potrafi narobić wiele szkody a nowa Pani zapoznawac towarzystwo może mając Rusti na smyczy tak by nie byłą w stanie im nic zrobić jednak kot wtedy może trzepnąc łapą .:shake::shake:



Faktycznie ze zdjęć widac , że tamta sunia miała wspaniale spanie w łóżku to chyba dokąłdnie to czego Rusti potrzebuje w końcu mieszkając u Negri wygrzewałą dooopencje na wyrku :evil_lol:

Posted

Psiaki się zmieniają... ale najważniejsze, że Pani chce dać Rusti dom :)
Rusti - bądź grzeczna i nie morduj kotów.

Co do dyskusji jakie zwierzęta powinien posiadać hotelik - uśmiałam się do łez :evil_lol: Oprócz egzotycznych dodałabym jeszcze kozy i owieczki :)

Posted

Laura1108 napisał(a):

Faktycznie ze zdjęć widac , że tamta sunia miała wspaniale spanie w łóżku to chyba dokąłdnie to czego Rusti potrzebuje w końcu mieszkając u Negri wygrzewałą dooopencje na wyrku :evil_lol:


Rusti to przebiegła bestia.:loveu:
Miała posłanko u córki w pokoju. Zasypiała grzecznie na kocyku od Laury ale tak patrzyła "na dobranoc", że łatwo było się domyśleć że tylko czeka na moment aż zamkną sie drzwi od pokoju i będzie mogła wślizgnąć się na kołderkę.

Rano, gdy zastawałam ją na pościeli miała wzrok pt: "to nie jest tak, jak myślisz...".
:evil_lol:

Posted

Jestem umówiona na wizytę u tej pani z Tarczyna w środę przed południem. Jutro pani cały dzień w pracy, więc termin odpadał. Trzymamy kciuki, Rusti - wygląda na to, że Twój domek już bliżej niż dalej...
Co do możliwości znalezienia się Rusti w Wołominie u dr Klamgele - ten hycel miał przez kilka lat podpisaną umowę na odławianie bezpańskich psów z gminą Żabia Wola, to tylko parę kilometrów od Tarczyna.

Posted

dosia.wil napisał(a):
Jestem umówiona na wizytę u tej pani z Tarczyna w środę przed południem. Jutro pani cały dzień w pracy, więc termin odpadał. Trzymamy kciuki, Rusti - wygląda na to, że Twój domek już bliżej niż dalej...
Co do możliwości znalezienia się Rusti w Wołominie u dr Klamgele - ten hycel miał przez kilka lat podpisaną umowę na odławianie bezpańskich psów z gminą Żabia Wola, to tylko parę kilometrów od Tarczyna.


Niesamowite :shake: jak szerokie spektrum miał ten.....pan doktor :diabloti:

Posted

obraczus87 napisał(a):
Negri Skarbie :) zaraz przeleję na Twoje konto 100 zł. Z pieniędzy Zory zostało troszkę, dla Rusti pójdzie 100zł, jako że jest Jej Siostrą wołomińską :)

ooooo, to lubię :p

Dziękuję. :loveu:

Posted

Laura1108 napisał(a):
No to trzymamy kciuki za domek dla Rusti by okazał się wspaniały :)


Oby wypalilo i Rusti znalazla domec:cool3::cool3:zek, czekamy z niecierpliwoscia na efekty wizyty:razz::razz:

Posted

Domek zrobił na mnie jak najlepsze wrażenie - bardzo zwierzolubny. Śliczniusi jorczuś, dwa koty (Pani Ola - syjamka i starszy czarny dachowiec), świnka morska (zapomniałam jak ma na imię), koszatka (wdowiec - Pan Henio, jego żona, Pani Henia, odeszła jakiś czas temu za TM) - to menażeria domowa, w symbiozie żyjąca z dwoma fajnymi kilkuletnimi chłopaczkami i ich kuzynami. Wszystkie zwierzaki zadbane, przyjazne.Nawet świnka morska mnie nie obsikała, jak to świnki czasem mają we zwyczaju, tylko przytuliła się do rękawa swetra i zasnęła. Pani Natasza i jej siostra sprawnie zarządzające tym kramem, podczas gdy mąż zajęty prowadzeniem własnej firmy. Poza tym w budyneczku gospodarczym mieszka kucyk (wszedł "na miejsce" dwóch kóz, które tata pani Nataszy przywiózł kiedyś do domu, bo były zabiedzone i nikt ich nie chciał. Kozy robiły dużo szkody, więc znaleziono im dom u znajomwego, który ma duże gospodarstwo), a na odgrodzonej specjalnie w tym celu części posesji - dwie gąski (pani Nataszy nie lubią, gęgają na nią głośno, wolą jej tatę), parę kaczuszek i kurki. Ptactwo pełni funkcje ozdobne - jak wyraziła się pani Natasza: Te gąski tak ładnie wyglądają!
Rusti, będziesz miała mnóstwo "przyrodniego rodzeństwa". Bądź szczęśliwa, dziewczynko.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...